- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Para, która uprawiała seks na środku plaży w Mielnie, musi liczyć się z konsekwencjami. Przepisy są w tej kwestii jasne
Para, która uprawiała seks na środku plaży w Mielnie, musi liczyć się z konsekwencjami. Przepisy są w tej kwestii jasne
Pewna para w Mielnie — w ciągu dnia, w centrum plaży pełnej ludzi — niczym nieskrępowana oddawała się miłosnym uniesieniom. Stosunek został przedwcześnie przerwany przez jednego z plażowiczów, który zdzielił klapkiem mężczyznę. Co na to prawo? Co grozi za seks w miejscu publicznym?

Seks w miejscu publicznym a prawo
Od razu uprzedzam, że powyższa historia nie jest w żaden sposób przekoloryzowana — no cóż, Mielno. O zdarzeniu rozpisało się wiele portali, a samo nagranie jest dostępne w sieci. Z oczywistych względów nie zamieścimy go, choć odnalezienie wideo nie jest przesadnie trudne.
Oprócz nagrania pojawił się także wpis na mieleńskim profilu "Spotted", w którym anonimowy internauta wskazał:
Na nagraniu wideo widać parę, która uprawia seks na środku plaży — w ciągu dnia — i choć kochankowie poruszają się wyjątkowo niezdarnie (co wskazywać może na fakt znajdowania się pod wpływem jakichś środków odurzających), to wydają się raczej nie przejmować osobami znajdującymi się w pobliżu.
Świadkowie zdarzenia próbują rozdzielić kochanków i wygonić ich z plaży. I wcale im się nie dziwię — to w końcu środek dnia i nadmorski kurort. Rodzin z dziećmi tam nie brakuje.
Wtem w pewnym momencie do kochanków podchodzi mężczyzna i za pomocą trzech precyzyjnych uderzeń klapka przywołuje amatora miłosnych uniesień w miejscu publicznym do porządku. Ten — otrzeźwiony — po prostu wstaje i zataczając się, zmierza do wyjścia. Ubrany jedynie w koszulkę.
Wideo może wydawać się dosyć zabawne, choć takie z pewnością nie jest. Kochankowie (a z pewnością mężczyzna) są w stanie wskazującym na silne oddziaływanie jakichś środków odurzających, zaś ich zachowanie jawi się jako naganne. Podobnie kontrowersyjne, choć nie da się ukryć, że poniekąd uzasadnione, jest zastosowanie siły fizycznej w celu rozdzielenia nieodpowiednio zachowującej się pary.
Jak surowa może być kara?
Seks i nagość w prawie są uregulowane dosyć jednoznacznie. Stosunek w miejscu publicznym stanowi wykroczenie, z czego najczęściej mowa jest o nieobyczajnym wybryku z art. 140 k.w.
"Nieobyczajność" rozumiana jest jako zachowanie odbiegające od norm obyczajowych, zaś pojęcie "wybryku" należy rozumieć jako pewną niespodziewalność zdarzenia, które musi zajść w miejscu publicznym. Warto jednak zauważyć, że sytuacja miała miejsce wśród ludzi — świadków nie brakowało.
Jeżeli doszło do zgorszenia (czyli wzbudzenia moralnej odrazy) u któregokolwiek ze współplażowiczów, to czyn zakwalifikowany może być z art. 51 par. 1 k.w., który stanowi, że:
Kara za ten czyn jest surowsza, bo grzywna sięgnąć może nie 1500 złotych, a aż 5000 złotych. Co ciekawe, kochanków można było legalnie ująć (art. 45 par. 3 k.w. w zw. z 243 k.p.k.), ale już nie bić.
Warto też rozpatrzeć problematykę odrażającego zachowania ze sfery seksualności mającego miejsce na plaży, na której znajdowały się (lub mogły znajdować) dzieci. Jest to przestępstwem, ale jedynie wówczas, gdy sprawca świadomie prezentuje zachowanie seksualne osobie małoletniej. W przedmiotowym wypadku co do jakiejkolwiek świadomości działania miałbym wiele wątpliwości.
05.06.2026 16:07, Piotr Janus

Kupują zniszczone książki za 20 zł i sprzedają na Allegro o kilkaset procent drożej. Oto legalny trik
05.06.2026 15:18, Aleksandra Smusz
05.06.2026 14:29, Marcin Szermański
05.06.2026 13:41, Rafał Chabasiński
05.06.2026 12:54, Joanna Świba
05.06.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 11:19, Piotr Janus
05.06.2026 10:31, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 9:57, Jakub Bilski
05.06.2026 9:21, Mateusz Krakowski
05.06.2026 8:37, Mateusz Krakowski
05.06.2026 7:44, Aleksandra Smusz

Mówi, że mieszkając z partnerem, oszczędza 2000 zł miesięcznie. Proste obliczenia pokazały, że się myli
05.06.2026 6:58, Aleksandra Smusz
04.06.2026 9:20, Joanna Świba
04.06.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.06.2026 7:53, Aleksandra Smusz
04.06.2026 7:07, Aleksandra Smusz
03.06.2026 15:43, Marek Śmigielski
03.06.2026 14:57, Joanna Świba
03.06.2026 14:09, Piotr Janus
03.06.2026 13:22, Rafał Chabasiński

Zapłacili fiskusowi 112 tys. zł przez jeden brakujący papierek. Trybunał przyznał im rację, a pieniędzy nadal nie ma
03.06.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
03.06.2026 11:42, Aleksandra Smusz
03.06.2026 10:47, Joanna Świba
03.06.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
03.06.2026 8:33, Edyta Wara-Wąsowska
03.06.2026 7:32, Miłosz Magrzyk
03.06.2026 6:44, Piotr Janus


























