- Home -
- Zakupy -
- Osiedlowe sklepiki skarżą się, że bez oszukiwania w tym biznesie żaden zysk nie jest możliwy
Osiedlowe sklepiki skarżą się, że bez oszukiwania w tym biznesie żaden zysk nie jest możliwy
Ajenci osiedlowych sklepików wprost przyznają, że oszukują swoich pracowników, ZUS i urzędy skarbowe, bo bez tego budżet by się zwyczajnie nie dopinał. Co więcej - centrale mają mieć pełną świadomość tego stanu rzeczy i zwyczajnie to tolerują. Dzięki temu same zarabiają więcej.

Prowadzenie własnej działalności gospodarczej nigdy nie było łatwym zajęciem. Niestety żaden rząd niespecjalnie zadaje sobie trud, aby przedsiębiorcom nieco ulżyć. Niespecjalnie powinno dziwić, że jest bardzo duża część osób, które chcą prowadzić własną firmę, skłania się ku franczyzie. Z jednej strony pracują na swoim, a na dodatek mogą korzystać z know-how oraz marki spółki-matki. Dla centrali to również korzyść, głównie ze względu na stały dopływ gotówki od ajentów. Tak samo możliwość ekspansji na nowe rynki z ograniczonym ryzykiem. To po prostu dobry układ dla dwóch stron.
Oczywiście tak jest w założeniach. Praktyka wygląda w ten sposób, że obie strony chcą zarobić maksymalnie dużo minimalnym nakładem sił. Nie ma w tym niczego dziwnego, w końcu i ajent i spółka są przedsiębiorcami. Niezdrowo zaczyna się robić dopiero wtedy, kiedy spółka-matka zaczyna wykorzystywać swoją dominującą pozycję, do cna wykorzystując ajentów.
Zdaniem dużej części z nich, tak właśnie jest w popularnych sieciach sklepów osiedlowych. Gazeta Wrocławska przytacza historie ajentów z Dolnego Śląska, którzy skarżą się na najczęstsze grzechy franczyzodawców. Problemy mają zaczynać się już na samym początku, w ogłoszeniu nawiązującym do nawiązania współpracy. Przy gwarantowanej wysokości przychodów można zauważyć gwiazdkę z dopiskiem "w przypadku prawidłowego wykonywania umowy franczyzowej".
Franczyza - oszustwo, które ma na celu zarobić na ajentach?
Wypowiedź jednej ajentki przytoczyła Gazeta Wrocławska. Wielu czytelników Bezprawnika zauważa, że w sklepach częsta rotacja pracowników widoczna jest gołym okiem. Zdaniem niektórych ajentów, to celowa praktyka. Pracodawcy mają obiecywać pracownikom umowę o pracę, a następnie przez kilka tygodni czy nawet miesięcy zwodzą pracowników. Ci mniej cierpliwi szybko rezygnują z takiej pracy, a ajent zyskuje możliwość "zatrudnienia" kolejnych pracowników.
Co więcej - jest spora grupa osób, którym odpowiada taka forma zatrudnienia, a nawet pracy na czarno. Chodzi oczywiście o beneficjentów opieki społecznej, którzy w ten sposób mogą dorobić, oficjalnie nigdzie nie pracując. To właśnie dla nich rządzący przygotowują aktualizację programu rodzina 1000 plus. Dla ajenta to sytuacja win-win. Dzięki temu, że nie płaci żadnych składek za takiego "pracownika" więcej pieniędzy zostaje w jego kieszeni. Pracownik cieszy się z każdych pieniędzy, które pozwolą mu zachować prawo do innych świadczeń, które wypłaca mu państwo.
Sieci franczyzowe mają przymykać oko na takie praktyki, bo zdają sobie sprawę, że bez takiego kombinowania ajenci mieliby ogromne problemy z prowadzeniem sklepów. To oczywiście zdanie tych przedsiębiorców, którym się nie udało bądź tych, którzy nie przeczytali dokładnie umowy podpisywanej z siecią. Każda działalność gospodarcza obarczona jest ryzykiem niepowodzenia, niezależnie od tego, czy jest wykonywana na własny rachunek, czy też pod szyldem znanej marki.
zobacz więcej:
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski

























