Masz działalność gospodarczą? Dla posłanki lewicy prawdopodobnie jesteś „biedafirmą”

Firma dołącz do dyskusji (121) 03.01.2022
Masz działalność gospodarczą? Dla posłanki lewicy prawdopodobnie jesteś „biedafirmą”

Jakub Kralka

Posłanka Anna Maria Żukowska nie była personalnym strzałem w dziesiątkę tej kadencji na partyjnych listach Lewicy. Złośliwi mogliby powiedzieć, że Leszek Miler w grobie się przewraca, czytając niektóre jej publiczne wypowiedzi. 

Leszek Miler na szczęście żyje, natomiast rzeczywiście i tak przewraca się wielokrotnie, gdy tylko Anna Maria Żukowska postanawia publicznie zabrać głos w jakiejś sprawie, a teraz na dodatek do tego grona dołączyła rzesza oburzonych ludzi w mediach społecznościowych. Może z wyjątkiem kilku squatów i bojówek kominternu, którym oczywiście taka narracja bardzo się podoba, jako usprawiedliwienie dla echa własnej beznadziei egzystencji.

Posłanka Lewicy atakuje przedsiębiorców, nazywając ich „biedafirmami”

Jednoosobowa działalność gospodarcza to forma aktywności zawodowej, preferowana przez kilka milionów Polaków. To często nielimitowany czas pracy, ogromny stres, odpowiedzialność (również majątkowa). Czy to się komuś podoba, czy nie, Polscy przedsiębiorcy są dziś ludźmi pracy, nierzadko zresztą w warunkach bardziej przypominających te XIX-wieczne, niż u polskich etatowców.

Jak na ironię, to już kolejny raz, gdy ze strony lewicy pod ich adresem płyną obelgi ze strony lewicy. Rzadko jednak zdarza się, by w tak napastliwym tonie wypowiadał się ktoś w randze posła na Sejm RP.

Gospodarce zwyczajnie opłaca się promocja zatrudnienia w dużych firmach, a nie głaskanie po głowie biedafirm.

– napisała na swoim koncie w serwisie Twitter posłanka Anna Maria Żukowska.

Polscy przedsiębiorcy nie wytrzymali, Tweet osiągnął ogromne wyniki w serwisie Twitter, mierząc się z krytyką nie tylko prowadzących mikrofirmy – i zatrudniających – ale też osób publicznych. Błyskawicznie zareagowała Alicja Defratyka z serwisu ciekaweliczby.pl, która przypomniała posłance, że to właśnie na tych „biedafirmach” wiszą miliony polskich pensji:

W Polsce pracuje 16,8 mln osób, z czego: ok. 6,3 mln pracuje w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób, ok. 10,5 mln pracuje w mikroprzedsiębiorstwach do max. 9 osób czy jednoosobowych działalnościach gospodarczych.

Tweet Żukowskiej brzmi jak lobby korporacji, a nie troska o los polskiego podatnika

https://twitter.com/Szczery2015/status/1478027218102149123

Nienawiść do małych przedsiębiorstw ze strony działaczy lewicy wygląda jak narracja marzeń korporacji. Wspominałem zresztą na łamach Bezprawnika wielokrotnie, że większość planów podatkowych tej strony sporu politycznego, jest skonstruowana w taki sposób by klasa średnia utrzymywała najuboższych i jednocześnie przypadkiem nie dała rady rzucić rękawicy hegemonom.

W tym kulcie zagranicznego molocha, który wybrzmiewa z tweeta Żukowskiej odkrywamy, że ideałem polskiego lewicowca jest na przykład wielka sieć hipermarketów, które dają swoim pracownikom wrotki, niż gdyby ci pracownicy mogli mieć 50 bazarków zebranych w ramach jednego ryneczku. Bo w takiej sytuacji byliby, cóż biedafirmami.

Nie jestem pewien kiedy dokładnie przespałem moment, w którym polscy politycy lewicy zaczęli uprawiać politykę prokorporacyjną, ale to kolejna bardzo niepokojąca tendencja, która w naturalny sposób ogranicza konkurencję i sprzyja wypływaniu kapitału z Polski. Skandal wokół słów Anny Marii Żukowskiej wybuchł głównie dlatego, że obraziła kilka milionów osób, natomiast jej poglądy wydają się być zwyczajnie niebezpieczne dla polskiego kapitału.

Atakowanie mikroprzedsiębiorców ma mniej więcej tyle samo sensu co atakowanie partii politycznych, które – podobnie jak Lewica – cieszą się mikropoparciem. Różnica jest jednak fundamentalna. Przedsiębiorcy robią coś poza gadaniem. Z danych GUS wynika, że tylko najmniejsze Biedafirmy to aż 30% polskiego PKB. Z obecności Lewicy w parlamencie nie wynika nic lub ewentualnie wspieranie PiS, gdy akurat zabraknie im koalicjantów.