Podziału Mazowsza ciąg dalszy: Radom jako nowa stolica województwa

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (120) 09.09.2020
Podziału Mazowsza ciąg dalszy: Radom jako nowa stolica województwa

Dominika Kłosińska

Po krótkiej przerwie Prawo i Sprawiedliwość ponownie rozpatruje podział Mazowsza. Ta kwestia jest jedną z obietnic wyborczych prezydenta Andrzeja Dudy, jeszcze z programu z 2015 roku.

Wiele wskazuje na to, że próby PiS mogą niestety dojść do skutku. Jak mówił w środę europoseł z ramienia PiS Adam Bielan, podział Mazowsza jest nieunikniony. Podkreślał, że to rozwiązanie było już stosowane w wielu krajach, nie ma więc przeciwskazań aby zastosować je w Polsce. Podział ma sprawić, że różnice gospodarcze i rozwojowe zostaną wyrównane.

Podział Mazowsza – czy to ma sens?

Jak twierdzą politycy partii rządzącej, podział Mazowsza jako województwa jest nieunikniony, aby inne miasta na Mazowszu mogły się rozwijać. Adam Bielan, europoseł z ramienia PiS podczas swojej wizyty w TVP powtarzał, że Warszawa zasysa środki potrzebne do rozwoju, przede wszystkim środki europejskie. Inne miasta jak takie jak Radom, Siedlce, Ostrołęka, czy Płock cierpią również przy podziale środków. Sejmik Województwa Mazowieckiego sprzeciwia się zapowiadanemu podziałowi administracyjnemu.

Opozycja również jest zgodna, twierdząc iż taki podział przyczyni się do całkowitej dezorganizacji, utraty środków unijnych i utraty możliwości rozwoju regionu. Dodatkowo pojawiają się głosy, że PiS jedynie usiłuje zmienić werdykt wyborców, który dla partii był niekorzystny. Przeciwny jest również Adam Struzik, który od 19 lat jest marszałkiem Mazowsza. Twierdzi on, że główny i jedyny cel PiS to zdobycie większej władzy na Mazowszu. Jak dotychczas PiS w stolicy przegrywa, być może więc dlatego sięga po drastyczne środki i dąży do podziału województw.

Czy podział Mazowsza dojdzie do skutku?

Wiadomo, że pierwsze pogłoski o podziale województwa i kolejnych wyborów pojawiły się już w lipcu. Wtedy politycy PiS mówili o podziale, gdzie województwo warszawskie w składzie miałoby Warszawę i osiem przylegających z każdej strony powiatów. Obecnie jak podaje Wirtualna Polska, działacze PiS otrzymali sygnał z centrali partii, aby przygotowywać przedterminowe wybory do dwóch sejmików.

Wedle aktualnych planów miałyby się one odbyć na przełomie października i listopada. Słychać głosy, że podział mógłby nastąpić już w styczniu 2021 roku, wówczas stolicą województwa mazowieckiego według pogłosek byłby Radom, a marszałkiem nowego województwa miałby zostać Marek Suski, w przypadku wygranej PiS. Politycy PiS oficjalnie zapewniają, że prace nad podziałem są w toku. To wielka szkoda, jeżeli PiS przepchnie swój pomysł. Warto pamiętać, że również wiele okołowarszawskich gmin jest przeciwnych podziałowi województwa.

120 odpowiedzi na “Podziału Mazowsza ciąg dalszy: Radom jako nowa stolica województwa”

  1. Pytanie nie jest czy? Bo potrzeba podziału województwa mazowieckiego jest przez wszystkich ludzi dobrej woli zauważalna, ale kiedy?

    • Taaa zrobmy znow mini woj ktore nie beda mialy kasy na nic a o remoncie nawet malej drogi gminnej bedzie decydowala centrala partii jak za ukochanej PZPR. Do tego wlasnie prowadzi podział woj

    • Owszem konieczne jest, ale działanie w drugą stronę. Budowa kilku silnych regionów, a nie 49 województw. Bo ten pomysł z podziałem i większa liczbą województw to tak jakby kolejny element powrotu do PRLu.

      • Tyle że silne regiony nie są niektórym na rękę bo mogły by być samodzielne w dużym aspekcie, a jak jeszcze by się dogadały 2-3 regiony typu zachodnia Polska …….
        Problem byłby też ze stolicami bo środek OK masz Warszawę i Poznań, ale co z kuj – pom (podział Bydgoszcz w Wielkopolsce Toruń w Pomorskim) ? co z południem Polski Wrocław, Katowice, Kraków ? dalej Tarnów, Rzeszów, Lublin, Zamość? albo pomorze Trójmiasto czy Szczecin, jeszcze w miarę Warmia i Mazury bo Olsztyn , a może jednak Białystok.
        Poza tym jak już to zostawić Sejmik Wojewódzki obecny tylko zmienić siedzibę na stolicę woj mazowieckiego, a nowy Sejmik wybrać w Warszawie skoro warszawskie ma być nowym województwem.

        • Ta debata o regionach toczy się od dawna. I wiadomo, ze wielu politykom nie jest na rękę budowanie silnych regionów. Co oczywiście stoi w sprzeczności z oczekiwaniami wielu mieszkańców.
          Już nawet przy nadmiarowej dziś ilości województw widać jak skutecznie działa polityka regionalna, jak skutecznie działa samorząd. Tyle ze to nie pasuje do wizji tzw. silnego państwa centralnego z partyjnym nadaniem władz i jeszcze resentymentem do Polski z czasów PRLu.

      • Jak zauważał ob. @Burkoslaw:disqus w innych postach (niekoniecznie na tej stronie), suwerenowi to zdaje się pasować. W końcu w Polsce rządzi lud, prawda? To czemu Polska nie ma być Ludowa?

        W końcu jedna jest tylko racja, i to święta racja… racja ludowa. (Mniejsza, że łączenie słów Rzeczpospolita i Ludowa jest masłem maślanym).

  2. Tak swoją drogą, Radom ma mniej wspólnego z Mazowszem niż np. Łomża. Historyczną stolicą Mazowsza były Płock lub Czersk.

    • Powiem więcej – Radom historycznie leży w Małopolsce i tak na dobrą sprawę, patrząc na kryteria historyczne, powinien być tam, gdzie Świętokrzyskie (choć niewątpliwie mogłoby się to odbić na zdrowiu fizycznym i psychicznym mieszkańców Kielec i Radomia). Łomża z kolei to historycznie Mazowsze, ale ma nieszczęście leżeć za blisko Białegostoku. Poza tym wyobrażam sobie dojazd do stolicy województwa do Ostrołęki czy do Płocka.

      W Rosji, na Ukrainie, na Białorusi nie ma problemu z tym, żeby Moskwa była również stolicą okalającego ją obwodu moskiewskiego (tak samo Petersburg z obwodem leningradzkim), na Ukrainie Kijów jest stolicą obwodu kijowskiego, a na Białorusi Mińsk – mińskiego; Bułgaria ma obwody: Sofia-miasto i obwód sofijski; Węgry też mają Budapeszt i komitat Peszt. Skoro mamy gminy obwarzankowe i powiaty obwarzankowe, to już czemu nie województwa?

      Proponuję stolicę w Siedlcach, bo to są tereny słabo rozwinięte gospodarczo, znajduje się nawet nie na Mazowszu ani Podlasiu, a na ziemi łukowskiej (czyli na dobrą sprawę na Lubelszczyźnie, choć fakt, że na samym jej skraju), i jest, tak samo jak Radom, prawie na samym skraju województwa. Ew. wracamy do starych(-dobrych) czasów: województwo ciechanowskie, płockie, stołeczne warszawskie, ostrołęckie, siedleckie, (okolice Radomia to Małopolska, zatem nie ma na liście), no i można dorzucić łomżyńskie, bo też na Mazowszu.

      • Dla mnie w jakiś sposób niewłaściwe jest, że np. Sokołów Podlaski jest w woj. mazowieckim a Wysokie Mazowieckie – w podlaskim. Tomaszów Mazowiecki jest w łódzkim, a Gorzów Wielkopolski jest stolicą lubuskiego, którego nazwa wywodzi się zresztą od nazwy miejscowości, która leży w Niemczech.

        Ale to oczywiście tylko nazwy, historycznie poprawne mniej lub bardziej. Wiele miast, dawniej świetnych (jak Kamień Pomorski czy Pelplin – siedziby biskupów, a więc w średniowieczu nie byle co, krzyżackie zamki jak Sztum, Szczytno, Gniew, Bytów itd.) a dziś… wiele nieistniejących dawniej, dziś jedne z większych (jak Łódź czy Gdynia). Mi nie przeszkadza, że Radom, że Płock czy że Siedlce, chociaż wielu osobom zależy. Pamiętamy, że początkowo województw miało być 14, a ludzie sobie wykłócili, jakby to miało jakieś znaczenie. Co przeciętny Polak załatwia w województwie? Paszport – a to się da rozwiązać delegaturą.

        Więc jeśli ta kwestia, gdzie się należy, jest rzeczywiście prestiżowa, i to wyłącznie prestiżowa, to chyba Płock tego prestiżu historycznego ma najwięcej z wszystkich kandydatów. I – jeśli oczywiście motywacja wydzielenia województwa z Warszawy jest słuszna – to właśnie lepiej, żeby stolica województwa była wyraźnie w innym miejscu (choć mnie „obwarzanek” by nie przeszkadzał).

        • Ad. 1 akapit:

          Sokołów Podlaski jest na Podlasiu historycznie, za blisko Warszawy. Kwestię można byłoby rozwiązać, nazywając województwo podlaskie białostockim, no ale musiał Buzek popisać się przywiązaniem do regionów… i mamy to co mamy.
          Wysokie Mazowieckie wbrew nazwie jest historycznie na Podlasiu, a nazwa „Mazowieckie” ciągnie się od czasów Carstwa Rosyjskiego. Tu jest ciężki przypadek.
          Tomaszów Mazowiecki podobnież z Mazowszem jest słabo powiązany, ale z ziemią łęczycką tak (tutaj też namieszały Ruski).
          Gorzów Wielkopolski nie leży do końca w Wielkopolsce, tylko w ziemi lubuskiej, granica Wielkopolski biegnie na Warcie i zakręca w Noteć w okolicach Santoku i Drezdenka; Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski mówi z kolei o przynależności bliżej Pomorza Zachodniego.
          Zatem tutaj namieszali wszyscy, i lepiej było zostawić nazwy od miast, a nie od krain historycznych (choćby Lubuskie w połowie jest na Dolnym Śląsku, Kujawsko-pomorskie ma może z 1/3 powierzchni Kujaw i 1/3 Pomorza, Śląskie w 1/3 powierzchni to są gorole i Małopolanie, już pomijając mniejsze grzeszki zasięgu lokalnego).

          Wg Wikipedii województw miało być na początku 12, ale SLD później zasugerowało, że jednak ma być 17 (czyli tak jak za Gomułki, ale bez miast na prawach województwa i z korektami wg granic 49 województw), ostatecznie Koszalin nie został miastem wojewódzkim (choć zostało Polskie Radio Koszalin, które jest reliktem jeszcze podziału z sędziwego roku 1950). Choć niektóre pomysły są wręcz idiotyczne (Opolskie), ale na ogół podział w miarę się sprawdził.

          Płock jak najbardziej jest miastem o największym prestiżu, ale pamiętajmy o tym, że przede wszystkim ośrodek wojewódzki w obecnym podziale jest nie tylko dużym centrum usługowym, ale już jest dobrze mieć własną państwową uczelnię wyższą, tożsamość, że tak, to stolica Mazowsza, położenie centralne i już wysoko specjalistyczne urzędy. Dlatego Toruń dzieli stolicę z Bydgoszczą, a nie jest jedynie dużą prowincją – z Toruniem ludzie się w końcu utożsamiają, poza tym Toruń jest w samym sercu kuj-poma, a Bydgoszcz tak trochę obok (choć z nią też się utożsamia)
          Proszę mi wskazać natomiast osobę z Łosic, Sokołowa Podl., Ostrołęki, Białobrzegów czy nawet Grójca, która szczerze uważa, że to Płock ma jednoczyć całe Mazowsze. Czy też Radom, czy Siedlce, czy Ostrołęka. Siedlce podałem, bo to równie idiotyczny pomysł, co Radom. Owszem, w Radomiu jest komenda wojewódzka Policji, ale na tym stołeczność Radomia się kończy. Bo województwo to nie tylko Sejmik, to sądy, inspekcje wojewódzkie…

          Doświadczenie innych krajów, zarówno o ustroju unitarnym (oprócz wymienionych krajów w poście @Krakus jeszcze Czechy i Kolumbia), jak i federalnym (Rosja, Argentyna) wskazuje, że wcale nie jest takie trudne posiadanie stolicy dwóch regionów w jednym mieście. Zatem ja szczerze nie boję się wydzielenia województwa stołecznego pod warunkiem, że Warszawa będzie stolicą obu, oraz, że województwo stołeczne będzie miało sensowny podział wewnętrzny i być może odrębną regulację specustawą (większa koordynacja kom. zbiorowej, wspólne zagospodarowanie terenami na poziomie aglomeracji itd.) Jeśli nawet Warszawa wróci do stanu sprzed reformy 2002 r., to jeśli nie przeszkodzi to planom aglomeracyjnym, to jestem tylko za.

          Po prostu myślę, że aglomeracja warszawska jest na tyle duża, że powinna zacząć się więcej przejmować właśnie sobą i najbliższym otoczeniem a nie myśleć, jak pogodzić interesy mieszkańców Pruszkowa, Lipska, Sulejówka i Żuromina.

  3. Jest mi kompletnie wszystko jedno. Jedyny efekt jaki widzę, to że PSL straci władzę a to może tylko polepszyć. Każdy zna przygody z płockim szpitalem wojewódzkim ale nie każdy wie, że piecze nad tym ma PSL, czyli władze województwa. To gdzie będzie stolica jest bez znaczenia. Kompletnie. Nie pamiętam abym z jakąś sprawą urzędową kiedykolwiek musiał jechać do aktualnej stolicy.

  4. Radom nie jest i nie będzie stolicą historycznego Mazowsza. Może być stolicą województwa mazowieckiego. Historyczne Mazowsze a dzisiejsze województwo mazowieckie to dwa różne regiony. Proszę nie mylić pojęć.

  5. wydzielenie Warszawy – to jest tak durna tendencja , że już od lat o tym kawały krążą:

    Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
    – Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
    Kaszub:
    – Ja tak kocham Kaszuby… Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
    Dżinn:
    – Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
    Warszawiak:
    – Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
    Dżinn:
    – OK. Zrobione. Teraz ty – Dżinn zwraca się do Ślązaka.
    Slązak:
    – Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
    – No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
    Slązak:
    – Dobra. Nalej wody do pełna.

    • Muszę Cię rozczarować, tak jest z każdą stolicą. Mieszkałem w Moskwie, Kijowie i Warszawie. Taki już ich urok.

  6. Stolica USA – Waszyngton, a nie Nowy York
    Kanady – Ottawa, a nie Toronto
    Australii – Canberra, a nie Sydney

    Niech władze wezmą dobry przykład i wyniosą sie do np. Grójca
    tylko ART.29 konstytucji trzeba zmienić…

    • Jak już, to niech stolica będzie w mieście Łodzi. Jest w samym centrum, i może przestanie tonąć…

      Bierzesz przykłady krajów federalnych, w których często buduje się specjalnie stolice, albo wybiera się ze względów praktycznych:

      – USA mają wpisane w Konstytucji, że ma być dystrykt federalny stołeczny, a Waszyngton to miasto specjalnie w tym celu wybudowane.
      – W Australii Sydney-Melbourne to kłótnia Toruń-Bydgoszcz na sterydach, więc żeby się nie pozabijali w walce o władzę, postanowiono wybudować nową stolicę. Co ilustruje australijski dowcip:

      Canberra used to be an excellent cow paddock, but became the site of the political capital of Australia, which means there’s far more bullshit now than ever before.

      – W Kanadzie wybrano Ottawę ze względu na graniczne położenie między Ontario a Quebeciem i centralnie pośrodku, żeby nie irytować ani Anglików, ani osadników pochodzenia francuskiego, a także dlatego, że Ottawa znajdowała się stosunkowo daleko od granicy z USA i na odludziu, a w latach 50. XIX wieku jeszcze pamiętano czasy, gdy USA wprowadzały wojska do Górnej Kanady (Ontario) i Dolnej Kanady (Quebecu). Przynajmniej dalej niż Toronto czy Montreal czy nawet miasto Quebec.
      – Zabiegnę do przodu: Wellington, a nie Auckland, jest w praktyce stolicą, bo chciano lepiej kontrolować Wyspę Południową, cieśninę Cooka i najlepiej trzymać się nieco z dala od coraz bardziej wkurzonych Maorysów;
      – W Szwajcarii stolicą jest Berno (też raczej z konwencji), bo obawiano się za dużego wpływu kantonu Zurych i chciano, żeby stolica była też niezbyt daleko terenów o językach romańskich (Zurych znajduje się niemal w samym sercu części niemieckojęzycznej, od Berna do Biel/Bienne jest 40 km).

      W przypadku Polski brak tych przesłanek, nie mamy problemów z obronnością, językiem ani też tożsamością miast. Nie komplikujmy spraw, jeśli tego robić nie trzeba.

      • no to o nas będą za 50 lat na wiki pisać o wojnie polsko-polskiej która wyniosła pisowskie władze centrale z peowskiej metropolii.

        Jak kto chce tak się w historii zapisze…

        btw. czemu tak źle życzysz Łodzianom ?

        • Nie powiedziałem, jakobym miał nie lubić łodzian, powiedziałem tylko, że na ogół miasto Łódź tonie, czego najlepszym dowodem jest to, że w 1988 r. Łódź miała ponad 850 tys. mieszkańców, natomiast teraz niecałe 680 tys. Przyczyny są raczej od mieszkańców niezależne, co nie oznacza, że generalnie kondycja miasta nie jest najlepsza odkąd upadła komuna. Do samych łodzian nic nie mam. Do miasta też nie, bo co prawda jest specyficzne architektonicznie, ja ją lubię, mimo tego, że sporo kamienic wygląda na zaniedbane – to właśnie daje taki ciekawy urok. A poza tym jest to jedno z najtańszych miast do życia w Polsce, co niewątpliwie jest Łodzi na plus.

          Zresztą prowizorycznie stolica tam była w roku 1945 i myślę, że wcale nie byłby to zły pomysł, gdyby tam została ze względu na jej centralne położenie (choć na pewno wg prestiżu to lepszy Kraków czy Warszawa), a także ze względu na to, że stosunkowo była „łagodnie” potraktowana przez Niemców i Armię Czerwoną (czyli nie tak, jak Poznań, Wrocław, Warszawa, czy w skrajnym przypadku Kostrzyn n. Odrą, gdzie w miejscu starówki jest dosłownie pustkowie), choć ucierpiała bardziej niż np. Kraków. Grójec nie wyróżniał się niczym, zatem zostawmy go w spokoju, ale jakby stolica była w Łodzi, to czemu nie [założyłem, że gościowi chodziło o stolicę RP a nie województwa mazowieckiego, skoro mówi o art. Konstytucji o stolicy Polski].

          EDIT: Jako że i tak najważniejszy organ państwowy na razie jest na Nowogrodzkiej, a nie na Krakowskim Przedmieściu, Wiejskiej czy na Al. Ujazdowskich (Premier), to można jak najbardziej stolicę uczynić w Grójcu – wystarczy przenieść siedzibę w partii. I bez pieprzenia się z Konstytucją (z którą i tak się nie pieprzą).

  7. Parafrazując ojca Tadeusza Rydzyka Szambo nigdy nie będzie perfumerją tak Radom będzie tylko mentalnym zaściankiem.

    • Nigdy nie mów nigdy. Kilka wieków temu Warszawa była małą wioską na której pasły się owce. Czy ktoś wtedy mógłbym przypuszczać, że stanie się stolicą Polski?

      • Nie, ale zważając na to, że rządzili właściwie Szwedzi, to się nie znali na polskich realiach.
        Ale mógłby, bo Kraków był za blisko granicy – 100 km i już była Austria, a Wawel, nie da się ukryć, zamek atrakcyjny. Warszawa była bardziej w centrum i nie za daleko terenów dobrze rozwiniętych gospodarczo (Kujawy, Pomorze, Wielkopolska…)

        Szepcze mi z tyłu Krakus: „Że Kraków miałeś w dupie, za karę stoisz na słupie” (Sztaudynger)

      • To musiałaby jakaś plaga egipska spaść na Radom i wytępić intelektualne zacofanie. Nie przepadam za Radomiem ze względu na popularną mentalność roszczeniowego gównozjada u mieszkańców omawianego miasta. Za dużo osób żyje traumą 1999 roku. Rzekomo poniżono Radom dając województwo Kielcom, a nie miastu Jacka Malczewskiego.

  8. Wzorem innych państw zachodnioeuropejskich stolica powinna być wydzielona. Wynika to z jej innej specyfiki i potrzeb. Aż się dziwię, że się zgadzam z PiSem, ale w tej sprawie mają rację. Pytanie tylko jak to zamierzają przeprowadzić?

    • Sory, ale przemawiają przez ciebie małomasteczkowe kompleksy. Jeżeli coś jest zachodnie, to musi być dobre. W Niemczech do lat 90 penalizowana za bycie homoseksualistą. My też tak powinniśmy robić?

      • Nie wszystko co zachodnie jest dobre, ale tak samo nie wszystko co zachodnie jest złe.
        Akurat taka praktyka jest (Berlin, Ile-de-France, Madryt, Wiedeń…). Tam jest inny kalibr miast, ale np. Praga ma podobne parametry co Warszawa, a jednak nie jest częścią kraju środkowoczeskiego.

        —-

        Może tak, przenieśmy argumentację na skalę lokalną, bo jest możliwe, że jest bojaźń wobec frazy „nowe województwo”.
        Mamy gminę Jarocin, 45,5 tys. mieszkańców, z czego w Jarocinie masz 26,5 tys. Jeśli wyłączysz Jarocin, zostaje wiejska gmina obwarzankowa. Czy tego chcemy?

        Ja uważam, że to sens ma. Masz co prawda 19 tys. mieszkańców wsi w drugiej gminie, ale gmina wiejska nie martwi się o obsługę kina w Jarocinie, miasto z kolei może skupić się na sprawach własnych, i rolników przyjmować jako chętnie widzianych gości. W Polsce bardzo mało jest miast powyżej 15-20 tys. mieszkańców, które nie mają własnej gminy. Tak, Jarocin bogatszy, ale wsie dostają dofinansowanie dopasowane do potrzeb wiejskich (więcej), miasta – dla miejskich (mniej, w końcu same z siebie są bogate). Teraz przeskocz o dwa szczeble. Masz taką samą sytuację na Mazowszu.

        Więcej: gdy PO w 2013-14 roku zachęcało do likwidacji „gmin obwarzankowych” i wcielaniu ich do miast (głównie na prawach powiatu), to zgodziła się tylko Zielona Góra, i jest to prawdopodobnie jedyne miasto na świecie pow. 100 tys. mieszkańców z sołectwami. Póki co przyłączone wsie raczej zadowolone, miasto nie bardzo odczuwa skutki, ale otaczający powiat zielonogórski narzeka.

        To teraz wyjdźmy od przeciwnego: mamy (już) aglomerację warszawską na prawach województwa (ok. 2,7 mln ludzi) i okalające ją Mazowsze wiejskie (bez okolic Radomia ok. 2,2 mln, z nimi 2,8 mln). Czy na pewno chcielibyśmy w tej sytuacji połączyć aglomerację z województwem mazowieckim, mając mocną integrację w obrębie aglomeracji a dobrze sprawną politykę rolną na obwarzanku i podpisując tam, gdzie tego będzie trzeba, ugody o współpracy (a takie na pewno są w takich sytuacjach)? Jeśli odpowiedź brzmi nie, to najwyższy czas województwo dzielić.

        I ostatecznie – nigdy się nie dowiemy, czy pomysł się sprawdza, aż sami nie sprawdzimy. Jeśli powstanie sensowny raport ukazujący plusy dodatnie i plusy ujemne, to wtedy zobaczymy.

        • Ja patrzę na pieniądze. Radom jest utrzymankiem stolicy. Bez nas nic nie może zrobić. Jakby miasto robiło za swoje to luz. Nie blokując cudzych inwestycji tak jak to robi aktualna radomska ekipa. Jedynym celem są stołki dla urzędników. Czy np. 2 tysiące miejsca pracy dla urzędników (wyborców PIS) za wynagrodzenie mniejsze niż w biedronce jest warte wydanego publicznego grosza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *