Dyplomatyczny spór z Turcją. Poszło o Odsiecz Wiedeńską

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (39) 27.12.2018
Dyplomatyczny spór z Turcją. Poszło o Odsiecz Wiedeńską

Udostępnij

Justyna Bieniek

Wymagają od innych, a sami od siebie nie wymagają. Walka z przekłamaniami w spojrzeniu na wspólną historię państw europejskich jest dla polskiego rządu priorytetem. Niestety jak pokazują ostatnie wydarzenia, nie działa to w dwie strony. Żądamy, ale nie wymagamy od siebie. Broszura MON o polskiej historii została odebrana inaczej niż zamierzano. W efekcie doszło do zgrzytu dyplomatycznego na linii Polska-Turcaja. 

Dyplomatyczny zgrzyt między Polską a Turcją

Dwa lata temu Ministerstwo Obrony Narodowej wydało broszurę dla żołnierzy NATO, w której przedstawia krótką, militarną historię Polski. Anglojęzyczna broszura „Poland, Place of Freedom” na pierwszy rzut oka wygląda dość niewinnie. Opowiada między innymi o największych zwycięstwach Polaków i najważniejszych wydarzeniach dla naszego kraju. Można w niej przeczytać, np. o przyjęciu przez Polskę chrztu, bitwie pod Grunwaldem, Konstytucji 3 Maja czy Powstaniu Warszawskim.

Tekst zawiera również opis największego zwycięstwa w dziejach naszego kraju – tzw. Odsieczy Wiedeńskiej. Bitwa pod Wiedniem – wielkie zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad armią Imperium Osmańskiego dowodzoną przez Karę Mustafę w opisie została przedstawiona dość niefortunnie z punktu widzenia dyplomacji. „Polska, bastion chrześcijaństwa, ochroniła chrześcijan przed Turkami”. Określenie Turcji jako wroga chrześcijaństwa – jak informuje GW – oburzyło tureckich dyplomatów.

Broszura MON

Sprawa nabrała takiego rozpędu, że turecka dyplomacja zaapelowała o: „niepodsycanie uprzedzeń oraz brak fałszywej interpretacji roli religii w stosunkach międzynarodowych”. Jednocześnie przypomina o wieloletniej przyjaźni obu krajów, w trakcie której wojny to jedynie kilkuletni epizod. Turcja przypomniała również o wielokrotnej solidarności z Polską, m.in. w kwestii nieuznania rozbiorów Polski, wspierania konfederatów barskich i schronienia udzielonego nad Bosforem Adamowi Mickiewiczowi.

Nie wiadomo na razie, w jaki sposób do zarzutów odniesie się Polska. Jedno jest pewne: współcześnie, walcząc o zachowanie pewnej poprawności i prawdy w opisywaniu historii naszego kraju, sami również tej poprawności musimy wymagać od siebie. Z drugiej jednak strony w czasach, w których doszło do Odsieczy, walczyły ze sobą dwie religie. Inaczej postrzegane i będące na innym etapie stosunków. Broszura MON nie jest więc przekłamaniem. Pokazuje jedynie zestawienie dwóch mentalności tej współczesnej i dawnej, które trudno do siebie dopasować.

39 odpowiedzi na “Dyplomatyczny spór z Turcją. Poszło o Odsiecz Wiedeńską”

  1. No ale taka jest prawda historyczna. Imperium Osmańskie w wiekach XV-XVII było w fazie ekspansji, z czym wiązały się wojny z państwami chrześcijańskimi i islamizacja podbitych narodów. Natomiast pod koniec wieku XVIII nie było już mowy o ekspansji tylko o zachowaniu status quo wobec wzrostu potęgi Rosji i wtedy można było sobie pozwolić na przyjazne gesty wobec upadającej Rzeczpospolitej.

    • Rzeczypospolita miała dobre relecje z Turcją także w wieku XVI. Dopiero w XVII wielu te relacje okresowo się pogarszały.

    • Dokładnie. Dodałbym jeszcze, że nie ma czegoś takiego jak „lubienie” innego kraju w polityce zagranicznej, a „przyjacielem” innych narodów był tylko Związek Radziecki. Przyjazne gesty i okresowe dobre relacje wynikały tylko i wyłącznie z odpowiednio prowadzonej geopolityki. Btw. Imperium Osmańskie nigdy nie dążyło do islamizacji podbitych terenów w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Owszem była eksploatacja ekonomiczna oraz brak możliwości awansu społecznego innowierców, lecz na podbitych terenach tolerowano inne wyznania.

    • Hahaha ale pierdzielisz imperium toczyło wojny też z innymi państwami arabskimi. W wojnie z Austrią chodziło o tereny Węgier i kasę a nieszerzenie religii, o czym dobrze świadczy to że w wojskach Sobieskiego służyło wielu muzuanów. Na terenie imperium osmańskiego innowiercy miękkie więcej praw niż w uwczesnym Roku, która stopniowo stawała się fanatycznym ciemnogrodem jakim jest teraz.

  2. Akurat odsieczą wiedeńską to nie ma co się chlubić. Militarnie to był może sukces. Politycznie to była spektakularna klapa. Ewidentny przykład tego, że jak frajerzy pchaliśmy się pomagać w nieswojej sprawie, tylko po to, by połechtać swe ego, a po wszystkim i tak nie mieć z tego żadnych korzyści finansowych ani politycznych dla kraju. Było dogadać się z Ottomanami i się podzielić Austrią oraz sobie spokojnie handlować, czym się dało, a następnie liczyć kasę, kawę i przyprawy.

  3. Fakt, że Turcja jako jedyna nie uznała rozbiorów Polski na arenie międzynarodowej, za co powinniśmy być wdzięczni… i również fakt, że zamiast Turcję, jako wroga chrześcijaństwa powinno się przedstawić cały islam – tak żeby nie tylko Turcy, ale wszyscy muzułmanie na świecie poczuli się obrażeni:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *