Trójmiejski taksówkarz oszukał Norweżkę, żądając za przejazd 850 złotych? A to nie wszystko

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (93) 30.10.2019
Trójmiejski taksówkarz oszukał Norweżkę, żądając za przejazd 850 złotych? A to nie wszystko

Paweł Mering

Jak opisuje Trójmiasto.pl, pewien taksówkarz stwierdził, że oszukiwanie turystów z Norwegii to szybki sposób na biznes. Skoro ktoś się nabierze, to jest frajerem – prawda? Otóż nie. Taksówkarz może mieć poważne problemy. Jeżeli sytuacja opisywana w mediach zgadza się ze stanem faktycznym, to mam nadzieję, że poniesie on surowe konsekwencje.

Taksówkarz oszukał Norweżkę

19 października, w nocy z piątku na sobotę, pewna turystka z Norwegii, przebywająca w Gdańsku, zamówiła kurs z ul. Chmielnej do hotelu Mercure. Odległość między tymi miejscami to około 2 kilometry, a podróż Uberem kosztuje około 10-11 złotych.

Taksówkarz nie chciał być jednak jak Uber, więc podróż kosztowała w sumie 850 złotych, bo przecież z czegoś żyć trzeba. Przewoźnik zażądał najpierw za podróż „jedynie” 85 złotych, a gdy kobieta stwierdziła, że to za dużo, to zablokował drzwi, uniemożliwiając jej opuszczenie pojazdu.

Kobieta zgodziła się na płatność kartą, ale 85 złotych to zdecydowanie zbyt mało dla dziarskiego taksówkarza. Nabił on na terminalu 850 złotych i taka właśnie kwota została ściągnięta z karty Norweżki. Przewoźnik chyba stwierdził, że kobieta nigdzie tego nie zgłosi, a Norwegia, to bogaty kraj, więc żadnych konsekwencji z łatwego zarobku nie będzie.

Na szczęście prawdopodobnie będą, bo kobieta opisała całą sytuację organom ścigania.

Oszustwo i pozbawienie wolności

Cała sytuacja, jeżeli zgadza się ze stanem faktycznym, jest modelowym przykładem oszustwa, uregulowanego w art. 286 par. 1 Kodeksu karnego, który stanowi, iż:

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Warto też zauważyć, że mężczyzna zamknął drzwi, uniemożliwiając kobiecie opuszczenie pojazdu. Jest to przestępstwo z art. 189 par. 1 Kodeksu karnego.

Kto pozbawia człowieka wolności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Dziwię się, że policjanci nie badają również tego tropu, bo sytuacja – mimo że wydaje się prozaiczna – była niewątpliwym pozbawieniem wolności Norweżki w czasie, w którym taksówkarz przymusowo zatrzymał kobietę w pojeździe.

Oczywiście trzeba wyjaśnić, że takie przypadki stanowią mniejszość i nie oznaczają, że każdy taksówkarz to złodziej. Niestety, wśród trójmiejskich przewoźników, takie sytuacje faktycznie się zdarzają, co rzutuje na zaufanie społeczne do tego zawodu w ogóle.

93 odpowiedzi na “Trójmiejski taksówkarz oszukał Norweżkę, żądając za przejazd 850 złotych? A to nie wszystko”

  1. Mogę się mylić, ale jak znam życie to media koloryzują ;-)

    I okaże się za chwilę że:

    – nie chciała zapłacić 85 zł, więc zamknął drzwi do czasu przyjazdu Policji – bo może dokonać obywatelskiego zatrzymania w przypadku bycia świadkiem przestępstwa (a nie zapłacenie za usługę takim jest) – art. 243 KPK. A po zamknięciu drzwi pani jednak zdecydowała się zapłacić

    – z nerwów, krzyku i przepychanko-pyskówek wbił na kasie 85000 zamiast 8500 (kto ma kasę wie że wpisuje się na końcu dwa zera które przekształcają się w 85,00).

    – pewnie jego korpo już dokonała zwrotu ale paniusia oczywiście bardziej wyszczekana obleciała wszystkie okoliczne media i komisariat i narobiła wszystkim syfu.

    • „Mogę się mylić, ale jak znam życie to media koloryzują ;-)”

      Ale zdajesz sobie sprawę, że mocno koloryzowana to jest raczej Twoja historyjka?

      Nie mówiąc już o tym, że zwyczajnie nie trzyma się ona kupy :)

  2. Nie wiem jak u innych ale u mnie zamknięcie auta powoduje, że osoby z zewnątrz nie otworzą drzwi, a od środka da się.
    W niektórych drzwiach są takie zapadki, które blokują otwarcie drzwi od środka, ale aby je przestawić trzeba otworzyć całkowicie drzwi i przesunąć je

  3. O ile dobrze pamiętam, to w Gdańsku nie ma stawki maksymalnej taksówek. Kiedyś był tu na ten temat artykuł, gdy niezrzeszony taksówkarz wziął 200 zł za przejazd 5 km – ale był niewinny, gdyż wszystko było zgodne z jego stawkami wystawionymi za szybą.

    Ten taksówkarz mógł rzeczywiście pomylić się w czasie wklepywania zer w terminalu, ale dlaczego Norweżka nie sprawdziła, gdy wpisywała PIN?

  4. Kolejny argument za alternatywnym do ‚złotówek’ transportem jak Uber czy Bolt… tam nie okradają przy opłącie za kurs. To główny powód dlaczego taksówki od jakiegoś czasu omijam szerokim łukiem.. wolę już łajzę ukraińca za kółkiem niż polskiego złodzieja cwaniaczka.

  5. Zlotowy ostro szaleja , 85 zeta za kurs 2km niezle a na dodatek zera sie im myla no ladnie widac az zanadto wyraznie dlaczego zlotowy nie lubia ubera , 11 zeta kontra 85 bezcenne.

  6. BloodMan pewnie jest kolegą taksiarza złodzieja i pracują w tej samej korporacji i robi identycznie jak kolega za kraty ich i zabrać cały majątek bo to i tak kradzione

  7. Oszuści! A potem się dziwimy, że Polaków uważają za oszustów.. W Trójmieście wyłącznie z przejazdów z opti taxi korzystam z żadnymi złotówami nie jeżdżę, zwyczajnie się nie opłaca.. To takie hieny są, że masakra.. Przewiozą dookoła a potem jak podliczą to w fotel wbija.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *