Kredyty-Chwilówki padły ofiarą fatalnej sytuacji na rynku i zamykają wszystkie biura w kraju. Co to oznacza dla klientów?

Finanse Gorące tematy dołącz do dyskusji (69) 20.01.2018
Kredyty-Chwilówki padły ofiarą fatalnej sytuacji na rynku i zamykają wszystkie biura w kraju. Co to oznacza dla klientów?

Udostępnij

Tomasz Laba

Kredyty-Chwilówki zamyka wszystkie biura w Polsce i chyli się ku upadkowi. To bardzo zły znak dla całej branży. Nie da się jednak ukryć, że niewiele osób będzie płakać po upadku spółki, która trudniła się pożyczkami często określanymi lichwiarskimi.

RMF.FM donosi, że zarząd spółki Pośrednictwo Finansowe Kredyty-Chwilówki rozesłało do wszystkich pracowników pismo, w którym informują o najbliższe przyszłości. 263 biura spółki będzią funkcjonować jedynie przez kilkanaście kolejnych dni, a zatem do końca stycznia. Co to oznacza dla ogromnej grupy 100 tysięcy klientów tej firmy?

Co z kredytem po upadku Kredyty-Chwilówki?

Władze spółki informują, że wszystkie jej biura będą nieczynne od lutego bieżącego roku. Dalsze wpłaty będą przyjmowane wyłącznie w drodze przelewów na konto. Czy to oznacza, że od lutego wszystkie długi wobec firmy będą umorzone? Absolutnie nie. Zmieni się jedynie sposób, w jaki będzie możliwe regulowanie długu. Pracownicy zostali poproszeni o wyraźne informowanie o tym fakcie wszystkich klientów. Kolejnym krokiem ma być zwolnienie przeszło 1000 pracowników.

Upadek Kredyty-Chwilówki to zły znak

Nie ukrywajmy. Tak ogromne kłopoty spółki, która trudni się udzielaniem chwilówek to dla opinii publicznej powód raczej do zadowolenia, a nie do smutku. Firma zarządzana przez Grzegorza Czebotara jest jedną z dłużej działających firm pożyczkowych na rynku. Nie zdziwiłbym się, gdyby to oni wykreowali słowo chwilówka na określenie szybkiej pożyczki, którą można dostać bez najmniejszej zdolności kredytowej. O tym, jak bardzo złe są to kredyty, nie trzeba nikogo o tym przekonywać. Niebotyczne odsetki, niskie standardy weryfikacji pożyczkobiorców, a co za tym idzie, istna plaga pożyczek udzielonych na „kradziony dowód” to tylko niektóre z grzechów tej branży.

Na problem można patrzeć jednak z szerszej perspektywy. Od kilku lat obserwujemy istny kult dłużnika przy jednoczesnym absolutnym braku poszanowania dla praw wierzyciela. To przecież on jest najbardziej poszkodowany faktem, że nie może odzyskać swoich pieniędzy. Proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany, jakie czekają ustawy komornicze, wcale nie napawają optymizmem. I wcale nie chodzi tu o to, że „zły komornik nie dorobi się na krzywdzie ludzkiej”, a o to, że przepływ gotówki w gospodarce jest zupełnie zakłócony.

69 odpowiedzi na “Kredyty-Chwilówki padły ofiarą fatalnej sytuacji na rynku i zamykają wszystkie biura w kraju. Co to oznacza dla klientów?”

  1. I bardzo dobrze, że takie „biznesy” upadają. Ludzie starsi nic się nie znając, brali po 1000 zł pożyczki, a „firmy” zajmowały całe mieszkania, bo odsetki kilkadziesiąt procent dziennie.
    Aż dziw bierze, że państwo dopuszcza istnienie podobnych podmiotów na rynku.

  2. Jakie niebotyczne odsetki? Ustawa o kredycie konaumenckim, która reguluje także chwilówki nie dopuszcza do udzielania pożyczek na wysokie odsetki. Wszystkie te wysokie opłaty wynikają z pozaodestkowych kosztów.

  3. Zawsze mnie dziwiło, że nigdy nigdy prawnie nie zakazano kredytów o np. RRSO wyższym niż 20-25%. Wydaje się, że od razu wszystkie wongi i bociany by odpadły…

  4. Zapraszam na stronę SKOK’ów RRSO 38%!!!
    A ludzie w potrzebie…no cóż poza hiperlichwiarskimi nieregulowanymi umowami z typami spod ciemnej gwaizdy będą mieli połamane palce gdy nie będą oddawać na czas…

  5. Ciągły napływ firm oferujących pożyczki internetowe bez wątpienia miał wpływ na ich los. A wystarczyło dostosować model biznesowy do wymagań klientów. Dzisiaj klient ma udogodnienia takie jak e-konto i internet. Jeśli pożyczkę można wziąć online to komu się będzie chciało iść do biura, w którym w dodatku koszty usługi są dużo większe.

  6. Dopuszcza bo na tym zarabia. Nikt nie jest dobry w takiej sytuacji. A po prostu wystarczyłoby pilnować terminu spłaty albo nie być lekkomyślnym i nie brać tylko na 30 dni. Dlatego ja pożyczam jeśli już od Kredyt1000, gdzie mogę sobie sam określić na jak długo mogę pożyczyć pieniądze. To najlepsza opcja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *