Goły tyłek jakiegoś Mariusza na dysku. Rozszerzona gwarancja uCare w x-kom.pl to kpina z klientów – takie opinie rozgrzały Wykop

Gorące tematy Codzienne Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (93) 08.06.2017
Goły tyłek jakiegoś Mariusza na dysku. Rozszerzona gwarancja uCare w x-kom.pl to kpina z klientów – takie opinie rozgrzały Wykop

Marek Krześnicki

Naprawa laptopa trwała dwa miesiące zamiast dwóch tygodni, a zapewniony przez ubezpieczyciela sprzęt zastępczy nie dość, że zawierał nielegalnego Windowsa, to jeszcze znaleźć można na nim było nagie fotki poprzedniego użytkownika. Takie rzeczy tylko w x-kom?

x-kom to jeden z największych i najpopularniejszych sklepów internetowych. Istniejący już kilkanaście lat serwis jest największym sprzedawcą na Allegro, a w kraju znajdują się 24 placówki stacjonarne – bardzo zresztą eleganckie i schludne. Wiem, bo sam sporą ilość prywatnego sprzętu elektronicznego tam właśnie zakupiłem – od słuchawek, przez podzespoły peceta, po laptopa. I właściwie zawsze byłem zadowolony – może dlatego, że udało mi się uniknąć zakupu felernej elektroniki.

Rozszerzona gwarancja uCare – co to właściwie jest?

Niestety, nie każdy ma takie szczęście. Elektronika użytkowa to wszak delikatne urządzenia, które lubią się psuć. Pomocna w takich sytuacjach jest tzw. rozszerzona gwarancja – pakiet usług zapewniających nie tylko naprawę sprzętu, który po prostu się zepsuł po wygaśnięciu gwarancji producenta, albo uszkodzenie nastąpiło z winy użytkownika. Ten spokój ducha co prawda wymaga wyłożenia dodatkowej, nieraz całkiem sporej, sumy pieniędzy – ale mamy pewność, że naszemu ulubionemu laptopowi nic złego się nie stanie…

…a przynajmniej tak to przedstawia x-kom, który oferuje program ubezpieczeń uCARE, w teorii zapewniający między innymi:

  • krótki czas naprawy (10-20 dni) oraz szybka reakcja na zgłoszenie awarii (48 godzin)
  • urządzenie zastępcze na czas naprawy,
  • ochrona urządzenia na całym świecie.

Okazuje się jednak, że w teorii wszystko wygląda ładnie i pięknie, ale gdy przychodzi klientowi do skorzystania z wykupionych za ciężkie pieniądze usług – rzeczywistość okazuje się przaśna. A właściwie to wygląda to tak, jak zakup używanego volkswagena od Mirka – handlarza. Przed zakupem to siódmy cud świata, dla niepoznaki udający doskonały produkt niemieckiej motoryzacji, a po zakupie okazuje się, że to sama szpachla udająca lakier i dziurawa rura udająca układ wydechowy.

Rozszerzona gwarancja uCare – super sprawa, o ile nie będziemy musieli z tego skorzystać?

Jeden z użytkowników serwisu Wykop.pl podzielił się swoimi doświadczeniami związanymi z naprawą uszkodzonego laptopa. Czy rozszerzona gwarancja uCare była warta swojej ceny? Chyba nie bardzo, bo:

  • Zgłoszenie szkody przez internet wymaga podania prywatnych danych na nieszyfrowanym połączeniu”;
  • uCare zapytane na ogólnym formularzu kontaktowym jak ma być zapakowana paczka, czy w obecności kuriera i czy z jakimś protokołem, odpowiedzieli: proszę podać numer reklamacji. Po podaniu, zamilkli i na pytania nie odpowiedzieli”;
  • sprzęt trafił do serwisu blisko miesiąc po zgłoszeniu awarii, zamiast obiecywanych 48 godzin;
  • naprawa trwała ponad 3 tygodnie, choć powinna trwać maksymalnie 10 dni – mimo stosownych zapisach w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia, nikt ze strony serwisu nie informował o przedłużeniu czasu trwania naprawy usterki;

Jakby tego było mało, dostarczony przez serwisanta laptop zastępczy posiadał… nieaktywowaną kopię systemu Windows 7, wyświetlającą komunikat o potencjalnym fałszowaniu oprogramowania. Co więcej – laptop ten nie został „wyczyszczony” z danych poprzednich użytkowników (laptopa albo dysku). Wykopowicz był zatem narażony – to właściwe słowo – na wątpliwą przyjemność oglądania roznegliżowanego pana, zdecydowanie nieprzypominającego hollywoodzkiego amanta.

Przygoda z luksusowym w teorii serwisem skończyła się zatem na blisko dwóch miesiącach gehenny. x-kom na naszą prośbę o komentarz do tej historii nie odpowiedział.

A jakie są Wasze doświadczenia z „rozszerzonymi gwarancjami” różnych ubezpieczycieli?

93 odpowiedzi na “Goły tyłek jakiegoś Mariusza na dysku. Rozszerzona gwarancja uCare w x-kom.pl to kpina z klientów – takie opinie rozgrzały Wykop”

  1. Złe telefon nie został przyjęty do serwisu bo pomimo że uszkodzony został przypadkowo, nie byłem w stanie szczegółowo opisać zdarzenia, ani określić czasu, był w kieszeni i się zepsuł kiedy dlaczego ani w jaki sposób? nie wiem. Dodatkowe ubezpieczenie okazało się nic nie warte.

  2. Zarówno SpiderWeb jak i Bezprawnik niejednokrotnie podkreślały jaki to Wykop jest zły, jacy ludzie tam przebywają i że to toksyczne społeczeństwo. Tymczasem nie ma miesiąca, żeby 2-3 tematy wyszukane właśnie na Wykopie, zostały wykorzystane przez jeden z wymienionych portali. Trąci trochę hipokryzją. I nie, autorze, nie mam nic do Ciebie, tekst ciekawy i przyjemnie się go czyta, ale być może Twoi koledzy powinni przystopować z takiego negatywnego oceniania Wykopu, skoro wykorzystujecie wątki tam poruszane w celach zarobkowych?

  3. Chyba mój „hit” – czekałem 2 miesiące na rozpatrzenie reklamacji myszki za 20zł. Przestała działać i ewidentnie powinna zostać wymieniona od razu.

  4. Mnie ogólnie odrzuciło x-kom bo na 3 próby kupienia tam czegokolwiek wszystkie 3 spełzły na niczym. Za pierwszym razem super szybka przesyłka za którą dopłaciłem szła 3 miesiące. Po wysłaniu zapytania do X-komu zaginiona paczka się odnalazła.
    Drugim razem próbowałem kupić dysk do laptopa z sklepu internetowego. Po tygodniu oczekiwania na jakiekolwiek informacje po telefonie do infolinii dowiedziałem się że… Towaru nie było na magazynie od ponad dwóch miesięcy, a mimo to był dostępny do kupienia na stronie w ilosci większej niż ostatnie sztuki. Ale jakiś użytkownik powiedział, że w sumie odeśle. To jak dojdzie do magazynu to Oni mi go łaskawie wyślą.
    trzecią próbą zakupów w x-komie ponowiłem po ochłonięciu po akcji z dyskiem i poszedłem do sklepu i poprosiłem o zamówienie innego dysku powiedziałem swoje zapotrzebowanie, razem z Panem w sklepie wybralismy interesujacy model i zamówienie poszło. Dzien później Pan dzwoni, że tragedia, dyski się skończyły. Ale on już znalazł taki sam innej firmy. po kolejnych dwóch dniach okazało się, że owszem dysk przyszedł 3.5″ więc nijak pasujący do mojego laptopa.

    Do trzech razy sztuka. Inne sklepy jeszcze mnie nie zawiodły.

  5. X-Kom ogólnie ma problem z macanymi lub używanymi rzeczami chyba. Rok temu kupowałem laptopa, specjalnie wybrałem się do sklepu stacjonarnego, żeby nie kupować używanego kota w worku.

    Przychodzę, mówię jaki model mnie interesuje, pan idzie na zaplecze i przynosi pudło. A tam plomba z kartonika zerwana, folia ochronna z ekranu zdjęta, a na ekranie paluchy (model z ekranem dotykowym). I to tłumaczenie pana sprzedawcy: „no bo klienci czasami chcą zobaczyć egzemplarz”. Super, tylko dlaczego ja mam kupować za pełną cenę coś, co wygląda mi na używane?

    Także salony to sobie odpicowali faktycznie, ale mentalność nadal na poziomie zwykłej budy „z komputerami” pozostała.

    • Problem rozpakowanych rzeczy oraz produktów zwróconych zrobili sobie sami konsumenci.

      Zmiana przepisów pozwala od tak oddawać sprzęty kupione online. Jeżeli sklep nie oferowałby sprzedaży online straciłby bardzo dużo. Jeżeli sprzęt zwrócony nie jest sprzedany jako normalny to są też stratni (małe marże, czytaj komentarz wyżej).

      Jestem jako konsument stanowczo przeciw wszelkim zwrotom. Zawsze wiem co kupuje i dlaczego. Niestety jestem narażony na otrzymanie używanej rzeczy bo ktoś sobie kupił do testów.

      Nie piszcie pierdół o strasznych sklepach, które powinny cenę każdego rozpakowanego laptopa na którym zarabiają 100-200zł obniżyć o połowę, bo został zwrócony. Trzeba patrzeć obiektywnie, a nie tylko na swój interes. Problemem jest możliwość zwrotów, a nie praktyka sklepów. Co na zdrowy rozum mają z tymi zwrotami robić? Ceny już i tak są ustanawiane jako minimalna marża.

      • Ale ja nie chcę żeby oni obniżali o połowę. Ja chcę dostać zapakowany, zaplombowany sprzęt i tyle. Ten konkretny laptop był akurat na prezent. Trochę lipa by była, jakby obdarowana go otworzyła, a tu tłuste paluchy i porwane plomby.

        Te plomby po coś są, na tej zresztą konkretnej było napisane „nie przyjmować w przypadku naruszenia”. Ja tam nie wiem, czy faktycznie klient to macał przy sprzedawcy, czy to było komuś sprzedane, ktoś wykrył jakąś wadę, oddał i wróciło na stan.

        Co do samych zwrotów to IMHO są dobrą rzeczą w obecnych realiach. Bądźmy szczerzy: proces QA już dawno spadł na klienta, a do tego producenci i sprawdawcy kłamią. Kiedyś 7 razy pod rząd wymieniałem w HP monitor i każdy miał jakieś uszkodzenie (brak QA), a zaczeło się od kłamliwej reklamy twierdzącej że „obraz jak żyleta” (bzdura, patrzeć na to się nie dało).

        A na zdrowy rozum co mają zrobić? Nie wiem, nie moja broszka. Natomiast wiem, że „w stanach” praktyką są zwroty nie tylko przy zamówieniach online ale też przy zakupie stacjonarnym. I jakoś żyją.

  6. Mając doświadczenie w hmm branży sprzedaży wyjaśnię konsumentom problem.

    Sklepy pokroju x-kom maja ceny zaporowe, często oferując klientom np dysk taniej niż zwykły sklep detaliczny może kupić od dystrybutora z którym ma wieloletnia współpracę.
    Idą na ilość, zarabiając mało i niszcząc konkurencję, zwłaszcza lokalną – czyli często pasjonatów i faktycznych ekspertów w branży.

    • X-kom za tanio. Apple za drogo. Fuck logic.
      P.S. Dziś, aby nie zostać wydymanym, ekspertem musisz być ty sam. Takie czasy.

      • No tak się niestety porobiło w PL, ze trzeba być informatykiem, budowlańcem, elektrykiem, mechanikiem, lekarzem i nie wiem kim jeszcze JEDNOCZEŚNIE.

        Gdzie to zmierza? Powiedzmy, ze jestem informatykiem i oszukam mechanika na naprawie kompa, on mnie oszuka na naprawie auta, malarz wyniesie polowe farby. Każdy siedzi ucieszony ze na kimś się wzbogacił a sam jest ostro rżnięty z każdej strony.

    • Nie rozumiem Twojej logiki, według której mam zapłacić komuś więcej, dlatego że jest pasjonatem. Kupowałem w xkom masę sprzętu i zawsze byłem zadowolony z obsługi młodych również pasjonatów, którzy tam pracują. Przykład, kupiłem kiedyś laptopa za jakieś 5tyś. Sprzęt nierówno stał, miał coś z jedną gumką pod spodem. Jeden tel, informuję że jutro będę w pobliżu salonu, chce wymienić. Oczywiście, za kilka godz bedzie dostarczony drugi egzemplarz. Wchodzę, oddaję, biorę drugi i przy okazji nawiazuję ze sprzedawcą miłą rozmowę nt. smartwatchy bo zauważył u mnie na ręku. Teraz wyobraź sobie analogiczną sytuację u lokalnego pasjonaty. „Panie ja to muszę zareklamować, odesłać, a najlepiej sam pan zgłoś się do producenta, masz pan gwarancję”. Kiedyś kilka dobrych lat temu u takiego właśnie pasjonaty poszedłem oddać głupi tusz do drukarki za 30 zł który był wadliwy. Usłyszałem, że odeśle do dystrybutora, ale już nie raczył odwrócić się i zdjac2z półki drugi i dać klientowi a samemu sobie reklamować. Musiałem zapłacić za drugi. Niestety takie są prawa rynku, że duzi wypierają tych mniejszych ceną, szybkością działania itd. Mi to tak na prawdę wisi bo nie zamierzam przepłacać i jeszcze się bujać.

          • Tia do Lenovo :) Jeszcze drzwi się za Tobą nie zamknęły, a ten laptop już był zachwalany jako „nowy” kolejnemu klientowi.

          • Przeczytaj sobie mój wpis niżej, to się dowiesz że w x-komie się też prawie naciąłem na takiego laptopa z „gibniętą nóżką” oferowanego w salonie jako nowy.

            A odwracając pytanie: skąd Ty wiesz, że to odesłali do Lenovo? Pracujesz tam czy śledziłeś kuriera?

  7. Mi x-kom podczas 3 naprawy w ciagu roku uszkodził gwint od srubki jednej. Wyrwany i pekniey byl. Niestety nie sprawdzilem tego przy odbiorze. Nigdy wiecej.

        • Koledze chodziło o to, że X-Com nie naprawia sprzętu, tylko odsyła do firmy, która się tym zajmuje. Więc to nie X-com uszkodził śrubkę, tylko firma zewnętrzna.

          • Jasne a TESCO nie sprzedaje starych ziemniaków tylko jakiś tam rolnik u nich to wystawia?

      • Tak. X-kom rowniez posiada swoich serwisantow. Jesli jest to grubsza naprawa odsyłają do serwisu producenta.

        • Chłopie, sądzisz że w takim SGS8+, U11 – spróbują nawet do tego podejść „wewnętrzni serwisanci”?? :) – brawo ty :)

      • Hmmm umowę podpisał z firmą ubezpieczeniową a nie że sprzedawcą sprzętu.
        Idealne porównanie: korzystasz z porównywarki ubezpieczeń online, zawierasz umowę na oc, masz wypadek, dostałeś gówniany samochód zastępczy i za małą kwotę ubezpieczenia. Narzekasz na firmę gdzie zawarłeś oc czy na porównywarkę która podała ci najniższą cenę za oc? Chyba debil by osadzał porównywarkę tak samo jak ubezpieczyciela xkom

  8. Że też uważający się za „prawy” portal, pozwala sobie na manipulacje w tytule oraz treści o szkaluje markę.
    Radcom X-Komu trzeba podesłać link do tego „artykułu” :=

  9. Czy ubezpieczycielem jest xkom czy zewnętrzna firma? Jak jednak to drugie to trochę nieładnie a co najmniej nieprofesjonalnie mieszać sprzedawcę do dodatkowych usług za które odpowiada zupełnie inna firma…

      • coś Wam się pomyliło, to sprzedawca odpowiada za produkt, który sprzedaje, i ja niezgodność towaru zgłaszam u sprzedawcy a nie u jakiegoś tam chińskiego producenta (bo to przecież nie sprzedawca zrobił ten produkt to czemu ma za niego odpowiadać?). Więc jeżeli X-Kom sprzedaje dodatkowe ubezpieczenie to jako sprzedawca odpowiada za jakość tej usługi.

    • Ale ta zewnętrzna firma nie wzięła się z znikąd, tylko została zaproponowana przez sprzedawcę jako jego partner. Więc „odpowiedzialność polityczna” spada także na niego.

    • Ubezpieczenie jest produktem sprzedawanym przez x-com i gówno mnie obchodzi skąd oni sobie ten produkt biorą.

      • Jak zawierasz umowę oc u pośrednika w kanciapce to potem idziesz do niego zgłaszać szkodę i mieć pretensje że za mało czy źle rozpatrzyli czy jednak walczysz z ubezpieczycielem?
        W ubezpieczeniach za wszystko odpowiada ubezpieczyciel a nie posrednik.

        • Niby masz rację, jednak mam wątpliwości. Sklepy (nie tylko xkom) nie prezentują tego w ten sposób, ze występują w roli agenta, czy brokera. Jest to prezentowane jako rozszerzona gwarancja.

          • Nazwa musi być chwytliwa i to normalne. A pojęcie „gwarancja” nie kojarzy mi się ze sprzedawcą tylko producentem

    • Coś Wam się pomyliło, to sprzedawca odpowiada za produkt, który sprzedaje, i ja niezgodność towaru zgłaszam u sprzedawcy a nie u jakiegoś tam chińskiego producenta (bo to przecież nie sprzedawca zrobił ten produkt to czemu ma za niego odpowiadać?). Więc jeżeli X-Kom sprzedaje dodatkowe ubezpieczenie to jako sprzedawca odpowiada za jakość tej usługi.

      • Umowę ubezpieczenia podpisujesz z firmą świadczącą te usługi a nie z x kom. Jeszcze trochę to może będziesz ścigać prywatną osobę po domach która akurat była wtedy w pracy i Ci taką usługę zaproponowała? No bo przecież to SPRZEDAWCA !!!

        • Sprzedawca (w tym przypadku X-Kom) sprzedał produkt (laptopa) oraz usługę (ubezpieczenie). Na obu rzeczach zarobił i to w dodatku na tym ubezpieczeniu zdecydowanie więcej niż na laptopie. Zgodnie z prawem odpowiada za obie rzeczy, które sprzedał i klienta nie obchodzi to, czy „rozszerzona gwarancja” jest taka, siaka, czy owaka. Jeśli klient zakupił za przykładowo 500 zł rozszerzoną pięcioletnią gwarancję w X-Komie, a faktyczny ubezpieczyciel splajtował po miesiącu od zakupu to znaczy, że rozszerzona gwarancja papa? Niestety dla sprzedawcy tak nie jest i to on odpowiada za sprzedaną usługę.

          • To spojrzyj w umowę ubezpieczenia kto jest sprzedawca. Jak kupujesz abonament na telefon w salonie , to jak masz problem gdzie się udajesz i do kogo masz pretensje? Do operatora czy pośrednika czyli punktu sprzedaży pełniącego rolę pośrednika sprzedaży? Wydaje mi się że nie jak idiota do firmy krzak która pośredniczy tylko do sieci.
            Tak samo z ubezpieczeniami.

  10. Dwa laptopy od X-koma już kupiłem i firmę oceniam pozytywnie, pomimo tego, że w jednym z nich dysk SSD padł po 6 miesiącach użytkowania. Gwarancja zadziałała i od momentu oddania do sklepu nie minęło 10 dni i dysk został wymieniony. Świadom jestem jaka jest obecna elektronika. Usterki nawet w najdroższych z najwyższej półki urządzeniach już mnie nie dziwią… Nie szkalujcie tej firmy, gdyż jest w pełni profesjonalna. Wszelkie „ubezpieczenia” brzydko pachną już z nazwy, gdy każde TU prześciga się w pomysłach na niewypłacanie szkody- taka moja dygresja. Na 10 przypadków jeden ma pecha. Co do zarzynania konkurencji to niestety prawda… działa efekt skali i dotyczy on wszystkich branż nie tylko elektroniki. Takie czasy i sami tego chcieliśmy…
    To nie X-kom chciał mnie zarżnąć na kasę, tylko taka mała, strasznie dyskredytująca potentatów firemka żądając potężnych pieniędzy za odzyskanie danych ze sprawnego okazało się dysku. Poradziłem sobie sam w 2h, myśląc uprzednio, że coś spieprzę i się nie znam. X-kom – polecam.

  11. X-Kom? Organizacja pracy w jednym z salonów polegała na tym, że należało pobrać numerek z automatu i ustawić się w kolejce. Jak na poczcie albo w zus-ie. Ponieważ wolę być klientem, a nie petentem, korzystam ze sklepów konkurencji.

    • a co w tym złego? czekając w kolejce musiałbyś stać w miejscu, aby ktoś Ci się nie wcisnął. Mając numerek, możesz sobie oglądać ekspozycje, rozmawiać przez telefon w ustronnym miejscu, albo usiąść na czymś do siedzenia, jesli jest w pobliżu.

  12. X-kom nie informuje swoich klientów, że naprawa na ubezpieczenie przeciw nieprzewidzianym wypadkom odbywa się w nieautoryzowanym serwisie. Dzięki temu po oddaniu smartfona z lekko pękniętą szybką straciłem gwarancję producenta a rozszerzona gwarancja na awarię obowiązuje dopiero od daty wygaśnięcia gwarancji producenta. Więc mój sprzęt przez najbliższy rok jest nie objęty gwarancją.

  13. Za uCare stoi firma Regenersis! Tak, ta sama firma, która serwisuje telefony i modemy. Właśnie z tą firmą przez pół roku spierałem się, żeby ostatecznie dostać od nich nowy sprzęt :D

  14. dzwonią nie informując, że rozmowa nagrywana i tak naprowadzają całą rozmowę, żeby uznać że nie trzeba wypłacać odszkodowania ani likwidować szkody.
    ZŁODZIEJE

  15. Ja jestem zadowolona: SAMSUNG GALAXY J(2) pęknięty wyświetlacz – odbiór przez kuriera .10.10.2017 wtorek – naprawiony telefon dostarczenie przez kuriera – 13.10.2017 piątek ;)

  16. Ucare jest najgorszą firmą z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia ,ponad dwa tygodnie trwało odbieranie laptopa ,za każdym razem pani na infolinii twierdziła ,że kurier został wysłany , pomijając odbiór sprzętu .W laptopie miałem awarie systemu Windows ,który nie załączał się poprawnie ,ostatecznie odesłano sprzęt z informacją o odmowie naprawy z powodu „uszkodzeń mechanicznych ” które według firmy ucare powstały na wskutek braku klawisza ” 0 i 3 ” dodatkowo odesłano sprzęt z uszkodzoną ładowarką ,która po 20min pracy przestaje działać . Co do firmy X-com uważam ,że ponoszą taką samą odpowiedzialność jak firma ucare .Pomimo ,że umowa została zawarta z firmą ubezpieczeniową to X-com jest pośrednikiem i zarazem partnerem firmy ucere ,jeżeli nawet nie można wyciągnąć żadnych konsekwencji prawnych z tego powodu to na pewno dość spore grono ,które zakupiło jakikolwiek sprzęt z firmy X-com i spotkało się z niezadowoleniem ze strony firmy ucere ,pozostawi spory niesmak na firmie X-com. Dziękuje Pozdr.

  17. Ubezpieczyłem laptopa wartości prawie 5 tyś kupionego w x com. Ubezpieczenie oczywiście w pełnym zakresie w Ucare po gwarancyjne. Po 20 dniach od zgłoszenia awaria polegającej na braku możliwości przeprowadzenia funkcji re covery dostałem decyzje odmowną. Decyzja w zasadzie niczym nie poparta i nie posiadającej uzasadniania. Z ejj lakonicznej treści domniemam że ta awaria nie jest p[potraktowana jako awaria ale dlaczego ??? Ucare pomimo dwóch maili w trakcie przeciągającej się naprawa nie raczył odpowiedzieć. Na infolinia obcesowa panienka która nie była w stanie wcale mi pomóc.
    Dzisiaj jestem zdecydowany na podanie takiej firmy do sądu. Wydałem ponad 500 pln za ubezpieczenia i nie mam żadnego ubezpieczenia. Ucare to zwykłe oszustwo.
    Stanowczo odradzam wszystkim bo to wyrzucone w śmietnik pieniądze.

  18. Uzasadnienie odmowy reklamacji, które otrzymałem do firmy Digital Care sp. z o.o.:
    „Jak wynika z posiadanych przez nas informacji do uszkodzenia wyświetlacza doszło w wyniku wypadnięcia urządzenia z ręki w momencie wyciągania z kieszeni, bez ingerencji z zewnątrz na użytkownika telefonu, czyli w okolicznościach, w których TU EUROPA S.A. nie ponosi odpowiedzialności za powstałe zdarzenie.”

  19. Mnie też zwyczajnie olali.
    Po potwierdzeniu przyjęcia szkody i odesłaniu smartfona.Cisza. 0 odpowiedzi na e-maile. Mija miesiąc, cisza. Dalej 0 odpowiedzi. Ostatecznie napisałem, że zgodnie z reg. chce uznania całkowitej szkody w tej sytuacji. Po tygodniu dzwoni pani z x-kom, że otrzymałem voucher. 0 konkretów. U-care w końcu po raz pierwszy również odpisuje, też ogólniki, że mam voucher i koniec. Ani jaki, ani, gdzie, ani jak załatwić temat. Powinni skontaktować się ze mną w przypadku naprawy powyżej 10 dni. NIE było kontaktu. Powinni sami zaproponować urządzeni zastępcze, nic takiego nie było.
    Kwota przyznanego vouchera NIE POZWALA na zakup urządzenia o nie zbliżonych parametrach, Jest zbyt niska. UBEZPIECZENIE BEZ SENSU. Sporo wkurzania się tylko. NIE POLECAM, strata czasu. OMIJAC Z DALEKA dziadów.

  20. NIGDY WIĘCEJ X-KOM!!!
    Serwis tragedia, zakupiłem u nich myszkę którą cieszyłem się zaledwie 3 tygodnie po czym oddałem do serwisu, w nadziei, że szybko załatwią temat i towar będę miała z powrotem max. po tygodniu. Niestety w serwisie X-KOM była miesiąc. Po odebraniu okazało się, że usterka nie została usunięta i reklamacja się powtórzyłem, czekam już następny miesiąc aż łaskawie naprawią usterką i oddadzą mi produkt. Reasumując myszka mogłem pracować 3 tyg. a w serwisie X-KOMa spędziła 2 m-ce.
    PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED SERWISEM I REKLAMACJĄ W X-K-OMIe

  21. Ubezpieczyłem telefon od przypadkowych zniszczeń.Ktoś na ulicy biegł i potrącił mnie , a telefon upadł.Rozbił sie wyświetlacz i uszkodziło się gniazdo sluchawkowe.

    Zgłosiłem telefonicznie zdarzenie.Tego same dnia odpowiedziano mi że kurier odbierze sprzęt następnego dnia.Kurier przyjechał odebrał.Po 3-4 dniach dostałem odpowiedz z serwisu że naprawa może się przedłużyć.Zadzwoniłem i poinformowałem że jeśli nie zamkną naprawy w 10 dni roboczych to poproszę o zwrot pełnej kwoty za telefon.Pani stwierdziła że oczywiście mam takie prawo.Tego samego dnia zadzwoniono do mnie że mogę dostać telefon zastępczy na czas naprawy.Powiedziałem że mam zastępczy telefon swój i nie skorzystam z oferty.3 dni pózniej kurier przywiózł mi telefon naprawiony.Całość od zgłoszenia
    trwała 8 dni roboczych.Firma wywiązała się z umowy.Następnym razem kuypując telefon znów skorzystam z ubezpieczenia.
    Być może miałem szczęście że wszystko poszło sprawnie.Być może też ktoś w firmir zaczyna rozumieć że zadowolony klient to osoba która będzie dalej korzystać z firmy, oraz poleci ją innym.
    Jak firma nie wywiązuje się z usługi to zawsze też ja obsmaryje na forach.
    Na pierwszy raz dostają plusa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *