Pracownik sklepu powołał się na klauzulę sumienia i odmówił zabicia karpia. Następnie włożył go do plastikowej torby i tak podał klientce

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (159) 16.12.2017
Pracownik sklepu powołał się na klauzulę sumienia i odmówił zabicia karpia. Następnie włożył go do plastikowej torby i tak podał klientce

Udostępnij

Tomasz Laba

Karp to ryba tak pyszna i niepowtarzalna w smaku, że jemy ją tylko raz do roku przy wigilijnym stole. Karp to również ryba tak niesmaczna i mulista w smaku, że jemy ją tylko raz do roku. Niezależnie od tego, po której stronie barykady się ustawiasz, karpia nie unikniesz. Tak samo, jak karp nie uniknie męczarni w przedświątecznym szale zakupów.

Nie wiedzieć czemu to właśnie karp stał się swojego rodzaju symbolem walki o prawa zwierząt. Jego losy niczym nie różnią się od świń czy krów, hodowanych na mięso i w nieludzkich warunkach zabijanych w rzeźni. Różnica polega na tym, że kupując schab w sklepie, nie widzimy, jak sprzedawca ubija zwierzę, ani tym bardziej nie robimy tego samego w domu po tym, jak potrzymamy kupionego wieprza przez jeden dzień na balkonie. To jeden z wielu powodów, dla których ludziom łatwiej się od tego zdystansować. Karpie nie mają tego szczęścia i dziwnym trafem, prawdopodobnie jako jedyna ryba w obrocie jest kupowana żywa, ewentualnie zabijana jeszcze w sklepie przez sprzedawcę.

Właśnie taka historia wydarzyła się w rzeszowskim sklepie sieci Tesco. Klientka poprosiła pracownika sklepu o zabicie wybranego przez nią karpia. Ten powołał się na klauzulę sumienia i odmówił ubicia ryby. Zamiast tego zapakował ją do plastikowej torby i tak podał klientce. Ostatecznie karp skończył tak jak setki innych, zabity w domowej kuchni. Kobieta postanowiła nie zostawić tak tej kuriozalnej sprawy i opisała ją redakcji Gazety Wyborczej. Ta skontaktowała się z menedżerem sklepu, który przyznał, że pracownik miał prawo powołać się na niepisaną klauzulę sumienia. Ponadto stwierdził, że ryby są pakowane do plastikowych toreb, bo właśnie to jest humanitarne i zgodne z zaleceniami lekarza weterynarii. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że nie jest to do końca zgodne z prawem.

Sprzedaż karpia i pakowanie go do torby bez wody może być uznane za przestępstwo

W podobnej sprawie Sąd Najwyższy w ubiegłym roku wydał głośny wyrok, w którym wyraźnie stwierdził, że karp jest zwierzęciem wodnym, a zatem tylko w takim środowisku ma zapewnione właściwe warunku. Zgodnie z tym wyrokiem sprzedaż karpia, ale również jakiejkolwiek innej ryby, a następnie zapakowanie go w plastikową torbę bez wody może być uznane za przestępstwo znęcania się nad zwierzętami.

art. 35 1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

1a.  Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem.

Warto również przypomnieć, że klauzula sumienia, czymkolwiek by to było i jakkolwiek bezsensownym jest pomysłem, również wynika z przepisów prawa. Klauzula sumienia dotyczy tylko i wyłącznie lekarzy, chociaż są ministrowie, którzy twierdzą inaczej i przyznają prawo do powoływania się na nią farmaceutom.