Czy niedługo znikną umowy o pracę, a zastąpi je samozatrudnienie? Przedstawicielka organizacji skupiającej pracodawców twierdzi, że tak właśnie będzie

Praca Prawo dołącz do dyskusji (30) 21.12.2020
Czy niedługo znikną umowy o pracę, a zastąpi je samozatrudnienie? Przedstawicielka organizacji skupiającej pracodawców twierdzi, że tak właśnie będzie

Paweł Mering

Chyba każdy użytkownik mediów społecznościowych w końcu trafił na legendarne: „jak się nie podoba, to rzuć etat i załóż firmę”, pojawiające się w wielu dyskusjach pomiędzy pracownikami a pracodawcami.

Rzuć etat i załóż firmę – czyżby to była nieuchronna przyszłość?

Portal „Newseria.pl” przywołuje treść rozmowy z Małgorzatą Starzewską-Krzysztofek – główną ekonomistką Konfederacji Lewiatan – która odnosi się m.in. do przyszłości samozatrudnienia. Konfederacja Lewiatan to jedna z największych organizacji pozarządowych, która skupia prywatnych przedsiębiorców.

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek tłumaczy:

Dzisiaj mamy ciągle taki XIX-wieczny konflikt pomiędzy kapitałem a pracą. Mamy pracowników i różne formy zatrudnienia. Jedna strona to pracodawcy, druga strona to pracownicy i ciągle na siebie narzekamy

Ekonomistka uznaje, że rzeczone spory będą musiały spowodować poważne zmiany u podstaw rynku zatrudnienia.

Prędzej czy później będziemy musieli pomyśleć o takim rozwiązaniu, że w momencie, kiedy kończymy edukację (niezależnie od tego, na jakim poziomie ją kończymy) wszyscy zakładamy działalność gospodarczą

Starczewska-Krzysztofek wprawdzie zauważa, że dzisiaj taka wizja wydaje się zupełnie niemożliwa. Ową niemożliwość determinować mają m.in. działania związków zawodowych, zaś w przyszłości może być wręcz przeciwnie. W jakiej przyszłości? Mowa o przestrzeni 5-10 lat.

Czy rewolucja jest możliwa?

Ekonomistka twierdzi, że do „B2B-izacji” rynku pracy przyczynić się ma rozwój technologiczny.

Każdy staje się przedsiębiorcą i wzajemne relacje nie są już relacjami między pracownikiem a pracodawcą, ale między biznesem a biznesem. To rozwiązuje bardzo wiele problemów, ponieważ wszyscy będziemy wtedy funkcjonować jako przedsiębiorcy na takich samych zasadach. Będziemy płacić takie same podatki i takie same składki na ubezpieczenia społeczne.

Według Starczewskiej-Krzysztofek odejście od umów pracowniczych to w zasadzie korzyści dla dzisiejszych pracowników. Ekonomistka uznała, że taka forma świadczenia pracy obarczona byłaby mniejszym ryzykiem zwolnienia z pracy. Ponadto konieczność wykonywania działalności gospodarczej stanowiłoby motywację do jak najdłuższego trwania na rynku pracy.

W mojej opinii zarówno sama wizja, jak i jej podstawy, ale i także jej skutki – są nietrafione. Rynek pracy oczywiście ewoluuje, a polskie prawo pracy jest w sposób niewątpliwy zupełnie nieadekwatne względem rzeczywistości. To fakty, zaś wywodzenie z tego tak istotnej zmiany, poprzez którą w perspektywie 5-10 lat na rynku nie byłoby żadnego pracownika (i że umowy o pracę staną się historią), jest nadużyciem.

Przyszłość rynku pracy

Niewykluczone, że rynek pracy w kontekście relacji podmiotu zlecającego pracę i podmiotu ją wykonującego będzie zmierzał w kierunku większej autonomii stron. Nie może to być jednak autonomia pełna. Umowa o pracę (w kodeksowym brzmieniu) nie bez przyczyny wyraża się w szerokiej ochronie pracownika.

Wydaje się również, że ewolucja rynku pracy może postępować z jednoczesnym zachowaniem pewnych gwarancji strony słabszej, ale i zarazem z rozszerzeniem tej ochrony na kontrahentów będących w relacjach biznesowych ze znacznie większymi graczami.

Niemniej jakakolwiek kompleksowa prezentacja perspektywy rozwoju form świadczenia pracy wydaje się być niemożliwa bez przeprowadzenia wielopłaszczyznowej i wieloaspektowej dyskusji w szerszym gronie.

Współczesne prawo pracy wydaje się stawać przed wieloma wyznaniami, a sam trend przechodzenia do relacji B2B jest charakterystyczny przede wszystkim dla Polski, co wynika bardzo często ze względów ekonomicznych.

30 odpowiedzi na “Czy niedługo znikną umowy o pracę, a zastąpi je samozatrudnienie? Przedstawicielka organizacji skupiającej pracodawców twierdzi, że tak właśnie będzie”

  1. Prawo pracy to najmniejszy problem, brak możliwości odliczania kosztów pracy, bardzo niski drugi próg podatkowy, śmieciowe „udogodnienia” i brak kwoty wolnej od podatku robią swoje. Gdyby państwo nie kosiło 50% pensji na start na śmieciowej umowie o pracę, to mało kto by patrzył na B2B.

  2. Wizja jest niemożliwa do zrealizowania choćby z tego powodu, że nie ma armii księgowych, którzy byliby w stanie obsłużyć 20 milionów nowych działalności. Z kolei samodzielne ścieranie się z urzędem skarbowym to zbyt duże ryzyko dla niekumatych – a bądźmy szczerzy, większość ludzi nie wie nawet, jak się PIT wypełnia.

  3. Zgraja marzycieli. Po 1) przejście wszystkich na B2B spowodowałoby zmianę przepisów, bo jakby nagle wszyscy zaczęli odliczać vat i koszty to wpływy do budżetu by spadły, po 2) ludzie zobaczyliby ile faktycznie płacą podatków, składek, danin i opłat i tak umowa o pracę sprytnie to ukrywa, po 3) dopóki to profesjonalny podmiot opłaca składki i zaliczki to są one odprowadzane terminowo

    • To pierwsze to raczej nie nastąpiłoby. Generalnie zyski do budżetu byłyby takie same – tylko inną drogą.
      Drugie – 100% racji. Ale byłby wkurw… ;p
      Trzecie – baaaardzo prawdziwe, ludzie mieliby ogromne długi w US i ZUS. A państwo przekonałoby się jak to jest mieć biednych obywateli.

  4. Pani ekonomistka jakby nie zauważa, że zdecydowana większość ludzi jest niesamodzielna. Nie są oni w stanie prowadzić samodzielnej działalności, a potrafią jedynie (często: tępo) wykonywać polecenia – oraz narzekać. Co jakby zamyka temat…

  5. Ta, oczyma wyobraźni widzę Krzycha i Angelikę z Gniechowa, dla których wypełnienie PIT-u to czarna magia, którzy nagle mają przejść na B2B i ogarniać całą związaną z tym papierologię.
    Tacy ekonomiści jak przytaczana Pani są odklejeni od rzeczywistego świata, oceniają go wyłącznie przez pryzmat siebie i swojej grupy społecznej.
    Słowem – bełkot.

  6. Tytuł powinien brzmieć: Konfederacja Lewiatan największy lobbysta swoich ustaw w Sejmie i Rządzie. Chce przepchać stricte korporacyjne niekorzystne przepisy/ustawy celem zniewolenie zwykłych pracowników. Na korzyść wielkich i bogatych korporacji.
    Marzenie Konfederacji Lewiatan, zero związków zawodowych zero kodeksu pracy, praca i tylko praca za miskę ryżu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *