Z internetowymi zamówieniami wiążą się rozmaite kwestie sporne. Na szczęście prawo dostosowuje się do naszych czasów, jasno regulując kto odpowiada za przesyłkę podczas transportu.

Coraz częściej zamawiamy przez sieć, na przykład za pośrednictwem serwisu Allegro. Często jednak sprzedawcy wymyślają własne „regulaminy”, które nie są zgodne z uchwałą. Oczywiście nie są wtedy wiążące, jednak kupujący nie zawsze musi o tym wiedzieć.

Jednym z często spotykanych przypadków jest oferowanie najtańszej możliwej wysyłki. Zwykły, nierejestrowany list w Poczcie Polskiej to zazwyczaj najmniejszy wydatek, a co za tym idzie – konkretna aukcja znajduje się wyżej w wynikach wyszukiwania, jeśli użytkownik będzie sortował wg najniższej ceny z wysyłką. Zdarzają się jednak przypadki, kiedy po kupnie takiego „najbardziej opłacalnego” przedmiotu otrzymujemy e-mail od sprzedawcy, w którym żąda od nas przesłania oświadczenia. W jego treści ma się znajdować informacja, że jesteśmy świadomi faktu, że przesyłki nierejestrowane mogą zaginąć bez możliwości ich odnalezienia, a także że nie będziemy rościć do sklepu pretensji w takim wypadku. Inną opcją jest dopłacenie np. 5 zł do listu poleconego. Ale chwila, przecież nie po to wybieraliśmy najtańszą opcję, żeby później dopłacać!

Tyle tylko, że po kliknięciu „Kup teraz” jest już odrobinę późno na zmianę sklepu i klienci zazwyczaj godzą się na dodatkowe koszty. Tak naprawdę nie muszą tego robić, bo mimo wymyślonego prawa, to sprzedawca jest odpowiedzialny za przesyłkę aż do momentu jej dostarczenia do klienta. Jeśli więc z dowolnych powodów nie dotrze ona do odbiorcy – musi wysłać przedmiot ponownie lub zwrócić poniesione koszty. Najlepszym dla niego wyjściem jest jednak oferowanie jedynie przesyłek rejestrowanych i nie podnoszenie w sztuczny sposób swoich produktów o parę oczek wyżej w wynikach wyszukiwania.

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku zniszczenia towaru. Sprzedawca nie może zrzucić winy na firmę transportową, jeśli ta dostarczy np. wyraźnie zniszczony przedmiot i wymagać od kupującego rozwiązywania tej kwestii z kurierem. To właśnie sprzedawca musi załatwiać wszelkie formalności i reklamacje. Kupujący, który zapłacił za pełnowartościowy produkt, powinien go otrzymać. Należy jednak pamiętać, że najlepiej sprawdzić zawartość przesyłki jeszcze przy kurierze. W przeciwnym wypadku trzeba będzie udowodnić, że uszkodzenie nastąpiło jeszcze przed odbiorem paczki.

Jeśli czujecie, że sklep internetowy, w którym złożyliście zamówienie postępuje nieuczciwie, zgłoście to naszym prawnikom na adres kontakt@bezprawnik.pl – przyjrzymy się sprawie i doradzimy jakie podjąć kroki, aby transakcja była satysfakcjonująca i zgodna z prawem.

Zdjęcia pochodzą z freeimages.com