Nie obsługujemy pacjentów z PiS, czyli jak lekarz dyskryminuje pacjentów sympatyzujących z partią rządzącą

Codzienne Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (75) 17.01.2018
Nie obsługujemy pacjentów z PiS, czyli jak lekarz dyskryminuje pacjentów sympatyzujących z partią rządzącą

Udostępnij

Joanna Buchwałd-Musińska

„W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie zostało zakupione z dotacji z funduszy WOŚP” – taka informacja widniała na drzwiach gabinetu dra Wojciecha Wieczorka, lekarza rodzinnego z Rumi. Z komentarzy na facebookowym profilu doktora wynika, że poprawność polityczną ma gdzieś, ponieważ kartka wisi na drzwiach jego prywatnego gabinetu. Polityczny coming out Wojciecha Wieczorka spotkał się jednak z falą miażdżącej krytyki.

Prowokacja? Żart? Manifest?

„Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania.”

Tak brzmi treść artykułu 3 części ogólnej przyrzeczenia lekarskiego, opublikowanego na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej. Wygląda jednak na to, że „po godzinach” etyka lekarska funkcjonuje wybiórczo. Nawet jeżeli wywieszona kartka miała stanowić swoisty manifest bądź prowokację, to w wyjątkowo mizernym stylu. Na swoim profilu FB dr Wieczorek umieszcza wiele postów krytykujących obóz rządzący. Kartka na gabinecie miała być zatem prawdopodobnie manifestem pokroju „klauzuli sumienia”. Tylko czy osoba wykonująca zawód zaufania publicznego powinna prowokować pacjentów podobną deklaracją?

Zwolennicy PiS w większości popierają WOŚP

O rzekomej niechęci środowisk prawicowych do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mówiło się od lat, jednak stereotyp ten pomału odchodzi do lamusa. Po za ostentacyjnymi wyznaniami posłanki Krystyny Pawłowicz, słynącej z kontrowersyjnych wypowiedzi oraz kilkoma innymi politykami (wśród których znajduje się Patryk Jaki ze swoją słynną „cywilizacją śmierci”) brakuje jednak argumentów na poparcie tezy, że PiS nienawidzi WOŚPu. Środowisko księży również jest podzielone i obok tych, którzy nie popierają działań Fundacji Jerzego Owsiaka są i tacy, którzy zbierali w tym roku datki na WOŚP. Przykładem świecił duchowny z kościoła polskokatolickiego z Elbląga, który „oddał tacę” w całości na zbiórkę Orkiestry.

Jarosław Kaczyński wspiera WOŚP

Jak donosi Radio Zet, jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego wyznaje, że prezes PiS zawsze wrzuca pieniądze do puszek wolontariuszy WOŚP. Do wspierania WOŚPu przyznaje się również Jarosław Gowin. Wiadomo również, że co roku para prezydencka przekazuje na licytację wybrane pamiątki. Wygląda na to, że politycy obozu rządzącego mimo wątpliwej sympatii do Jerzego Owsiaka, chętnie angażują się w jego inicjatywę. Gdyby zwolennicy PiS, których – jeśli wierzyć sondażom wyborczym – jest w Polsce większość, bojkotowali WOŚP, prawdopodobnie nie udało by się zebrać astronomicznej kwoty ponad 105 mln zł w ubiegłym roku. Zatem czy lekarz z Rumi wykazał się małostkowością i zaściankowością w podsycaniu stereotypów?

Nie obsługujemy pacjentów z PiS – przestępstwem?

Sprawą zajęła się natychmiast Komisja Etyki Zawodowej, powiadomiona przez innego lekarza, członka Wojskowej Izby Lekarskiej. Wojciechowi Wieczorkowi grozi kara grzywny, ale to zbyt mało znaczące przewinienie by miało pozbawić go możliwości wykonywania zawodu. Zgodnie z etyką lekarską i głosem miażdżącej liczby internautów, zachowanie lekarza było naganne. Posłanka PiS, Anna Sobecka złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza.

Wolnoć Tomku w swoim domku

Tymczasem sprawa jest dość nieoczywista, ponieważ informacja zawisła prawdopodobnie na drzwiach prywatnego gabinetu lekarza. Skoro istnieje grupa lekarzy, którzy mogą wyrazić brak zgody np. na badania prenatalne pacjentce w dojrzałym wieku, ze względu na klauzulę sumienia, to dlaczego odmówienie prywatnej praktyki osobom o poglądach, których lekarz nie akceptuje, spotyka się z tak wielkim ostracyzmem? W przychodni NZOZ Panaceum w Rumi, w której także pracuje dr Wieczorek, podobne incydenty nie mają miejsca. Przychodnia opublikowała na swojej stronie sprostowanie. Tymczasem sam zainteresowany skomentował sprawę następująco: „To mój prywatny. NFZ może mi razem z PiS pocałować w d…” (pisownia oryginalna). Przypomnijmy, że do równego traktowania pacjentów lekarza zobowiązują konkretne akty prawne oraz jedno z przyrzeczeń, które lekarz składa przed podjęciem praktyki, mianowicie:

„Według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek”.

Skąd sprzęt WOŚP w prywatnym gabinecie?

Najbardziej zastanawiającą częścią tej historii jest fakt, że teoretycznie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie zaopatruje prywatnych gabinetów w sprzęt fundacji. Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy podkreślił, że Fundacja nie tylko nie przekazuje sprzętu WOŚP prywatnym gabinetom, ale również ów sprzęt nie może być wykorzystywany do celów komercyjnych. Skąd zatem urządzenia Orkiestry w gabinecie prywatnym? Na stronie WOŚPu czytamy:

„Fundacja kupiła ogromną ilość sprzętu – kilkadziesiąt tysięcy urządzeń – dlatego sami nie jesteśmy w stanie kontrolować prawidłowości wykorzystania każdego z aparatów. Świetnie natomiast sprawdza się w tym zakresie kontrola społeczna. Poprzez otrzymywane od społeczeństwa sygnały jesteśmy w stanie skutecznie interweniować w każdym z takich przypadków. W praktyce, Fundacja reaguje na każdą otrzymaną informację, że przekazana aparatura jest użytkowana niezgodnie z jej życzeniem np. gdy szpital próbuje robić badania na otrzymanej w darze aparaturze odpłatnie lub przekazuje aparat do innego oddziału szpitalnego niż wskazany w umowie darowizny.”

Czyżby, zatem, dr Wieczorek wszedł w posiadanie takiego sprzętu inną drogą i sam ukręcił na siebie bat? Być może, choć bardziej prawdopodobne, że w gabinecie lekarza sprzętu WOŚP po prostu nie ma, a na fali rozgłosu po styczniowym finale zbiórki chciał on zaakcentować swój jednoznaczny stosunek do partii rządzącej. Gdyby jednak kartka okazała się żartem, trzeba przyznać, że lekarz z Rumi cieszy się wyjątkowo czarnym poczuciem humoru, którego jednak nie podzielają władze Przychodni Panaceum. 16.01.2018 r. na stronie przychodni ogłoszono zakończenie współpracy z drem Wieczorkiem.