„Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego rzuca cień na prokuraturę pod nadzorem Zbigniewa Ziobry

Państwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (145) 21.05.2020
„Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego rzuca cień na prokuraturę pod nadzorem Zbigniewa Ziobry

Rafał Chabasiński

Film „Nic się nie stało” miał, według szumnych zapowiedzi, zdemaskować pedofilię w środowisku artystów i celebrytów. Miał również stanowić okazję do wykazania się ministerstwu sprawiedliwości. Okazuje się jednak, że cała sprawia stawia w złym świetle właśnie prokuraturę nadzorowaną przez Zbigniewa Ziobrę.

Film dokumentalny Sylwestra Latkowskiego raczej nie jest arcydziełem swojego gatunku

W środę o 21:00 TVP1 nadawało film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”. Tematem przewodnim dokumentu była tzw. sprawa „Krystka”, dość głośna i znana od lat trójmiejska afera. Sam Krystian W. dopuszczał się przestępstw seksualnych, w tym gwałtów, względem nieletnich dziewcząt, w tym dzieci niemających nawet 15 roku życia.

Punktem wyjścia „Nic się nie stało” była samobójcza śmierć czternastoletniej Anaid Tutgushyan, jednej z ofiar „Krystka”. Wspólnikiem – czy wręcz szefem „Krystka” – miał być biznesmen Marcin T. „Turek”. W 2018 r. obu przypadkach prokuratura postawiła zarzuty obejmujące przede wszystkim czyny popełnione w latach 2011-2014. „Turek” jest jednocześnie współtwórcą modnej sopockiej Zatoki Sztuki, w której bywały rozmaite znane osoby z kręgów artystycznych.

Sam dokument Latkowskiego sprawiał wrażenie dość chaotycznego. Brakowało w nim choćby realnych prób skonfrontowania posądzonych celebrytów ze sprawą czy przedstawienia nowych wątków w sprawie. „Nic się nie stało” nie zawiera wielu wątków wykraczających poza chociażby podsumowanie całej afery opublikowane parę godzin wcześniej przez Gazetę Wyborczą.

Sprawa Zatoki Sztuki to nie tylko koszmar skrzywdzonych dziewczyn, ale także popis skandalicznej niekompetencji organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. W grę wchodzi zmowa milczenia i ukręcanie łba postępowaniu od policji po trójmiejskie sądy.

„Nic się nie stało” ujawnia jednak kilka ważnych niuansów sprawy Zatoki Sztuki

O wiele ciekawsza była jednak „debata” zorganizowana przez TVP po emisji filmu. Sylwester Latkowski wymienił z nazwiska znanego aktora Borysa Szyca oraz piłkarza Jarosława Bieniuka. Miałyby to być osoby mające mieć co najmniej istotne informacje w sprawie. W kontekście wcześniejszej, warszawskiej sprawy na antenie TVP1 padły także personalia innych osób. Latkowski, warto zaznaczyć, nie podał żadnych  dowodów na prawdziwość formułowanych przez siebie oskarżeń.

Równie ciekawe, choć z innych powodów, były także wypowiedzi wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika. Trudno spodziewać się w tym przypadku jakichś większych niespodzianek. Wójcik zaznaczał, jak wiele w walce z pedofilią zrobił resort pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry. Chwalił się także pewnymi pracami legislacyjnymi, obiecywał że żadna sprawa pod dywan zamieciona nie będzie.

Trzeba przyznać, że prokuratorskie supermoce obecnego ministra sprawiedliwości na pierwszy rzut oka wydają się tu potencjalnie bardzo przydatne. Skoro z dnia na dzień właściwie prokuratura jest w stanie przejąć śledztwo w sprawie, dajmy na to, wyborów prezydenckich, to nic chyba nie stoi na przeszkodzie by zająć się w ten sam sposób Zatoką Sztuki.

Kiedy wydaje się, że raz jeden specyficzny sposób działania resortu sprawiedliwości do czegoś się przyda, cały zapał zgasił sam Sylwester Latkowski. Ten, owszem, przyznał że bez Zbigniewa Ziobry „Krystek” i „Turek” najpewniej w ogóle nie mieliby postawionych zarzutów. Zauważył jednak coś bardzo niepokojącego. Prokuratura nie wnioskowała o areszt w sprawie mataczącego Marcina T. Zadowoliła się poręczeniem majątkowym w śmiesznie niskiej wysokości 30 tysięcy złotych.

Prokuratura popełniała kompromitujące błędy już będąc pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry

Jakby tego było mało, „Nic się nie stało” pokazuje, że w Zatoce Sztuki do 2018 r. Marcin T. miał sekretne pomieszczenie do oddawania się uciechom cielesnym. Zestawiając chronologię całej sprawy z narracją wiceministra Wójcika można śmiało dojść do wniosku, że coś tu nie pasuje.

Jak już wspomniano wyżej, sprawa „Krystka” i Zatoki Sztuki była dość głośna. Swoisty punkt zwrotny stanowiło niewątpliwie samobójstwo Anaid Tutgushyan i śledztwo prowadzone z początku przez jej matkę. Sprawę nagłaśniało wiele mediów, od ekscentrycznego biznesmena Zbigniewa Stonogi, przez Onet, Gazetę Wyborczą, TVN po właśnie Sylwestra Latkowskiego.

Śmierć dziewczynki miała miejsce w 2015 r. Zbigniew Ziobro stanowisko prokuratora generalnego piastuje od 4 marca 2016 r. Owszem, zarówno „Krystkowi” jak i „Turkowi” postawiono zarzuty. Jednakże narracja Michała Wójcika, przeciwstawiająca „dobrą” prokuraturę z czasów tej ekipy i „złą” z okresu wcześniejszego, jest co najmniej nadużyciem. Pamiętajmy w końcu, że Prawo i Sprawiedliwość rządzi nie od wczoraj, lecz od 2015 r.

Już w okresie „Dobrej Zmiany” organy ścigania popełniają tak samo kompromitujące błędy. Sylwester Latkowski przekonywał nawet, że „nowa” trójmiejska prokuratura omotała wszechwładnego ministra sprawiedliwości. Skutkiem ma być postawienie zarzutów płotkom i kozłom ofiarnym zamiast wysoko postawionych winowajców.

W sprawie trójmiejskiej afery warto zadać ministrom „Dobrej Zmiany” kilka ważnych pytań

To z kolei oznacza, że deklaracje wiceministra sprawiedliwości należy jednak przyjąć z dużą dozą zdrowego krytycyzmu. Zbigniew Ziobro zamierza powołać specjalny zespół prokuratury krajowej do zbadania sprawy Zatoki Sztuki jeszcze raz. Bardzo słusznie – pytanie jednak dlaczego dopiero teraz?

Kolejne nasuwa się samo: skoro w sprawach politycznych prokurator generalny jest w stanie działać wręcz z godziny na godzinę, to dlaczego przez długie lata tolerował patologie w Trójmieście? Warto również od razu się zastanowić, jakie konsekwencje służbowe poniosą osoby odpowiedzialne chociażby właśnie za niewnioskowanie o areszt dla Marcina T.

Nie sposób również nie zadać ważnego pytania do innego ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego. Policja, również mająca w tej sprawie sporo za uszami, podlega w końcu pod Mariusza Kamińskiego kierującego resortem spraw wewnętrznych. Doczekamy się poważnych rozliczeń na tym polu?

Skoro już przy Mariuszu Kamińskim jesteśmy, to kolejną niewiadomą jest sprawdzenie przez bardziej wyspecjalizowane służby tych wszystkich powiązań rodzinnych pomiędzy przestępcami a przedstawicielami organów ścigania, o których wspominał Sylwester Latkowski.

„Nic się nie stało” dla ministerstwa sprawiedliwości miało być po prostu darmową reklamą

Kolejnym ciekawym wątkiem wspomnianym przez wiceministra Wójcika są konkretne rozwiązania legislacyjne inicjowane przez resort sprawiedliwości. Najważniejszym były zmiany w prawie karnym 2019. Nowy kodeks karny to akt prawny tak koszmarny, że nawet prezydent Andrzej Duda zdecydował się skierować go do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie siedzi po dziś dzień.

Warto przypomnieć, że resort sprawiedliwości w pewnym momencie chciał pozywać prawników Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy projekt niemalże wdeptali w ziemię.

Wspomniano także o specjalnej komisji do spraw wyjaśniania przypadków pedofilii. Powołanie takiego tworu spowodowała emisja pierwszego filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu„. Nie sposób nie zauważyć, że władze za faktyczne powołanie komisji do życia wzięły się dopiero teraz. Do maja tego roku powołano raptem jednego członka.

Wcześniej w ramach tarczy antykryzysowej przepychano rozwiązanie pozwalające powołać na to stanowisko praktycznie kogo tylko rządzącym przyjdzie do głowy. Bez chociażby posiadania jakiegoś przydatnego wykształcenia czy doświadczenia – za to z ministerialnymi medalami zasługi.

Niepokojąca jest także sugestia wiceministra, że komisja będzie się zajmować sprawami, które uległy przedawnieniu. Jakkolwiek trudno byłoby żałować osób dopuszczających się przestępstw seksualnych na dzieciak, tak kolejny wyłom w kolejnej ważnej zasadzie prawa karnego byłby zmianą mocno niepożądaną.

Miejmy nadzieję, że resort sprawiedliwości wywiąże się z obietnic i będzie działać równie sprawnie co w sprawach politycznych

Ministerstwo sprawiedliwości stara się nas przekonać, że stoi w awangardzie walki z wykorzystywaniem nieletnich i przestępstwami pedofilskimi. Problem w tym, że dotychczasowe osiągnięcia resortu Zbigniewa Ziobry na tym polu są raczej niewielkie. Ktoś złośliwy mógłby stwierdzić, że dotyczy to także chociażby rozliczania rzekomych afer poprzednich rządów. Pamięta ktoś jeszcze o sejmowym audycie rozpoczynającym rządy Zjednoczonej Prawicy?

Kiedy w grę wchodzą obrzydliwe przestępstwa, których ofiarami padają dzieci, łatwo zatracić trzeźwość osądu. W takich sytuacjach bardzo atrakcyjna staje się wizja surowego szeryfa bezwzględnie rozprawiającego się z pedofilskimi układami. Wystarczy tylko dać mu władzę absolutną nad sądownictwem, pozwolić zaostrzać kary do drakońskich poziomów, oraz nie przejmować się takimi niuansami jak „domniemanie niewinności„, „udowodnienie winy” czy „procedury”.

Okazuje się jednak, że film „Nic się nie stało”, mocno niechcący, uderza także w tą wizję. Szeryf wcale nie jest w stanie popisać się deklarowaną skutecznością. Nie pozostaje nic innego, jak uważnie patrzeć prokuratorowi generalnemu na ręce czy tym razem faktycznie wywiąże się ze swoich obietnic. Oby był choć w połowie tak skuteczny jak w przypadku umarzania śledztw politycznych.

145 odpowiedzi na “„Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego rzuca cień na prokuraturę pod nadzorem Zbigniewa Ziobry”

  1. Szkoda strzępić klawiatury na ten pisowski paszkwil na celebrytów, który został wypuszczony tylko po to, żeby czymś przykryć pedofilię w Kościele.
    Z resztą to mówi samo za siebie – 2 filmy Sekielskich o pedofilii w Kościele z konkretnymi osobami i ofiarami – zero nie wszczyna postępowania. 1 film, w którym celebryci z pedofilem mają tyle wspólnego, że kiedyś byli w tym klubie – zero od razu wszczyna postępowanie.

  2. Przynajmniej ktoś robi dokument o pedofilii gdzieś indziej niż w Kościele, także brawa dla TVP. Mam nadzieję, że zrobią dokument o chronieniu pedofilii w szkołach, bo na lewicoliban w tej kwestii nie ma co liczyć.

    • Biłbym brawa dla TVP jakby zrobili materiał o pisowskich trollach w internecie, właśnie jednego namierzyłem ;)

      • Po prostu głosujemy na PiS i wygrywamy wybory. Co w tym takiego ciekawego aby robić programy w telewizji?

        • Na PiS nie trzeba głosować, oni sami sobie przygotują odpowiedni plebiscyt w taki sposób, żeby zawsze wygrywali, tak jak ten niedoszły plebiscyt pocztowy (bo wstyd to nazywać wyborami). Oni już mają w rękach SN, i on może przyklepać dowolne wybory.

          • Na PiS nie trzeba głosować, oni sami sobie przygotują odpowiedni plebiscyt w taki sposób, żeby zawsze wygrywali
            Wiadomo, tak jak wygrali w ostatnich wyborach walkę o senat :-D

          • A to nie jest tak że PiS i tak najwięcej w Senacie czyli zajął pierwsze miejsce? Która partia ma więcej senatorów obecnie? Po prostu nie mają tak dobrze jak w sejmie że mogą wszystko dogadywać ale to przegrana w stylu „co prawda zajął pierwsze miejsce na olimpiadzie ale nie pobił rekordu świata z 2015 roku”. Jak zwykle alek szmata jest naiwny albo manipuluje.

          • I dlatego właśnie senat wraz z marszałkiem Grodzkim jest wrogiem numer 1 dla PiSu.

          • Taaa… ? Po czym wnosisz?
            Poza tym, moim celem było udowodnienie, że nie jest tak iż PIS fałszuje wybory po to by zawsze wygrywać, czego przykładem jest choćby porażka w senacie.

        • No widzisz, a przed głosowaniem wystarczyłoby chwilę pomyśleć, przy czyim nazwisku stawia się krzyżyk ;)

          Nie trzeba długo szukać, żeby znaleźć komentarze pisane przez zatrudnionych krzykaczy, powielające się treści i wyssane z palca zarzuty wobec wszystkich, którzy nie popierają PiSu. Mogę się mylić, ale liczę na to, że ludzie nie są aż tak głupi, żeby wierzyć, że aktualna władza jest taka czyściutka i kochana jak pokazuje TVP, żeby byli gotowi się za nich bić, więc wychodzę z założenia, że to opłacone trolle – pytanie czy przez naszych, czy przez Rosjan.

          • Nie trzeba długo szukać, żeby znaleźć komentarze pisane przez zatrudnionych krzykaczy, w ramach ataku na wszystkich, którzy popierają PiS.

          • Ja myślę że powolutku przyzwyczajamy się do czegoś takiego jak pluralizm w mediach gdzie każdy ma swobodny wybór i w miarę równy dostęp do mediów przedstawiających dwa różne światopoglądy (wspierające PiS i PO).
            Ja mam jednak nadzieję, że powolutku przestajemy uważać że przedstawianie jedynie słusznej opcji w mediach głównego nurtu i brak obecności drugiej strony sceny politycznej jest czymś dobrym. Na pewno są to schematy w których tkwiliśmy w czasach PRL ale także po 89 roku gdzie praktycznie prawica nie miała żadnych większych mediów.

          • Co Ty człowieku gadasz? Przypominam Ci, że porównujesz media publiczne, za które płacą wszyscy do prywatnej stacji, która istnieje bo ludzi chcą ja oglądać! Rolą telewizji publicznej jest patrzenie na ręce wszystkim, a przede wszystkim rządzącym, do 2015 nie było z tym idealnie, ale jakoś to działało, odkąd PiS przejął władzę Polska zmieniła się z ruiny, w krainę mlekiem i miodem płynąca – niestety tylko w TVP Kurskiego, od 2015 nie padł w publicznej ani jeden negatywny komentarz na temat Rządu i to jest niesamowite, że masz czelność mówić o jakimkolwiek pluralizmie! Albo jesteś cyniczną szują, albo edukację skończyłeś na poziomie „Szkoły w TVP”. Do niedawna nazywałem PiS partią starych komuchów, ostatnio dotarło do mnie jak bardzo się myliłem: ta Partia nie różni się niczym od Narodowosocjalistycznej Niemieckej Partii Robotników – podział ludzi na lepszy i gorszy sort, bezwstydna propaganda wychwalająca jedyną słuszną partię, nienawiść do Żydów, gejów, czarnych, Arabów, komunistów i wszystkich, którzy odważą się otwarcie krytykować poczynania rządu, szykowanie państwa na wojnę z wrogami, których sami sobie wymyśliliśmy, wyciąganie policji na ulicę, wszystkim zarządza Führer, którego wszyscy się boją. I tak oto szanowny Panie naziści wrócili do Warszawy i rozgościli się na zgliszczach i zwłokach naszych ojców, matek i dziadków, którzy ginęli za wolną Polskę. Jeżeli to popierasz to hańba Ci, zdrajco, zostaniesz z tego rozliczony, tak jak oni wszyscy.

          • Proszę o podanie dowodów na to że PiS nienawidzi wymienione grupy społeczne i przede wszystkim o informację czym się objawia owa nienawiść? Jakie konkretne przykłady tego że PiS to nazisci.
            Policja miała obowiązek wyjść na ulicę gdyż demonstracja była nielegalna. Przecież nie zachowywali się agresywnie, nie palowali demonstrantów jak no. policja we Francji czy podczas protestów w Katalonii.
            Nie rozumiem dlaczego według Pana nazisci nie byli takimi samymi zbrodniarzami jak komuniści. Przecież naród Polski wycierpiał tyle samo a może więcej z rąk komunistów, nie chodzi mi tylko o ludobójstwa jak Katyń ale także mordy, tortury w więzieniach prawdziwych bohaterów narodowych którzy walczyli o wolną nie komunistyczna Polskę i ktorzy się nie zhańbili współpraca z komunistami. Mam tu na myśli żołnierzy z AK, ugrupowań jak Wolność i Niezawisłość, Państwa podziemnego, takich ludzi jak Witold Pilecki. To byli prawdziwi bohaterowie wolnej Polski, którzy walczyli z obydwoma totalitatyzmami.
            No nie wiem, ja jestem wyznawca takiej wizji państwa polskiego a jeśli znajdzie się jakaś ideologią która nazwie takich ludzi jak ja zdrajcami i stwierdzi że należy się im kulka w głowę to czym różni się to od eksterminacji patriotów np. Katyniu.

          • Nienawiść objawia się szykanowaniem tych grup społecznych i przedstawianiem ich jako wrogów narodu, oczywiście w tym kontekście najgłośniej wybrzmiewa, nazywanie wszystkich dookoła komunistami, którzy byli takimi samymi zbrodniarzami i nie wiem na jakiej podstawie wyciągnął Pan inne wnioski, ale komunistów już nie ma – w Polsce nie ma żadnej komunistycznej partii, za to jest partia nazistowska pod dumną nazwą Prawo i Sprawiedliwość, zawłaszcająca sobie prawo i sprawiedliwość wyłącznie dla siebie, żeby chronić swoje tyłki (przyklad: Kamiński), do tej pory nie „rozliczyli” też żadnego z polityków, których mieli posadzić – podejrzewam, że świadomie kłamali tylko po to, żeby przejąć władzę nad prokuraturą i sądami, żeby nikt nie patrzył im na ręce. I nie próbuj ich bronić, bo tak jak powiedziałem: nazistów bronią tylko zdrajcy polskiej historii!

          • I jeszcze mnie zablokował „patriota” od siedmiu boleści, który broni i głosuje na nazistów.

    • Co do jednego zgoda że ważne że ktoś się zajmuje tą tematyką, niemniej IMHO jest pewna różnica między pedofilią w środowisku osób znanych, często bogatych tzw. celebrytów, czy w środowisku przestępczym też cechującym się dużymi pieniędzmi, a pedofilią w Kościele, czy wspomnianych szkołach, różnica taka że zarówno ksiądz , jak i nauczyciel jest osobą (zawodem) zaufania publicznego dodatkowo z założenia obdarzonym większym zaufaniem i dostępem do dzieci. Oczywiście też jeszcze kilka innych jak osoby wykonujące np. zawody prawnicze (sędzia, adwokat, prokurator, notariusz itp) , na drugim biegunie widzę resztę osób (pedofili) wykonujących jak ując zwykłe zawody (murarz, piekarz, elektryk, sprzedawca….. itd itp ) które nie mają z założenia wyższego poziomu zaufania przy dostępie i powierzeniu opieki nad dziećmi, tam też oczywiście jest pedofilia , ale IMHO mniej chroniona, ale też może ktoś się weźmie za ten temat, albo za temat rozbieżności między słowami a czynami polityków i innych ludzi władzy, zarówno tej większej krajowej, jak i na pozoimie lokalnym.

      • różnica taka że zarówno ksiądz , jak i nauczyciel jest osobą (zawodem) zaufania publicznego
        To, że Ty ufasz komuś bardziej a komuś mniej, to już Twoja sprawa. Ja Ci mogę dać tylko taką radę byś ufał tylko sobie.

          • Powiedz mi który nauczyciel był przerzucany ze szkoły do szkoły w celu tuszowania sprawy i którego nauczyciela chroni prokuratura mówiąc o „zdolnościach biotenergetycznych” wkładającego łapy w majtki dziecka.

          • Nauczyciele nie mają możliwości przenoszenia do innych szkół, więc po prostu chronią znajomych pedofilów, nie zgłaszając ich na policję i tolerując ich zachowanie.

          • Nie zgłaszanie na policję kogoś kto nie zrobił krzywdy tobie bezpośrednio to nie taki niepowszechny problem. Bite żony i ich sąsiedzi choćby. Nie wiem czemu sugerujesz że tylko nauczyciele nie donoszą na innych nauczycieli. Każdy myśli że taka dziewczynka, bitą żona może sama to zgłosić.

            Problem z twoją logiką jest taki że jak dziecko doniesie na nauczyciela, a żaden inny nauczyciel tego nie potwierdzi to sprawa będzie dalej prowadzona i wystarczy przeciętny prawnik żeby domknąć taką sprawę. Dyrektor czy ktokolwiek inny nie ma większej nocy niż przeciętny Kowalski – choć ty sugerujesz inaczej.

            Natomiast w przypadku kościoła problem nie polega na tym że ksiądz nie donosi na księdza (choć moralność by kazała), tylko na tym że instytucja kościelna skutecznie potrafi chronić takiego księdza powiększając licznik jego ofiar.

          • W 2004 dyrektor szkoły krył nauczyciela ksiedza. To ta sprawa o której zawsze piszesz?

          • Dobra,
            Starczy już tych mądrości inaczej Aleksandra Stellara.
            Proszę, nie karmcie trolla

          • A co? Chciałeś żeby Cię przenieśli, bo Ci się dzieci znudziły w aktualnej szkole? Skończ trollu, spójrz w lustro i spluń, a potem znajdź normalną pracę, zamiast pisania komentarzy za grosze.

          • Nauczyciele mają opracowaną strukturę krycia pedofili i dlatego jedyny przykład krycia (tj. nie doniesienia na nauczyciela) jaki jesteś w stanie podać to sprawa z okolic 1999 roku kiedy rodzice donieśli, że nauczyciel molestuje a dyrektor nic z tym nie zrobił? W związku z czym rodzice zgłosili się do prawnika i zamknięto sprawcę? Brzmi jak niesamowicie skuteczne uniemożliwienie skazania pedofila przez dyrektora. Natomiast w kościele seria doniesień, zgłoszenie sprawy na prokuraturę i od wielu lat ze sprawą nic sie nie dzieje choć jest zawiadomiony kościół (który olewa sprawę), sprawca (który sobie prawnika załatwił bo zbyt wiele ofiar go nęka), prokuratura i cała reszta.

            Jak cię czytam cieciu to jakbyś porównywał życie nastolatka, który musiał sam zarabiać na życie i walczyć o każdy dzień kontra życie nastolatka, któremu tata żartowniś kupił różowe ferrari i… zaczynają się wywody twoje „sami wiecie, że jazda w różowym samochodzie to wstyd i dyskomfort psychiczny” albo „czyli uważasz, że każdy nastolatek chce jeździć różowym samochodem?”. No właśnie bo to taki wstyd. I mam wrażenie, że nie jesteś w stanie wyczuć tych różnic, tylko zawsze teksty w stylu „może tamten musiał sam na siebie zarabiać ale przynajmniej nie miał w garażu samochodu którym nie mógł jeździć, a którego ubezpieczenie kosztuje 14 000 złotych rocznie”. Jesteś bezmyślny ja wiem, że jest pisowiec który 1:1 używał twojej argumentacji i ewidentnie powtarzasz to co jemu napisali żeby odsunąc oskrażenia o pedofilii od kościoła – bo w końcu odsunięcie tej sprawy od kościoła jest potrzebne żeby te sprawy mogły dalej tam trwać, gdyby kościół zamierzał się oczyścić to by powiedzieli „racja są pedofile, wywalamy ich” i na tym zamknął temat. I nie mów mi teraz głupiego tekstu szmat w stylu „czy znasz firmę która jest krystalicznie czysta i się oczyściła?” firmy typu microsoft, bosch nie chodzą i nie mówią, że wyznaczają standardy moralności i są jedyną przepustką aby dotrzeć do boga dlatego należy wypełniać ich wszystkie zalecenia.

        • Niby masz rację i okazyjnie zgadzam się z tobą że tak powinno być. Jednak fakty są takie że część społeczeństwa ma zaufanie. Dlatego jak to odbiera telefon od oszusta „dzień dobry, trwa atak na pani konto proszę szybko wyjąć pieniądze z bankomatu, pracownik policji zjawi się żeby je zabezpieczyc przed kradzieżą – to ludzie potrafią stracić dziesiątki tysięcy złotych. Można by powiedzieć żeby nie ufali i że to ich wina ale takie podejście tylko sprzyja przestępcą. Tak samo zaniedbanie sprawy księży sprzyjało nadużycią.

          • Po pierwsze, co to znaczy część społeczeństwa? 1%? 10%? 80%?
            Po drugie, co w związku z tym? Czy fakt, że Twoim zdaniem np. 10% społeczeństwa ma zaufanie do danej grypy zawodowej, sprawia, że pedofilii w tej grupie nie trzeba piętnować tak samo mocno jak w innych grupach?

          • Problem z pedofilią w Kościele polega przede wszystkim na jej tuszowaniu. O tym naturalnie nie dowiemy się ze statystyk, a ze świadectw ofiar. Podejrzani księża przenoszeni są z parafii do parafii, a ofiary w procesie kanonicznym proszone są o „wybaczenie” oprawcy.

            W przeciwieństwie do osób wykonujących inne zawody – skutecznie chowają się za instytucją. Stąd liczba skazanych prawomocnymi wyrokami sądu wciąż nie oddaje skali zjawiska.

            7 października 2018 roku Fundacja „Nie lękajcie się” opublikowała mapę kościelnej pedofilii. Z zebranych relacji medialnych wynika, że do tej pory prawomocnymi wyrokami sądów skazano 65 duchownych, a kolejnych 59 oskarżono o czyny pedofilne. Ofiar, które zgłosiły się do fundacji jest prawie 300. I każdego dnia ich liczba rośnie.

    • Alek kiedyś powiedział – robienie dokumentów o pedofilii gdzies indziej niż w kościele jest niemodne i nikt tego nie robi. Jak zwykle alek szmata przyłapany na kłamstwie i manipulacji. Bezkręgowy oszust, smród pałętających się po brudnej części gaci.

      • A potem podałem cytat z artykułu o pedofilii w szkołach, no ale żeby zrozumieć co to przenośnia, to trzeba mieć trochę szarych komórek, czego Ci brakuje.

        • Spoko szmato. Czyli sam swoich słów się nie trzymasz. Dobrze wiedzieć że twój argument jest ważny tylko w kontekscie jednej konkretnej wypowiedzi.

  3. Ale to nie do końca tak jak tu piszą owszem pani prokurator i prokuratura prowadząca sprawę była skorumpowana i robiła WSZYSTKO żeby zamieść tą sprawę pod dywan ALE ZIOBRO jak wlazł do prokuratury w 2015 roku nie mógł zrobić prawie NIC. Skostniała i nieuczciwa prokuratura z PRL bardzo długo się broniła aby Ziobro mógł ją przejąć dopiero rok temu mu się to udało swoją drogą oprócz protestów ze strony prokuratorów sama Unia i rudy też swoje 3 grosze dokładali aby było po staremu nazywało się to niezawisłość sądów!!! Obecna prokuratura jest już trochę inna jasne że skandal w mediach PRZYSPIESZA jej działanie ale niejeden wałek z ich strony obecnie pewnie nie przejdzie i o to włąśnie chodziło od początku dobrej zmianie no chyba że tych 3 niezależnych prokuratorów pokaże że było wszystko z grubsza ok i sami zamiotą sprawę pod dywan bo tam są celebryci i ten biznesmen w tle. Jeszcze jedna sprawa w tym dokumencie było powiedziane że prezydent miejscowości widząc co się dzieje WYPOWIEDZIAŁ umowę tej placówce a oni nic sobie z tego nie zrobili i dalej działali tym też mogliby ci niezależni prokuratorzy zająć bo to jest sprawa urzędowa!!!

  4. Ja pier… Jak trzeba być głupim, żeby tego nie zrozumieć..? W skrócie mówiąc, to jest zbiór naczyń powiązanych. Kler, sądy, polityka, radio, TV, to jest jeden i ten sam chory układ. Czy to ważne z jakich kręgów, ktoś czyni zło? Wszystkich pod ścianę i kula w łeb jak winny. Teraz jakieś tłumaczenia się i licytacja kto bardziej winny. Głupota motłochu przekracza kolejne granice absurdu. W tym przypadku nie ma wyjątku. Czy to wojewódzki, owsiak, tusk czy rzeplinski, rydzyk lub kaczynski.. Powinni wisieć za pedofile za jaja. Jutro może to być Twoje dziecko…. Pomyśl kürw@ w końcu jeden z drugim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *