Reklamacja alkoholu w Biedronce. Whisky była niesmaczna, a koneser pił ją od 5 lat, więc wie, że coś jest nie tak

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (225) 04.02.2018
Reklamacja alkoholu w Biedronce. Whisky była niesmaczna, a koneser pił ją od 5 lat, więc wie, że coś jest nie tak

Justyna Bieniek

Wokół jakości produktów z Biedronki po raz kolejny zrobiło się małe zamieszanie. Po głośnym porównaniu herbaty Lipton Ice Tea z Biedronki z tymi w innych sklepach, pewien rzeszowski konsument i koneser biedronkowej whisky twierdzi, że kupiony przez niego alkohol smakuje inaczej niż zwykle. Niestety, zamiast do sklepu postanowił złożyć reklamację w gazecie. 

Medialny szum pomoże zareklamować whisky

Whisky z Biedronki budzi sporo kontrowersji, to jeden z tych rodzajów alkoholów, co do którego przyjęło się sądzić, że cena idzie za jakością. Biedronka oferuje trunek zdecydowanie z tej niższej półki cenowej, butelkę niezbyt wyszukanej „rudej” możemy kupić już w cenie wódki. Jak to zwykle bywa ma ona swoich wielbicieli, jak i przeciwników. Poniższa sprawa dotknęła zdecydowanie przedstawiciela tej pierwszej grupy. Cóż może być gorszego niż pogorszenie smaku, jednego z naszych ulubionych produktów.

Rzeszowianin, klient jednej z tamtejszych Biedronek, zgłosił się do rzeszowskiego oddziału Gazety Wyborczej z prośbą o pomoc, chciał się dowiedzieć czy może zwrócić niesmakujący mu alkohol do sklepu. Powodem zwrotu miała być gorsza jakość zakupionej w Biedronce, przed paroma dniami, ale już prawie wypitej whisky, której ów pan jest – jak sam siebie określa – koneserem.

Rzeszowski koneser biedronkowych, kolorowych spirytualiów oświadczył, że zakupiony przez niego alkohol jest wątpliwej jakości. Fakt ten stwierdził na podstawie swoich pięcioletnich doświadczeń z zakupem whisky w Biedronce oraz konsultacji z innymi koneserami tego samego alkoholu.

Reklamacja alkoholu w Biedronce zamiast zwrotu

Dziennikarze GW pośpieszyli z pomocą i skontaktowali się z biurem prasowym Biedronki. Dyskont stwierdził jednoznacznie, że o gustach się nie dyskutuje i nie mogą one stanowić podstawy zwrotu towaru. Regulamin sklepu nie przewiduje też możliwości zwrotu wyrobów alkoholowych. W zamian zaproponowano niezadowolonemu klientowi możliwość złożenia reklamacji, nawet jeżeli jej podstawą miałoby być czysto subiektywne odczucie. Niestety, jak wynika z opublikowanej wypowiedzi konesera, zależało mu przede wszystkim na zwrocie pechowej butelki.

Z pomocą przyszedł mu jednak polski dystrybutor przedmiotowej whisky, który zaproponował wysłanie felernej whisky do analizy. W zamian tej straconej w laboratorium zaproponował klientowi Biedronki nową butelkę, jego ulubionego – w każdym razie dotychczas – alkoholu.

Nie wiadomo, jak na razie, na jakie rozwiązanie zdecyduje się klient Biedronki. Zgodnie z regulaminem sklepu na złożenie reklamacji ma 14 dni od daty zakupu widniejącej na paragonie. Oczywiście nie wyłącza to też ogólnych zasad rękojmi wynikających z kodeksu cywilnego.

225 odpowiedzi na “Reklamacja alkoholu w Biedronce. Whisky była niesmaczna, a koneser pił ją od 5 lat, więc wie, że coś jest nie tak”

    • Ta z marketów jak najbardziej. Przyzwoity smak zazwyczaj zaczyna się od 10-letnich single malt w górę, choć bywają wyjątki.

        • Może i więcej, ale naprawdę dobra blended też potrafi kosztować. Jeszcze mam w ustach piękny smak kanadyjskiej blended, lekkiej, powabnej, choć bez nuty torfowej. Mój błąd bo nie zapisałem nazwy. Ale nie wiem czy w Polsce ktokolwiek by ją sprowadzał.

          • Póki co w zaścianku tylko to co modne i popularne, chociaż cenię sobie wskazówki Millera i Jego blog.

    • Tak jak bys nie wiedzial ze cena czyni cuda czyli tansze to gorsze a jak sie nie zgadzasz to sie nie znasz

    • A skąd dużo produktów jest gorszej jakości inny smak niż z przeciętnych sklepów. Spróbuj parówek z biedronki i ze sklepu.tak jak i piwo nie dobre.

      • W biedronce jest kilka rodzajów parowek. Te lepsze o gorsze, jeżeli chodzi o te droższe to niczym się nie różnią od tych z innych sklepów. Powiedziałbym że są takie same bo i tych samych producentów. Z tym że swiezsze bo tam towar szybko się sprzedaje i jest uzupełnieniany na nowy.

        • Nie zgodzę się. Niektóre produkty tego samego producenta mają inny smak. Przykład parówkowy jest dobry. Porównaj Berlinki kupione w Biedronce i w innym sklepie. Różnica w smaku jest odczuwalna. To samo np. z chipsami Lays.

  1. Brawo dla dystrybutora, ale mam nadzieję że ta whisky zostanie na prawdę sprawdzona i ew. ktoś po łapkach dostanie. A dobra whisky jest dobra.

  2. Koneser??? Biedronka nie oferuje żadnej przyzwoitej whisky – mają co prawda w ofercie kilka tańszych blended, z najniższej półki – ale żaden prawdziwy koneser nawet by nie pomyślał o zakupie w Biedronce. Nie uważam sie za konesera, ale jednak mam kilka butelek single malt z różnych lat i destylarni, i porównywanie ich z marketowymi blended zwyczajnie nie ma sensu, to zupełnie inny rodzaj który nadaje się wyłącznie do mieszania z colą.

  3. Jeśli chodzi o Whisky z Biedronki, to kiedyś – kilka lat temu – zakupiłem tam zwykłego Johnniego Walkera Red Label. Jeszcze przed spożyciem zorientowałem się, że coś jest nie tak, bowiem alkohol 40-procentowy zamarzł w zamrażalce. Z tego co wiem, to nie powinno się to zdarzyć…

    • Red Label to najtańsza blended (czyli mieszanka różnch alkoholi). Kto ich tam wie co tym razem pomieszali…

          • Polecam ciut chemii o poranku. Alkohol z wodą tworzy koloid, tzn nie rozpuszcza się, tylko cząstki się mieszają. Jak leżą w spoczynku mogą samorzutnie się częściowo rozdzielić. Normalnie jest to nie zauważalne, ale w sytuacji jak masz w zamrażarce leżącą butelkę kilka dni, można oczekiwać że woda oddzielona od wódki najzwyczajniej zamarznie i będą kawałki lodu pływające w czystszym alkoholu. Każda zamrażarka nastawiona na więcej niż -5°C może spokojnie tego dokonać, niekiedy tylko potrzeba więcej czasu.

            Na pocieszenie dodam że po rozmrożeniu takiej wódki wystarczy potrząsnąć butelką i jest taki sam trunek jak przed zamrożeniem (tzn zamarznięcie nie psuje wódki).

            Również – wszystkie trunki dostępne w sklepach spożywczych zawierają wodę. Nawet spirytus. Oznaczenie procentowe na butelce mówi ile czystego alkoholu jest. Spirytusy mają dość dużo 70-90%, czasem 90-kilka, niemniej zawsze jest część wody w tym.

          • Mogłbyś podać jakieś źródła tej chemii, co nam tu serwujesz? Rozwór alkoholu w wodzie to nie jest koloid.

    • Od kiedy Whisky trzyma sie w zamrażarce? Widzę tutaj pojęcie zainteresowanych, a raczej jego brak, jest porażający. Janusze za Whisky się wzięli. Wyborowa i ogórki, nie Whisky

  4. No tak wydudlał pół butli i nie dobra.. dygał od pięciu lat, marskość wątroby jednak zmienia odczucia smakowe..

  5. Parówki berlinki smakują inaczej niż te ze sklepu,są poprostu nie dobre!!!!!małe dziecko ich nie lubi,a te sklepowe chętnie je.piwo puszkowe takie jak Lech żywiec i tyskie poprostu jak rozcieńczona woda tak zwane soki. Nie dobre!i wiele innych produktów gorszej jakości niż w przeciętnym sklepie.

  6. Hahahaha miałam kiedyś wątpliwą przyjemność skosztować tego eliksiru i powiadam wam, nie róbcie tego! Jeśli po kilku latach picia tego trunku pan koneser nie zorientował się, że to koński mocz to nie wyobrażam sobie co moglobyc w tej ostatniej butelczynie.

  7. Parowki, herbata lipton, śmietana z Piątnicy i wiele innych produktów smakuje inaczej niż z normalnych sklepów

    • Szkoda że cześć tych „normalnych sklepów” zaopatruje się w promocyjne towary w marketach.

  8. Nie polecam tam tych kurczaków na gorąco w czarnych pudełkach, szmelc i nic nie ma wspólnego z kurczakiem z rozna

    • Biedronka ma czasem jakiegoś singla. I przeważnie są ok. Ale co fakt to fakt, wszystkie jim beam, red label, balantines, grants są specjalnie robione dla biedry i są gorsze. I tyle:) kupcie Willian Peel w biedrze, to jest o niebo lepsze od w/w. Ale z biegiem czasu tez sie zepsuje:)

  9. To musiał być prawdziwy koneser, czytelnik GW i zwolennik KOD. No i oczywiście widz TVN, dlatego zachował się jak Kuźniar, który używane ciuchy zwrócił do sklepu.

    • to jest apolityczny serwis dla normalnych ludzi a nie prawicowych swirow wszedzie muszacych wrzucac wtrety nie zwiazane z tematem, wracaj na niezalezna czy inne wsieci

  10. Myślę,że coś w tym jest 1 raz zamarzło mi whiski którą pochodziła z biedronki….od dłuższego czasu pije tylko Grantsa I wiem jak się zachowuje w zimnym i jak smakuje .W biedronce jest nawet delikatnie jaśniejszy …..Nie polecam

  11. Bardzo wymyślna reklamacja. Jako pracownik reklamacji mogę przytoczyć tylko pewien życiowy eksperyment. Kiedyś zadzwoniłem do znanej marki producenta lodówek twierdząc że jego produkt jest gorszy od poprzednich wersji ze względu na ubogie funkcje w cenie 2,500 zł. Poparłem to także tym że mam własną firmę i zajmuje się głównie dostarczaniem mrożonej żywności do polskich sklepów. I że produkt strasznie ma zaniżone parametry i działanie. Końcowy efekt był taki że dostałem inna lodówkę w cenie 2,500 zł jak poprzedniczka, jednakże której cena regularna wynosiła 3,800 zł.

    W rzeczywistości towar udało mi się zwrócić że względu przeprowadzonego testu i zakupu tylko na taką potrzebę. A do poprzedniej lodówki nie miałem nic do zarzucenia. Ważne że byłem na plus. :-) co do alkoholi reklamacji być nie powinno. Ale i także koneserem może zostać każdy a i reklamacje i złożyć też każdy momo, bo jest głupia polityka w społeczeństwie że to klient nie zależnie od racji i słuszności zarzutow, zawsze ma rację.

  12. No to z podobnej beczki (sic!). Jestem chemikiem i pasjami kupuję zbiory zadań z tego przedmiotu dla różnych poziomów edukacji. Taka fanaberia. Jeden z bardzo znanych autorów zbiorów zadań wypuścił na rynek pozycję którą nabyłem. Niestety, zbiór (kupiłem 3 z 4 tomów) nie spełnił moich oczekiwań. Jest pełen błędów, zadania są na „jedno kopyto” i wcale nie jest tak, że nie ma w nim zadań przypadkowych, co obiecywał autor. Czy w takim wypadku można złożyć rekalamcję? No i u kogo? U wydawcy czy w sklepie? Jak udowodnić, że reklamacja jest zasadna?

  13. Witam myślałem że tylko mnie się to zdażyło więc też nie robiłem szumu ale powiem że piłem whisky z różnych marketów po to by zobaczyć którą będzie zbliżona do tej co tak się reklamuje bo po co przepłacać;) Ale fakt jest że do biedronkowej się zrazilem i kupuje w innym markecie gdzie smak nie od biega od markowej. Tak że polecam kontrolę biedronkowej whisky. Jeżeli mogę jakoś pomóc temu panu z Rzeszowa to proszę o kontakt gg 2757551

  14. Wiadomo że Biedronka wraz z obniżoną ceną oferuje obniżoną jakość towaru. Piwo Żywiec też nie jest dobre, a zwlaszcza z promocji. Wystarczy kupić dla porównania z Biedronki i w niesieciowym sklepie.

  15. Oczywiscie sie zgadzam Neste z biedronki to syf w porównaniu do Neste z innych sklepów a
    Jack Daniels z biedronki nam kiedys zamarzł gdzie nigdy nie zamarzał

    • Określenie „koneser” nie implikuje zainteresowania produktami z określonej półki cenowej. Można być koneserem kaszanki jak i trufli. Chodzi o poziom znawstwa.

  16. Czytając Wasze komentarze mam wrażenie, że wszyscy pijaliście zarówno single malty za 1600 zł butelka jak i te biedronkowe i się znacie.

  17. Kupcie sobie w alkoholowym piwo Książęce ze zwrotną butelką i to z bezzwrotną w Biedronce, kolor ten sam ale smak zupełnie inny

  18. Powiem tak. Jest w Polsce pewien producent lakierów. Sprzedaje w 3 rodzajach – tani, za średnią kasę i drogi. Różnica jest w cenie i nazwie nie w jakości. Naiwni kupują najdroższy bo podobno najlepszy. A skład chemiczny maja identyczny. Niektórzy dalej wierzą że droższe jest lepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *