Już wkrótce pojawią się nowe znaki ostrzegawcze. Na razie tylko w kujawsko-pomorskim.

Z roku na rok aut na polskich drogach przybywa. Niestety, nie maleje też liczba wypadków samochodowych, w tym takich ze skutkiem śmiertelnym. Mnożą się więc pomysły na poprawę bezpieczeństwa. Podnoszone są kwoty mandatów, zabierane są prawa jazdy, a i tak piratów na drodze nie brakuje. Tym razem postawiono więc na profilaktykę i ostrzeganie kierowców o niebezpieczeństwie.

W województwie kujawsko-pomorskim jest największa w Polsce liczba wypadków, do których dochodzi po zderzeniu z drzewem. Konkretnie, duża ich część to niechlubna zasługa drogi w podbydgoskim Borównie. Osobiście zdarzyło mi się niejednokrotnie jeździć tą trasą. Wzdłuż jezdni stoi tam rząd drzew, a fragment ten oznaczony jest jako Aleja Dębowa Prawem Chroniona. Przyroda jest pod ochroną, jednak poważnie zagraża kierowcom.

Przez to, że w każdą stronę prowadzi tylko jeden pas, dochodzi do zatorów. Czasem na przodzie korowodu ciągnie się traktor zmierzający na pobliskie pola, innym razem na czele znajdzie się początkujący kierowca, który boi się rozwijać dużej prędkości. Skutkuje to tym, że podwójna linia ciągła jest często przekraczana przy próbach wyprzedzania na niebezpiecznym odcinku. Gdy z naprzeciwka nagle wyjeżdża samochód, dochodzi do zderzenia czołowego albo jeden z pojazdów odruchowo zjeżdża z drogi, wpadając na drzewo.

W tym roku w kujawsko-pomorskim było już 79 takich wypadków z 28 ofiarami śmiertelnymi. Bardzo często giną lokalni kierowcy, którzy znają trasę ale wyjątkowo im się śpieszy. Wśród ofiar są też jednak ci, którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia i drzewa stojące blisko jezdni są dla nich tylko zwykłym mijanym elementem krajobrazu, a nie poważnym niebezpieczeństwem. Dla ich informacji ma być postawiony nowy znak, umiejscawiany w parze z dotychczasowym A-30 – inne wypadki (trójkątny znak z wykrzyknikiem). Piktogram przedstawiający zderzenie auta z drzewem będzie mógł być stawiany na odcinku, na którym w ciągu 10 lat doszło do 4 wypadków z ofiarami w ludziach.

znak-wypadki

Projekt oznakowania zaprezentowała Gazeta Pomorska. W artykule wspomina się jednak także, że w opinii psychologów mamy już zbyt wiele znaków. Rzeczywiście, można pomyśleć że konieczność przeczytania nowego oznaczenia może odwrócić uwagę od prowadzenia auta. A przecież rozsądni kierowcy, którzy stronią od łamania przepisów sami widzą wąską drogę z rosnącymi drzewami. Tym, którzy chcą pędzić za wszelką cenę prawdopodobnie żaden znak nie otworzy oczu.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

To nie pierwszy pomysł wprowadzający niespotykane dotąd oznaczenia. Niedawno pisaliśmy o nowych znakach dla rowerzystów, które zezwalają im na jazdę pod prąd – także dla poprawy bezpieczeństwa. Teraz kolejne tablice otrzymują kierowcy. Czy potrzebnie? Ciężko oceniać. Czy skutecznie? Pokaże to przyszłoroczna statystyka, która póki co jest kujawsko-pomorskim niestety coraz gorsza.

Problemy z prawem drogowym, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Fot. tytułowa: shutterstock.com