Kiedy Arab przestaje być „brudasem” i „ciapakiem”? Gdy można na nich zarobić 2 tys. euro miesięcznie

Gorące tematy Praca dołącz do dyskusji (200) 13.10.2017
Kiedy Arab przestaje być „brudasem” i „ciapakiem”? Gdy można na nich zarobić 2 tys. euro miesięcznie

Udostępnij

Tomasz Laba

Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni przyjmie na studia 15 studentów z Kuwejtu. We współpracy z Ambasadą tego kraju uczelnia poszukuje rodzin, które przyjmą studentów pod swój dach, aby ci szybko nauczyli się naszego języka i kultury. Ambasada Kuwejtu daje na utrzymanie studentów 2 tysiące euro. Miesięcznie.

Takie podejście kuwejckich władz zasługuje na pochwałę. Wyraźnie zaznaczyli, że nie zależy im na wynajęciu studentom kawalerek. Głównym celem tego programu jest to, aby arabscy żacy nauczyli się języka polskiego i naszej kultury jeszcze przed rozpoczęciem właściwych studiów. Na Akademii Marynarki Wojennej jedynie część zajęć ma być prowadzona po angielsku. Dlatego też władze tego arabskiego państwa mają zamiar przez rok zapewnić środki na utrzymanie ich rodaków. Płacą 2 tysiące euro miesięcznie.

Akademia szuka rodzin, które przybysza z Kuwejtu będą traktować jak członka rodziny

Tak określone cele programu warunkują też wymagania, jakie ambasada Kuwejtu stawia rodzinom. Przede wszystkim poszukują rodzin, które studenta będą traktowały jak pełnoprawnego członka rodziny. Dlatego też wszystkie oferty wynajęcia pokoju lub mieszkania są z góry odrzucane. Kuwejtczycy przez 6 dni w tygodniu będą uczęszczali na kurs języka polskiego, a popołudniami swoje umiejętności językowe mają szlifować wśród członków swojej tymczasowej rodziny.

Wyraźnie wskazane są też wymagania odnośnie diety studentów. Ta jest w pewnej części podyktowana względami religijnymi. Dlatego właśnie jednym z warunków jest prowadzenie kuchni bez wieprzowiny oraz alkoholu. Ponadto należy zapewnić możliwość wypełniania przez studentów obowiązków religijnych, tj. modlitwy pięć razy dziennie. Należy też dbać o rozwój kulturalny imigrantów poprzez wspólne wyjścia do kina, teatru czy lokalne wycieczki połączone ze zwiedzaniem okolicy, a więc głównie Trójmiasta. Student po prostu ma się czuć jak u siebie. Co ważne, ambasada nie chce pozwolić na to, aby ich rodak na saksach leżał do góry brzuchem.

Student ma być traktowany jak pełnoprawny członek rodziny, można więc przydzielać mu w granicach rozsądku różne obowiązki

Ambasada Kuwejtu zapewni środki na ich utrzymanie w wysokości 2 tysięcy euro miesięcznie

Od chwili opublikowania ogłoszenia w Akademii Marynatki Wojennej urywają się telefony od zainteresowanych przyjęciem Kuwejtczyków pod swój dach. Przyjmowanie zgłoszeń zakończy się w piątek 13 października. Do tej pory zgłosiły się setki rodzin. Można by uznać, że takie ogłoszenie spotka się z ogromnym sprzeciwem zarówno polityków, jak i lokalnych mieszkańców. No bo wiecie, imigranci i tak dalej. Okazuje się jednak, że wystarczy zapłacić 2 tysiące euro miesięcznie, aby „brudas” i „ciapak” przestał być nielegalnym arabusem.