Pracodawcy wkrótce będą mieli obowiązek zatrudniać wszystkich stażystów. To samo prawdopodobnie nie będzie dotyczyło urzędów

Praca dołącz do dyskusji (197) 23.08.2018
Pracodawcy wkrótce będą mieli obowiązek zatrudniać wszystkich stażystów. To samo prawdopodobnie nie będzie dotyczyło urzędów

Tomasz Laba

Dobra wiadomość dla wszystkich bezrobotnych i stażystów. W rządzie trwają prace nad ustawą o rynku pracy, która ma zastąpić obowiązującą ustawę o promocji zatrudnienia. Jednym z pomysłów jej twórców jest ustawowe zagwarantowanie zatrudnienia po odbyciu stażu.

Rynek pracy musi być solą w oku naszych rządzących, skoro nieustannie trwają próby jego uregulowania, ucywilizowania bądź dostosowania regulacji prawnych do nowoczesnego, XXI wieku. Najlepiej niech o tym świadczą próby znowelizowania kodeksu pracy, które szczęśliwie nie wejdą w życie. Nie zmienia to jednak faktu, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie ustaje w próbach przeprowadzenia kolejnych nowelizacji. Tym razem, przy tworzeniu nowej ustawy o rynku pracy postanowiono ucywilizować kwestię staży.

Staż to bardzo popularna forma pozyskania pracownika do firmy. Oczywiście pod płaszczykiem dumnych i wielkich słów o przyuczaniu do zawodu czy dzieleniu się doświadczeniem chodzi o to, że taki pracownik praktycznie nic nie kosztuje. Oczywiście nie mówię tu o stażach organizowanych indywidualnie przez firmy, a o tych finansowanych z budżetu państwa. Staż w Lidlu dalej będzie równie atrakcyjny, choć z pewnością nie tak, jak oferta stażu w jednej z krakowskich firm. Doprowadziło to do tego, że wielu pracodawców stażystów zmienia jak rękawiczki, skoro nie mają obowiązku zatrudnić stażysty po zakończeniu stażu. Co prawda urzędy pracy nieraz wprowadzają obowiązek zatrudnienia jako dodatkowo punktowane kryterium. To jednak nie rozwiązuje problemu, a staż stał się synonimem darmowej siły roboczej.

Zatrudnienie po stażu ma być obowiązkowe dla pracodawców

W rozmowie z portalem Forsal.pl wiceminister Stanisław Szwed przyznał, że w nowej ustawie najprawdopodobniej pojawi się obowiązek zatrudnienia stażysty po zakończeniu stażu.

Ważne zmiany czekają także pracodawców korzystających ze staży. W nowej ustawie zaproponowany został wymóg zatrudniania po ich zakończeniu. Pojawiły się obawy, że może to zablokować organizację takich praktyk w jednostkach administracji, gdzie obowiązuje konkurencyjny nabór na wolne stanowiska pracy. Czy są one uzasadnione?

W przypadku staży zależało nam głównie na tym, aby przestały być maszynką do przerabiania pieniędzy. Ten instrument cieszy się dużą popularnością, bo pracodawca dostaje za darmo pracownika, ale niektóre firmy wręcz wyspecjalizowały się w takim właśnie ich pozyskiwaniu, co prowadzi do wypaczenia celu stażów. Chcemy więc ukrócić taką praktykę. O zagwarantowanie zatrudnienia po ukończonym stażu apelowało wiele instytucji, m.in. Najwyższa Izba Kontroli, a także posłów, senatorów i obywateli. Niemniej mamy świadomość, że gwarancja zatrudnienia po zakończeniu stażu może okazać się problemem w organach administracji. Dlatego ta kwestia jest cały czas przedmiotem dyskusji i zastanawiamy się, czy możliwe jest inne rozwiązanie.

Znając życie, cała sprawa skończy się tak, że przedsiębiorca będzie miał obowiązek zatrudnienia stażysty, a administracja państwowa w dalszym ciągu będzie wykorzystywała staż jako formę darmowej siły roboczej. W końcu przed zatrudnieniem kogokolwiek w urzędzie wymagane jest przeprowadzenie otwartego naboru, co stoi w sprzeczności z zagwarantowaniem zatrudnienia komukolwiek.

Inną sprawą jest to, że zatroskane państwo otoczy kolejną grupę zawodową taką ochroną, że komukolwiek przestanie się opłacać z nią współpracować. Szkoda, że ochrona praw jednej strony zawsze musi oznaczać nakładanie obowiązków na inną, w tym przypadku pracodawców. Czy nie lepiej byłoby uzdrowić rynek pracy, po prostu nie przeszkadzając w prowadzeniu biznesu?