Lubisz dzielić się zdjęciami z wakacji? Uważaj, bo za publikowanie fotografii zabytków wkrótce może grozić kara.

Choć wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, fotografować można niemal wszystko. Nie ma znaczenia czy chcemy robić zdjęcia w sklepie, czy też spodoba nam się konkretna osoba na ulicy i pstrykniemy jej szybki portret. Do takiego uwieczniania miejsc i osób mamy pełne prawo, które ograniczone jest dopiero w momencie publikacji zdjęć.

Ochrona wizerunku mówi, że nie możemy rozpowszechniać poszczególnych twarzy, chyba że należą do osób publicznie znanych lub stanowią jedynie nieistotne dla całości fotografii tło (w przypadku np. tłumu ludzi na uwiecznianej plaży czy koncercie). W kilku krajach, także Unii Europejskiej, obowiązuje jednak dodatkowe prawo mówiące o tym, że nie można komercyjnie rozpowszechniać wizerunku charakterystycznych budynków, takich jak np. wieża Eiffela.

Tego typu obostrzenia są stosowane m.in. we Włoszech, Francji czy Grecji. Oznacza to, że bez najmniejszego problemu wolno nam sfotografować się na tle Koloseum czy katedry Notre-Dame, ale jeśli opublikujemy w gazecie artykuł i będziemy chcieli posłużyć się zdjęciem jako ilustracją – możemy mieć kłopoty.

W związku z powyższym prawem, pojawiły się unijne rozbieżności. W Polsce, ale też np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, nie stosuje się wymienionych regulacji. Tu możemy uwiecznić aglomeracyjne instalacje i wykorzystać je także w sposób komercyjny. Aby jednak ujednolicić przepisy, postanowiono zaadaptować tzw. „wolność panoramy” we wszystkich krajach Unii.

Paradoksalnie, głosowanie pokazało, że większość opowiada się za sytuacją odwrotną. Zamiast złagodzić przepisy, mogą one zostać zaostrzone. Przygotowano nową wersję części przepisów o ochronie praw autorskich, które będą przedmiotem dyskusji na sesji Parlamentu Europejskiego dnia 9 lipca 2015. Poprawka brzmi następująco:

16. Wzięcie pod uwagę, że komercyjne wykorzystanie fotografii, nagrań wideo i innych obrazów zawierających prace na stałe ulokowane w widocznych miejscach publicznych powinno zawsze podlegać wcześniejszej autoryzacji ze strony autorów lub ich reprezentanta

Sprawa jest na tyle głośna, że doczekała się nawet wpisu na Wikipedii z apelem o ocalenie wolności panoramy. Przedstawione są tam przykładowe fotografie w wersji „legalnej” według ewentualnych nowych zakazów. Zabytki i atrakcje turystyczne są na nich zaciemnione. Jednym z takich „cenzurowanych widoków” jest słynne London’s Eye, którym zilustrowaliśmy nasz artykuł.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pamiętajmy, że wszelkie regulacje służą m.in. temu, aby nas chronić. W przypadku publikowania fotografii, musimy przestrzegać praw, ale też nasza prywatność nie może być lekceważona. Jeśli więc znaleźliście gdzieś swoje zdjęcie, a nie zezwoliliście na jego publikacje, nie wahajcie się interweniować.

Problemy z prawem autorskim, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.