Zmieniłeś rozmiar kół w samochodzie? Bardzo możliwe, że niedługo będziesz przestępcą. Wszystko przez regulacje zakazujące kręcenia liczników

Gorące tematy Moto Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (109) 26.05.2019
Zmieniłeś rozmiar kół w samochodzie? Bardzo możliwe, że niedługo będziesz przestępcą. Wszystko przez regulacje zakazujące kręcenia liczników

Udostępnij

Paweł Mering

Regulacje, mające na celu walkę z nieuczciwymi handlarzami samochodów, zostały dosyć ciepło przyjęte. Jak się jednak okazuje, po dokładniejszej analizie nowych przepisów, sankcją karną objęty jest nieco większy zakres czynów. Nawet takich, które z pozoru nic wspólnego z działalnością przestępczą nie mają. Zmiana rozmiaru kół a prawo.

Zmiana rozmiaru kół a prawo

Jakiś czas temu mówiliśmy o uchwaleniu ustawy, wprowadzającej kilka zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym, jak i w Kodeksie karnym. Przedmiotem tych zmian była kryminalizacja i surowa penalizacja czynów, związanych z fałszowaniem odczytów drogomierzy. Taki proceder nazywany jest potocznie „kręceniem liczników”. Jest to oczywiście istna zmora wtórnego rynku samochodów, ale z drugiej strony kierowcy sami są sobie winni.

Fałszowane przebiegi są wynikiem nie tylko kultu cwaniactwa wśród handlarzy, ale także niebywałego popytu. Są kierowcy, którzy woleliby z pewnością kupić samochód, wiedząc, że odczyt jest sfałszowany, byle tylko jego nowy nabytek nie miał więcej niż 300 tysięcy kilometrów przebiegu.

Ad rem, przepis art. 306a Kodeksu karnego, mający najpewniej już 25 czerwca 2019 roku zagościć w systemie prawnym, brzmi tak:

§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w ust. l.

§3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu kreślonego w §1 lub §2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Wygląda dobrze, prawda?

Kara za kręcenie liczników

Ów przepis tylko z pozoru wygląda niegroźnie. Warto zwrócić uwagę na drugą z przesłanek, stanowiących o popełnieniu czynu zabronionego z par. 1 owego przepisu.

Przestępstwo popełnia również ten, kto ingeruje w prawidłowość pomiaru. Jest to typowe przestępstwo materialne (skutkowe). Ustawodawca nie wymaga od sprawcy działania celowego (np. „[…] w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”), więc bezprawna jest jakiekolwiek ingerencja w prawidłowość pomiaru.

Do takich działań należy m.in. zmiana kół w pojeździe na mniejsze bądź większe. Drogomierze w samochodach opierają się wszak na liczeniu obrotów koła, z czego skalibrowane są one z fabryczną wielkością kół w danym pojeździe.

Co więcej, rozumiejąc ów przepis wprost, wywnioskować można również fakt, że np. pracownik wulkanizacji, który zamieni koła na większe, bądź mniejsze, również popełni przestępstwo. Tak samo, jak właściciel pojazdu, który zleci mu taką czynność.

109 odpowiedzi na “Zmieniłeś rozmiar kół w samochodzie? Bardzo możliwe, że niedługo będziesz przestępcą. Wszystko przez regulacje zakazujące kręcenia liczników”

  1. Koła nadal można zmieniać, ale wraz z wielkością kół trzeba skorygować drogomierz. I oczywiście zalegalizować

    • Zobacz [ The Hustle ] dostępne na tej stronie to dobra strona H, D !!
      tutaj: PROSERIES9.BLOGSPOT.COM

  2. Co za idiota pisał ten artykuł. Możesz sobie zmieniać rozmiar kół ważne żeby opona miała odpowiedni profil.

      • No i co z tego? I ten ułamek spowoduje ze licznik bedzie źle pokazywał? Tobie się wydaje, że liczniki w autach są idealnie skalibrowane? A jak sie ma do tego zużycie bieżnika? Nowe opony mają 8mm a jeździć można do 2mm. To też bedziesz liczył. Weś się nie kompromituj.

    • Prawo w Polsce jest kulawe i choćby intencje ustawodawcy były szczere i uczciwe (w co nie wierze po zapisach „kolanowych” pisanych przez obecną władzę – choćby do tej pory nie ustabilizowana prawnie sprawa dopłat i braku podwyżek energii) to zawsze znajdzie się ktoś kto na opak zinterpretuje zapisy – przykładem kobieta z tęczą na Matce Boskiej i wizyta policjantów o 6 z wezwaniem na komendę celem wyjaśnień i kompletny brak reakcji policji po filmie Siekielskiego wobec księży pedofilów. Potem gdy sie zrobiło głośno Sejm nagle uchwala pod publiczkę ustawę w trybie „kolanowym” o zwiększeniu kar a policjantów w kościołach … jak nie było tak nie ma …
      Stąd ten ułamek % i odstępstwo od jedynie słusznej opony NA PEWNO stanie się furtka do „przyaresztowania” i pouczenia gdzie miejsce np. tunera amatora czy nawet profesjonalnie przygotowanego pojazdu do wyścigów – bo … ktoś się „pomyli” i nie dopuści tym samym do zwycięstwa innego teamu – znajdź koło a ja znajdę CI paragraf – tak to będzie wyglądać …

        • Może dzisiaj, może za młody jestes i za mało widziałeś stąd bzdurą wydaje Ci się to co kiedyś (np. 81-89) było normą – obecnie młodzi Niemcy podważają obozy koncentracyjne i w ogóle, że historycznie to wobec Polaków byli nieprzyjaźni, ba niektórzy nawet twierdza że wojne wywołali Polacy – może stanowisz tego typu osobowość – podważającą „ufaktycznione” zapisami historycznymi ale nie będąc naocznym świadkiem zlewasz jako nieprawdziwe?.
          Za bardziej błahe powody policja potrafi udupić na wniosek władzy więc nie mów nigdy „nigdy” – sam byłem świadkiem aresztowania gościa z bramy obok że „donosił bezprawnie” jak potem wyczytałem w uzasadnieniu wyroku – podpadł komuś to i ktos podkablował go skuteczniej bo miał plecy – sprawe jako „mało szkodliwa społecznie” umorzono ale sąsiad nie zaprzestał „donosić” bo się ostatecznie okazało, że ten na kogo donosił miał mocno za uszami – teraz odsiaduje wyrok 2 lata …
          Swoją droga to masz racje – wiekszej niz Twoje stwierdzenie BZDURY także dawno nie czytałem.

  3. Zamiana kół z r17 na r16. Różnica około 6%. Jeżeli przejdziemy 100 000km na r16 a system jest ustawiony na r17 to po 100 000km licznik pokaże nam 94 114.79km przejechanych.

    Dużo? Mało? Oceńcie sami.

    * π – 3,14
    ** zaokrąglane do 2 miejsc po przecinku
    *** mam nadzieję że nic nie pokiełbasiłem w obliczeniach xD

    • Czekaj, a nie wzrośnie przypadkiem ? Jeżeli koła o większym obwodzie zamieniliśmy na te o mniejszym obwodzie, to po przejechaniu powiedzmy 100 metrów r16 obrócą się więcej razy, co komputer ustawiony na r17 zinterpretuje jako: ilość obrotów * obwód r17?

      • No raczej. Kolega pokiełbasił wszystko co się dało. W dodatku nie ma powodu brać pod uwagę pi, bo wszystko to zwykła proporcja.

      • Racja, odwrotnie, jak założymy r16 na komputer ustawiony na r17 to nam wzrośnie. Mój błąd

        • A zdajesz sobie sprawę, że R oznacza rozmiar felgi a nie opony (całego koła)? Opona ma jeszcze inne wielkości (parametry), które sprawiają, że rozmiar finalny zbytnio się nie różni. Poza tym, tak jak ktoś wspomniał, producent dopuszcza zmianę rozmiaru felgi (a tym samym parametrów opony) i wszystko jest „na legalu”.

    • Po pierwsze, po co w tych obliczeniach brać pod uwagę pi? Po drugie, pokiełbasiłeś wszystko w drugą stronę. Przy zmianie kół na mniejsze licznik będzie zawyżał o 1/16 rzeczywistej odległości.

    • Ręce opadają co wy liczycie? Na 16 zakładasz opone 205/50 a na 17 205/45 i wszystko jest tak samo. Jedyna sytuacja przy ktorej faktycznie może dojść do rozbieżności to auta terenowe gdzie po lekkich modyfikacjach można założyć dwa razy wieksze koło. Nie mylić z rozmiarem.

  4. Jeśli zmienia się rozmiar felgi to trzeba odpowiednio dobrać rozmiar opony i ewentualnie skorygować ustawienie licznika. Bez tego to i prędkościomierz źle pokazuje. Redaktor powinien poświecić chwilę na research zamiast pisać coś takiego.

    • Jakie korygowanie ustawienia licznika? W przypadku kół i opon homologowanych (i wskazanych w instrukcji producenta pojazdu) np 195/65R15, 205/55R16 i 225/45R17 różnica w średnicy wynosi 2,6mm – większą różnicę można mieć przy zużyciu bieżnika. No chyba, że ktoś montuje nieoryginalne (niezalecane) felgi i opony. W Polsce jeszcze jest to legalne, ale np w Niemczech przy takich oponach samochód może nie przejść przeglądu a policja może zatrzymać dowód rejstracyjny.

  5. Burza w szklance wody. Nie od dziś jeden model samochodu, w zależności od wyposażenia ma zamontowane 15-18calowe felgi. Myślicie, że każdy egzemplarz jest kalibrowany oddzielnie? Producenci dobierają oponę do felgi tak, że różnica między rozmiarami koła mieści się w granicach błędu pomiarowego.
    Ja osobiście zmieniałem fabryczne 195/65R15 na 225/45R17 – różnica według producenta wynosiła setne części procenta. Założę się, że dwa identyczne egzemplarze samochodu mają podobny rozrzut co do wskazań drogomierza.TX-65FX600E

    • W sumie masz rację. Producent zmienia ogumienie wraz z wersją wyposażenia z względu na ciężar jaki dochodzi po dodaniu różnych dodatków wyposażenia. Czasem jest to różnica 300kg a nie raz 500kg zależy o jakim aucie piszemy. Dlatego producent dobiera szersze opony żeby zachować drogę hamowania względem poprzedniej wersji.

  6. Na każde auto można zamówić różne koła – zazwyczaj różnica między największym a najmniejszym wynosi 3-4 cali. Dopuszczalne rozmiary kół są wpisane do instrukcji eksploatacji oraz są wybite na nalepce na której są wskazane ja napompować oponę.
    Można więc śmiało wymienić koła na większe albo mniejsze zgodnie z książką albo nalepką.
    Używanie innych kół nie jest przewidziane przez producenta i powoduje zmianę właściwości jezdnych samochodu, a więc nie jest do końca legalne.
    Nic za bardzo się nie zmieni.

  7. Jeżeli producent sprzedaje identyczny model zależnie od wersji wyposażenia z felgami 15 calowymi jak i 17-tkami, to nie wiem gdzie tu łamanie prawa. Chyba, że komuś się zachce 18 calowych, a takich producent nie przewiduje do danego modelu… wtedy jego pojazd jest niezgodny z homologacją i powinien nie wyjechać na drogi.

    • Ale licznik jest dostosowany pod konkretne koła. Nie znaczy to, że można sobie je zamieniać na większe lub mniejsze – bo wtedy trzeba rehomologować licznik.

      • Co ty za głupoty wypisujesz? Obwód koła jest stały bo wraz ze zmianą rozmiaru felgi stosuje się do nich opone o innym profilu. Wiec i licznik jest taki sam. Ludzie skąd wy sie bierzecie? Ale co się dziwić jak się naczytacie SW i uznajecie ją za prawdę objawioną. A tutaj co artykuł to głupszy.

        • Kluczowe jest „sie stosuje”. Sie stosuje jak sie stosuje.
          Sam pamiętam znajomy miał mniejsze koła (dawno temu ale prawda) w Zastawie jakiejś… 1100 czy coś w deseń (w każdym razie napęd miała na przód) – pamiętam że sprawdzaliśmy ile jedzie na prawdę gdy na liczniku ma 100 km/h – i było mniej co najmniej o 10.
          Dzisiaj pewnie też się da zrobić taki manewr.
          A od prawdy objawionej na forach i blogach się odpimpaj bo mnie nie znasz – chyba że wszystkich swoją miarą mierzysz.
          Więc się ogarnij ;)

          • Ale zdajesz sobie sprawę, że w żadnym samochodzie licznik nie jest skalibrowany idealnie? Przepisy homologacyjne mówią, że licznik nie może zaniżać odczytu. Nie jest niczym nadzwyczajnym nie jest przekłamanie wskazania o 5% czy więcej % w górę.

          • Wystarczy znajomość matematyki na poziomie szkoły podstawowej, by stwierdzić, że piszesz bzdury. Różnica w średnicy miedzy np 195/65R15 a 195/55R16 wynosi 2.6mm. To oznacza, że różnica we wskazaniach licznika będzie wynosiła 0,4% czyli dla prędkości 100kmh będzie to 0,4kmh. Prędkościomierze (nawet cyfrowe) nie są tak precyzyjne by pokazać różnice. Do tego np w przypadku 196/65R15 a 205/45R17 różnica w średnicy wynosi tylko wynosi 0.2mm, więc różnica jest jeszcze mniejsza.

          • 2,6 mm w ogóle nie widać. Miał koła znacząco mniejsze, i opuściło mu to sporo samochód – więc twoje wyliczenia są może i poprawne, ale dla jakiegoś innego przypadku.

          • Najwidoczniej Twój znajomy założył koła niezgodne z homologacją pojazdu. Informacja jakie felgi i opony można zakładać znajdziesz w każdej instrukcji samochodu. W Polsce na razie panuje tutaj dowolność tzn nie spotkałem się tym by samochód ze źle dobranymi felgami i oponami nie przeszedł przeglądu (tak długo jak opony nie wystają poza obrys samochodu itd) ale np w takich Niemczech za zle dobrane felgi policja zatrzymuje dowód.

  8. „Są kierowcy, którzy woleliby z pewnością kupić samochód, wiedząc, że odczyt jest sfałszowany, byleby tylko jego nowy nabytek nie miał więcej niż 300 tysięcy kilometrów przebiegu.” – czy ty gościu sam w to krwa wierzysz , czy płacą ci za pisanie po kwasie? Czy może jednak kot przebiegł ci po klawiaturze i takie gowno powstało?
    Tak bardzo masz jakiś problem z nowymi przepisami, że postanowiłeś to wypocić ?
    Czy może twój stary kręci liczniki i nie chcesz aby go zamknęli ?:d co za debil xd

    • Następnym razem zanim palniesz taka głupotę, wybierz się na giełdę i porównaj jak się sprzedają auta z przebiegiem do 250tys km, a jak te z przebiegiem w okolicy pół miliona km. Wielu ludzi bardziej interesuje te kilka cyfr na liczniku, niż stan techniczny. Sam miałem przez to problem, żeby znaleźć chętnego na moje auto. Było na prawdę zadbane, w perfekcyjnym stanie technicznym. Jedyny problem to przebieg zbliżający się do 600tys km. Dopóki z ogłoszenia nie usnąłem tej informacji, dzwonili tylko handlarze, dający 1/3 średniej wartości rynkowej. Oczywiście cofnęli by licznik i wystawili za więcej niż ja

      • No to wysyłaj auto do Afryki albo złomuj, nic mnie to nie interesuje. Przesuwanie licznika to przestępstwo i oszustwo i tak powinno być traktowane.

        Jak ktoś ma dom wybudowany w 1920, to też ma prawo napisać 1980, aby kupiec nie przestraszył się renowacji budynku? A może będę ci frajerze sprzedawał przeterminowane jedzenie w sklepie, bo przecież jest jeszcze dobre bo widać ale nikt nie chcę kupić jak jest jeden dzień po terminie? Myślisz , że mnie to cokolwiek interesuje, że nikt nie chcę kupić auta z przebiegiem 600 tysięcy? Trzeba było o tym pomyśleć 200 tysięcy km wcześniej i kupić coś młodszego. Nie pomyślałes? Trudno, to masz auto warte tyle co złom.
        I w życiu nie kupię auta z giełdy, jadę na Niemcy standardowo z dobrą mordą, co zna się na rzeczy i szukamy dla mnie dobrego rozwiązania bez cwaniaków, którzy przerobili auto.

        • Zanim zaczniesz ludzi wyzywać od frajerów, naucz się czytać ze zrozumieniem. Tu nie chodzi o przestępców, cofających liczniki. Chodzi o Januszy, którzy świadomie kupują auta ze sfałszowanym przebiegiem – chyba tylko po to, by się dowartościować.

          „jadę na Niemcy standardowo z dobrą mordą, co zna się na rzeczy i szukamy dla mnie dobrego rozwiązania bez cwaniaków, którzy przerobili auto.”
          Kiedyś dorośniesz i uświadomisz sobie, że Niemcy to nie Dubaj. Nikt tam nie sprzedaje dobrych samochodów za bezcen.

          • Nie ale przekręcanie licznika tam to przestępstwo i zwykły Niemiec nie będzie ryzykować karami i odsiadka za parę euro.
            I wątpię, że ktoś świadomie kupuje przekrecone auto, raczej po cichu liczy, że ktoś go nie oszuka. Liczy też, że towar jest zgodny z opisem jak w każdym miejscu gdzie dokonujemy zakupu. Trzeba to tępic, nie ma bata. Każde środowisko polityczne ma za tym swoje argumenty. Nawet zieloni stwierdzą, że dojechane auto bardziej zanieczysza środowisko. Do tego masz mniej bezpieczeństwa na drodze jak gościu rozpędza do 100 km/h w terenie zabudowanym jakiś złom, który może się rozleciec i nie zahamować na czas lub w ogóle. Problem polega na tym, że nie wiedział, że to już zużyty złom.
            O kwestii finansowej nie wspomne, są to straty rzędu kilku kilkunastu tysięcy na zakupie auta z przekręconym licznikiem…

          • Od stwierdzenia czy dojechany samochód truje czy nie jest przegląd, a nie licznik, a ceny to tak nie bardzo bo są jakie są gdyż prawie wszystkie są kręcone.
            Jak kupujesz od Niemca w cenach akceptowalnych w Polsce z niskim przebiegiem to kupujesz złom. Taka zasada.
            Albo nie ma szans przejść przeglądu bez dużych nakładów albo jakaś awaria się szykuje lub już jest. Zagraniczny klient to wtedy ideał.
            W Polsce ludzie chcieli kupować ułudę więc to dostawali. Za pieniądze adekwatne do tego co dostawali.

        • Kupiłem kiedyś samochód w którym z drogomierza wynikało ze mam jeszcze 80 tys. km do zmiany paska rozrządu… Pękł po 40 tys. kilometrów. Licznik był na pewno cofany – i to licznik mechaniczny, który się od tego psuje, podobno efektem tego jest drżenie wskazówki prędkościomierza – i faktycznie drżała. Udowodnienie tego niemożliwe a remont silnika 2,5tys. przez jakiegoś złamasa który sobie musiał pokręcić żeby zarobił o te 1tys. więcej.
          Przestawianie Licznika BYŁO zawsze oszustwem tyle że praktycznie nie można go było udowodnić, a cwaniaczki oferowali „zerowanie” liczników już nawet w ogłoszeniach na OLX. Teraz po prostu samo oferowanie takiej usługi będzie przygotowaniem. I o to chodzi w tym przepisie a nie o jakieś pierd… lenie czy ktoś sobie założył większe czy mniejsze koło

  9. Jak autor na to wpadł? Najbardziej typowy samochod VW golf na „typowych” dla niego oponach 205/55r16 , w zależności od predkosci przeklamuje o4 do 7 km/h w górę. Wersje tańsze maja kola 15 cali a za dopłatą 18 cali (gti w standardzie) . Pomimo że niższy profil na 18 tkach dodaje tylko 1 km/h. Cały czas mowa jedynie o fabrycznych standardach bez kombinowania przez użytkownika. Co innego niedokladnosc wskazania, a co innego zamierzona ingerencja w celu uzyskania określonej korzyści. Paranoja nie jest wskazana i warto się napić zimnej wody i ochłonąć.

  10. No popatrz, a VW w podręczniku użytkownika informuje, że jednak wskazania mogą się różnić. Kto tu się powinien douczyć?
    Tolerancja jest około +-20m/km dla rozmiarów r15-17. Czyli +-2000/100000km. Według metryczki. Rzeczywiste rozbieżności (przy zachowaniu tej nominalnej) wynikające z swawoli producentów opon może sięgać +-5000/100000km.

    • To sobie spory margines przyjęli, bo dla fabrycznie nowych opon zgodnych z instrukcją różnica miedzy r15 i r17 wynosi ok 0.4% czyli 4m/1km. Zużycie bieżnika daje większą różnicę niż zmiana kół (na zgodne z instrukcją oczywiście). Osobną kwestią jest dokładność układu pomiarowego i responsywność wyświetlacza/licznika. Tutaj zachodzą główne różnice, np starych samochodach z analogowymi zegarami miałeś do 120kmh podziałkę co 5kmh a powyżej 120kmh była podziałka co 10kmh.

  11. Kolejna „gównoburza” dla bezmyślnych, jak zbyt mocno napompujesz lub zmienisz profil opon też wpływasz na wskazania … coś jak „walczący” z korupcją zrównujący matkę dojącą łapówkę lekarzowi by ratować dziecko z politykiem/urzędnikiem wymuszającym „prowizję” za okradanie państwa …

    • Zwłaszcza, że rozrzut dopuszczalnego ciśnienia potrafi wynosić nawet 25%. Konia z rzędem temu, kto przed każdym przejazdem dostosowuje ciśnienie…

  12. Czy mam 235/35R19 czy 175/80R14, wysokość koła jest jedna. Zużycie bieżnika również może zmieniać średnicę koła. Na oponach nie zrobisz już 100,000 przebiegu :-)

  13. Nie liczy się „wielkość koła”, tylko jego obwód. Producenci przewidują w samochodach felgi o różnych średnicach – wtedy szerokość i profil opony dobierany jest tak, aby średnica pozostała z grubsza taka sama, z jakąś tolerancją (np. +/- 1%). Ewentualne różnice w szerokości są albo brane „w głąb” – odstęp do kolumny zawieszenia przewiduje taką możliwość – albo kompensowane przez inne odsadzenie środka felgi od płaszczyzny montażu, tzw. ET.
    Jeżeli zakładasz koła o własnych rozmiarach, ale średnica jest te +/- 1% oryginału to nie ingerujesz we wskazania licznika. Ewentualnie możesz się liczyć z tym, że w przypadku stłuczki ubezpieczyciel mógłby próbować odmówić wypłaty odszkodowania tłumacząc, że koła były nieprzepisowe – ale to już temat do dyskusji na salę sądową.

  14. Bzdura. Niech udowadniają, że ingerowałem. Po pierwsze producent podaje listę zamienników z odpowiednim profilem, po drugie są kalkulatory, więc przebieg się nie zmienia, jeżeli się zastosuję. Po trzecie wskazania licznika na fabrycznych oponach i tak są złe o przeciętnue 6-7%. Zauważyliście że licznik samochodowy zawyża prędność w stosunku do GPS? Czyli o 7% i tak mam źle liczone prędkość i przebieg – jest ZAWYŻONY. Celowo, w oparciu o wzór 0 ≤ V1 – V2  ≤ (V2/10) + 4 km/h.
    Jak więc mam być ukarany za różnicę 2% wynikającą z obliczeń kalkulatora zamienników, gdy jestem oszukiwany o 7?

    • Oczywiście że nie ingerowałeś w prawidłowość wskazań drogomierza, bo tylko zmieniałeś koła. Nawet gdy założyłeś inny rozmiar od zalecanych, to nie ingerowałeś we skazania drogomierza. Drogomierz nadal pobierał i zliczał ilość obrotów na wale lub na osi. Niczego nie zmieniałeś w sposobie działania drogomierza.
      Ingerencją w prawidłowość wskazań byłaby zmiana oprogramowania by zliczał inaczej ilość obrotów, wymiana cześć mechanicznych drogomierza pobierającego obroty w celu zaniżenia wskazań. Może też odłączenie linki drogomierza – ale to jest wątpliwe oraz niemożliwe do udowodnienia, bowiem ingerencja oznacza co najmniej możliwość przypisania sprawstwa. A konieczność przypisania sprawstwa oznacza z kolei udowodnienie ciągu przyczynowego – czyli musieliby udowodnić co najmniej ze zmieniłeś opony w celu ingerencji we wskazania drogomierza – co byłoby kompletna bzdurą logiczną po której takiego prawnika powinni wysłać do zbierania szparagów u bauera.

  15. Bzdura raczej. Nie pierwsza. Jeżeli przepis mówi o licznikach a nie o kołach to co ma piernik do wiatraka??? Nie wolno zmieniać wskazań drogomierza – o to chodzi w przepisie. A nie o rozmiar kół. Przepis prawa to nie fantazja na jego temat.

  16. Wynajdowanie problemu tam gdzie go nie ma. Przytoczony przepis mówi o liczniku, a nie o zmianie kół. Chodzi o przestawianie drogomierza lub ingerowanie w prawidłowość jego pomiarów . Nie ma tam napisane „kto zmienia koła”. To jest przepis karny więc nie można go interpretować rozszerzająco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *