Mateusz Morawiecki zapowiedział przyspieszenie prac nad mieszkaniem bez wkładu własnego. Z programu skorzystają tylko małżeństwa?

Nieruchomości dołącz do dyskusji 10.08.2021
Mateusz Morawiecki zapowiedział przyspieszenie prac nad mieszkaniem bez wkładu własnego. Z programu skorzystają tylko małżeństwa?

Rafał Chabasiński

Premier Mateusz Morawiecki na briefingu prasowym zadeklarował przyspieszenie prac nad mieszkaniem bez wkładu własnego. Projekt ustawy ma dzięki temu gotowy w ciągu kilku tygodni. Co ciekawe, szef rządu wspomniał wyłącznie o małżeństwach do 40 roku życia, choć wcześniejsze zapowiedzi zakładały również osoby samotnie wychowujące dziecko.

Przyspieszenie prac nad mieszkaniem bez wkładu własnego ma pozwolić na uchwalenie stosownej ustawy nawet już we wrześniu

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, premier Mateusz Morawiecki ma dobrą wiadomość dla małżeństw planujących zakup własnego mieszkania. Szef rządu zapowiedział przyspieszenie prac nad mieszkaniem bez wkładu własnego. Prace legislacyjne nad ustawą o jego gwarancji przez państwo miałyby się zakończyć w ciągu kilku tygodni. To oznacza, że Sejm mógłby ją uchwalić już we wrześniu tego roku.

Ocena sytuacji mieszkaniowej w Polsce przedstawiona przez premiera rzeczywiście do pewnego stopnia jest całkiem trafna. Z całą pewnością brakuje mieszkań – zwłaszcza dla osób, które chcą w nich po prostu mieszkać. Jak stwierdził, „to program, który ma skompensować ten odwieczny deficyt w Polsce – brak mieszkań, brak ‚czterech kątów’. To było i jest marzenie wielu polskich rodzin, także tych, którzy w poszukiwania lepszego życia musieli za ocean czy kanał La Manche emigrować”.

Przyspieszenie prac nad mieszkaniem bez wkładu własnego to w tej sytuacji słuszne posunięcie. Co jednak ciekawe, Morawiecki wspominając o beneficjentach nowych rozwiązań wymienił jedynie małżeństwa w wieku do lat 40. Wcześniejsze zapowiedzi dotyczące projektu obejmowały także osoby samotnie wychowujące dziecko.

Mieszkanie bez wkładu własnego jest skierowane przede wszystkim do małżeństw

Jak to rozumieć? Najprostszym wyjaśnieniem jest oczywiście zwyczajny lapsus językowy. Te premierowi zdarzają się przecież dość często i nie ma chyba sensu przywiązywać do nich jakiejś większej wagi. Być może jednak rządzący zamierzają wprowadzić analogiczne rozwiązania, jak w przypadku rozliczania PIT wspólnie z dzieckiem.

Ot, by wyeliminować ewentualne próby nadużycia rządowych środków i wykorzystania ich niezgodnie z intencją ustawodawcy. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wykluczenie z programu osób rzeczywiście wychowujących samotnie dzieci byłoby posunięciem co najmniej niezrozumiałym.

Sam Morawiecki jeszcze niedawno wspominał o tym, że „ważne, żeby ten system wspierał małżeństwo, żeby ono się opłacało”. Warto przypomnieć, że z rządowego punktu widzenia celem małżeństwa jest posiadanie potomstwa. To z kolei zapewnia zastępowalność pokoleń, która jest kluczowa dla prawidłowego działania chociażby systemu ubezpieczeń społecznych. Z tego punktu widzenia, skierowanie programu do małżeństw jest posunięciem jak najbardziej racjonalnym.

Ten konkretny element Polskiego Ładu stanowi jeden z filarów polityki prorodzinnej państwa

Kolejnym interesującym elementem wystąpienia premiera jest wsparcie „powiększenia mieszkania”. Szef rządu dodał bowiem: „Jak ktoś już ma swoje mieszkanie, spłaca kredyt hipoteczny (…), to żeby państwo też pomogło w polepszeniu standardu”. Wygląda na to, że rządowe wsparcie obejmie nie tylko osoby, które w ogóle nie mają tytułu własności żadnej nieruchomości. „Powiększenie mieszkania” to w końcu nie tyle fizyczne zwiększenie jego powierzchni, co po prostu zakup większego.

Program państwowych gwarancji wkładu własnego stanowi jeden z elementów Polskiego Ładu. Wpisuje się także w rządową politykę wspierania rodzin, zwłaszcza tych z dziećmi. Trzeba przy tym przyznać, że stwarzanie warunków dla zakładania rodzin wydaje się lepszą strategią demograficzną, niż bezpośrednie transfery socjalne w rodzaju programu Rodzina 500 Plus. Tym niemniej także w tym przypadku pojawi się mechanizm „im więcej dzieci, tym wyższe dopłaty”.