ecommerce Zakupy

Wiele regulaminów sklepów internetowych zawiera niedozwolone klauzule. Jakie pojawiają się najczęściej?

Wiele regulaminów sklepów internetowych zawiera niedozwolone klauzule. Jakie pojawiają się najczęściej?
Wiele regulaminów sklepów internetowych zawiera niedozwolone klauzule. Jakie pojawiają się najczęściej?
 

Jedną z najważniejszych kwestii prawnych związanych z prowadzeniem sklepu internetowego jest opracowanie regulaminu. W ten sposób można nie tylko wypełnić wymogi prawne, ale też zabezpieczyć swoje interesy. Wielu przedsiębiorców dba jednak o te interesy nieco za bardzo, wprowadzając do regulaminu klauzule, które nie mogą się w nim znaleźć. Niektóre z nich powtarzają się szczególnie często. Warto więc zwrócić uwagę na najczęstsze niedozwolone postanowienia zamieszczane w regulaminie sklepu internetowego i upewnić się, że na swojej stronie nie powiela się tych samych błędów.

Wiele sklepów wciąż zamieszcza w regulaminach klauzule niedozwolone

Konsument z punktu widzenia prawa jest słabszą stroną umowy niż osoba prowadząca działalność gospodarczą. Przepisy zapewniają mu więc znacznie większą ochronę, także w przypadku zakupów internetowych. Wprowadzają więc m.in. regulacje dotyczące postanowień, które nie mogą znaleźć się w umowie.

W skrócie można powiedzieć, że klauzule niedozwolone (abuzywne) to te ograniczające prawa konsumenta. Mowa tu chociażby o regulaminowych regulacjach wyłączających czy ograniczających odpowiedzialność sklepu za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy. Klauzulą abuzywną będzie także postanowienie nakładające na konsumenta obowiązek zapłaty określonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy.

Takie pojęcie są jednak dosyć nieprecyzyjne, a przedsiębiorcy często zupełnie nieświadomie wprowadzają do regulaminu sklepu internetowego niedozwolone klauzule. Brak znajomości przepisów nie jest jednak dla nich usprawiedliwieniem. W razie wątpliwości mogą bowiem sięgnąć do informacji znajdujących się na stronie UOKiK, a przede wszystkim przejrzeć rejestr klauzul niedozwolonych. Warto jednak pamiętać, że katalog na stronie UOKiK nie jest zamknięty. To, że jakiegoś postanowienia obecnie nie ma w spisie, nie znaczy, że nie znajdzie się tam w najbliższym czasie – rejestr wciąż się powiększa.

Skutki zamieszczenia niedozwolonych postanowień w regulaminie e-sklepu

Niedozwolone postanowienia zamieszczone w regulaminie sklepu internetowego będą nieważne z mocy prawa. Poza tym przedsiębiorca musi liczyć się z konsekwencjami naruszenia przepisów. Po pierwsze, naraża się na karę finansową do 1500 złotych. Ucierpieć może również wizerunek sklepu, co zwykle oznacza też malejące dochody.

Klauzule niedozwolone w regulaminie sklepu internetowego mogą jednak nieść za sobą także surowsze kary. W przypadku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów właściciel e-sklepu nieraz zapłaci nawet karę wysokości 10% przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy.

Najczęstsze niedozwolone postanowienia w regulaminie sklepu internetowego

Pewne klauzule abuzywne szczególnie często pojawiają się w regulaminach sklepów internetowych. Mogłoby się wydawać, że skoro dużo osób postępuje w ten sam sposób, to widocznie jest to dozwolone, ale jest wręcz przeciwnie. Zamiast wzorować się na innych, prowadzący sklep internetowy powinien zapoznać się z prawami konsumenta, rejestrem klauzul niedozwolonych albo skorzystać z pomocy prawnika, który pomoże mu przygotować regulamin. Warto też dodatkowo upewnić się, że w zamieszczonym na stronie regulaminie nie znajduje się żadne z najczęściej pojawiających się niedozwolonych postanowień, takich jak:

  1. „Zakupiony towar nie podlega zwrotom” – konsument ma ustawowo zagwarantowane 14 dniowe prawo odstąpienia od umowy w przypadku zakupów na odległość. Przedsiębiorca nie może go tego pozbawić. Istnieją wprawdzie przypadki kiedy konsument nie ma prawa odstąpienia od umowy, ale dotyczą one konkretnych, szczególnych sytuacji i tego katalogu nie można rozszerzać.
  2. „X zastrzega sobie prawo do zmiany treści regulaminu bez uprzedzenia” – regulamin sklepu internetowego trzeba aktualizować. Powodem mogą być chociażby nowe przepisy, ale także zmiany związane z samym działaniem przedsiębiorstwa czy jego ofertą. Sklep ma do tego prawo, ale nie może zmieniać regulaminu bez uprzedzenia. Nieraz bowiem konsument zdecydował się skorzystać z oferty tylko ze względu na wcześniej obowiązujące zasady zakupu i dostaw. Nie można więc doprowadzać do sytuacji, gdy bez jego wiedzy te postanowienia ulegną zmianie już w trakcie realizacji zamówienia.
  3. „Zwrot towaru możliwy jest tylko w oryginalnym opakowaniu” – sklep internetowy musi też pozwolić na zwrot towaru bez oryginalnego opakowania. Przy umowach na odległość konsument ma zapewnioną możliwość sprawdzenia zrealizowanego zamówienia. Czasami nie jest to możliwe bez naruszenia, a nawet zniszczenia opakowania. Sklep internetowy nie może w takiej sytuacji odebrać konsumentowi prawa do zwrotu.
  4. „Do zwrotu towaru niezbędne jest okazanie paragonu lub faktury VAT” zwrot towaru bez paragonu również jest możliwy. Oczywiście to pod warunkiem, że kupujący jest w stanie w inny sposób udowodnić, że nabył dany towar od konkretnego przedsiębiorcy. Jeśli więc np. przedstawi wyciąg z konta bankowego, stanowi to wystarczający dowód i paragon nie jest niezbędny.
  5. „Sklep nie odpowiada za ewentualne błędy w opisach/zdjęciach produktów” – w przypadku zakupów przez internet konsument podejmuje decyzję na podstawie opisu i zdjęcia produktu. Przedsiębiorca musi więc zadbać o to, by te elementy były jak najbardziej zgodne z rzeczywistością. Nie może więc zabezpieczyć się przed popełnieniem błędów w tym zakresie. W przeciwnym razie wielu sprzedawców równie dobrze mogłoby celowo wprowadzać konsumentów w błąd, by Ci dokonali zakupu.
  6. „Sklep internetowy nie ponosi odpowiedzialności za niewywiązanie się dostawcy z umów obsługi przewozowej” – podobnie jak sprzedający odpowiada za uszkodzenie towaru podczas transportu, tak też będzie ponosił odpowiedzialność za opóźnienie kuriera. W dalszej kolejności może najwyżej sam rozliczyć się z firmą przewozową, żądając odpowiedniej kwoty z tytułu niewywiązania się z umowy.