Do polskiej armii wrócą… ułani. To nie żart, tylko nowy pomysł MON

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (2658) 30.04.2019
Do polskiej armii wrócą… ułani. To nie żart, tylko nowy pomysł MON

Jerzy Wilczek

Może polska armia zmaga się z wieloma problemami, ale jej zwierzchnikom trudno odmówić… ułańskiej fantazji. Teraz na przykład pojawił się pomysł, by do naszego wojska wróciły stopnie kawaleryjskie . Zamiast sierżanta czy kapitana, będzie więc rotmistrz, wachmistrz, kanonier czy ogniomistrz.

Stopnie kawaleryjskie w armii XXI wieku? Okazuje się, że pomysł MON ma bardzo duże szanse na realizację. Rozwiązanie znalazło się bowiem w w projekcie nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP. W tej chwili projekt jest konsultowany i nie wiadomo, kiedy trafi do parlamentu. Jak czytamy jednak w „Rzeczpospolitej”, idea ma sporo zwolenników w resorcie obrony, czy szerzej – w kręgach rządowych.

Stopnie kawaleryjskie. Wachmistrz zamiast sierżanta

Jakie stopnie będą więc zmienione? Można się spodziewać, że zamiast kapitana będziemy mieli rotmistrza, zamiast sierżanta – wachmistrza, a zamiast  szeregowego – szeregowego.

Raczej jednak nie będzie tak, że zmiana dotknie każdego wojskowego. Według planów resortu, stopnie mogą być zmienione „w jednostkach nawiązujących do tradycji kawaleryjskich”. Co to za jednostki? Tego do końca nie wiadomo, ale okazuje się, że dla MON-u do tradycji kawaleryjskich nawiązują na przykład wojska rakietowe czy artyleria.

Ponoć niebawem resort ma ogłosić wykaz jednostek, w których stopnie będą zmieniane.

Nie ma okrętów, nie ma helikopterów, ale wracają stopnie kawaleryjskie

Nie jest tajemnicą, że polska armia nie jest w najlepszym stanie. Brakuje przede wszystkim nowoczesnego sprzętu. Nawet chluba naszej armii, myśliwce F-16, coraz bardziej się starzeją. Niby mamy trochę dobrych czołgów – bo niemieckie Leopardy mają sporą renomę, mamy też trochę Rosomaków. Ale jak na nasze potrzeby – to ciągle bardzo mało. Nie widać na przykład na horyzoncie porządnego kontraktu, który zrekompensowałby nam stracone Caracale.

Oczywiście problemów polska armia ma znacznie więcej – można mówić godzinami czy to o spadających MiG-ach, czy o kiepskiej atmosferze.

Czy jednak MON zajmuje się jakoś poważnie tymi problemami? Jakoś o tym nie słychać. Zamiast tego będziemy mieli za to… stopnie kawaleryjskie. Trzeba przyznać, ciekawy sposób na radzenie sobie z problemami.

Podobny manewr zastosowano, jak jakiś czas temu mieliśmy dziwną epidemię wypadków rządowych limuzyn. Co zrobił rząd? Stwierdził, że trzeba zmienić nazwę instytucji, do której limuzyny należały. I nie mamy już BOR-u, mamy SOP. A kolizji od tego czasu jest chyba kilka razy więcej.

Miejmy więc tylko nadzieję, że zmiana nazw stopni nie przyniesie tyle pecha polskiej armii, ile zmiana nazwy przyniosła BOR-owi.

2 658 odpowiedzi na “Do polskiej armii wrócą… ułani. To nie żart, tylko nowy pomysł MON”

  1. II RP za czasów sanacji tez była tak zafiksowana na przeszłości jak to się skończyło wszyscy wiedzą. Z resztą może obecną władzę w II RP pociąga strzelanie do robotników dyktatorskie rządy partii rządzącej, czy rasizm.

    • No co Ty? zgodnie z nową linią wspomagania wojska każdy żołdak będzie się oddawał za pieniądze celem podatowania budżetu armii …
      Szkoda koni męczyć samodzielnie skoro można za pieniądze – może one i nie arabskie ale w kupie siła więc MON wierzy że wraz ze stopniami o „oddaństwem żołnierzym” armia stanie się mocna i twarda jak koński fajfus …

    • Ci ułani będą jeździli i wyszukiwali Żydów i innych „wrogów” jak w IIRP co pół roku robili pogromy we Lwowie jeszcze zanim Hitler doszedł do władzy.

      • Daj Bóg – może by akurat w ramach tych „pogromów Żydów” na początek wyłapali większe pół parlamentu a szczególnie PiSowców XD

        Obawiam się jednak,że gdyby Polski parlament opróżnić z mniejszości narodowych to ostało by się co najwyżej kilku posłów albo był by on pusty…

  2. Mówi się czasami o kawalerii powietrznej czy pancernej. Zatem do pewnego stopnia ma to sens. Choć to takie udawanie reform.

  3. Nie jestem pewny, ale o powrocie takiego nazewnictwa się mówiło jeszcze zza czasów Macierewicza i jakoś do tej pory nic się nie zmieniło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *