Rząd definitywnie wycofuje się z testu przedsiębiorcy, ale to nie koniec polowania na samozatrudnionych

Firma Podatki dołącz do dyskusji (27) 25.04.2019
Rząd definitywnie wycofuje się z testu przedsiębiorcy, ale to nie koniec polowania na samozatrudnionych

Udostępnij

Aleksandra Seń

Minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Radiem Wrocław oznajmiła dziś, że rząd zrezygnował z testu przedsiębiorcy. Zdaje się jednak, że to jeszcze nie koniec polowania na samozatrudnionych.

Koncepcja zaproponowana w marcu przez resort finansów została skrytykowana przez ministerstwo przedsiębiorczości. Podobnie zareagowały liczne polskie media, a także przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. My również pisaliśmy o zagrożeniach wynikających z testu przedsiębiorcy. To, że rząd zrezygnował z testu przedsiębiorczości pozwoli wielu Polakom na jakiś czas odetchnąć z ulgą.

„Samozatrudnienie jest pokusą”

Jak powiedziała Jadwiga Emilewicz, decyzja zapadła w środę. Twierdzi, że zwróciła podczas spotkania uwagę na to, że istniejące przepisy już częściowo pozwalają na weryfikację samozatrudnionych. Rząd zrezygnował z testu przedsiębiorczości i planuje bardziej uważne egzekwowanie obowiązującego prawa. Odpowiednie działania mają zostać wypracowane w ramach Rady Dialogu Społecznego. Emilewicz siląc się na dowcip uzasadniła dalszy ciąg prac tym, że „kreatywny gen przedsiębiorcy polskiego sprawia, iż to samozatrudnienie jest pokusą”.

Test przedsiębiorcy

Pomysł miał sprowadzić się do określenia, kto dzięki samozatrudnieniu korzysta z niższego opodatkowania, szkodząc fiskusowi. Problem według Ministerstwa Finansów stanowią ci przedsiębiorcy, którzy pracują wystawiając fakturę dla tylko jednej firmy. Tacy przedsiębiorcy, jak wynika ze słów Filipa Świtały, zmniejszają konkurencję. Wielu z nich oblałoby test przedsiębiorcy, a zamiast podatku liniowego obowiązywałaby ich standardowa skala podatkowa. Według resortu finansów budżet miałby zyskać ponad 1,2 mld złotych rocznie. Minister Emilewicz już wcześniej zwracała uwagę na to, że koncepcja uderza w polskich przedsiębiorców, dla których podatek liniowy jest „bodźcem rozwojowym”.

Test byłby najwyraźniej skuteczny, bo jak mówił Maciej Żukowski, dyrektor Departamentu Podatków Dochodowych, „mysz się nie prześlizgnie”. W kwietniu jednak ministerstwo uspokajało, że testu jeszcze nie ma, trwa jedynie dyskusja nad nim. Testu nie było, ale już pojawiały się sposoby na jego obejście.

Projekt, co nie powinno dziwić, wzbudził duże emocje. Co z przedsiębiorcami, którzy w danym okresie mają większe problemy z nawiązaniem współpracy? Kłopot w tym, że zdaniem ministerstwa około 160 tysięcy osób prowadzących działalność jednoosobową świadczy swoje usługi tylko jednemu podmiotowi.