Kluby Gazety Polskiej chcą stworzyć polskiego Facebooka. Nazwa jest oczywiście bardzo narodowa

Gorące tematy Społeczeństwo Technologie dołącz do dyskusji (134) 18.01.2021
Kluby Gazety Polskiej chcą stworzyć polskiego Facebooka. Nazwa jest oczywiście bardzo narodowa

Paweł Mering

Kluby Gazety Polskiej chcą wejść na rynek mediów społecznościowych. Trwają pracę nad serwisem Albicla.com, który ma być czymś w rodzaju Facebooka, ale wolnym od cenzury w sieci. Już jeden portal nie tak dawno miał podobną wizję. Skończyło się to zbanowaniem Krzysztofa Gonciarza za sam fakt bycia Krzysztofem Gonciarzem.

Albicla – orzeł biały

Jakiś czas temu sieć obiegła wieść o stworzeniu polskiego portalu społecznościowego o bardzo dumnie brzmiącej nazwie Wolni Słowianie. Serwis wyglądał jak budowany na którymś z darmowych skryptów imitujących Facebooka, podziałał chwilę, a najgłośniej zrobiło się o nim w momencie, gdy zbanowany został Krzysztof Gonciarz.

Teraz odpowiedź na cenzurę w sieci mają Kluby Gazety Polskiej. „Polski Facebook” nazywać się ma Albicla, zaś sama nazwa jest wariacją łacińskiego określenia orła białego. Projekt ogłosił Tomasz Sakiewicz na antenie Telewizji Republiki.

Nazwa oczywiście jest wysoce narodowa, co zapewne nikogo nie zdziwi – biorąc pod uwagę twórców. Oczywiście Albicla.com ma znacznie większą szansę zostać z nami na dłużej. „Wolni Słowianie” wyglądało jak projekt sklejony w kilka godzin „na kolanie”, pod wpływem silnych emocji wynikających z internetowej cenzury. Albicla to zaś projekt niewątpliwie poważniejszy.

Rejestracja ruszy 20 stycznia, a obecnie strona internetowa usługi wyświetla jedynie logo. „Własność” domeny ma spółka Słowo Niezależne Sp. z o.o., która jest m.in. wydawcą portalu Niezależna.pl

Ale czy „prawicy” potrzebna jest platforma społecznościowa?

Zbanowanie Donalda Trumpa z Twittera, a także następne działania podejmowane w tym zakresie, wywołały bardzo ciekawe procesy. Pojawiają się substytuty najpopularniejszych mediów społecznościowych – w szczególności Facebooka, Twittera, YouTube’a, a także komunikatorów. Dostało się nawet Wykopowi, czego skutkiem jest taki wytwór jak Lurker.

Szczególnie ta ostatnia platforma w dosyć oczywisty sposób pokazuje, co kryje się za alternatywnym medium społecznościowym, które u swoich podstaw ma pluralizm i brak cenzury. Oczywiście przede wszystkim kółko wzajemnej adoracji. Nie tyle prawicowej – bo to pojęcie szerokie – ile wyznawców wartości konserwatywnych, którzy drwią z „lewactwa”, wszechobecnej cenzury, narzucanej politpoprawności, a czasem i globalnego spisku.

Mam nieodparte wrażenie, że i Albicla będzie zbiorem internautów o wybitnie jednolitej linii ideologicznej. Wskazuje na to już sam profil światopoglądowy twórców. Jakkolwiek staram się zazwyczaj odcinać od politycznych dywagacji, to schemat internetowego działania osób, które dumnie i jednoznacznie identyfikują się jako wojujący „konserwatyści”, jest raczej jednoznaczny – notoryczna walka z „lewactwem” przy pomocy „niepodważalnych” argumentów.

Tyle że to „lewactwo” najpewniej na Albicli się nie pojawi, bo i po co. Serwis stanowić będzie najpewniej zbiór jednolitych treści i osób o zbieżnych poglądach, które nie będą mogły – przy największych chęciach – dobitnie wytłumaczyć „lewakowi”, jak bardzo żelazna logika wypiera zachodnie fanaberie.

Niestety, zarówno arbitralne usuwanie treści z „dużych” mediów społecznościowych, jak i tworzenie „wolnych od cenzury” alternatyw, w żadnym wypadku nie przyczyni się do poprawy jakości internetowej dyskusji.

134 odpowiedzi na “Kluby Gazety Polskiej chcą stworzyć polskiego Facebooka. Nazwa jest oczywiście bardzo narodowa”

      • Jeszcze zasieje się nową teorię ze Wolacy pochodzą naprawdę z Jowisza. No dobra Lechici i tylko prymitywne plemiona na ziemi ich potem pokonały i zdeptały a teraz utrudniają im powrót.

  1. Wydawca portalu „Niezależna” chce walczyć z „cenzurą w sieci”. ROTFL!

    Warto pamiętać, że Niezależna umożliwia komentowanie zamieszczanych tam artykułów, komentarze te są publikowane dopiero po ich akceptacji przez moderację. I od zawsze komentarze niepochlebne wobec PiS i linii propagandowej redakcji po prostu nie są publikowane.

    Z serwisem tym powiązane jest także uroczy serwis blogerski „Nasze Blogi”, ironicznie nazywający się też „Strefą Wolnego Słowa”, w którego regulaminie czytamy między innymi.:

    Nasze Blogi nie są otwarte dla wszystkich blogerów, gdyż przedstawiciele partii rosyjskiej, bezpieka, cyngle i idioci mają wystarczająco dużo miejsc, gdzie mogą się wypowiadać. W szczególności do ich dyspozycji stoją media reżymowe. (…) Wszelkie skargi na cenzurę z powodu braku możliwości uprawiania propagandy rosyjskiej, komunistycznej, czerskiej, reżymowej są bezcelową stratą czasu piszącego.”

    Swoją drogą to urocze, że od 5 lat nie zmienili fragmentu o „mediach reżymowych”.

    Co wolno Sakiewiczowi, to nie tobie smrodzie.

    No ja jestem bardzo ciekaw, jak będzie z „wolnością słowa” – w tym idiotycznym rozumieniu, o które walczyli na Facebooku – na ich portalu.

  2. Problemem WolnychSlowian w tym wypadku nie była sama idea, ale rajd setek fanów Gonciarza, którzy zaspamowali stronę nie uzbrojoną w algorytmy do obrony przed takim rajdem.
    A za co Gonciarz dostał bana to się nigdy nie dowiemy.

    • Znaczy, wiemy dobrze, bo rzekomo miał publikować „twarde męskie porno”, mimo że dwa jego posty, które zdążył opublikować to selfie (SFW) i piosenka My Słowianie, którą ciężko uznać za NSFW mimo ukazanych cycek.
      Jako że internety są dla wszystkich, a nie dla odizolowanych grupek, to dobrze im tak.

      A tak w ogóle nawet jakby miał publikować męskie porno, to nie jest przecież nielegalne, zwłaszcza że wg regulaminu serwis jest tylko dla pełnoletnich, więc co oni mają banować – przecież miał być brak cenzury, w sensie że w ogóle.

      PS. Nie, pomysł polskiej sieci społecznościowej jest dobry, to trzeba rozwijać. Ale pomysł jest dobry, a wykonanie – fatalne.

      • dwa jego posty, które zdążył opublikować to selfie (SFW) i piosenka My Słowianie

        On twierdzi, że to jedyne rzeczy jakie wrzucał, ale ja nie sprawdzałem, a jemu też nie wierzę.

        przecież miał być brak cenzury, w sensie że w ogóle.

        Brak cenzury niekoniecznie musi być tak dosłowny.

        wykonanie – fatalne

        Jasne, ale dlaczego ma to mieć jakiś związek z innymi serwisami o podobnych założeniach? Wykonanać da się źle wszystko.

        • On twierdzi, że to jedyne rzeczy jakie wrzucał, ale ja nie sprawdzałem, a jemu też nie wierzę.

          Jakoś innym mediom udało się to zweryfikować i tak to było zweryfikowane.
          PS. Niebezpiecznika też wywaliło, nie wiedzieć czemu.

          Brak cenzury niekoniecznie musi być tak dosłowny.

          Owszem, cenzurowanie wypowiedzi to m. in. ograniczanie ze względu na podejrzenie naruszenia obyczajów. Wg PWN:

          [urzędowa] kontrola publikacji, widowisk teatralnych, audycji radiowych itp., oceniająca je pod względem politycznym lub obyczajowym

          Na przykład wstawianie gwiazdeczek przy przekleństwach to samocenzurowanie. Jeżeli wideo jest legalne (a męskie porno, byle każdy z aktorów miał 18+ lat i byle odbiorcy mieli 18+ lat, jest), to tak, jego usuwanie to też jest cenzura, bo moderator ocenia, czy dane wideo pasuje do obyczajów w jego pojmowaniu i podejmuje stosowne akcje. O tym czy publikacja pornografii jest formą wypowiedzi – a czemu niby miałaby nie być? To że filmy pornograficzne są dla wielu nie do zaakceptowania wcale nie oznacza, że nie przestają być filmami, a są co prawda filmy pornograficzne, ale jednak dzieła sztuki. Przecież Wolności™ trzeba bronić, na co taki Facebook czy Twitter mają nie pozwalać?

          Jasne, ale dlaczego ma to mieć jakiś związek z innymi serwisami o podobnych założeniach? Wykonanać da się źle wszystko.

          Nie powiedziałem, że ma być polską kopią jeden do jednego Facebooka, może mieć własne rozwiązania, ale niech będą konsekwentni i jeśli ma być platforma wolnego słowa, to banów za poglądy, wyrażanie zdań a nawet zwykłej ekspresji tóre się nie podobają moderatorowi, być nie powinno w ogóle. Kto wie, może ktoś naprawdę chce się wyrażać poprzez gejowskie porno – a dopóty, dopóki jest to zgodne z prawem, kto może zabronić? Też mi – wolnościowcy.

  3. Musze Pana redaktora zmartwić. Rowy jakie wykopano pomiędzy ludźmi, pomiędzy oboma grupami są już tak głębokie, że w zasadzie politycznie i ideologicznie żyjemy w dwóch osobnych państwach. Dlatego dziwi mnie to Wasze dziennikarskie zdziwienie. Bo tzreba mieć chyba oczy zalane betonem by nie widzieć tego co się dzieje w Polsce, tych wykopanych rowów, tego wszystkiego co wydarzyło się w ciągu ostatnich 11 lat. Kilka lat temu (to było chyba w 2016 roku), w tygodniku Polityka ukazał się artykuł sugerujący, ze może czas podzielić Polskę, przesiedlić poszczególne grupy polityczne do swoich rodzimych rejonów i po prostu podzielić państwo na dwie różne strefy, oddzielone od siebie, najlepiej, drutem kolczastym i pod wysokim napięciem. I chyba artykuł, choć pisany jakiś czas temu, niewiele w swej diagnozie odbiega od obecnej sytuacji iw Polsce.

    • Nie rowy są problemem, tylko ludzie których wybieramy.
      Stany to też dwa kompletnie skrajne wersje – republikanie i demokraci – ale jednak potrafią żyć razem. My też potrafimy – tylko powinniśmy przestać wybierać ku*wy do rządu i populistyczne taborety. Rząd powinien dbać o kraj a nie zajmować się zwalczaniem połowy kraju. Bo to już nie jest rząd – to jest dyktatura tego małego zgorzkniałego konusa.

      Powinniśmy mieć konstytucję i prawo które zabrania startowania miernotom i populistom (np. rozdawnictwo pieniędzy publicznych w programie wyborczym powinno wręcz dyskwalifikować kandydata lub partię z wyborów), zabrania wstawiania na prezesów spółek SP ludzi bez wiedzy i doświadczenia, nie pozwala zostać ministrem komuś z kartoteką, co pozwoli dosłownie zwolnić premiera kłamczucha i przeprowadzić pozbawienie urzędu prezydenta który łamie konstytucję (np. nie publikując wyroków TK).

      Mamy złe prawo i podejrzewam że bez nowego rozdania (takiego jak w 89) nic się nie zmieni.

  4. Do skutecznego rozwiązania problemu pozostanie jeszcze instalacja umożliwiająca ominięcie Google Play i App Store. Tyle mamy zdolnych programistów…

  5. Pomimo tego co tu przeczytałem od użytkowników uważam że na razie raczej niema cenzora .

    Moje wpisy ukazują się natychmiast po wysłaniu !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *