Mieszkanie w Lidlu to ciekawy pomysł na ożywienie rynku nieruchomości i nie ma się z czego śmiać

Nieruchomości Zakupy dołącz do dyskusji (37) 26.05.2018
Mieszkanie w Lidlu to ciekawy pomysł na ożywienie rynku nieruchomości i nie ma się z czego śmiać

Udostępnij

Mariusz Lewandowski

Mateusz kilka dni temu napisał na łamach Bezprawnika, że Lidl wchodzi na rynek nieruchomości. Ludzka wyobraźnia lubi się uruchamiać na widok takich nagłówków, ale przecież nie chodzi o to, że ktoś będzie miał kanciapę pomiędzy pieczywem a mrożonkami w blaszano-pustakowym budynku.

Rynek nieruchomości to w naszym kraju bardzo specyficzna sprawa. Szczególnie dynamicznie rozwija się w dużych miastach i choć od wielu lat prognozuje mu się kryzys i spadki, to jednak – jak na złość – ceny mieszkań wyłącznie rosną. Na dodatek coraz trudniej o nieruchomość w dogodnej lokalizacji, gdyż centra dużych miast są coraz gęściej osadzone.

Każdy grunt jest na wagę złota, a na dodatek wybrane miasta rozrastają się tak dynamicznie, że jeszcze dwie dekady temu stawiane „na uboczu” markety dziś powoli nierzadko zaczynają stanowić środek kluczowych dzielnic. I w marketach nie ma nic złego, wszak to ośrodki handlu. Lecz zajmują dużo miejsca, które zapewne można by było spożytkować w sposób bardziej praktyczny. Krótko mówiąc – byłoby dobrze, gdyby pięły się w górę.

Lidl pobuduje mieszkania

Mateusz twierdzi, że niemieckie markety będą teraz inwestowały w rynek nieruchomości, wykorzystując niegasnące zapotrzebowanie w tej dziedzinie:

Pierwszy kompleks ma powstać we Frankfurcie nam Menem. Nad Lidlem w dzielnicy Gallus powstaną dwa bloki mieszkalne – łącznie znajdzie się tam 110 mieszkań. Lidl już planuje kolejne projekty – w Berlinie, Monachium, Düsseldorfie i Hamburgu. Nie wszystkie zresztą takie budynki będą miały mieszkania, mogą się tam pojawić i placówki handlowe. Z kolei arcyrywal Lidla, Aldi, ogłosił, że niektóre nowe markety w miastach, takich jak Kolonia czy Monachium, będą właśnie połączone z kompleksami mieszkalnymi. W przypadku Aldi prawdopodobnie też mieszkania znajdą się nad marketami.

Jest to oczywiście fantastyczny pomysł, który pozwoli sieci marketów w bardziej praktyczny sposób wykorzystywać swoje grunty. Jeśli spojrzymy na mapę na przykład Warszawy,  to z góry widać, że np. sklep przy ulicy Wolskiej mógłby zamienić się w atrakcyjne miejsce mieszkaniowe.

Ludzie nie chcą mieszkać w Lidlu

Pierwsze głosy i komentarze do tekstu Mateusza wyglądały, jak gdyby Lidl planował zrobić jakieś dyskontowe klatki gorszej kategorii. Nic na to nie wskazuje – sieć marketów posiadająca w Niemczech atrakcyjne grunty postanowiła spróbować swoich sił w deweloperce. Prawdopodobnie na miejscu obecnych marketów powstaną po prostu atrakcyjne wieżowce, które na parterze będą miały zlokalizowany supermarket danej sieci.

A supermarket na parterze… Każdy ma w tej materii swoje doświadczenia i pewnie mieszkańcy pierwszego piętra się ze mną nie zgodzą, ale jest to naprawdę gigantyczna wygoda. W Warszawie jest wiele marketów i samów, które właśnie w ten sposób działają, w tym szczególnie często Biedronka.

Póki co nie wiadomo czy Lidl zdecyduje się rozszerzyć swój nieruchomościowy model działania na inne kraje, jednak warto mieć z tyłu głowy, że jego pozycja na polskim rynku jest zgoła odmienna, a i status gruntów może być różny. Nie można jednak tego wykluczyć, choć raczej nie w najbliższym czasie.