Kurier DHL z Łodzi przesyłkę Zalando przerzucił przez płot, po czym pokwitował odbiór jako „Szewczyk”

Codzienne Gorące tematy Zakupy Zakupy firmowe dołącz do dyskusji (1288) 22.04.2019
Kurier DHL z Łodzi przesyłkę Zalando przerzucił przez płot, po czym pokwitował odbiór jako „Szewczyk”

Jakub Kralka

Mało jest usług, których jakość w tak dużym stopniu byłaby zależna od wykonawcy końcowego. Ale niewątpliwie do tego grona zaliczają się właśnie kurierzy.

Ludzie często lubią narzekać, że „nigdy więcej DPD”, „nigdy więcej UPS” itd. ponieważ natkną się na nieprofesjonalnego kuriera. Tymczasem ustalenie, który kurier jest najlepszy, to raczej problemy personalne, a nie sieciowe. Choć oczywiście miarą jakości firmy kurierskiej jest to, jak radzi sobie z przypadkami braku profesjonalizmu – niektóre nic z tym nie robią. Sytuacja na rynku kurierów jest bowiem ciężka, zainteresowani nie atakują pracodawcy „drzwiami i oknami”. Co więcej, zaobserwowałem też taki trochę taksówkarski trend, że kurierzy lubią się włączać do internetowych dyskusji krytykujących ich pracę, jakoby klienci kompletnie nie rozumieli jak jest im w tym zawodzie ciężko godzić interesy wielu klientów.

Wyobrażacie sobie wojujących kelnerów, którzy bronią się, że centrala ciśnie, idą święta, a czasem ruch w interesie jest taki, że trzeba było przynieść tego schabowego w kieszeni?

Kurier przerzucił przez płot

Łódzki DHL z kiepskim dostawcą w swojej flocie nie radzi sobie najlepiej, ponieważ odkąd „zmienił się kurier z FedEx na DHL” życie naszej czytelniczki zmieniło się w utrapienie”. A czytelniczka na kuriera jest „skazana”, ponieważ lubi od czasu do czasu robić zakupy w sklepie internetowym Zalando, który w jej okolicy od jakiegoś czasu ma umowę właśnie z DHL-em. Po tym jak kurier przerzucił przez płot kolejną paczkę, tym razem z bardzo drogą kurtką w środku, cierpliwość się skończyła, a czytelniczka postanowiła szukać sprawiedliwości również w mediach.

Nie jest to zresztą pierwszy opisywany w mediach przypadek kurierów przerzucających paczkę przez płot

Tego typu zachowanie rodzi przed klientami trzy problemy. Po pierwsze – przyjęło się, że stosunkowo najdroższe (choć przy szybującym w górę cenniku Poczty Polskiej nie jest to chyba opinia do końca adekwatna) przesyłki kurierskie to gwarancja pewności, bezpieczeństwa i dostarczenia paczki do rąk adresata. Z całą pewnością trudno nazwać dostarczeniem paczki do rąk, gdy przerzuca się przesyłkę przez płot (a konkretnie furtkę). W przedmiotowej sytuacji furtka na dodatek ma wielką dziurę, przez którą przechodzący i spostrzegawczy złodziej najpewniej mógłby wyciągnąć paczkę. Jakkolwiek jestem przekonany, że sprawa zakończyłaby się źle dla kuriera, wyobraźmy sobie teoretyczny spór, w którym ktoś kradnie taką paczkę, a kurier pokazuje film nagrany telefonem, że przesyłkę „zostawił na posesji”. Nasza czytelniczka zostałaby – przynajmniej na początkowym etapie sporu – sprowadzona do roli wielbłąda, który próbuje coś wyłudzić po tym jak schowała paczkę z zawartością.

Po drugie – w przypadku Zalando mamy wprawdzie do czynienia głównie z odzieżą, ale przecież nie zawsze. W takiej paczce mogą być też np. okulary przeciwsłoneczne. Nie wspominam już nawet o podobnej procedurze doręczania paczek z Media Markt albo Komputronika. Dostawca nie tylko rzuca naszą paczką o ziemię, ale też wystawia ją na działanie warunków atmosferycznych przez bliżej nieokreślony czas. I o ile większość zakupów z Zalando jest odporna na upadki, to zastanawiam się jak wpływają na jej stan, pomimo ochronnej folii, na przykład trzydniowe, ulewne deszcze.

Po trzecie – adresat traci możliwość spisania z kurierem protokołu szkody, jeżeli przesyłka nosi oczywiste ślady uszkodzenia.

Po czwarte – kim jest Szewczyk? Nasza czytelniczka podkreśla, że nie jest to jej nazwisko ani żadnego z sąsiadów. Czy kurier podpisał się swoim nazwiskiem? A może wymyślił jakiekolwiek nazwisko na poczekaniu? I czy takie działanie jest w ogóle legalne?

Czy kurier może przerzucić przesyłkę przez płot?

Oczywiście – nie może. Jest to nie tylko bezmyślne, ale też kłóci się z prawem przewozowym i regulaminem DHL. Ten sam regulamin wskazuje jasne kryteria postępowania w przypadku nieobecności klienta:

W przypadku nieobecności Odbiorcy, Kurier pozostawia awizo z zaznaczonym terminem ponownej próby doręczenia przesyłki oraz ze wskazaniem gdzie i kiedy Odbiorca może osobiście odebrać przesyłkę, jeśli podany przez Kuriera termin Odbiorcy nie odpowiada.

Niektórzy kurierzy podnoszą, że wrzucanie przesyłki do ogródka jest jak najbardziej legalne powołując się na art. 50 prawa przewozowego.

O nadejściu przesyłki do miejsca przeznaczenia przewoźnik jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić odbiorcę (awizacja), chyba że przesyłkę dostarczył do lokalu odbiorcy lub na jego bocznicę bądź odbiorca zrzekł się na piśmie zawiadomienia. (…)

„Bocznica” to nie ogródek, ten przepis dotyczy przewozu kolejowego… O ile kurier nie wjeżdża do ogródka Pendolino, cóż…

Czy kurier może podpisać się jako odbiorca? Nie może. Znane są przypadki kurierów, którzy podpisywali się nazwiskiem odbiorcy, nawet w przypadku doręczenia przesyłki. Za takie postępowanie dostawcy grozi nawet odpowiedzialność karna. Nie wiemy wprawdzie kim jest tajemniczy Szewczyk z historii naszej czytelniczki, jednak nadal jest to niezgodne chociażby z samym regulaminem DHL. Szewczyk, kimkolwiek jest, nie jest osobą uprawnioną do odbioru przesyłki.

Zasadą DHL Express jest doręczenie przesyłek za pokwitowaniem bezpośrednio do rąk Odbiorcy lub innej osoby upoważnionej do odbioru pod adres wskazany na liście przewozowym. W przypadku Usługi pocztowej, przesyłka może być doręczona także do rąk pełnoletniego domownika oraz innych osób uprawnionych do odbioru przesyłki, zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Jak już wspominałem we wstępie artykułu, miarą firmy kurierskiej jest to, jak rozwiązuje problemy ze swoimi pracownikami. Firma ignorująca notoryczne reklamacje przesyłek przerzucanych przez płot, nie wystawia sobie dobrej laurki.

Tagi:: , , ,

1 288 odpowiedzi na “Kurier DHL z Łodzi przesyłkę Zalando przerzucił przez płot, po czym pokwitował odbiór jako „Szewczyk””

  1. Jakiś czas temu kurier InPostu ukradł moją paczkę i podrobił mój podpis. W sumie trudno nawet mówić o podrobieniu – nawet się nie starał! Zamiast mojego nazwiska widniał bohomaz nieprzypominający żadnej litery. Myślałam, że jeden złodziej w zakładzie pracy nie oznacza, że cały zakład jest złodziejski, ale niestety nie w tym przypadku. Zamiast oddać pieniądze i wyrzucić złodzieja (zgłosiłam podrobienia podpisu na policję – to przestępstwo!), InPost jako firma poszedł w zaparte. O co w ogóle mnie i nadawcy chodzi, przecież odbiór jest podpisany, prawda? Czyli nie ma problemu i ich to nie obchodzi. Nieważne, że to nie odbiorca podpisał ten odbiór, InPostu to nie obchodzi. Polecam nie korzystać z usług złodziei. Ta firma popiera podrabianie podpisów odbiorców i kradzież ich paczek. W tym przypadku nie jest to problem jednego nieuczciwego pracownika, a polityki firmy. :(

      • Import to absolutnie NIE TYLKO paczkomaty . Kurierów też mają a jak ich szkolą… niech wystarczy taki przyklad: paczka firmowa , doręczenie do rąk własnych – nazwisko i nr telefonu , kurier albo raczej kierowca podrzuca kartonik pod biuro i odjeżdża. Następnego dnia złapany przypadkiem jest bardzo zdziwiony o co chodź?, przecież paczka dotarła… koszmar i żenada.

        • tak z ciekawości spytam.
          czy wykupiłaś opcje telefonicznego poinformowania przed doreczeniem?
          Bo jesli nie to o co masz pretensje?
          Oczekujesz ze kureir z własnego telefonu do ciebie zadzwoni? a kto mu za to zaplaci? czemu oczekuejsz specjalnego traktowania?
          Druga sprawa czy paczka miala adnotacje do rak własnych?
          bo wedlug prawa przewozowego paczki bez tej adnotacji dostarcza sie pod ADRES a nie do konkretnej osoby
          zamawiajac przesylke wykupujesz usluge dostawy w konkretnym dniu
          nie o konkretnej godzinie i bez opcji ze kurier do ciebie zadzowni bo to opcja platna

      • Paczkomat, wcale nie jest rozwiązaniem idealnym i bezpiecznym, przekonał się o tym ten komu otworzyła się pusta skrytka. Nic nie stoi kurierowi na przeszkodzie zaprogramować Paczkomat do odbioru i sobie wziąć przesyłkę. Nie udowodnicie potem za cholerę, że jej w skrytkce nie było.

    • Z InPostem miałem podobne jazdy, na szczęście przy drobniejszych rzeczach (sanki – przejściówka na dysk z rozmiaru 2.5 na 3.5 cala).

      Około dziesięciu lat temu miałem nieciekawą przygodę z DHLem, przerzucono przez płot lampowy wzmacniacz. Uczciwie muszę napisać, że pieniądze bez większego szemrania zwrócono, ale wzmacniacz mało, że był z nieprodukowanej już serii to na dodatek jednostkowo wytwarzany, więc nie było mowy abym za te pieniądze nabył identyczny. Niesmak został.

      Zostaje jeszcze Poczta Polska która w przypadku części przesyłek (poleconych niebędących listami) poświadcza nieprawdę wrzucając do skrzynki awizo „adresata nie zastano w domu”, choć niewątpliwie byłem.

    • Moja paczkę swogo czasu też kurier okradł. Naszczescie walkę z in postem wziął na siebie nadawca a ja otrzymałam nowa paczkę. Nie zmienia to faktu że kurierzy kradną bezczelnie.

  2. Wszystkie 4 przesylki INPOSTu znalazlem za płotem z czego lampki choinkowe przyniósł mi pies na taras , paczke juz otworzył…. lampki uratowalem

    • Skoro masz agresywnego psa to czego się spodziewasz? Że kurier będzie ryzykować pogryzienie? Poza tym jak pies agresywny to właściciel jeszcze gorszy zazwyczaj …

      • Aby ‚rozpakować’ lampki wystarczy rozmiar jamnika. Poza tym kurier powinien zadzwonić i poczekać na jakiegoś domownika.

        • A czy Pan czeka na kuriera? Zazwyczaj się słyszy że klient ma 5 minut. Ludzie to róbcie zakupu w markecie nie w internecie. P. S. Kurier ma 5 minut dla danego klienta a nie pół godziny stać pod bramą. Przesyłki kurierskie to patologia po obydwu stronach …

          • Oczywiście, że czekam na kuriera, a jak mnie nie ma w domu to umawiam się przez telefon gdzie paczkę może zostawić i wtedy przenoszę na siebie odpowiedzialność za to, że ktoś z tego ‚schowka’ ją ukradnie. Nigdy w życiu nie otwierałem drzwi przez 5 minut, nie mieszkam w zamku, jak prawie całe społeczeństwo i nie oczekuję, że ktoś będzie na mnie tyle czekał, wystarczy 30 – 60s pod drzwiami i/lub telefon.

        • A jamnik zębów nie ma? Jamnik nie może być chory na wściekliznę? Kurier nie ma setek innych paczek do rozwiezienia i ma na księciunia czekać? Nie ma ciebie w domu to nie zamawiaj do domu, są paczkomaty, są placówki poczty….

        • Miałem psy, wiem jak psy się zachowują, żaden mój pies nigdy nic nie zniszczył
          Byłem też listonoszem, pies ma szajbę a skrzynka jest na budynku lub wcale jej nie ma? listy w bramę i wsio, nie będę przecież ryzykował pogryzienia, listonosz to i tak ma lepiej niż kurier bo listonoszowi przysługuje gaz pieprzowy na zwierzaki…

          • Linia obrony godna pozalowania… Ja znałem homoseksualiste ktory okazal sie pedofilem. Rozumiem, że idąc tokiem rozumowania Bartosza całe srodowisko to pedofile? :D

      • Co ma chamskie i bezczelne wrzucenie paczko do ogródka, do psa co gryzie karton? Zasranym obowiązkiem kuriera jest zadzwonic i jak nikt nie otworzy zostawić awizo, a obowiązkem klienta, skoro zamówił kuriera jest grzecznie na niego czekać

  3. firma DPD zeszła na psy i nikomu już jej nie polecę – sprzeniewierzyła mi komplet porcelanowych sztućców i wykręciła się sianem od pokrycia kosztów pomimo ewidentnej winy i niechlujstwa z ich strony – OSTRZEGAM I NIE POLECAM NIKOMU!!!!!! ich regulamin i g… się równo hihihihi!!!!!!

  4. Michał, verdiana, tu nie wolno krytykować inPost. Kralka ma swoich pupili, pośród nich Biedronka, Lidl i inPost, to nic, że piszą, iż można płacić kartą a nie można. Udajemy, że nie widzimy.
    Niegdyś Pająk ze Spidersweb napisał o ‚smyraniu się po majciorach”, więc tu w medialnym smyraniu firma inPost to galaktyczny lider innowacji, a odrzucając na bok aspekt baśniowy w którym żyje Redaktor, kiedyś za czasów PRL (tak, pamiętam te czasy) była reklama papierosów która zgrabnie streszczała się w niebanalnie brzmiącym motto – „Mocny w gębie”, może marketing inPostu nabędzie na nią licencję.

  5. Ps. Jeśli tę paczkę według Ojca Redaktora da się wyciągnąć przez widoczną na zdjęciu dziurę to Redaktor może już zacząć robić przymiarki do przeciągnięcia biblijnego wielbłąda przez ucho igielne jak i otwierać w Kanie Galilejskiej zakład przetwórstwa wody w wino swoją prawniczą mocą, yes you can.

  6. Mnie kurier z pocztexu paczki dostarczyć nie chciał i jeszcze tak się zamotał w opowiadaniu bajek że chyba sam nie wiedział co gdzie jak…
    Wciska ci kit że on paczki w danym dniu nie pobrał – ale system mówi co innego, do tego jest wystawione awizo. I że paczka będzie na zupełnie innej – nie mojej – poczcie, gdzie ja kurde nawet nie wiem gdzie to jest… no bez jaj…
    dowiózł w końcu, łaska pańska…

    Serio – jedyne co tu pomoże to system oceniania, gdzie pensja pana kuriera zależna jest od tego jakie oceny dostaje za swoją pracę. Przecież zrobienie takiego systemu nie jest wielki problemem…

    • Popieram inicjatywę. To klienci, ich zadowolenie z usługi powinno stanowić o wielkosci firmy. Tak też można wyliczyć wynagrodzenie kuriera. Ale przecież przesyłki doręcza sie i poza miastem. Kurier powinien być na pensji a nie prowizji a dyspozytor z firmy kurierskiej powinien mierzyć siły na zamiary.

      • Tak ci jeszcze powiem że jestem dostawcą pizzy i właśnie ja jestem uzależniony od opinii klientów (napiwki) i uwierz mi że nie byłoby chętnych bo to by oznaczało de facto robienie za darmo

        • Napiwki to co innego. To bezpośrednie wynagrodzenie twoich starań. Dodatek do twojej stałej pensji za twoją pracę. Mnie raczej chodziło o opinię dajmy na to na jakiejś stronie kurierskiej firmyX. Klient, który szuka kuriera, trafia na strone tej czy innej firmy i widzi jaki score ma dana firma i wtedy decyduje czy z jej usług skorzystać. Tak się powinien kształtować ten rynek.

          • to moze wprowadzmy takim system w twojej firmie co? po msc bys błagał by go wycofali :D dzwoniłby taki jeden drugi cebularz ze masz mu przyniesc o 15 37 albo wystawi ci zła opinie i ma cie w dupie. Czy ty sadzisz ze praca kuriera jest jakas super płatna i wszyscy o nia sie bija? tam ida ci ktorzy nie maja wyjscia. To tak jakby tobie dac minimalna pensje i jeszcze ja uzaleznic od widzimisie cebulaków Polaków, no bez jaj :D powiedz mi gdzie pracujesz a ja ci wymysle ze bedzie twoja wypłata zalezała od mojej opinii, dobre sobie

          • Jeżeli ludzi swojej narodowości lub z miejsca gdzie mieszkasz i żyjesz nazywasz cebulakami to bardzo prawdopodobne, że sam nim jesteś

          • Nie bez powodu napisaem iż ważne jest zrozumienie tematu. Polecam naukę czytania ze zrozumieniem. W swoim poście napisalem o opiniowaniu jakości usługi. Nic nie pisałem o zależności pensji od komentarzy. Zależało mi aby komentarza miały wpływ na opinię o firmie (marce) co przełożyło by się jak sądzę na zaufanie i ilość zleceń. To nie jest prawda że kurierzy pracują za głodowe wynagrodzenia. Kurierzy zarabiają całkiem nie źle. Kłopot w tym że aby osiągnąć to wynagrodzenie muszą dać z siebie 120%. Gdyby mieli lepszą prowizję to nie musieliby tak ciężko pracować, mieli by mniej przesyłek a więcej czasu na „dopieszczenie” klienta czy usługi. W jednym większym mieście na mazowszu kurier zarabia do 4000 zł. Ale jakim kosztem? Pracuje od 6:00 do 19:00 czasem dłużej. Wiem że ta kwota robi wrażenie ale pamiętajmy że praktycznie cały dzień nie ma go w domu, pracuje 6 dni w tygodniu. Nie zapomnijmy o kosztach uzyskania tego przychodu. Kosztach napraw i eksploatacji pojazdu oraz mandatach które nie są czymś abstrakcyjnym w tym zawodzie.

      • Kurier na pensji: Nie wezmę tej paczki dzisiaj, bo nie mam miejsca na aucie/ nie chce mi się/ mam mnóstwo roboty
        Kurier na procencie od paczki: Dawaj, ja ją doręczę!
        :D

      • Znam ten chleb. Pracowałem dla 6-iu firm kurierskich. Wniosek- żeby zacząć współpracę z jakimkolwiek podmiotem z dziedziny usług kurierskich musisz mieć dużą kasę na start. Dlaczego? Bo z praktyki wiem że na początku będziesz dokładał.

  7. Po pierwsze, jeśli firma kurierska przysyła informacje, że paczka zostanie dostarczona w określonym dniu i godzinie, to minimum przyzwoitości wymaga, żeby przebywać wtedy w domu.
    Po drugie, takie szkalujące zdjęcie mogę strzelić sobie w każdej chwili, kto udowodni że to nie sama klientka rzuciła tą paczkę pod furtkę i zrobiła fotkę?

    • Kurier przerzuca paczki nawet jak czytelniczka jest w domu, nie podejmuje też próby kontaktu. Pominąłem te informacje, bo są mało istotne dla sprawy. To nie jest artykuł o trudnym żywocie kurierów, bo to ich problem, tylko o złym traktowaniu konsumentów.

      • Złóż zażalenie w firmie kurierskiej. To ona jest zleceniobiorcą. Owszem, nic nie usprawiedliwia łamania prawa i podrabiania podpisu. Ale sami tego chcieliście. Gdy zapłacisz za uslugę uczciwe pieniądze to będziesz miał moralne prawo wymagać traktowania paczki po królewsku.

          • Regulamin tworzy jednostka zarządzająca a paczki doręcza pan i władca sytuacji czyli kurier.

          • 1) Zgadzam się, że jaka płaca taka praca ale nie oburzaj się na klienta (odbiorcę), że płaci za mało bo to nie on ustala cenę usługi. Jeśli płaca jest za niska to lepiej zrezygnować niż wykonywać pracę nierzetelnie i ignorować przyjęte zasady oraz jakiekolwiek standardy.
            2) Regulamin, niezależnie od tego kto go sobie ustalił, jeśli obowiązuje w danej firmie przewozowej to kurier nie ma żadnej wymówki od jego przestrzegania w każdym punkcie.
            3) Kurier to nie żaden „pan i władca sytuacji”, ponieważ świadczy tylko usługę. Radziłbym każdemu kto nie odebrał paczki osobiście, lub nie zrobił tego inny domownik itp. zgłosić nadawcy że paczka nie dotarła i iść w zaparte bo filmik z przerzucenia paczki przez płot nie jest żadnym dowodem jej odebrania przez adresata a tym bardziej jakiś niezidentyfikowany gryzmoł, nawet podrobiony podpis można porównać grafologicznie z tym który jest na np. dowodzie osobistym i sprawa jest nie do wybronienia przez nierzetelnego kuriera. Może kiedyś się nauczą lub przestaną pracować co w końcu wymusiłoby podwyżki i być może wtedy każda ze stron byłaby zadowolona.

            Na koniec dodam, że korzystałem z usług chyba wszystkich dostępnych u nas firm kurierskich, które dostarczały paczki o wartości od kilkudziesięciu złotych do nawet kilku tysięcy złotych i nigdy nie było żadnego problemu ale widać albo mam szczęście albo pomaga brak podwórka to i paczki nie ma gdzie rzucić.

      • Budynek 8 pięter pokoi ok 300 firm też kilkanaście a adresat podaję tylko imię nazwisko nr budynku i nr telefonu i na tym koniec adresu .Dzwonię żeby ustalić dokładny adres i słyszę ironiczną odpowiedź jak dla debila że co nie wiesz gdzie jest ten budynek a jak wiesz to co tobie szkodzi żeby się popytać o taką osobę. I TO JEST KLIENT KTUREMU NALEŻY SIĘ SZACUNEK JAK ON NIE SZNUJE DRUGIEGO CZŁOWIEKA I KOGO TY BRONISZ FR. .. E NAJPIERW POZNAJ DWIE STRONY MEDALU A DOPIERO POTEM OCENIAJ

    • To co zrobić jeśli napiszą, że kurier będzie o 13-15, a przyjeżdża o 16:30?
      Albo w adnotacji do kuriera jest prośba dzwonić przed przyjazdem. A nie dzwoni? po co to?

      • „Albo w adnotacji do kuriera jest prośba dzwonić przed przyjazdem.”

        zdajesz sobie sprawe ze na kazdej paczce jest taka adnotacja?

        niech taki kureir ma 100 paczek czyli musi wykonac 100 telefonow
        niech jeden telefon zajmie minute to nam daje 1 godizne i 40 minut za ktore nikt kurierowi nie placi
        chcialbys pracowac codziennie 2 godziny za darmo?
        od listonosza ktory niesie polecony tez oczekuejsz ze najpierw zadzwoni?

      • Kurier nie ma obowiązku dzwonić. jak i wydawania reszty. Usługa dzwonienia do klienta {AVI) jest płatna. To po stronie nadawcy jest taka opcja. Jeżeli chodzi o SZACOWANY czas doręczenia paczki. Trzeba wziąć pod uwagę inne okoliczności które nie są już winą kuriera. Korki itp.

    • Tyle ze ostatnio zadna takiej wiadomosci nie przesyla a poza tym to nie adresat jest dla jasnie pana kuriera tylko kurier dla adresata a poza tym to jak pan to nazwal minimum przyzwoitosci to zadzwonic do klienta przed przyjazdem

    • Hehe – miałem 3 takie przypadki – dwa z tłukącym sie towarem, ubezpieczone i z opisem szkło i jeden zwykła paczka. Wystarczyła rzeczowa rozmowa że posiadam dowody na tego rodzaju praktyki i mimo wpierania „że takie rzeczy to nie u nich” sprawę załatwiło spotkanie z adwokatem w kancelarii – po okazaniu filmików (zwykła kamerka uruchamiana ruchem z godzina i datą) i dwa razy firma kurierska buliła kasiorę a konkretnego kuriera dodatkowo wylano a ja obciązyłem pozwem cywilnym kosztami innymi – kurier to stary wyga któremu sie przestało chcieć i chyba pierwszy raz ktos mu „dokopał” z dwóch stron – wylot z roboty i ode mnie odszkodowanie za straty moralne – obie rzeczy miały byc prezentem z jakiejs okazji …

    • Tylko, że paczka ma być między 8:00 A 12:00 A kurier przychodzi nagle o 18:30… to co, 24h czekać czy łaskawie kurier się pojawi?

    • Minimum przyzwoitości to ustalić termin spotkania a nie arbitralnie wybrać godzinę dogodną tylko dla jednej strony i oczekiwać dostosowania się.

    • Kurier?

      Często gęsto firma wysyła mi smsa, że kurier będzie np. między 10 a 11. A przyjeżdża o 9. Lub o 15. Gdzie tu przyzwoitość??? Ja nie będę czekał cały dzień w domu, bo kurier ma czas, by łaskawie doręczyć mi paczkę. Albo nie będę kazał żonie siedzieć cały dzień w domu, zamiast z synem iść na spacer.

  8. ,,to zastanawiam się jak wpływają na jej stan, pomimo ochronnej folii, na przykład trzydniowe, ulewne deszcze.” w żaden sposób nie wpływają. Jakbyś uważał w szkole pewnie byś wiedział, że folia nie przepuszcza wody. Mam nadzieje, że pomogłem.

    • Dlatego było zapisane, że pomimo ochronnej folii. Ja osobiście się domyśliłem, że folia jest uszkodzona i wtedy przepuszcza wodę.

        • Nic tam nie było o uszkodzonej folii więc to nie domysły tylko nadinterpretacja lub po prostu nieuprawnione dodawanie od siebie czyli konfabulacja. Skoro nie potrafisz czytać ze zrozumieniem mam nadzieję, że ci pomogłem zrozumieć o co tu chodzi.

          • A jakie slowo opisze odbieganie od meritum rozmowy w celu zamieszania w glowie innym czytajacym?

          • To już zapytaj Pawła, on odbiegł od meritum. Widzę, że nadal nie rozumiesz że tylko odpowiedziałem autorowi na jego ,,zastanawianie” się nad wodoodpornością folii. Nie chce mi się zniżać do twojego poziomu tak więc żegnam. EOT

          • Nara
            Tylko u mnie nie przerzucaj jak juz sie znizysz i na ziemie zejdziesz

    • „trzydniowe, ulewne deszcze” – słaby z niego prawnik, mógł od razu napisać o powodzi stulecia…

      ps. swoją drogą, czy deszcze mogą być nieulewne? Oj papugi, papugi;)

    • Nawet jeśli, to i tak realizując taki nakaz, kurier łamie prawo. O fałszywym podpisie nie wspomnę, bo to dużo grubszy kaliber.

  9. Ja sam mówię kurierowi żeby wrzucił paczkę przez płot gdy do mnie zadzwoni i wiem co jest w paczce a ja wracam później

  10. Duzo osob chce paczki aby przelozyc przez plot albo na taras zaniesc . mogla ruszyc baba glowa i przekierowac do zabki tylko trzeba bylo pomyslec wczesniej jak dostala wiadomosc ze paczka do niej idzie

  11. Mam wieloletnie doświadczenie kuriera z kilku wiodących firm na polskim rynku usług kurierskich. Pierwsze pytanie jakie powinniśmy postawić to:
    1- Dlaczego tak się dzieje?
    A no dlatego że my sami , klienci (nadawcy lub odbiorcy czy zleceniodawcy) o to zadbaliśmy. Nikt inny jak my sami poprzez bezsensowne wysyłanie każdego pojedyczego przedmiotu (zamiast paczki zbiorczej) zmuszamy kuriera do podróżowania pod ten sam adres kilka razy dziennie lub kilka razy w tygodniu. Kurierzy są przeładowani i nie mówię tu o wadze paczki a o ilości listów przewozowych czyli zleceń.
    2- Kręcimy nosem na cenę.
    Klient korporacyjny jak np. Zalando, wynegocjował sobie tak niską opłatę za paczkę że kurier doręcza lub podejmuje ją niemal bez prowizji. Argument iż zleceń jest tak dużo że sumarycznie robi się z tego duża kwota, niestety upada gdy się skalkuluje koszty transportu, kuriera i zysk firmy za usluge i sortowanie. Wszystko generuje konkretne koszty. Podjęcie paczki, sortowanie i doręczenie. Budynki i ludzie wymagają utrzymania. Koszty najmu i wypłaty dla pracowników. Jak ten problem rozwiązać? To proste. Kurierzy muszą założyć działalność gospodarczą. W ten sposób firma kurierska umyła ręce. Koszty uzyskania przychodu powiększą się o faktury od kurierów. Tym samym kwota do opodatkowania zmniejszy się. Firmy kurierskie są zadowolone. Skoro jest tak pięknie to dlaczego jest tak źle?
    Bo cały ciężar finansowy i logistyczny nagle został przerzucony na kurierów. Jeśli kurierowi zależy na przychodzie to musi myśleć o akordzie. Czyli im wicej zaliczy doręczeń tym więcej zarobi. Proste? A co , jeśli kierowca jest chory? Co jeśli samochód ma przegląd lub naprawę? Co z przypadkami losowymi jak korki w mieście lub błednie zapisany adres?
    Nie dziwcie się że takie przypadki jak ten z zalando mają miejsce.
    Płacicie gówniane pieniądze za gównianą usługę i lepiej nie będzie dopóki pazerność będzie dominować nad rozsądkiem.
    Miałem to szczęście pracować w dużej firmie warszawskiej z pięknym zielonym logo. Było wielu dużych przedsiębiorców, którzy chcieli negocjować cenę usługi argumentując że konkurencja ma taniej. Owszem, ma. Ale jak długo będzie miała? To nie cena czyni cuda a jakość usługi. Dopóki tego nie zrozumiecie , będziecie zbierać paczki z ziemii albo szukać ich po świecie.
    Życzę wesolych świąt.

    • Argumentacja wyjątkowo kiepska. No bo co klienta obchodzi ze biedna firma kurierska albo kurier mało zarobi? Jak ja dostaję zlecenie które nie zapewni mi zadowalającego zysku albo takie którego wiem ze nie jestem w stanie należycie wykonać to go po prostu nie biorę. Tutaj i kurier i firma kurierska w ramach umowy za wynegocjowana stawkę zobowiązały się do spełnienia konkretnych czynności które po prostu nie zostały wykonane. Jak idziesz do sklepu gdzie np. jogurty są w promocji to przymykasz oko ze są przeterminowane albo ze maja dziurawe wieczka? Bo w końcu były tanie. Jeżeli kurier nie jest w stanie świadczy usług do których się zobowiązał to niech się do tego nie zobowiązuje. A jak się zobowiązał to niech nie płacze ze ktoś go krytykuje za łamanie warunków umowy.

      • Witam kolejnego znawce pracy kuriera. Cóż za przenikliwość, aleź bystrość umysłu.
        Kiedy kupujesz coś po przecenie to czy możesz to zareklamować? Jogurt, bo ma dziurkę? Pomyśl czasem. To nie boli.

        • Oczywiście, że możesz zareklamować produkt/ usługę niezgodne z umową. Obniżka ceny nie powoduje wyłączenia stosowania przepisów prawnych dotyczących postępowania reklamacyjnego.

          • Jesteś w błędzie. Pomyliłeś zwrot („odstąpienie od umowy”) ze zgłoszeniem towaru niezgodnego z umową.

        • A co ma znanie pracy kuriera do rzeczy? Wystarczy znajomość elementarnych zasad kultury (tudzież podstaw prawa) żeby wiedzieć że umów do których człowiek się zobowiązał trzeba dotrzymywać. I tak jak już napisał ci ktoś inny – oczywiście że towar przeceniony możesz reklamować.

      • Jak się nie opłaca to zawsze można przestać pracować w tym fachu. Każdy tylko potrafi narzekać ale żeby wziąć sprawy w swoje ręce to już mało kto się odważy. Oczywiście, jednostka sama nic nie zdziała ale zawsze można się zgadać i działać razem a skoordynowane działania potrafią mieć wielką moc sprawczą.
        Co jest klient winien niskiej ceny? Owszem są tacy (idioci) co kupują jakieś pierdoły za 10 zł i chcą do tego darmowy transport ale normalny człowiek jest w stanie zrozumieć że usługa dostarczenia towaru też musi kosztować i jeśli dowolny sklep internetowy podniesie mi cenę wysyłki z 15 na 25 zł to nie będę płakał z tego powodu bo jeśli dla kogoś to za drogo to sam może sobie pojechać na miejsce i odebrać towar, czyż nie?
        I żeby nie było wątpliwości, nie pracuję na etacie, wiem jak to jest pracować na własny rachunek i nie przedkładam niskiej, konkurencyjnej ceny ponad jakość oferowanego produktu lub usługi. Jeśli produkt lub usługa jest dobra i warta swojej ceny to nikt nie powinien kręcić nosem. Pewne jest natomiast to, że kwestia niskiej lub negatywnej opłacalności przyjętego zlecenia nigdy nie będzie argumentem uprawniającym do łamania regulaminu poprzez niewłaściwe wykonanie usługi lub co gorsza obowiązującego prawa poprzez np. fałszowanie podpisu odbiorcy.

      • ” Jak ja dostaję zlecenie które nie zapewni mi zadowalającego zysku albo takie którego wiem ze nie jestem w stanie należycie wykonać to go po prostu nie biorę”

        kurire nie ma takiego luksusu ze moze jakiejs paczki nie brac
        musisz brac wszystko albo do widzenia
        a ciezko powiedziec do widzenia jak wlasnie na potrzeby pracy wziales w leasing samochod
        ale pomedrkowac latwo

        • Leasingi samochodów na więcej niż 3, może góra 5 lat to wielka rzadkość. Pod względem patologii na rynku kurierów przez ten czas nie zmieniło się w zasadzie nic, więc taki kurier biorąc leasing doskonale wiedział na co się pisze. Oczywiście o ile wcześniej pomyślał nad tym co robi i zbadał sprawę.

          A przy okazji pomędrkować jest mi o tyle łatwo, że w życiu bym nie wpadł na pomysł wiązania się do jakiejkolwiek pracy prywatną umową leasingu na siebie.

    • A co mnie, odbiorcę, obchodzi sytuacja kurierów czy firm kurierskich? Płacę w sklepie internetowym za towar i jednocześnie za jego dostarczenie do mojego mieszkania.

      Zyski, straty, czy trudności kurierów czy firm kurierskich nie należą zamówienia.

      • Z takim podejściem daleko nie zajdziesz a na paczki będziesz czekał. Finalnie to ty będziesz stratny bo czekasz, bo denerwujesz sie bo wydzwaniasz i ostatecznie zacznie cie to obchodzić. To tylko kwestia czasu cwaniaczku.

  12. Trzy lata temu wysłałem smartfona z jabłkiem z Anglii do Polski. Zadowolony kurier twierdzi że doręczył do rąk. Mimo iż nazwisko osoby kwitującej odbiór nie pokrywa się z odbiorcą w adresie, twierdzi że doręczył. Mimo iż adres na kartonie nie pokrywa się z adresem na liście przewozowym. To nic iż pod adresem doręczenia nikt nie mieszka. Telefon wsiąkł jak kamfora. To nic że zapłaciłem extra za ubezpieczenie przesyłki. Firma doręczająca (GLS) umywa ręce odsyłając mnie do jednostki nadawczej, odpowiedzialnej za moje zlecenie usługi czyli RoyalPost a angielska poczta twierdzi że paczkę doręczono na co ma potwierdzenie. Jednym słowem ani odpowiedzialności ani odszkodowania ani paczki.
    Uważajcie na złodzieji z GLS.

          • Niestety nie pamiętam jaka była wtedy pogoda ale pamiętam że pojemność pamięci smartfona była 16 mb a kolor był czarny. Dodam jeszcze że choć takiemu pajacowi jak ty to nie wiele mówi ale chodzi o pojemność pamięci wewnętrznej wyrażanej w megabajtach. Zadowolony, trolu?

          • Błędy w składni, błędy w interpunkcji, błędy ortograficzne – dużo tego jak na 3 zdania. Do tego jeszcze atak personalny, a nawet mnie nie znasz (a ja Ciebie). Internet to jednak inny świat:)

          • Naprawdę? Sam to znalazłeś? Nie, no gratuluję. Bystry jesteś jak woda w sedesie. Atak personalny? No co ty, serio?Kurde, nie doceniłem twojej inteligencji. Internet to faktycznie inny świat. Ale zrób coś dla mnie i nie mów mojej mamie……

          • O i nagle nauczyłeś się stawiać przecinki. Nie do końca tam gdzie trzeba, ale postęp jest:)

    • Rozumiem, że sprawa trafiła do sądu. Ostatecznie, jeśli paczka nie dotarła do odbiorcy to ktoś jest oszustem, łamie obowiązujące prawo i powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Jak będziecie pozwalać na takie praktyki i udawać, że nic się nie stało (poza wypłakiwaniem się w necie) to nic się zmieni.

  13. Nie rozumiem oburzenia kurierów – kiepska praca i kiepska płaca? To zmień, nikt nie karze ci być kurierem. Chyba że nic innego nie potrafisz robić. Proste?
    A prawda taka że w każdej firmie kurierskiej jest sporo „czarnych owiec”. O PP nawet nie wspominając bo to bardziej kiosk RUCHU niż firma zajmująca się dostarczaniem przesyłek.

    • To ciekawe, kto ci wtedy będzie paczki przywoził? Myślisz, że firmy kurierskie mają stosy CV w których mogą przebierać, a ludzie biją się żeby pracować w tej branży? Brakuje im ludzi, dlatego często takie akcje kończą się upomnieniem, a nie zwolnieniem pracownika. Jak to pięknie ubrał jeden z komentujących „…lepiej nie będzie dopóki pazerność będzie dominować nad rozsądkiem”.

      • Inny który nie będzie narzekał – jak podejmował się tej pracy to chyba wiedział na co się decyduje?
        A jeśli rzeczywiście nie będzie chętnych to albo firma kurierska zmieni politykę zatrudnienia albo zwinie interes. Jak dla mnie proste.
        Jak mi się moja praca nie podoba to ja zmieniam. I nie chcę słuchać że kurier nie ma wyjścia. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia z ofertami pracy, jest w czym przebierać.

        • „Inny który nie będzie narzekał – jak podejmował się tej pracy to chyba wiedział na co się decyduje?”

          nie. nie widzial
          to sie czesto zmienia
          np godzisz sie na warunki ze jezdzisz po takiej i tkaiej ulicy i masz np 60 paczek dziennie za takie pienaidze
          po miesiacu okazuje sie ze paczek jest nie 60 a 90 rejon jest o polowe wiekszy a kasa nizsza

          i masz do wyboru albo zapie….sz za 2-och albo sie zwalniasz
          desperaci pracuja dalej a rozsadni sie zwalniaja
          i dlatego masz wlasnie takich kurierow

    • Zdaje się że nie zrozumiałeś istoty sprawy. To nie kurierzy narzekają na swój los a klienci na jakość uslugi. Ta właśnie nie ulegnie radykalnej poprawie po zmianie kurierów bo nie w nich jest problem a w organizacji pracy kuriera. Zbyt dużo zleceń. Czarna owca? Owszem, wszędzie, w każdej dziedzinie znajdzie się ktoś kto psuje opinie reszty.

      • Zrozumiałem. Chodzi mi tylko o te użalanie się kurierów pod tym i innymi tekstami. Naprawdę nikt im nie karze wykonywać tej pracy i nie muszą robić się na jakichś zbawicieli. Na rynku pracy jest naprawdę dużo wakatów.

        • No, jest ich tyle że już emigranci wracają. Nie każdy chce pracować za 1400 zeta. Ludzie miewają wyższe cele i większe ambicje, a twoja wypowiedź utwierdza mnie w przekonaniu że jednak nie zrozumiałeś…. Paczki spóźniają się i spóźniać będą nawet jeśli ci kurierzy których tak skrytykowałeś odejdą do innej pracy. Dlaczego? BO PRZESYŁEK JEST ZA DUŻO. Wożą za grosze od listu. Żeby zarobić uczciwe pieniądze, tyrają od 6:00 do 19:00 a czasem i dłużej gdy jakaś wypudrowana lalunia ustawi odbiór paczki po 19:00 bo akurat wraca od fryzjera. Pojmij wreszcie człowieku, bo wiecznie żył nie będę.

          • Sorry ale nie wiem kto za 1400 pracuje. Bo chyba te czasy już się skończyły. Sam nieraz mam problem ze znalezieniem kogoś do pracy i uwierz mię że te 1400 to mniej niż w tydzień zarobi.
            A że przesyłek jest za duzo? To chyba jedyna branża gdzie pracownik się skarży że ma za dużo zleceń?
            Ta wypudrowana lalunia (jak to określiłeś) ustawi odbiór o 19 bo taka możliwość daje jej firma kurierska (swoją droga jaką)
            Ja osobiście muszę korzystać z paczkomatów ponieważ kurier nie ma szans zastać mnie w domu i nie skarze się nikomu że wychodzę bladym świtem i wracam w nocy.
            I żebyś zrozumiał – nie krytykuje wszystkich kurierów, tylko tych którzy się użalają nad sobą.
            Pomyśl że są na tym świecie cięższe zajęcia niż kurierka.

          • Z jednym mogę się z tobą zgodzić. Mianowicie „Sorry ale nie wiem kto za 1400 pracuje.” Zgadza się. Nie wiesz. Nie wiesz że to jest najniższa krajowa. Nie wiesz również nic o pracy kuriera. Znam ludzi którzy zwiedzeni pisowskimi obietnicami wrócili do kraju z wieloletniej emigracji i przez 8 miesięcy nie znaleźli nic lepszego jak za 1700 zł a praca za 1400 była najczęstszą ofertą.
            Co do tej pani (laluni) to tak niestety jest coraz częściej. Ustawianie odbiorów późnym popołudniem ale również są ponowne doręczenia. Kiedyś to była usługa extra płatna. Dziś marketing firm kurierskich i wspaniałomyślność handlowców powoduje iż ta usługa jest najczęściej free. A to również generuje koszty czasu i paliwa etc. Z przykrością stwierdzam że dalej nie łapiesz o co chodzi. To nie jest problem nadmiaru pracy jako takiej. Jeśli kurier miałby uczciwe pieniądze za swoją ciężką pracę, to przy nadmiarze ilości zleceń mógłby wziąć pomocnika czy drugiego kierowcę. Niestety problem jest szerszy. Ilość zleceń rośnie ale kisztem prowizji za zlecenia. To jest problem o jakim dyskutujemy. Kto jest temu winien? My, konsumenci. Przełącz telewizor z Trwam na jakikolwiek inny komercyjny kanał , to się przekonasz.

          • Z tych twoich wypocin tutaj wynika, że to ty nie wiesz ile wynosi najniższa krajowa i ile zarabia kurier.
            Mnie, jako odbiorę przesyłki, nic nie obchodzi czy kurierowi opłaca się dostarczyć paczkę, czy ma ich za dużo czy za mało. Płacę za usługę, która ma być wykonana zgodnie z regulaminem firmy, która usługę świadczy. W poważaniu mam, że kurier dowozi mi paczkę po 19 – jeśli usługodawca daje taką możliwość, to ja jako klient mam święte prawo z tego skorzystać.
            Także schowaj sobie swoje durne komentarze głęboko do szafy, bo robisz z siebie idiotę. A że pisząc o kimś „wypudrowana lalunia” reprezentujesz bystrość wody z kibla, to inna sprawa.

          • Nie rozumiem, jak można mieć pretensje do odbiorcy paczki o cenę usługi? Wykaż jakieś bezpośrednie powiązanie bo go nie widzę. Pośrednio, oczywiście jest to powiązane bo klient jeśli chce coś kupić online widząc większy koszty wysyłki może się ostatecznie zdecydować na sklep który będzie korzystał z usług tańszego przewoźnika ale to logiczne, że klient chce redukować koszty (tak samo jak każdy przedsiębiorca). Rozumiem, że sam kurier także nie bierze udziału w negocjacji ceny pomiędzy sklepem a firmą kurierską ale w żadnym wypadku nieopłacalna dla kuriera umowa pomiędzy nim a firmą kurierską nie może być argumentem za złym lub nierzetelnym wykonaniem powierzonego zlecenia. Jeśli komuś warunki pracy się nie podobają to zalecam zrezygnować z wykonywanego zajęcia lub zmienić miejsce jego wykonywania (być może gdzie indziej będzie lepiej ale nigdzie nie jest tak ładnie jak się to wydaje gdy się na to patrzy z boku)

        • ” Naprawdę nikt im nie karze wykonywać tej pracy i nie muszą robić się na jakichś zbawicieli.”

          bardzo wielu kurierow tak pomyslaloi sie pozwalnialo i dlatego masz teraz takich kureirow jak ten z artykulu

          to jest zabawne prawie kazdy z tego forum powtarza to samo
          „nie chcesz nie pracuj” i ciagle usilnie chcecie miec realizowana usluge na swiatowym poziomie przy cenie jak w bangladeszu
          zrozum jak w jakiejs branzy beda g…e zarobki to bedzie g….a jakosc
          bo kazdy w tkaiej branzy sobie pomysli ze po co ma sie starac? najwyzej mnie zwolnia taka robote mozna znalezc wszedzie

          • Naprawdę sądzisz że ja jako klient mam wpływ na cenę usługi ? Ja co najwyżej mogę zaakceptować cenę podaną w cenniku i tyle mojego.
            Zarobki są sprawą pracodawca – pracownik, a nie pracownik – klient i kropka.
            Swoją drogą ciekaw jestem jakie jest to godziwe wynagrodzenie wg. kurierów za pracę do której potrzeba jest posiadać prawo jazdy?

          • Czy nie przerzucanie delikatnych paczek za płot i postępowanie zgodnie z prawem to są naprawdę takie wygórowane wymagania?

  14. Ale paczka dotarła do adresata (sama zrobiła jej zdjęcie jak leży przed furtką) i zawartość nie została uszkodzona (bo trudno uszkodzić kurtkę która jest w paczce nawet zrzucając ją z 2 metrów), więc w czym problem? Ja bym zabrał i sprawdził zawartość, a dopiero gdyby coś się nie zgadzało to reklamacja i ewentualny szum w eterze; tym bardziej, że teoretycznie jej nie odebrałem (brak mojego podpisu). Jakby było wszystko w porządku, to nie robiłbym dramatu.

    • Bardziej chodzi o to, żeby zapobiec późniejszym szkodom. Kurier się przyzwyczaił, to wszystkie paczki tak zarzuci, aż w końcu uszkodzi się coś drogiego i trzeba będzie marnować czas na reklamacje i czekać na zwrot pieniędzy.

      • Nie wrzuci wszystkich, tylko wie, że jak ma paczkę z zalando to są tam ciuchy i nic im się nie stanie. Rutyna, w każdej pracy mamy z nią do czynienia, inaczej wszystko by trwało o wiele dłużej. Kucharz też na początku wszystko odmierza i waży, a po latach doświadczeń sypie „na oko” a i tak smakuje dobrze:)

        • A co jeśli użyję kartonu od Zalando do wysłania porcelanowej zastawy stołowej do znajomych? Nie mogę? Oczywiście, kurier będzie wiedział, że nadawcą nie jest Zalando (jeśli spojrzy na list przewozowy) ale z roztargnienia może rzucić takim kartonem (bo to przecież Zalando – same ciuchy) a naklejki „nie rzucać”, może po prostu z tego roztargnienia nie zauważyć.
          Można oczywiście stwierdzić, że biorąc to pod uwagę jako nadawca nie powinien używać charakterystycznego kartonu od Zalando do wysyłania delikatnego towaru bo przecież ktoś może nim z roztargnienia rzucić. Tylko kto w tym wypadku powinien bardziej uważać w kwestii transportu? Ja jako nadawca czy kurier? Jeśli paczka jest poprawnie zapakowana a towar zabezpieczony na tyle na ile jest to możliwe i sensowne to kurier odpowiada za prawidłowe dostarczenie paczki co oznacza prawidłowy adres do rąk odbiorcy lub upoważnionej osoby (np. domownik) oraz w stanie nienaruszonym.
          Jeśli kurier wie, że w środku są same ciuchy i nic nie uszkodzi to niech sobie rzuca przed jej dostarczeniem ale jeśli coś się po drodze uszkodzi to on za to będzie odpowiadał (zakładam, że paczka przyjęta do dostarczenia została przez kuriera tudzież firmę kurierską oceniona jako poprawnie zapakowana).

  15. Jak się nic z paczką nie stanie to lepiej nich przerzuci przez płot niż mam jechać specjalnie gdzieś po odbiór albo czekać na droga próbę jak ja chcę już mieć dana rzecz

  16. Nie rozumiem w czym problem, czy zawartość paczki została uszkodzona? A jeżeli osoba tak często zamawia produkty od tego samego sprzedawcy, to niech się dogada z kurierem albo zostawi notkę co zrobić z przesyłką. Kurierzy czy listonosz przeważnie są ci sami więc kwestia dogadania. Ja tak robię i nigdy nic nie zginęło pomimo podpisów przez kurierow i listonosza, paczki zawsze pod drzwiami zostawione. Druga sprawa to w erze tzw. trackingu przeważnie wiadomo o nadchodzącej przesyłce w danym dniu

    • Myślę że oburzenie Pani zostało zdublowane faktem iż kurier podpisał za nią paczkę. Jeśli podpisał się własnym nazwiskiem to pół biedy ale jeśli zmyślił nazwisko to przestępstwo poświadczenia nieprawdy.
      A dasz wiarę że trzy razy wysyłałem książki z Anglii do Warszawy poczta Ursynów i za każdym razem paczka ginęła. Raz tylko odnalazła się po ponad miesiącu rzekomego szukania. Żaden trucking nie pomógł. To jednoznacznie wskazuje na fakt iż mamy w kraju problem z tą dziedziną usług.

      • Racja, jeśli kurier podpisuje je swoim nazwiskiem to jest fair. Nie mówię że należy zawsze się zgadzać na takie zachowania. Jak kupuje jakiś sprzęt o pewnej wartości to zawsze staram się być w domu bo chyba wiem co zamawiam, ale do ciuchów czy innych mniejszej wartości zamówień, nie będę wariował. Z zagubieniami przesyłek to już inna bajka, może być w punkcie nadawczym, sortowni, centrum dystrybucyjnych, docelowy magazyn i ostatecznie doreczyciel, ale w każdym z tych punktów paczka powinna być zeskanowana żeby znać jej obecny status.

        • Nie zawsze można być w domu, raczej nikt nie bierze urlopu na każdą okoliczność doręczenia. Oczywiście zgadzam się, że małe przesyłki można zamówić do pracy, ale też nie zawsze jest to możliwe.
          I nie – nieważne czyim nazwiskiem kurier się podpisał, nadal robi nieprawidłowo.

          • Zgadza się robi nieprawidlowo, ale tak jak pisałem wcześniej jest to kwestia dogadania się między doreczycielem a odbiorca, bo przeważnie są ci sami kierowcy, w każdym bądź razie ja tak mam.

  17. Rozbawil mnie tekst ze Panu jest skazana na kuriera DHL oczywiście że nie jest nie musi zamawiać z zalando a jak zamawia to niech zamawia do pracy a nie do domu ludzie myślicie że kurier będzie jeździć dopiero po południu jak wrocicie z pracy ? Oczywiście że nie bo kurier też ma swoje życie i tak jak wy jest w pracy od rana do po południa proste .

      • polaczkow nie stac na usluge dopasowana do potrzeb rynku

        dhl juz kiedys mialo usluge kurier wieczorny
        15 zlotych wiecej za paczke to cena dla przecietnego kowalskiego nie do zaakceptowania
        usuluga zostala wycofana bo nie bylo chetnych

        przecietny kowalski woli przydziadowac 15 zlotych a potem skomle ze kureir byl kiedy mnie nie ma

        • Ja kiedyś korzystałem z tego kuriera wieczornego (dostarczenie przesyłki 18 do 22). Za pierwszym razem kurier zawinął się z paczką do bazy jeszcze przed 18:00 (wcześniej zadzwonił i się zapytał o której będę w domu, a ja odpowiedziałem, że między 18 a 22 spokojnie będę – nie protestował).
          Skończyło się na tym, że na drugi dzień i tak musiałem się urywać z pracy, aby zdążyć na 16:00 (ba łaskawie się zgodził dostarczyć ją tak późno). Nie dziwię się, ze „polaczki” nie chcieli wyrzucać 15 zł w błoto za usługę, z której firma kurierska się nie wywiązywała.

    • Jeśli mowa jest o jednej zmianie to tak, nie można wymagać od kuriera aby jeździł dzień w dzień przez 12h bo komuś się zachciało odebrać np. po godzinie 19. Jednak można to rozwiązać na 3 sposoby:
      1) kurier pracuje 12h przez 2 dni z rzędu a kolejny 1 dzień ma wolny co sumuje się do 3-dniowego 8-godzinnego cyklu pracy
      2) firma kurierska wprowadza dodatkową zmianę popołudniową
      3) paczki doręczane są w godzinach np. 8-16 a jeśli ktoś nie może odebrać paczki w tych godzinach to zostawiana jest ona w najbliższym punkcie odbioru osobistego, który byłby czynny np. do godz. 20 co też wymagałoby zastosowania metod 1) lub 2) ale przy niższych kosztach operacyjnych.

      • nierealne
        z prostego powodu – pieniadze

        „kurier pracuje 12h przez 2 dni z rzędu a kolejny 1 dzień ma wolny co sumuje się do 3-dniowego 8-godzinnego cyklu pracy”

        a co z paczkami co 3 dnia przyjda? poczekaja sobie na nastepny dzien
        a jak tam jest cos waznego co nie mzoe czekac?

        „2) firma kurierska wprowadza dodatkową zmianę popołudniową”

        dhl kiedys wprowadzilo
        cena oczywscie byla znacnzie wyzsza z prostego powodu
        kureir co jezdzi od rana ma w rozwozie 80 paczek te 80 paczek to 8 godizn roboty
        kurier co ma jezdzic na popoludnie nie wezmie 80 paczek bo glupio zeby jezdzil do polnocy
        chcialbys zebhy 0 23.55 deo ciebie kureir przyejchal?
        wiec kurieir popoludniowy mzoe wziac tylko 40 paczek
        a zarobek przy 40 paczkach jest o prawie 2/3 mniejszy
        znajdz ty chetnego co bedzie pracowal w godzinach 15-23 za 1000 miesiecznie
        znajdziesz?

        a przy okazji dhl z uslugi wieczornej zrezygnowalo
        wiesz czemu? bo bylo zerowe zainteresownaie cena o 10 zlotych wyzsza odstraszyla wiekszosc kupujacych

        „paczki doręczane są w godzinach np. 8-16 a jeśli ktoś nie może odebrać paczki w tych godzinach to zostawiana jest ona w najbliższym punkcie odbioru osobistego, który byłby czynny np. do godz. 20”

        aha czyli oczekuejsz ze teraz kazda firma kurierska wynajmie lokal najelpeij jeden na kilka ulic zatrudni tam ludzi ktorym trzeba zapalcic i wszystko przy tej samej cenia za paczke?

        no niezle zes wymyslil ale jak zawsze jest jeden problem – pieniadze
        to jest za drogie rozwiazanie

        wieksozsc firm kurierskich juz od dawna ma swoich partnerow kurierzy dhl zostawiaja paczki w zabce dpd na orlenach
        ale jest jeden koloslany problem
        aby kurieir mogl zostawic paczke w zabce odbiorca musi przekierowac paczke sam i jak pokazuuje praktyka dla 98% klientow te 4 klikniecia to za duzo nie potrafia tego zorbic i jedyne co im zostaje to psioczyc na kuriera ze paczki w zebach o wybranej godzinie nie przyniosl

  18. Szkoda że ja nie wstawiłam swoich fotek zastępstwo listonosza Poznań Umultowo- gdzie przez 3 dni moje paczki rzucane byly przez płot do ogrodu każda w innym miejscu dodam jeszcze że padał deszcz …dostarczona? dostarczona Poczta polska to istne szambo nie tylko pod względem paczek …dodam jeszcze iż dama w okienku oznajmiła, że to nie jest jej sprawa …ŻENADA

  19. Pracowałem jako kurier i wiem coś o tym, Ann teraz gdy jestem ich klientem rozumiem co to za praca. Pani jakże Wielce Szanowna KLYĘTKA niech trochę zluzuje bo jej nerwy źle na zdrowie wpłyną.

    Po pierwsze ma paczkę, zawartość cała to po co drążyć temat? Następnym razem dostanie awizo 2x i pozostanie dymanko do jakiegoś magazynu cholera wie gdzie. A reklamacje typu „byłam w domu i kurier nie zadzwonił” to tylko śmieszą i nikt sobie z tego nic nie robi ;)

    Po drugie ta reklamacja też jest chu warta. Kurier powie, że otworzył mu Pan Szewczyk i to się wpisze do protokołu i po reklamacji. Nikt nigdy nikogo w tej branży nie zwolni za taką głupotę ;) A i niech ktoś udowodni że tak nie było.

    Po trzecie jeśli w domu nie mieszka Szewczyk, brama była zakluczona i paczka zginie to kurier, a raczej jego szef, który jest podwykonawcą firmy przewozowej za to zapłaci. W przypadku doręczenia u sąsiada kurier musi to odpowiednio udokumentować. Jak nie ma podpisu sąsiada i odpowiednio wypełnionego awizo to jakby paczkę oddał komuś losowemu na ulicy. Wtedy też odpowiada podwykonawca.

    Po czwarte, wystarczy zamawiać paczkę do pracy lub złożyć oficjalną zgodę na doręczenie paczki w wybranym miejscu, na przykład szopka, taras czy domek na drzewie.

    Po piąte, firmy kurierskie i tak mają klientów prywatnych gdzieś. Jesteśmy złem koniecznym, większość paczek idzie do firm różnego typu.

    I po szóste, trochę zrozumienia. Wszyscy jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy. Zamiast robić dymy, trzeba było się na kuriera zasadzić i mu zwrócić grzecznie uwagę. To nic nie kosztuje.

    • Przede wszystkim DHL w Polsce działa jako 2 firmy:
      – DHL parcel (który dostarcza Zalando),
      – DHL express głównie przesyłki lotnicze.
      Autor powołując się na regulamin, może powinien choć minimalnie to sorawdzis poznać różnicę?
      Z kurierami jest problem kadrowy jak chyba w każdej branży. Klienci też nie są świeci i też cwaniakuja. Można powiedziec 1:1.

    • W sumie spodziewałem się, że z drugiej strony to tak wygląda. Twój wpis przekonał mnie do jednego, jeśli kiedyś wydarzy mi się jakiś, kurier (na razie zawsze się dogaduję gdzie zostawić paczkę), który mi odwali taki numer to zacznę od policji i nie będę się bawił w reklamacje. Swoją drogą jeśli kurier może zostawić awizo to dlaczego woli przerzucić paczkę?

      • A co powie policja? Ma pan paczkę? No to sprawy nie ma. Jeśli paczka zaginie to wtedy trzeba złożyć reklamację i tyle :)
        A kurier jest rozliczany z % doręczeń. I nie ma znaczenia czy klient jest dupkiem co zamówi 10 paczek i każdej nie chce. Odmowa odbioru liczy się jako paczka niedoręczona. W firmie w której pracowałem były premie za doręczenia ponad 97% w miesiącu. Masz pecha i któraś ci taki numer odwali, albo nie będzie miał kasy na pobranie (regularnie się zdarza) to cyk z pensji potrącone. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że pani z wpisu „wielokrotnie zastawała paczkę w tym miejscu”, więc skoro kurierowi nic nie powiedziała po pierwszym czy drugim razie to uznał, że jest ok :)

        • Podrobienie podpisu jest przestępstwem (nie dotyczy sytuacji z artykułu). Nie ma też dowodu, że paczka została mi dostarczona, zdjęcie przerzucenia paczki nie jest dowodem. A nawet jeśli niczym się sprawa nie zakończy to przeciągną kuriera na przesłuchanie co trwa dłużej niż poczekanie, aż ktoś dojdzie do furtki.

          • Jeśli odbiorcą jest Nowak, podpisano Nowak, a pan Nowak wtedy był w pracy to jest to przestępstwo i rzeczywiście można zgłosić kuriera i założyć mu sprawę. Tylko czy to jest gra warta świeczki? Jeśli natomiast paczkę odebrał „Szewczyk” to w przypadku rzeczywistego zaginięcia paczki sprawę trzeba zgłosić w firmie przewozowej. Kurier dostanie po łapach za „oddanie paczki osobie nieuprawnionej. Jeśli paczka nie zaginęła to zgłoszenia nikt nie przyjmie, bo nawet jeśli to nie ma możliwości udowodnienia, że rzekomy Szewczyk nie istnieje, a szkody brak. Są jeszcze klienci kutwy co mówią że paczki nie ma a jest. Wtedy kurier ma po dupie, ale to odbiorca popełnia przestępstwo przywłaszczenia i składania fałszywych zeznań. Tego też raczej nie da się udowodnić, chociaż spotkałem się z sytuacją, w której klient powiedział, że kolega kurier postawił gdzieś paczkę a jej tam nie ma. Podwykonawca dostał rachunek na 1400 złotych. Po ok 2 tygodniach kurier był znów u tego klienta i go nie było w domu. Coś go tknęło i zajrzał do śmierci klienta, a tam karton po paczce z przyklejoną naklejka firmy transportowej. Numer listu się zgadzał. Kurier zadzwonił do klienta i mu zagroził policją to bardzo szybko okazało się, że paczka „jednak się odnalazła” ;)

          • Z tego co opisałeś w pierwszym poście to składanie reklamacji w firmie nie ma sensu bo nic sobie z tego nie robią, zwłascza w przypadku prywatnych dostawców. W moim przypadku tylko 2 razy miałem problem z kurierem głupolem, który zostawił paczkę i nie powiadomił nikogo, wszyscy pozostali dzwonią i mówię gdzie jest dostępne i bezpieczne miejsce. Jedna z tych paczek miała wartość ok 70 zł, druga 1400zł i takie podejście irytuje bardzo.

          • Nie robią sobie nic z reklamacji jeśli paczka nie zaginęła i nie została uszkodzona. Oczywiście oficjalnie nikt tego nie przyzna i każda reklamacja musi zostać zamknięta, to co powie kurier będzie tam wpisane, ale rzeczywistych konsekwencji dla kuriera nie będzie. No chyba, że by miał takich reklamacji kilkanaście w miesiącu to wtedy już ktoś się temu przyjrzy. Skończy się na upomnieniu i poinformowaniu, że tak nie można robić. Ważne jest też co powie kurier. Jeśli
            jest debilem i oficjalne przyzna, że podrobił podpis to może mieć przesrane, szczególnie jeśli powie to do kogoś kto siedzi gdzieś w biurze i nigdy nie pracował jako kurier, bo biurokrata nie zrozumie. Zawsze się odpowiada, „nie wiem, nie pamiętam, mam 100 klientów dziennie”. :D

          • I koło w dyskusji nam się zamknęło, nie wskóram nic w firmie to muszę szukać pomocy na zewnątrz, czyli np. policja. Kurier zostawiając bez nadzoru paczkę pod gołym niebem nie wie czy wrócę za 6h po pracy czy za 2 tygodnie po urlopie.

    • No skoro tłumaczenie że byłem w domu a kurier nie dostarczył nic nie dają to nic dziwnego że kurierzy często korzystają tej opcji. Kiedyś firma 7 i trzy dni status pobrano i nieudana próba doręczenia choć byłem w domu. Dobrze że pracowała tam znajoma kurier nawet twierdził że dzwonił na telefon i nikt nieodbieral jednak upomnienie pomogło

    • za sfalszowanie podpisu, nawet gdy sprawa jest „bez ofiar”, grozi sprawa w sądzie. Wiem bo znajoma mi osoba miala taką sprawę, gdzie podpisala sie i to w dobrej wierze za inną osobę by formalnosci byly wypelnione (nikt na tym podpisie nie zyskiwał ani nie tracił) Możesz sobie wtedy brnąć w wyimaginowanego pana Szewczyka, dojdzie paragraf za falszywe zeznania.

      • Tylko jak udowodnić, że go nie było? Jeśli podpis jest nieczytelny to „może to nie był Szewczyk a Szewczak albo Szewczyński, spotkam 100-120 ludzi dziennie, niestety nie można robić wszystkiego idealnie, popełniłem błąd nie upewniając się czy to upoważniona osoba”. I co może policja? Zdarza się, nie ma możliwości udowodnienia wojn. Oczywiście w przypadku podpisu za odbiorcę to mamy doczynienia z przestępstwem, które łatwo udowodnić. Choć czy jest sens sobie nerwy szargać? ;)

          • Problem to jest jak paczka zginie. Jeśli nie zginęła to ktoś przyjmie zgłoszenie, przekaże do odpowiedniego magazynu, tam karteczka przejdzie przez 3 ręce, aż trafi do kierowcy (i to niekoniecznie). Kierowca powie, „a niech spierdala, nie pamiętam co tam się wydarzyło”. Szef kierowcy pójdzie do jakiegoś menadżera od spraw reklamacji powie mu „kierowca nie ma pewności, ale następnym razem zwróci większa uwagę” i tyle. Jeśli paczka zaginie to kierowca będzie miał z reguły 3 dni na wyjaśnienie sprawy, jeśli do tego czasu nie dostarczy podpisu klienta pod oświadczeniem o otrzymaniu paczki to zostanie rozpoczęta procedura zwrotu należności. Po pierwsze odbiorca nic nie dostanie od firmy przewozowej. Może się upominać zwrotu lub ponownej wysyłki od sprzedawcy i to ten dochodzi się swoich pieniędzy od firmy kurierskiej. Po zakończonym postępowaniu podwykonawca otrzymuje rachunek na kwotę wartości przesyłki + koszt przesyłki + kara umowna ok. 200-300 złotych. Z takim rachunkiem podwykonawca może iść do kierowcy, ale też nie musi. Wszystko zależy od szefa, kierowcy i sytuacji.

          • Gdzie Ty się złośliwości dopatrzyłeś? Kurier przecież tej paczki po złości nie zostawia. Jeśli jest możliwość zostawienia w szopce to nie lepiej tak niż czekać następnego dnia na kuriera lub jechać gdzieś na koniec świata za paczką? I kurierowi też lepiej, bo % się zgadza. Naprawdę to nie jest tak, że typ sobie rzuca paczką i myśli „oby się zepsuło”. Trochę zrozumienia. Jeśli klient spotyka kuriera i mu powie, że sobie nie życzy zostawiania gdzieś pod nieobecność odbiorcy lub u sąsiada, a kurier i tak to zrobi to oczywiście można mieć pretensje. Z drugiej strony, jeśli zamawiasz coś co chcesz dostać do rąk własnych to albo siedź w domu albo jedz do magazynu. Jak jeszcze jeździłem jako kurier, często zostawiałem paczki po sąsiadach i zdarzali się tacy co pracowali od 8 do 16 i absolutnie nie zgadzali się na to żeby paczka była u sąsiada. Takim się nie dogodzi bo kurierzy nie będą dla jednego klienta sobie dnia ustawiać. Pomijam to, że życzenie o nie zostawieniu paczki u sąsiada to można sobie w buty wsadzić, bo w każdym regulaminie przewozów jest informacja o takiej możliwości, z zachowaniem wszelkich form typu awizo itp., a decydując się na skorzystanie z usług danej firmy akceptujesz regulamin :)

          • Nadal nie łapiesz, że problemem jest przerzucaie przez płot gdy odbiorca jest w domu.

            Poza tym odbiorca nie jest klientem firmy kurierskiej, tylko nadawca.

            Ja sobie nie życzę by moje przesyłki lądowały u sąsiadów, których zwyczajnie nie znam. Tym bardziej że nie ma gwarancji iż trafią do mnie.

  20. I co się niby stało? Przesyłka przecież dotarla! Panienka szuka plytkiej i taniej sensacji. Gdyby za to że nie było jej w domu musiałaby ponieść dodatkowe np. podwójne koszty to już tak by się nie pchała do internetów z pseudo rewelacjami. A cieszyłaby sie ze wraca do domu a paczka juz na nią czeka

  21. Grubo grubo redakcjo Pajaka. Ja natomiast zmieniam swój serwis na antyweb. Wasze kuriozalne artykuły czytam z coraz większym politowaniem.

  22. Gdyby paczka zaginęła to inna sprawa, ale jeśli klient ma paczkę i do tego w 100% nieuszkodzoną to nikt sobie nie będzie dupy zawracał czymś takim :) a sytuacja na tym rynku się nie zmieni, drony to pieśń przyszłości, ludzi brak a ilość towaru wysyłanego rośnie w tempie 15+% rdr.

    Dodam, że śmieszą mnie liczneliczne komentarze „kurier ma zadzwonić przed doręczeniem” :) a z jakiej okazji niby to?

  23. Ja mam gdzieś, co zrobi kurier i co o mnie pomyślą. W takich sytuacjach 2 razy składałem reklamację „paczki nie ma” i kurier musiał bulić po kilkaset zł. Nazwijcie mnie złodziejem, ale dla mnie taki kurier to oszust i cwaniak i nie będę tego tolerować. Dam nauczkę każdemu, jeśli tylko będę miał okazję.

    • Czyli to Ty jesteś cwaniak, oszust i na dokładkę złodziej. Brawo bohaterze…

      No i znam parę historii z takimi kurwami jak ty ;) przeważnie kończą się kropelką w zamku

    • ehe
      zrobiles tak bo uwierze

      zrobisz tak i wtedy za kazdym razem, jak cie nie bedzie w domu bedziesz lecial do magazynu po paczke

      twoj wybor

      • Wtedy kolejna skarga i zwrot kosztów za nie wykonanie usługi. Na cwaniaka zawsze znajdzie się większy cwaniak, więc nie kozacz, bo za cienki na to jesteś.

  24. Jest na to bardzo prosty sposób … odbiór za pobraniem i już żadna paczka przez płot nie zostanie przerzucona .dodatkowo otwieram paczkę przy kurierze jeżeli jest coś nie tak to piszemy protokół i paczka wraca do nadawcy ” ku zadowoleniu ” kuriera.

  25. Bardzo dobry wpis, dokładne podobne problemy doświadczam z DHL, bardzo słabą praktyką jest również to, ze nie ma możliwości kontaktu z kurierem … w centrali nie podają no bo nie – mam doświadczenie z wieloma firmami kurierskimi – a to jedyna taka. Dodatkowo ostatnio był u mnie kurier DHL i paczki nie zostawił, ponieważ nie miał wydać … i koniec….przyjadę jutro …pozdrawiam

    • Kolego, przeczytaj regulamin przewozu, który zaakceptowałeś, zamawiając towar z wysyłką DHLem. Twoim obowiązkiem jako odbiorcy jest posiadać odliczoną kwotę. To, że większość kurierów nosi drobne, żeby ułatwić i przyspieszyć sobie pracę, to nie znaczy, że każdy musi

      • Zgadza się – doczytałem (później), niemniej jednak powinni tak po ludzku. Druga sprawa tez jest taka, ze nie zawsze jest możliwość wyboru innej firmy, ale starał się będę omijać. Pozdr

        • Po ludzku, to staramy się, serio, mimo że firma nam tego nie zapewnia. Ale gdy na pierwszym pobraniu danego dnia musisz wydać z 200 przykładowo 35 pobrania, plan idzie w łeb. Do najbogatszych nie należę i rzadko noszę więcej gotówki przy sobie. A jest to sytuacja wręcz notoryczna

        • „Zgadza się – doczytałem (później), niemniej jednak powinni tak po ludzku. ”

          ale co powinni?
          trzymac w kieszeni 500 zlotych w bilonie?
          kurier to nie sklep spozywczy nie nosi przy sobie kilograma drobnych

          nie mial jak wydac bo pewnie 20 osobom przed toba musial wydac i mu sie drobne skonczyly

          ty tez moglbys tak po ludzku miec odliczona kwote
          a niue siedzisz w domu klikasz sobie enter towar magicznie pojawia sie przed drzwiami pod sama d…a dzien pozniej a ty jeszcze placzesz ze trzeba miec odliczona kwote

  26. DHL najgorsze ścierwo jakie może być… Od poczatku mam z nimi problemy bo nie chce im się paczek wozić przez całą Łódź z Teofilowa na Janów. Fikcyjne awiza, kombinacje, sztuczki, ściemnianie na infolinii. DPD, UPS, FedEx wożą do mnie bez problemu.

  27. Zachowanie jak najbardziej naganne. U mnie przynajmniej kurierzy na progu domu zostawiają, upewniwszy się wcześniej, że pies im dupska nie odgryzie i po wcześniejszym telefonie do mnie.
    W sprawie artykułu, to jest ok, dość przyjemnie się czytało, ALE…! (musi przecież być jakieś „ale”). Przydałby się kontakt z zainteresowanym, tj. DHL, a nie tylko jednostronne dywagacje wsparte zeznaniami czytelniczki i regulaminem firmy…

  28. A ja jestem innego zdania zarówno DHL, DPD czy InPost to u mnie rewelacyjni kurierzy prawie zawsze informują o przyjeździe i zawsze idzie się z nimi dogadać . Skoro zamawiasz towar i oczekujesz że dostarczą Ci go do rąk to siedź w domu i czekaj a jak nie to rusz cztery litery i zamiast w internecie kupować to biegnij do sklepu tam napewno należycie cię obsłużą.

  29. U mnie P.T. Kurierzy też mnie nie słuchają – ja im mówię żeby rzucili paczkę gdzieś pod domem, a ci ładnie kładą na ławeczce pod dachem.

  30. Ja miałam ostatnio intrygująca sytuację z DHL. Reklamowalam produkt, producent zamówił kuriera DHL żeby ten odebrał paczkę więc czekam… I czekam…. 2 dni minęły sprawdzam co z paczką i widzę że kurier podał że adres nie istnieje… Dzwonię na infolinię adres miał jak najbardziej prawidłowy. DHL zaleca ponowienie zlecenia. Mijają 2 dni sytuacja się powtarza. Po 3 ponowieniu paczki czekam na kuriera… A w między czasie zamówiłam zupełnie inna paczkę i co ja patrzę pojawia się Pan kurier DHL z moim zamówieniem. Pytam jak to się stało że trafił pod ten nieistniejacy adres twierdził że musiała być jakaś cyfra zmieniona. Kłamał bezczelnie. Mieszkam na uboczu. 3 km od innych domów i kurierzy notorycznie robią mi takie rzeczy bo nie chce im się tu jechać. Sytuację że nikogo nie zastanów paczka czeka w punkcie są standardowe chociaż zazwyczaj jestem cały dzień w domu i mam pewność że dziad nawet nie zbliżył się do mojego domu. Ale dla odmiany mam też kuriera UPC który był u mnie i uzgodnilismy że jak będzie miał paczkę na ten adres niech dzwoni chętnie odbiorę ją od niego na mieście i wszyscy będą zadowoleni. Ale to jeden jedyny przypadek …..

  31. DHL dostawa dokumentów przez kuriera rozpakowana próba sprawdzenia czy to moje nie pozwolił odeslal rozpakowane do wysyłającego czy to jest normalne

  32. Witam,
    Ja również miałam nieciekawą sytuację z kurierem DHL. Zamówiłam klapki dosyć drogie z Zelando. Kurier wysyłał SMS nieudane doreczenie paczki i tak prze 3 dni akurat przez te dni miałam wolne od pracy i cały czas byłam w domu. Gdy zadzwoniłam na infolinię do Zelando Pani od razu wysłała do Kuriera meila i w ten dzień jeszcze kurier miał być. Kurier przyjechał lecz ja byłam w pracy moja mama odebrała a kurier ” wymyślił ” nazwisko ” Hanikowsk ”

  33. Ten „Szewczyk” to chyba jest domyślnym nazwiskiem. Bo pamiętam, jak kiedyś kurier zostawił paczkę u sąsiadki – w systemie jako osoba odbierająca również widniał tajemniczy „Szewczyk”.

  34. Przepraszam a czy ktoś oprócz boczenia się na doręczenia paczek przez kurierow sprawdził ile godzin pracują. Ludzie wymagają pracy 24/h bo akurat Pani sobie robi zakupy. Jest to podstawowy błąd każdej ! Firmy kurierskiej ponieważ żadna z nich nie zatrudnia kurierow tylko podwykonawców którzy ich zatrudniają. Firmy narzucają pracę kurierowi nie będąc ich pracodawcą ponad pełny wymiar godzin przewidziany w kodeksie pracy. Druga sprawa to godziny dostawy w danym rejonie z dwu godzinnym czasem dla kuriera. Trzecia sprawa klienci częsta naruszają godność osobistą kuriera
    . Rozwiązanie tego problemu jest proste dwa razy awizowac paczkę i zwrot do nadawcy . To nadawca powinien znać godziny pracy danej firmy i ustalić z odbiorcą najlepsze rozwiązanie.

    • Ale to jest materiał na inną dyskusję. Nie można rozmawiać o kurierach źle wywiązujących się z ich obowiązków przez pryzmat ich zarobków i innych ograniczeń, bo to kwestia ich relacji z firmą kurierską.

      Tak jak ze wspomnianym przykładem kelnera, który przynosi schabowego w kieszeni. Czy fakt, że źle zarabia interesuje klienta restauracji?

      My, odbiorcy korespondencji, chcemy jakości, która jest nam obiecywana regulaminem i prawem przewozowym.

      • a czemu nie?
        jakosc uslugi czesto idzie w parze z zarobkami
        niech pan idzie do eksluzywnej restauracji gdzie obiad kosztuje 1500 zlotych a potem do jakiejs podrzednej gdzie obiad jest za 10 zlotych
        czy domaga sie pan identycznej jakosci w oby tych restauracjach?

        „My, odbiorcy korespondencji, chcemy jakości, która jest nam obiecywana regulaminem i prawem przewozowym.”

        a czy pan konsument czytal ten regulamin?
        bo tam jest napisane jasno co pan za usluge kupuje
        z reguly kupuje sie 2 proby doreczenia jednego dnia nie ma pana w domu – awizo
        drugiego dnia pana nie ma – odbior w magazynie

        wiec czemu konsumenci domagaja sie rzeczy za ktore nie zapalcili?
        czmeu domagaja sie ze kurier zadzowni? a po co ma dzownic jak nie musi?
        czemu uwazaja ze moga wybra sobie godizne doreczenia?

        jak konsument domaga sie jakosci to niech najpierw sprawdzi co wlasciwie kupil a potem moze narzekac

        akurat bohaterka tego artykulu ma prawo do narzekania
        kurier zachowal sie nieprofesjonalnie powinien byl zabrac paczke zostawic w magazynie i nastepnego dnia znow sprobowac gdyby sytuacja sie powtorzyla paczka tej pani powinna zostac w magazynie do czasu az pani przyjedzie po nia
        ale wtedy bylby placz prawda? ze musi 50 kilometrow jechac po paczke
        jednym slowy nie dogodzisz

  35. Najgorsi są ci z InPost – paczki nawet nie próbują dostarczyć , w systemie zaznaczają iż adresata nie było. Bez jakiejkolwiek próby kontaktu odsyłają paczkę do nadawcy. Miałem tak kilka razy w przypadku dokumentów. Zaznaczam że przez cały dzień ktoś był w domu, a szczególnie w godzinach w których niby była próba doręczenia. Konsultanci w firmie z której wysyłana jest przesyłka nic nie mogą zrobić bo gigant podpisał umowę z której inpost się nie wywiązuje. I gdzie zgłosić reklamację ?

  36. W takim razie proszę zapoznać się z ustawą o przesylkach kurierskich i tam nic nie ma o pracy kuriera. Kurier jest tylko pośrednikiem. Jakość doręczenia nie oznacza przezucenie paczki przez płot. Oczywiście nie powinni się tak robić chyba że za zgodą odbiorcy poprzez sms. Ja nawiazalem do reszty komentarzy mówiąc o czasie pracy oraz wynagrodzeniu. Mowa tutaj o łamaniu praw pracowniczych oraz człowieka poprzez odbiorców . Żaden kurier czy dostawca nie jest na wyłączność osoby zamawiającej. Byłem kurierem i jestem również odbiorcą ponieważ codziennie dostaję przesyłki prowadząc firmę.. Mam wielki szacunek do każdej pracy oraz pracy kuriera więc należy pamiętać że kurier nie jest chłopcem na posylki. W tym przypadku kurier powinien skontaktować się z odbiorcą nie ma co do tego wątpliwości. Taka osoba bez wiedzy klienta nie powinna zostawić paczki na posesji…

  37. Nie pracowałem jako kurier ale być może będę pracował. Byłem natomiast na dniu próbnym… Poza tym , że kurier ma do doręczenia 100+ paczek dziennie , pracuje wraz z sortownia i rozliczeniem po 12-13 godzin na z reguły zdezelowanym samochodzie to jeszcze ma zachowywać jakość premium obsługi klienta…? Opisane zachowanie jest owszem karygodne , ale klienci też święci nie są… Przykłady z tego jednego dnia… :
    – część klientów oczywiście nie zastana w domu , nie idzie się do nich dodzwonić…
    – jedna z klientek nie była w stanie odebrać pobrania bo nie miała pieniędzy na zapłatę zamawiając świadomie wcześniej
    – chłopak zamawiający towar do pracy swojej dziewczyny, którego ona nie odbiera bo ten jej nie oddaje pieniędzy…

    Jeszcze bym trochę pojezdzil albo pojezdze to znajdą się następni kretyni…

    Dziwić się że nie ma chętnych do tej pracy i się kurierzy wkurwiaja…

  38. Ja bym chial tak otrzymać przesyłkę jak nie byłoby mnie w domu miałbym ja odrazu do odebrania Poza tym to nie telewizor żeby się popsuł

  39. Wszystko opiera się o to, że jesteśmy 500 lat za Murzynami i w tym cały szkopuł. Kolejne 500, aby zmienić mentalność i podejście do świadczonych usług, przede wszystkim swojej pracy! To już nie te czasy, że tysiak się należy, czy się stoi czy się leży. W dobie tak ogromnej konkurencji na rynku usług powinno dokładać się należytej staranności w świadczeniu tychże usług.

  40. Spokojnie ludzie. Niedługo nie bedzie w ogóle chętnych do pracy w kurierce i wasze „utrapienie” z kurierami się skończy.

    • spokojnie
      niedługo jedna (a może nie jedna) zeznanych witryn wprowadzi dostarczenie paczki za pomocą drona…. i dopiero zacznie się ból d…py jak u „cierpów” przez ubera

  41. Poczta Polska, podrobiony podpis, paczka rzucona w randomowe miejsce na osiedlu, bezlusterkowiec za 2000 pln poszedł się chrzanić, kurier nic nie wie, u nich podpis jest, więc wszystko się zgadza i kasy z ubezpieczenia nie dostanę, pozdrawiam cieplutko :)

  42. Jeśli ktoś zamawia przesyłkę to niech siedzi w domu lub zamówi do pracy. Można też zostawić info gdzie kurier może zostawić taka przesyłkę. Kurier nie ma tylko 1 paczki i 8 godzin na doręczenie. Tych paczek jest dużo więcej A czasu mało na doręczenie wszystkich A żaden kurier nie ma zamiaru jeździć do północy bo też by chciał trochę odpocząć. Ale ludzie myślą że są jedyni. Jak komuś nie pasuje zawsze i każdy kurier chętnie by się zamienił chociaż na 1 dzien

  43. Tydzień temu oczekiwałem na zagraniczną (z UK) paczkę DHL express. Byłem cały czas w domu. Popołudniu coś mnie tchnęło aby sprawdzić status przesyłki na stronie www. I zdziwienie, bo tam informacja, że niedostarczone, bo kurier nikogo nie zastał oraz że przesyłka znajduje się w „biurze DHL”. Dzwonię na infolinię, aby dowiedzieć się o co cchodzi. Pancia coś czaruje, że kurier ma prawo zostawić przesyłkę w innym miejscu. Okazuje się, że zostawił ją w jakimś kiosku, ale kompletnie bez żadnej informacji. Gdyby to nie była ważna paczka to pewnie polezalaby tam kilka dni. Jednym słowem poziom usług DHL żenująco niski.

  44. W Holandii takie metody dostarczania są powszechne, raczej nikt się z tym nie spiera. Nawet powiadomienie że będzie przesyłka to loteria. Jak słyszę to w Polsce jest jeszcze jakiś porządek.

  45. A pomyślcie co musi czuć adresat, gdy czeka na przesyłkę broni z zagranicy, w szczególności gdy bron zaginie lub kurier zostawi gdzieś u sąsiada czy też u innego z domowników, wtedy będzie problem a potrzeba mieć potwierdzenie odbioru z podpisem własnym

    • przesylka broni?

      takich rzeczy kurierem sie nie przesyla
      od tego sa inne wyspecjalizowane firmy
      no ale wtedy koszt przesylki nie 30 zlotych a 500
      i jak zapalcisz 500 zlotych to wtedy mozesz wymagac

      • Przy zamawianiu broni u choćby Niemca z np eguna, normalnie idzie kurierem, mam znajomych z klubu co mieli problemy z kurierem, wystarczy poczytać na forach. Co ciekawe, z obcych krajów można wysłać bron kurierem do polski, w Polsce trzeba z konwojem wysyłać

  46. W firmach kurierskich jest już takie dziadostwo, że mało kto tam dłużej wytrzymuje. Zostają najbardziej zdeterminowani i ci którzy mają lepsze rejony. Żeby jeszcze było za co. Marne pieniądze za harówę po 12h. Jak biały murzyn. Dlatego firmy trzymają tych co jeszcze u nich pracują mimo że na kogoś są skargi i robią przykładowo takie rzeczy. Jestem pewny, że nic by mu nie zrobili za takie pozostawienie przesyłki. Skarga przyszłaby na kuriera i w sumie to tyle. Żadnych konsekwencji. Ale jak pani zrobi aferę w social mediach to może dostanie naganę czy karę pieniężną. Podrabianie podpisów jest nagminne by nie tracić czasu na to. Wiem bo sam próbowałem tego fachu.

  47. Mam chyba szczęście, lub mieszkam w mieście odpowiedniej wielkości, bo u mnie zarówno Poczta Polska jak i kurierzy dają radę. Standard u większosci tych ostatnich to telefon z lekkim wyprzedzeniem, wtedy zapraszam pod okno wychodzące na parking, żeby nie musieli lecieć naokoło. Wszystko idzie gładko i sprawnie. No, ale ja pracuję z domu – nie wiem, jak by to wyglądało, gdyby w tzw. godzinach roboczych nikogo nie było…

  48. dawno temu podjałem prace w Firmie kurierskiej i za doreczenie paczki dostawalem 5zł. Za odebranie paczki od 1zł za koperte do 4zł za inne paczki. Odszedłem po dwóch latach jak obnizyli stawke za doreczenie do 3zł za paczke.

  49. Panie Kralka. Dobrze sie pan orientuje w pracy kuriera. Czyżby podpatrywał pan pracę pana Marka ? Jeśli tak to wie pan o której zaczynał i o której wracał z pracy. To żadna tajemnica. Kiedyś, 20 lat temu, jeździło się za uczciwe stawki a ludzie nas szanowali. Dziś traktuje się kurierów gorzej od listonosza. Cały problem w umowach zawieranych centralnie. Kurier nie ma wpływu na stawki zawarte w tych umowach. Jego zadaniem jest doręczanie w systemie doore to doore. Nikt się nie zastanowi w centrali że kurier musi tam dojechać np. za miasto. A to kosztuje i paliwo i czas i zamiast zarobku robi się non profit.
    Nie mam wątpliwości że kurier opisany w artykule postąpił źle, nagannie czy karygodnie. Niestety aby uniknąć w przyszłości takich kwiatków, powinniśmy rozważyć możliwość ustalania uczciwych cen usług czy prowizji.

  50. W tym momencie w którym jest mowa że zrobiła zdjęcie.
    Ależ ja nie mam zamiaru się nikogo prosić by nie zostawił przesyłek adresowanych do mnie u obcych ludzi, po prostu gdy paczka do mnie nie dotrze zgłaszam to nadawcy.
    Nie mam zamiaru latać po sąsiadach których kompletnie nie znam.
    Kurier nie ma uprawniań do legitymowania odbiorcy.

    • A ja Ci gwarantuję że ma :) w przypadku wątpliwości może Ci paczki nie wydać. Nawet jeśli otworzysz drzwi domu na który jest zaadresowana paczka. Teoretycznie może być to włamywacz.

      • ALBO
        5c. Odstepuję od umowy kupna, z winy sklepu ze względu na niedostarczenie przesyłki w deklarowanym terminie 2 dni. Do czego mam prawo zgodnie z regulaminem sklepu i ustawą o sprzedaży konsumenckiej.

        • Kurier ma podpis Kowalskiego, składa zawiadomienie na policji.

          Z resztą po co zakładać, że ktoś tu chce źle? Bądźmy realistami, proszę.

          Jeśli paczka zaginie to oczywiście masz prawo odstąpić od umowy, ale przez 3 lata pracy jako kurier, przysiegam przerabiałem od groma różnych reklamacji. Nie znam sąsiada, nie ma paczki, jest paczka ale kurier się nie uśmiechnął, kurier nie miał wydać, kurier nie zadzwonił, nie pokłonił się, zostawił u sąsiada moje wielkie dildo analne i sąsiad mógł otworzyć. I ani razu nie miałem reklamacji „sąsiad twierdzi, że paczki nie odebrał”. Średnio 15-20% prywatnych paczek lądowała u sąsiadów. I nigdy nie miałem sytuacji o jakiej Ty piszesz.

          • W tym przypadku kurier ma podpis Szewczyk.

            Większość kurierów zostawia przesyłki u sąsiadów bez jakiegokolwiek pokwitowania odbioru.

  51. Sprawa jest bardzo prosta. Nie podpisałem odbioru, nie mam paczki. Raz tak kurier zrobił, zadzwoniłem do firmy paląc głupa, że nie dostałem paczki, a w systemie widnieje dostarczenie. Przetrzymałem ich do końca dnia i powiedziałem w końcu, że paczka się znalazła, ale co koleś się napocił to jego (dzwonił, dopytywał łamiącym się głosem). Więcej, przynajmniej u mnie, już tego nie zrobił. Gdybym był złośliwy, nie przyznałbym się do odebrania paczki i ciekawe jakby dalej się sprawa potoczyła.

  52. Wina kurier efekt końcowy. Może kupmy się n
    a Firmach kurierskich. Kurier- znaczenie przewoznik. Przewożnik ma obowiązki które musi głównie spełnić przed firma która obsługuje np. DHL. DHL ma w dupie w jaki sposób zrobi to Kurier tylko czy jest dostarczona w momencie zgłoszenia skargi budzi wobec klienta zgłaszającego zażalenie zainteresowanie. Wtedy jest problem i kończy się wina kuriera dostarczającego paczkę. Tak jak w artykule. Natomiast taki kurier jest ciskany o to że za dużo ma zwrotów więc to rzucanie za płot to tylko i wyłącznie wina Firm prowadzącej takie usługi. Bo mają też swoje wymogi czyli skuteczność. Więc proszę nie zwalac winy na kuriera A na Firmę jaka idzie wasza paczka!!!

  53. faktycznie oni info dostaja od tych za płotem

    kapusi mają po sąsiedzku ludzkie hieny i odgrywają się pedały wykorzystując pszenną

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *