Obalamy sprzedażowe mity. Z pomocą przychodzą nam klauzule niedozwolone, które mówią, że niewłaściwego regulaminu nie trzeba przestrzegać.

Ile razy zdarzyło Wam się słyszeć, że towar najlepiej sprawdzić już przy odbiorze od kuriera? Pewnie wiele. Kłopot w tym, że dostawcy najczęściej są zabiegani, chcą jak najszybciej wziąć od nas podpis i pędzić z kolejnymi przesyłkami. Na szczęście, w świetle prawa nie ma znaczenia czy jeszcze w ich obecności zweryfikujemy stan produktu.

Skąd taka pewność? Między innymi z wyroku Sądu Okręgowego, który przedstawiony poniżej zapis regulaminu wpisał do rejestru klauzul niedozwolonych. Takie działania oznacza nie tylko, że nie musimy stosować się do wymienionego zapisu, ale też że posługujący się nim sklep powinien go jak najszybciej usunąć. Oto sformułowanie, które kłóci się z prawem konsumenckim:

Po otrzymaniu przesyłki, należy rozpakować ją w obecności doręczyciela i w razie stwierdzenia uszkodzeń mechanicznych produktu, powstałych w czasie transportu – sporządzić protokół podpisany przez Państwa i doręczyciela. Tylko w tym przypadku uznajemy reklamacje z tytułu wad powstałych w czasie transportu.

Jak więc należy postępować, kiedy spokojnie już po odejściu kuriera stwierdzimy, że z towarem nie wszystko jest w porządku? Szczegółowe kroki opisywaliśmy w osobnych artykułach. Polecamy zapoznanie się z informacją kto odpowiada za przedmiot w trakcie transportu, a także jak reklamować uszkodzony sprzęt w Paczkomacie. Oczywiście, pamiętajmy o tym, że kupując na odległość mamy także prawo do zwrotu bez podania przyczyny.

Kolejne błędne przeświadczenie wynikające z występowania błędnego zapisu w regulaminach sklepowych dotyczy uszkodzenia przedmiotu. Mówi on o tym, że towaru uszkodzonego nie można zwrócić, ponieważ wszelkie zarysowania czy odbarwienia mogą świadczyć o tym, że to klient po odbiorze źle obchodził się z przedmiotem.

Jest to błąd, ponieważ sprzedający nie może z góry zakładać, że to odbierający towar dopuścił się jego uszkodzenia. Póki tego nie udowodni, musi przyjąć reklamację. Zapis, który został wpisany jako klauzula niedozwolona przedstawia się następująco:

Wszelkie zarysowania, odbarwienia, czy tym podobne uszkodzenia mechaniczne, których wystąpienie mogłoby sugerować niewłaściwe obchodzenie się z towarem spowodują nieuznanie roszczenia.

Pamiętajmy więc – nie zawsze regulaminy są wiążące. Często, niestety, nie zapoznajemy się w pełni z ich treścią, na czym potrafią żerować nieuczciwi sprzedawcy. Gdy staramy się o zwrot w ramach reklamacji, odmowa może być argumentowana odpowiedzią w stylu „Przecież zgodził się Pan/Pani na regulamin, wg którego zwrotów nie przyjmujemy!”. Nie musimy godzin się na takie stwierdzenia.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Istnieją bowiem tylko nieliczne, uzasadnione sytuacje, w których odpowiedzialność sprzedawcy jest ograniczona i niestety to my musimy troszczyć się o naprawienie uszkodzonego przedmiotu. Taki przypadek precyzuje m.in. art. 557 kodeksu cywilnego, którego fragment ma następujące brzmienie:

Art. 557. § 1. Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.

Pamiętajmy więc – regulaminy są istotne, ale nie zawsze wiążące. Jeśli jakieś postanowienia wydadzą nam się szczególnie niesprawiedliwe względem kupującego, warto je kwestionować. W sytuacji, w której nie wiemy gdzie konkretnie szukać przepisów przemawiających na naszą korzyść, warto skonsultować się ze specjalistą.

Problemy z prawem konsumenckim, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Fot. tytułowa: shutterstock.com