Jeśli kupiłeś przyszłej żonie pierścionek z diamentem, to daliście się oszukać. Ich wartość jest znikoma

Biznes Gorące tematy Rodzina dołącz do dyskusji (151) 19.10.2019
Jeśli kupiłeś przyszłej żonie pierścionek z diamentem, to daliście się oszukać. Ich wartość jest znikoma

Udostępnij

Jakub Kralka

Przed kilkoma dniami mój serdeczny kolega szukał pierścionka zaręczynowego dla swojej – obecnie już – narzeczonej. Priorytetem były oczywiście diamenty. 

Rozumienie estetyki pierścionków zaręczynowych jest mi niestety obce. Słabo też znam się na schowanych w nich brylantach. Doradziłem więc koledze, że różnie mogą się sprawy układać w nadchodzących latach i dobrze by było patrzeć nie tylko na kamień, ale i próbę złota, najlepiej w okolicy 999 lub wyżej. Co, jak się okazało, nie jest wcale takie proste. A szkoda, bo takie poręczne złoto w kryzysowej sytuacji mogłoby naszej przyszłej młodej parze – kto wie – może nawet uratować życie.

Na złoto się jednak nie patrzy. Priorytetem w pierścionku zaręczynowym jest natomiast diament. Wiemy o tym wszyscy. A dlaczego tak? Cóż, podobno stoi za tym jedna z największych kampanii reklamowych w historii Hollywoodu, o której zapewne większość z nas nie miała pojęcia. Nic zresztą dziwnego, bo realizowano ją w czasach, gdy dopiero rodził się współcześnie znany marketing. Brytyjska De Beers Group stanęła na głowie, by wypromować „modę na diamenty”, których wartość jest – cóż – dyskusyjna. Marilyn Monroe, James Bond, „Diamenty są wieczne” i tak oto w głowie pań i panów na całym świecie zakiełkowała myśl, że jest to coś, na co warto wydać pieniądze.

Tak nie jest. Abstrahując od Koh-i-Noora, większość diamentów na świecie to raczej niezbyt wartościowe zbitki węgla, których cenę winduje wyłącznie pozycja społeczna i marketing.

Pierścionek z diamentem to ściema

Trafiłem wczoraj na fantastyczny film na łamach YouTube, który otworzył mi oczy na kwestię diamentów. Pewne kwestie, które do tej pory podświadomie i intuicyjnie budziły moje wątpliwości, nakreślono w bardzo czytelny sposób. Film zamieszczam pod tekstem, akcja właściwa rozpoczyna się od 09:30, zaś poniżej kilka słów tytułem wprowadzenia.

To nie jest tajemna wiedza wyniesiona z filmów z żółtymi napisami. Informacje o tym jak bardzo zmonopolizowany i odgórnie realizowany jest rynek diamentów można znaleźć w wielu mediach. Kilkukrotnie za misję odmitologizowania tychże zabierał się na przykład polski portal Money.pl. Przemysław Ciszak tak tłumaczył tam fenomen wędrówki z sowieckich kopalń, aż do serc naszych partnerek:

Okazało się jednak, że zdecydowana większość produkowanych przez ZSRR diamentów była bardzo mała, a ich waga nie przekraczała ćwierć karata. Kartel nie bardzo wiedział, jak znaleźć dla nich miejsce na rynku, na którym prym wiodły diamenty znacznie większe. Z pomocą znów przyszła agencja NW Ayer.

Żeby uniknąć długotrwałego składowania i strat, należało zmienić gusta klientów. Agencja opracowała więc popularny w USA model „pierścieni wieczności” dla małżeństw. Składał się on z wielu malutkich diamentów, skomponowanych w całość, która miała symbolizować przywiązanie, wierność i stałość związku. W ten sposób firma poszerzyła grupę docelową. Już nie tylko zakochani mieli sięgać po diamentową biżuterię, brylanty miały być obiektem pożądania dla kobiet w każdym wieku i każdego stanu.

Niska wartość pierścionka z diamentem

Diamenty można rozpatrywać pod kątem inwestycyjnym, jednak ze względu na specyficzne realia ich wydobycia, nie wypadają one szczególnie mocno „na plus” na tle walut czy kruszców. Kwestię ryzyka inwestycyjnego pozostawmy jednak ekspertom w tej tematyce.

Faktem jest natomiast, że pierścionki zaręczynowe to moda i warto zwalczać popularny mit o tym, że reprezentują sobą jakąś szczególną wartość, a nawet stanowią dobry początek dla zaczynającego właśnie wspólną drogę małżeństwa. Będące w zasięgu zwykłych śmiertelników pierścionki z diamentami są w rzeczywistości warte znacznie mniej, niż kosztują. Marża sklepów jest niebotyczna i dlatego też niemile jest widziany zwyczaj sprzedawania pierścionków zaręczynowych – to bardzo szybko weryfikuje ich rzeczywistą wartość.

Spór o pierścionek zaręczynowy z diamentem

Zwrot pierścionka zaręczynowego to temat odrębnych dywagacji na gruncie prawnym. Interpretacje są bowiem różne i ciekawie omawia je w swoim artykule mec. Justyna Bieniek. Zaręczyny w świetle prawa są generalnie niezwykle ciekawym tematem. Nie uwzględnialiśmy dotąd w tym kontekście jednak właśnie tej istotnej kwestii, jaką jest natychmiastowa utrata wartości przez pierścionek zaręczynowy, chwilę po opuszczeniu salonu jubilera.

Więcej w tym niezwykle ciekawym i inspirującym temacie możecie posłuchać poniżej (początek od 09:30).