Wyższe mandaty za parkowanie bez biletu? Kierowcy w Warszawie mogą zapłacić nawet 225 zł, w innych miastach może być podobnie

Moto dołącz do dyskusji (21) 29.10.2019
Wyższe mandaty za parkowanie bez biletu? Kierowcy w Warszawie mogą zapłacić nawet 225 zł, w innych miastach może być podobnie

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Wyższe mandaty za parkowanie bez ważnego biletu? Na razie na taki pomysł wpadł Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, jednak można się spodziewać, że jeśli stolica zdecyduje się na takie regulacje, jej śladem podążą także i inne miasta. W samej Warszawie opłaty mogłyby wzrosnąć nawet kilkukrotnie.

50 zł to za mało. ZDM postuluje wyższe mandaty za parkowanie bez ważnego biletu

Obecnie kierowcy, którzy zaparkują w w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego w Warszawie i nie uiszczą stosownej opłaty, mogą zapłacić mandat w wysokości 50 zł. Jak zaznacza dyrektor Zarządu Dróg Miejskich nie jest to jednak dla kierowców właściwie żadna kara czy przestroga przed niepopełnianiem powtórnie tego samego błędu. Wielu parkujących liczy po prostu na to, że zdążą zrobić to, po co przyjechali, przed nadejściem kontroli i tym samym nie dostaną mandatu. Jeśli jednak „szczęście” im nie dopisze, to kara nie wydaje się być zbyt wysoka. Świadczy też o tym zresztą liczba wystawianych miesięcznie mandatów. Z danych ZDM wynika, że może być ich nawet ok. 30 tys. Pytanie brzmi, ile z nich jest faktycznie uregulowanych przez zapominalskich (lub „chytrych”) kierowców.

Ze względu na masowe nieuiszczanie opłaty parkingowej ZDM postuluje, by wprowadzić wyższe mandaty za parkowanie bez ważnego biletu. Zamiast 50 zł kierowcy mieliby płacić 225 zł. To maksymalna wysokość mandatu za to przewinienie. Na razie nie wiadomo, czy faktycznie taka wysokość mandatów zostanie przyjęta, jednak wydaje się to bardzo prawdopodobne.

Jeśli jednak już dostaniesz mandat i szybko za niego zapłacisz, to dostaniesz „zniżkę”

Co ciekawe, ZDM chce jednocześnie niejako wynagradzać tych kierowców, którzy wprawdzie mandat otrzymali, ale za to szybko postanowili uregulować należność. Jeśli zapłaciliby za mandat w ciągu kilku dni od jego otrzymania (na razie nie ma mowy o konkretnym okresie), to mogliby liczyć na 30-procentową bonifikatę. To z pewnością interesujące rozwiązanie, które mogłoby nieco zwiększyć szybką ściągalność należności i tym samym ograniczyć konieczność rozpoczynania procesu egzekucji zaległości.

Rada Miasta Warszawa dopiero zdecyduje. Ale jeśli przychyli się do postulatu ZDM, to za przykładem stolicy mogą pójść także inni

Na razie nie wiadomo, czy rada miasta faktycznie przychyli się do propozycji ZDM, chociaż wydaje się to całkiem prawdopodobne. Podwyżka mogłaby wejść w życie najwcześniej w 2020 r. – do końca grudnia ZDM będzie jeszcze przygotowywał stosowne dokumenty, prawdopodobnie podsumowujące prowadzone wciąż konsultacje.

Jeśli jednak władze Warszawy ostatecznie zdecydują, że wyższe mandaty za parkowanie bez ważnego biletu to dobry pomysł, można spodziewać się, że na podobny krok odważą się także inne miasta.

Inna sprawa, że strefy płatnego parkowania, funkcjonujące w wielu większych ośrodkach, często mogą być… nie do końca legalne. Jerzy Wilczek pisał na łamach Bezprawnika o raporcie NIK, który obnażał wiele nieprawidłowości po stronie samorządów. Wydaje się jednak, że miasta nie cofną się już przed pobieraniem opłat za parkowanie w wyznaczonych strefach. Bardziej prawdopodobne jest to, że kierowcy zapłacą za parkowanie jeszcze więcej – albo że „przynajmniej” będą płacić wyższe mandaty.