- Bezprawnik -
- Środowisko -
- Rosjanie uderzyli w reaktor w Czarnobylu dronem, a tymczasem Stany Zjednoczone się do nich łaszą
Rosjanie uderzyli w reaktor w Czarnobylu dronem, a tymczasem Stany Zjednoczone się do nich łaszą
Reaktor w Czarnobylu jest nie tylko symbolem katastrofy ekologicznej na wielką skalę. Stanowi również realne zagrożenie w sytuacji, gdyby osłaniający go betonowy sarkofag został naruszony. Tak się składa, że Rosjanom zachciało się uderzyć w niego dronem. Na szczęście poziom promieniowania nie wzrósł, nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska. Mógł jednak. Zapewne właśnie o wywołanie paniki na zachodzie chodziło Rosjanom.

Na szczęście do najgorszego nie doszło. Sytuacja radiacyjna w Polsce pozostaje w normie
Kiedy Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa myślą, jak by tu dogadać się z Władimirem Putinem kosztem Europy i Ukrainy, Rosjanie nie próżnują. Chyba nikogo już nie szokuje stwierdzenie, że ich armia tej nocy wystrzeliła ponad 100 dronów-kamikadze w stronę ukraińskich celów. Nikogo też nie zdziwi stwierdzenie, że wśród celów znajdowały się obiekty cywilne. Problem w tym, że jednym z nich był reaktor w Czarnobylu. O sprawie poinformował między innymi prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski za pośrednictwem serwisu X.
Z prawdomównością ukraińskich źródeł w trakcie tej wojny bywało różnie. Warto jednak zauważyć, że Zełenski opublikował także film wideo przedstawiający moment eksplozji zrobiony przez statyczną kamerę skierowaną na cały kompleks elektrowni. Wina Rosjan nie wydaje się więc budzić żadnej wątpliwości.
W tej sytuacji nalży zadać sobie podstawowe pytanie: czy Polacy mają się czego obawiać? Na szczęście Państwowa Agencja Atomistyki zdążyła wydać jednoznaczny komunikat w tej sprawie.
Całą sprawę można by skwitować jako kolejny przykład bezmyślności rosyjskiej armii. Warto w końcu przypomnieć, że toczyła już ona działania zbrojne na terenie Czarnobyla. Od 2022 r. okupuje teren zaporoskiej elektrowni jądrowej. Warto jednak zwrócić uwagę na szerszy kontekst całej sprawy. Ten jest dużo bardziej niebezpieczny dla Europy od samego incydentu.
Atak na reaktor w Czarnobylu to prawdopodobnie celowa próba zastraszenia zachodnich społeczeństw
W momencie, gdy Rosjanie uderzają dronem w reaktor w Czarnobylu, toczą się przygotowania do rozmów pokojowych. Prawdę mówiąc, lepszym określeniem byłoby wymuszanie przynajmniej częściowej kapitulacji Ukrainy przez administrację nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Prawdziwą burzę wywołał sekretarz obrony Pete Hegseth, który nakreślił ogólne ramy spodziewanego porozumienia.
Znajdziemy w nich brak członkostwa Ukrainy w NATO. Odzyskania Krymu i obwodów ługańskiego oraz donieckiego zostało uznane za nierealne. W tych dwóch przypadkach trudno mówić o zaskoczeniu. Hegseth w podobny sposób potraktował jednak pozostałe ukraińskie terytoria, które znajdują się za linią frontu i które Rosja oficjalnie zaanektowała. Z europejskiego punktu widzenia kluczowy wydaje się "sprytny" plan wysłania w roli sił rozjemczych żołnierzy z państw Europy. Nie byliby przy tym chronieni art. 5 traktatu północnoatlantyckiego. Zgadza się: mowa między innymi o polskich żołnierzach.
Sam prezydent Donald Trump przeprowadził bardzo sympatyczną rozmowę z Władimirem Putinem. Wzbudziła ona zrozumiałe obawy nie tylko w Kijowie, ale także w państwach Unii Europejskich. Tymczasem z Moskwy płyną niemalże triumfalne komunikaty. Trump w swoim stylu skomentował swoją strategię negocjacyjną.
Siłą rzeczy pojawiły się też korekty kursu. Na przykład wiceprezydent J.D. Vance zasugerował, że "Istnieją ekonomiczne narzędzia nacisku, istnieją oczywiście militarne narzędzia nacisku" na Rosję, gdyby ta nie chciała zakończyć wojny. Nie ulega jednak wątpliwości, że Stany Zjednoczone są zainteresowane zakończeniem wojny tak szybko, jak to możliwe. Ukraina za dalsze wsparcie miałaby zapłacić swoimi surowcami.
Atak na reaktor w Czarnobylu wydaje się posunięciem celowym. Nakręca strach mieszkańców zachodu przed konfrontacją z "potężną Rosją". Równocześnie takie posunięcie służy podbijaniu stawki przy stole negocjacyjnym.
02.05.2026 19:22, Rafał Chabasiński

Państwo zachęcało Polaków do elektryków, a potem zatrzasnęło drzwi. Budżet wyczerpany trzy miesiące przed czasem
02.05.2026 18:15, Joanna Świba
02.05.2026 17:10, Joanna Świba
02.05.2026 16:07, Marcin Szermański

Taksa notarialna to nie cennik z kamienia. Można zejść nawet do symbolicznej kwoty, ale notariusz sam tego nie zaproponuje
02.05.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
02.05.2026 13:55, Piotr Janus
02.05.2026 12:48, Marcin Szermański

Jest jeden powód, dla którego Izrael może odmówić wydania prezesa Zondacrypto. Rząd robi co może, by mu pomóc
02.05.2026 11:44, Rafał Chabasiński
02.05.2026 11:01, Rafał Chabasiński
02.05.2026 10:24, Rafał Chabasiński
02.05.2026 10:06, Piotr Janus
02.05.2026 9:27, Rafał Chabasiński
02.05.2026 9:02, Rafał Chabasiński
02.05.2026 8:06, Rafał Chabasiński

Budujemy mieszkania, a nie będzie miał w nich kto mieszkać. Era rentierów dobiega końca szybciej, niż się wydawało
02.05.2026 7:33, Joanna Świba
02.05.2026 6:56, Igor Czabaj
01.05.2026 12:34, Piotr Janus
01.05.2026 12:21, Rafał Chabasiński
01.05.2026 12:15, Jakub Kralka

Wolny rynek to mit, gdy w grze są Chiny, Rosja i petrodolary. Tak działa nowa zimna wojna gospodarcza
01.05.2026 11:02, Rafał Chabasiński
01.05.2026 10:35, Joanna Świba
01.05.2026 9:50, Marcin Szermański
01.05.2026 9:15, Marcin Szermański

Nadchodzi koniec dyktowania testamentu u wójta. Nic nie szkodzi, bo i tak prawie nikt z niego nie korzystał
01.05.2026 8:42, Rafał Chabasiński
01.05.2026 8:05, Rafał Chabasiński
01.05.2026 7:28, Rafał Chabasiński
01.05.2026 6:35, Rafał Chabasiński























