Niemal 9 lat – tyle trzeba pracować na własne mieszkanie w Warszawie. Polacy nie mają jednak najgorzej

Nieruchomości dołącz do dyskusji (22) 14.01.2020
Niemal 9 lat – tyle trzeba pracować na własne mieszkanie w Warszawie. Polacy nie mają jednak najgorzej

Edyta Wara-Wąsowska

Niemal 9 lat, a dokładniej – 8 lat, 10 miesięcy i 6 dni. Tyle trzeba pracować (najlepiej w Warszawie), by móc kupić sobie mieszkanie w stolicy o powierzchni 50 metrów kwadratowych. Oczywiście pod warunkiem, że przez ten czas odkładamy całą swoją pensję. Dla porównania: w Brukseli wystarczy 5 lat, ale już w Paryżu – konieczne jest 15 lat odkładania wypłaty. 

Ile trzeba pracować na mieszkanie? Prawie 9 lat, odkładając jednocześnie każdą złotówkę

Do szacunków HRE Investments należy podchodzić ostrożnie – głównie ze względu na przyjęte założenia. Nie zmienia to jednak faktu, że wyniki i tak mogą być interesujące, a przede wszystkim – mogą całkiem nieźle odzwierciedlać rzeczywistość na polskim rynku nieruchomości.

Firma chciała oszacować, ile osobie – pracującej w Warszawie – zajmie kupno mieszkania w stolicy. Przyjęła w tym celu, że przeciętne wynagrodzenie netto w stolicy wynosi 4,2 tys. zł, a średnia cenę za metr poza centrum – 9 tys. zł. Oczywiście należy przy tym pamiętać, że firma zapewne przyjęła podane wartości przy uwzględnieniu skrajnie wysokich cen za metr i bardzo wysokich wynagrodzeń.

Ile zatem trzeba pracować na mieszkanie? Okazuje się jednak, że nawet zarabiając całkiem dobrze – zwłaszcza na tle kraju – osoba pracująca w stolicy musi zbierać na własny kąt w Warszawie… prawie 9 lat. I to pod warunkiem, że wszystkie zarobione pieniądze odkłada na zakup mieszkania.

Dla porównania HRE Investments oszacowało również, ile trzeba pracować na mieszkanie w w innych europejskich stolicach. Paradoksalnie okazuje się, że mieszkańcy Warszawy wcale nie są na tak złej pozycji, jak mogłoby się wydawać.

Francuz musi odkładać 15 lat na mieszkanie w Paryżu. Islandczyk – niecałe 5

Kto ma lepiej, a kto ma gorzej od warszawiaków?

Stosunkowo krótko na własne mieszkanie w stolicy swojego kraju będą odkładać Islandczycy (4,7 lat), Belgowie (również 4,7) czy Szwajcarzy (5,4). Krócej od Polaków na mieszkanie będą pracować też Łotysze (5,8), Bułgarzy i Duńczycy (po 6,3) czy Estończycy (6,4). W gronie „szczęśliwców” znajdują się też m.in. Ukraińcy, Niemcy, Finowie, Hiszpanie, Norwedzy, Włosi czy Holendrzy. Z kolei Chorwaci i Szwedzi muszą odkładać na swoje mieszkanie praktycznie tyle samo co Polacy (odpowiednio: 8,7 i 8,8 lat).

Okazuje się jednak, że jest sporo państw, w których na mieszkanie w stolicy (przy uwzględnieniu przeciętnych zarobków w tym mieście) trzeba odkładać dłużej. Dla przykładu – Austriacy, by mieszkać w Wiedniu, muszą oszczędzać przez 9,2 lat. W gorszej sytuacji są też np. Białorusini (10,3 lat), Węgrzy (10,4), Czesi (12 lat), a także Brytyjczycy i Francuzi (odpowiednio 12,4 i 15,6 lat). Niechlubnym rekordzistą jest Monako – w tym państwie na własne mieszkanie trzeba pracować 43,5 lat. Należy jednak pamiętać, że Monako słynie z wysokich cen i luksusowych apartamentowców, które wykupują celebryci i sportowcy z całego świata.

Można zatem dojść do wniosku, że Warszawa wypada dość przeciętnie na tle innych europejskich stolic. Nie zmienia to jednak faktu, że dla osób pracujących w Warszawie i chcących kupić nieruchomość może to być marna pociecha.

22 odpowiedzi na “Niemal 9 lat – tyle trzeba pracować na własne mieszkanie w Warszawie. Polacy nie mają jednak najgorzej”

  1. Wow, własne mieszkanie w 10 lat, musi być wam tak źle. Zapraszam na podkarpacie, może zarobicie na własne mieszkanie do emerytury :D

    • Przeczytałeś uważnie artykuł? To jest przy założeniu odkładania CAŁEJ pensji, i to bez kredytu. Bo jakbyś wziął kredyt i spłacał go CAŁĄ pensją to wydłuży się do 20 lat. Obstawiam, że gdyby popatrzeć na ceny metra na podkarpaciu i wziąć wysoką pensję netto w waszym rejonie (4200 zł netto w W-wie nie jest osiągalne dla większości), to by się okazało, że musicie pracować 5 lat na swój domek (bo ceny za metr poza Wa-wą są jeszcze mniejsze niż pensje). Są rejony gdzie za metr płaci się 1000 zł (1/9 ceny w Wa-wie), a zarabia więcej niż 500zł (1/9 zarobków w Wawie).

      Więc ja wybieram inną opcję. Popracuję w Warszawie, a domek sobie kupię na Podkarpaciu :)

      • Mi tam wyszło 12 lat spłacania kredytu przy pensji 4000 zł, wartości nieruchomości 500 000 zł, wartości kredytu 400 000 zł, prowizji 0 zł, oprocentowaniu 3,68%, rata 3989 zł

        • Liczby tak podałem, żeby zaakcentować, że wyliczenia z artykułu są nierealne, bo nikt nie wydaje całego przychodu na zakup, nie mówiąc o tym, że nikt nie da takiego kredytu. Bo wydaje się że poprzedni komentujący naprawdę uwierzył, że zarabiając 4k można kupić mieszkanie w 10 lat. Realne jest wydanie 50% dochodu a to przy Twoich obliczeniach oznacza 25 lat, plus odpowiednio dłuższy czas zbierania na wkład własny.

          Mieszkania na zadupiach są tanie, sam widziałem oferty w moim miasteczku na wschodzie po 2k za metr, a myślę, że jakieś domki na wsiach można jeszcze taniej.

          Z własnego doświadczenia też wiem, że jednak moi znajomi których rozsiało po mniejszych miastach szybciej i łatwiej spłacili/spłacą kredyty niż znajomi z Warszawy, bo relacja ceny metra kwadratowego do przeciętnej pensji jest bardziej korzystna niż w Warszawie.

          Więc mimo wszystko uważam, że jak ktoś chce szybciej i łatwiej mieć mieszkanie na własność (a nie jest specjalistą czy lekarzem) to lepiej niech nie ciągnie do stolicy. Z przeciętną pensją urzędniczą w małym miasteczku można spokojnie dorobić się mieszania, w Warszawie ciężko się będzie za to nawet utrzymać.

  2. Kończ waść autorze. 9 lat jeśli ktoś zarabia średnią krajową, a 80% ludzi ma mniej niż 3k netto. I to pod warunkiem, że tę średnią krajową w CAŁOŚCI przeznaczy się na odłożenie na mieszkanie a nic na życie. Dlaczego mydlicie ludziom oczy takimi newsami? Statystyki mają to do siebie, że mogą ładnie przekłamać rzeczywistość jeśli wybierze się odpowiednią metodologię.

    • I co z tego? Tę samą metodologię zastosowano w innych krajach. Tam też ludzie jedzą, sr..ją i 80% zarabia mniej niż średnia ze stolicy. Tutaj chodziło żeby porównać z innymi krajami i wyszło że nie jest aż tak źle. Chyba, że uważasz że lepiej pojechać do Monako, zarabiać mniej niż średnia krajowa i tam próbować kupić mieszkanie? Ale minus podatki, koszty życia i wyjdzie ci 250 lat. W Polsce dasz radę w 30.

  3. Mieszkania są drogie szczególnie w Warszawie jak w centrum. Bo jak ja juz na Wawrze od wwwconstruction kupowałem swoje to było dużo taniej za metr. Pracuje głównie zdalnie więc taka lokalizacja na spokojnym osiedlu bardzo mi odpowiada. Fajnie też że sporo zieleni tu jest to mam gdzie z psem wychodzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *