Będzie możliwe zatrzymanie prawa jazdy za agresję drogową? „Najlepszym uzasadnieniem dla nowelizacji jest rzeczywistość na polskich drogach”

Moto Prawo dołącz do dyskusji (24) 23.11.2020
Będzie możliwe zatrzymanie prawa jazdy za agresję drogową? „Najlepszym uzasadnieniem dla nowelizacji jest rzeczywistość na polskich drogach”

Paweł Mering

Agresja drogowa jest w Polsce bardzo częstym zjawiskiem. Ponadto nierozerwalnie kojarzy się z kulturą jazdy Europy Wschodniej, chociaż – co trzeba uczciwie podkreślić – dotyczy każdego miejsca na świecie, gdzie występuje ruch drogowy.

Od lat nie prowadzono żadnych szczególnych działań by przeciwdziałać temu zjawisku w Polsce (poza kampaniami informacyjnymi). Może się to zmienić za sprawą pewnej petycji.

Zatrzymanie prawa jazdy za agresję drogową

„Rzeczpospolita” pisze, że do Komisji do spraw Petycji przy Sejmie RP wpłynęła pewna petycja. Postuluje się w niej zatrzymanie prawa jazdy za agresję drogową. Taka możliwość miałaby zaistnieć poprzez rozszerzenie katalogu sytuacji, w których policjant może zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem.

Według autora petycji, zatrzymanie prawa jazdy mogłoby nastąpić ponadto (co obecnie znajduje się w przepisach) w trzech sytuacjach, tj. w wypadku (cytuję za „Rz”):

  • umyślnego zajechania drogi innemu pojazdowi w celu zmuszenia kierującego nim do zatrzymania lub gwałtownego zmniejszenia prędkości,
  • zatrzymania i opuszczenia pojazdu przez kierującego nim lub jego pasażerów z zamiarem znieważenia lub nietykalności cielesnej kierującego innym pojazdem lub jego pasażerów,
  • uszkodzenie pojazdu innego uczestnika ruchu drogowego lub złośliwe uniemożliwienie kontynuowania mu jazdy.

Autorzy petycji uzasadniają zmiany w taki oto sposób:

Najlepszym uzasadnieniem dla nowelizacji kodeksu drogowego jest rzeczywistość na polskich drogach

Przywołują ponadto treści wideo zamieszczone na YouTube na przykład na kanale „Stop cham”, podkreślając, że sytuacji, w których pojawia się agresja drogowa, występuje mnóstwo.

Pomysł wydaje się dobry, ale…

Wnioskodawcy wskazują ponadto, że sam fakt zatrzymania pojazdu i wyjścia z niego jest najczęściej wstępem do dalszych bezprawnych działań. Stąd konieczne ma być wprowadzenie „kar” już na tym pierwszym etapie działania drogowego agresora. Zmiany mają zadziałać prewencyjnie i odciążyć wymiar sprawiedliwości.

Sam pomysł wydaje się warty rozważenia. Nie da się jednak nie zauważyć, że proponowane trzy sytuacje, w których można by zastosować zatrzymanie prawa jazdy za agresję drogową, nie zostały ujęte w odpowiedni sposób. W oczy „razi” – wydaje się – nadmierna kazuistyka. Trzeba jednak pamiętać, że mowa jest o petycji, a nie o gotowym rozwiązaniu.

Walka z agresją drogową musi być bezwzględna, a furiatów należy bezwzględnie karać. Nie bez przyczyny przy nagraniach przedstawiających drogową agresję komentujący wskazują na konieczność bardziej wnikliwego badania psychiatrycznego przed dopuszczeniem kierowcy do zdawania egzaminu na prawo jazdy. Nie każdy się do tego nadaje.

Jako że jest to petycja, to – w mojej opinii – szansę na przekucie jej w obowiązujące prawo są znikome. Niemniej miejmy nadzieję, że parlamentarzyści dostrzegą konieczność rozpoczęcia chociażby pogłębionej dyskusji w tym zakresie. Kultura jazdy wydaje się przecież bezpośrednio korelować z bezpieczeństwem na drodze.

A wszyscy chyba chcemy, by polskie drogi były jak najbezpieczniejsze, prawda?

24 odpowiedzi na “Będzie możliwe zatrzymanie prawa jazdy za agresję drogową? „Najlepszym uzasadnieniem dla nowelizacji jest rzeczywistość na polskich drogach””

  1. Co z tego, że za agresję drogową będzie groziła utrata prawa jazdy, skoro konsekwencje prowadzenia pojazdu pomimo odebrania uprawnień są praktycznie żadne, a szansa na przyłapanie przez policję jest znikoma?

    • Po za tym, o ile sprawca nie spowoduje wypadku, to co ma zrobić obywatel będący ofiarą agresji? Zanim policja się pofatyguje, to ten będzie już wiele kilometrów dalej. Jasne, można nagrać tablice i złożyć zawiadomienie o przestępstwie… a potem cała procedura ustalania kto siedział za kierownicą, wezwania na komisariat, składanie zeznań… komu się chce?

    • Kamerek jest coraz więcej. Ludzie stają się coraz bardziej świadomi, że przez samo nagrywanie zyskują dla siebie niezbite dowody, które mogą później udostępniać policji. Wtedy sprawcy są jak najbardziej karani. Może nie od ręki na drodze, ale są.

      • Skuteczność kamerek pokazują kanały typu „Stop Cham” czy „Samochodoza”. W skrócie – skuteczność jest dokładnie zerowa, bo mil… ekhm, policji nie chce się ruszyć tyłka i wystawić choćby jednego mandatu. Karane są pojedyncze przypadki, więc tak, sprawcy są karani. Jakaś tysięczna część promila.

        • Nie rozumiem o czym mówisz. Nawet na stopchamie widać często interwencje policji(szczególnie satysfakcjonujące w przypadku kiedy szeryf drogowy blokuje nieoznakowany radiowóz :D ). Za to jeśli chodzi o karanie z dowodowym nagraniem z kamerki, jest to jak najbardziej działające rozwiązanie. Policja prosi o wysyłanie tego typu filmików i nawet ma specjalne osoby zajmujące się głównie tym. Odnośnie skuteczności karania, to znalazłem statystykę z I kw. 2019 r. „W pierwszym kwartale 2019 r. przesłano już niemal 200 filmów. W 19 sprawach skierowano wnioski do sądu, wystawiono 101 mandatów i 40 pouczeń.” Podejrzewam, że ilość przesyłanych materiałów na policję będzie w najbliższych latach rosnąć coraz to szybciej. Więc jak widać stanowcza większość przesłanego materiału jest rozpatrywana mandatowo, albo i karnie. A to, że stopcham zdobywa coraz więcej filmików i wszyscy widzimy jak na drodze zachowują się Polacy, nie świadczy ani o tym, że nagle policyjne kontrole straciły skuteczność(której nigdy nie miały zbyt dużej), ani o tym, że nagle kierowcom odwala. Świadczy to tylko o tym, że teraz dzięki kamerkom możemy obserwować to, co przez lata było zarezerwowane jedynie dla naocznych świadków takich zachowań.

  2. Nie chcę bronić agresywnych furiatów, ale już widzę że efekt będzie taki że „barany” co nie potrafią jeździć albo jeżdżą chamsko tradycyjnie zostaną w spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *