Porzucony samochód na parkingu galerii handlowej. Właściciel będzie musiał zapłacić co najmniej 60 tysięcy za wyjazd

Codzienne Gorące tematy Moto dołącz do dyskusji (46) 09.04.2018
Porzucony samochód na parkingu galerii handlowej. Właściciel będzie musiał zapłacić co najmniej 60 tysięcy za wyjazd

Udostępnij

Tomasz Laba

Ulice naszych miast są pełne porzuconych samochodów, które bardziej można określić mianem wraków. Zapomniane i zakurzone szpecą parkingi i są problemem zarządcy miejsca, na którym stoją. Co jednak jeśli właściciel porzucił samochód na płatnym parkingu galerii handlowej?

O tym, jak wielkim problemem są wraki porzuconych samochodów, pisał kilka dni temu Marek Krześnicki. Historia o tym, jak samochód blokuje miejsce parkingowe na jednym z gdańskich osiedli, mocno oburzyła czytelników. Okazuje się, że wcale nie tak łatwo zachęcić odpowiednie służby do tego, aby zajęły się tym tematem. W zasadzie to trzeba posuwać się do podstępnego zagrania, jakim jest wypchnięcie takiego wraku na drogę publiczną. O ile na parkingu pod blokiem takie rozwiązanie może być skuteczne, to ciężko wypchnąć samochód z galerii handlowej.

Właśnie taki problem mają zarządcy Galerii Łódzkiej w Łodzi. Od 20 lipca 2016 roku jedno miejsce zajmuje zaparkowany tam Renault Megane. Obecnie mocno zabrudzone i zakurzone, ewidentnie porzucone przez właściciela. Łatwo policzyć, że od momentu wjazdu na parking minęło już ponad 15 tysięcy godzin. Zgodnie z cennikiem, godzina parkowania w Galerii Łódzkiej kosztuje 4 zł. Właściciel feralnego pojazdu już teraz ma do zapłacenia ponad 60 tysięcy złotych. Oczywiście rachunek wciąż rośnie.

Porzucony samochód na parkingu galerii handlowej

Można uznać, że właściciel porzucił swój samochód i z sobie tylko znanych powodów, postanowił zrobić to na płatnym parkingu galerii. Porzucenie jest jedną z form utraty własności, którą przewiduje kodeks cywilny w art. 180.

Właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci.

Pracownicy centrum handlowego podejmowali próby kontaktu z właścicielem porzuconego samochodu. Pomimo tego, ten nie zgłosił się po specyficzną zgubę. O sprawie została również zawiadomiona policja oraz straż miejska. Obie te służby stwierdziły, że nie mogą usunąć wraku, ponieważ jego właściciel nie popełnił żadnego wykroczenia, które dałoby im prawo do jego odholowania. W końcu teoretycznie właściciel samochodu może w każdej chwili go odebrać, a jedyne konsekwencje poniesie jego portfel.

46 odpowiedzi na “Porzucony samochód na parkingu galerii handlowej. Właściciel będzie musiał zapłacić co najmniej 60 tysięcy za wyjazd”

    • to zależy, czy zostanie wszczęte postępowanie sądowe, może trafić na policyjny parking jako dowód. ale to nie anuluje w żaden sposób biletu parkingowego w centrum handlowym.

  1. A co jeżeli w regulaminie parkingu byłoby napisane, że po upływie określonego czasu samochód przechodzi na własność zarządcy parkingu lub ma on prawo go samodzielnie usunąć? Taki zapis byłby wiążący?

  2. na większości parkingów za brak biletu opłata to uwaga:……………………………………………………………….50zł, a nie 60tyś :P

  3. A może właściciel zasłabł, zawieźli do szpitala, i tam zmarł? Albo porwało go UFO?
    Jestem ciekaw co w takej sytuacji chciwe polskie managery zrobią

  4. Serio?Gdybym miał swój kawałek i ziemi i ktoś by na nim sobie postawił auto to nie bym nie mógł odholować i wysłać rachunku właścicielowi?

    • To jest parking a nie kawałek ziemi która należy do ciebie.
      Jeżeliby nie pozwolił byś na to mógłbyś zawiadomić odpowiednie służby, ale na parkingu jest regulamin, a jeżeli to auto regulaminu nie łamie to niemożna właścicielowi nic zrobić bo to zgodne z prawem polskim.

  5. A czy to nie jest tak, że właściciel może po prostu iść do informacji, zapłacić za zgubiony bilet i wyjechać z parkingu? Wiem, że to Renault z artykułu najpewniej nie jeździ, ale gdyby było na chodzie?

  6. Jak by wprowadzili taki patent jak w UK to nie bylo by problemu,tzn. Jezeli masz samochod to wiadomo ze trzeba go ubezpieczyc i zaplacic TAX,ale jezeli nim nie jezdzisz to musisz wykupic SORN,wtedy samochod moze stac na ulicy.Jezeli tego nie zrobisz sie nikt nie pyta tylko przyjezdzaja i biora auto na lawete,oczywiscie wczesniej dostajesz ostrzenie.I nie trwa to lata tylko okolo 2-3 tygodni.Czyli taka renowka juz dawno by poszla na zyletki bo nie sadze zeby byla oplacona.

    • SORN-u nie wykupujesz tylko zgłaszasz. Ale faktycznie w UK już dawno by to auto pojechało na Policyjny parking a potem zostało sprzedane albo zezłomowane. Poprostu Anglicy mają zdrowy rozsądek i myślę że u nas by ich przepisy się przydały. Znów był by spokój a nie sym na ulicach.

  7. skoro właściciel wyzbył się prawa własności w drodze porzucenia, to nie ma obowiązku płacić opłaty parkingowej, teoretycznie zatem każdy może jutro nabyć własność tego samochodu, przychodząc po niego lawetą, a zległa opłata nie będzie go obciążać, bo będzie to nabycie pierwotne:)

  8. Jeżeli pojazd nie ma tablic to wtedy odholowują na dzieńdobry..

    Auto to jest obecnie warte z 400zł, tyle ile na złomie by dali. Na miejscu właściciela miałbym to w głębokim poważaniu i on też chyba ma.

  9. powinni zdjąć numery i uczynić je nieczytelnymi – farba na szybę w miejscu naklejki i dalej to już prosto ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *