- Bezprawnik -
- Praca -
- Okazuje się, że bezrobotni są leniwi tak bardzo, że zaniedbują własne dzieci. To nie opinia, to wynik badań
Okazuje się, że bezrobotni są leniwi tak bardzo, że zaniedbują własne dzieci. To nie opinia, to wynik badań
Bezrobotni zaniedbują własne dzieci, poświęcając mniej czasu na ich edukację niż rodzice, którzy muszą życie prywatne dzielić z zawodowym. To nie opinia, to wynik badań: leniwi bezrobotni, choć mają czas, to nie poświęcają go swoim dzieciom. A czego Jaś się nie nauczy...

Instytut Badań Strukturalnych opublikował wyniki badań w publikacji zatytułowanej „Working time flexibility and parental ‘quality time’ spent with children”. Autorki, Iga Magda oraz Roma Keister, tak opisują zadanie, jakie stanęło przed badaczami:
Wyniki badań są co najmniej ciekawe.
Leniwi bezrobotni? No niestety tak to wygląda
Przede wszystkim okazuje się (a badaniami objęta grupę kilkudziesięciu tysięcy osób), że więcej czasu na nauce i zabawie z dziećmi spędzają rodzice aktywni zawodowo. Interesujący jest brak korelacji między elastycznością czasu pracy a uwadze poświęcanej dzieciom. Istotniejsze od tego, na co tracimy czas w pracy (i ile go tracimy) jest tzw. kapitał społeczny rodziców - dający się zweryfikować np. ilością posiadanych książek. Mówiąc krótko, to wykształcenie i postawy wyniesione z domu determinują to, jak rodzice kreują relacje ze swoimi dziećmi i to, ile czasu i energii poświęcają na ich wychowanie.
Bo żeby nie było wątpliwości: badaczki nie analizowały tego, ile czasu rodzice spędzają z dziećmi np. na karmieniu czy usypianiu, a wyłącznie na wspólnych grach, zabawach, szeroko rozumianej edukacji. Wynik jest jednoznaczny: to nie ilość czasu, jakimi dysponują rodzice, decyduje o tym, czy dziecko otrzyma należytą ilość uwagi. A wydawałoby się, że osoby bezrobotne - skoro nie mogą znaleźć pracy mimo naprawdę dobrej koniunktury na rynku - mogą skupić się na rozwoju własnych dzieci. Praktyka jednak temu przeczy. Pracujący rodzice są w stanie wygospodarować więcej czasu i poświęcić go potomkom, dbając o ich rozwój.
To jednocześnie - badaczki o tym nie wspominają, ale wniosek nasuwa się sam - pokazuje, że system publicznej edukacji wciąż ma przed sobą ogromną misję do wykonania. Skoro dzieci bezrobotnych zbyt często nie otrzymują wystarczającego wsparcia w rozwoju ze strony swoich rodziców, to powinno im to zapewnić państwo - choćby po to, aby nowe pokolenia były na tyle zaradne, aby nie wpadały w sidła bezrobocia.
zobacz więcej:

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski
14.04.2026 16:01, Marcin Szermański
14.04.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 13:43, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 12:59, Marcin Szermański
14.04.2026 12:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 11:38, Mateusz Krakowski
14.04.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski


























