Zmuszanie podejrzanego do masturbacji dla dobra śledztwa? Sąd uznał to za niedopuszczalne

Zagranica Zbrodnia i kara Zdrowie 07.12.2017
Zmuszanie podejrzanego do masturbacji dla dobra śledztwa? Sąd uznał to za niedopuszczalne

Udostępnij

Marcin Maj

Sprawa dotyczyła działania policjanta, który chciał uzyskać „materiał porównawczy” w śledztwie dotyczącym rozpowszechniania dziecięcej pornografii.  Od razu uprzedzam, że sprawa dotyczy USA, niemniej jest bardzo interesująca z punktu widzenia praw człowieka oraz tego, na ile daleko mogą się posunąć organy ścigania. 

Wiem, że prawo amerykańskie i polskie to dwie różne bajki, dlatego zazwyczaj staram się nie pisać o ciekawych sprawach w USA, które z różnych powodów obserwuję. Dziś postanowiłem zrobić wyjątek, bo w USA Sąd Apelacyjny dla 4. Okręgu wydał orzeczenie w niezwykle bulwersującej sprawie Treya Simsa. Większość z nas jest zdania, że ściganie pedofilii wymaga bezwzględności, ale ta sprawa pokazuje, że gdzieś muszą być granice.

Co zrobił Trey Sims?

Sprawa miała swój początek w roku 2014, kiedy to 17-letni Trey Sims wpadł na bardzo głupi pomysł. Zrobił sobie nagie zdjęcia i filmy, po czym przesłał je swojej 15-letniej dziewczynie. Dowiedziała się o tym matka dziewczyny, która zgłosiła sprawę policji w Manassas. Trey Sims stał się podejrzanym w sprawie o rozpowszechnianie materiałów pedofilskich. Było to absolutnie zrozumiałe.

Co zrobił David Abbott?

Śledztwem zajął się detektyw David Abbott. Aby uzyskać dowody przeciwko Simsowi, postanowił on sfotografować nagiego Simsa wraz z jego penisem w stanie erekcji (sic!). Te zdjęcia miały stanowić materiał porównawczy dla zdjęć uzyskanych od dziewczyny Simsa. Tylko jak sfotografować kogoś nago i ze wzwodem? David Abbott uzyskał nakaz przeszukania, w którym była mowa o możliwości pozyskania takich zdjęć. Policjant dostał też nakaz zatrzymania Simsa. Mając te dokumenty postanowił zatrzymać chłopaka. Następnie w miejscu zatrzymania, w obecności dwóch uzbrojonych policjantów, Abbott zażądał od chłopaka by „manipulował penisem” w celu wywołania erekcji. Chyba nikogo to nie zdziwi, ale erekcji i nie udało się jej uzyskać.

Abbott miał straszyć, że weźmie chłopaka do szpitala aby podano mu zastrzyk wywołujący erekcję. Ta dziwaczna groźba nie została wykonana, ponieważ obrona Simsa zaczęła protestować. Było jasne, że słowo „przeszukanie” raczej nie obejmuje tego co robił policjant. Mało tego. Działanie policjanta wyglądało na coś bardziej pedofilskiego niż wysyłanie dziewczynie fotek. Detektyw Abbott groził pozwem adwokatowi Simsa i mówił, że i tak porówna penisy na zdjęciach dzięki specjalnemu oprogramowaniu.

Problem prawny?

Pod koniec 2015 roku władze Virginii postanowiły aresztować Abbotta. Okazało się, że detektyw miał inne „niewłaściwe relacje” z chłopcami. Nigdy nie zostało to wyjaśnione bo przed aresztowaniem Abbott strzelił sobie w głowę i zmarł.

Łatwo byłoby powiedzieć, że chęć sfotografowania erekcji była wymysłem chorego policjanta. Zauważcie jednak, że wcześniej ten policjant naprawdę uzyskał nakaz przeszukania w celu uzyskania fotografii genitaliów podejrzanego. W nakazie naprawdę była mowa o penisie w stanie erekcji! Naprawdę trudno to zrozumieć skoro sprawa dotyczyła 17-latka, który wysłał nagie zdjęcia 15-latce. Owszem, zarzut dotyczył dystrybuowania dziecięcej pornografii, ale czy naprawdę w tym przypadku dokonanie porównań penisów było tak ważne?

Przy próbie zrobienia fotek było dwóch policjantów. Nawet po śmierci Abbotta aktualne było pytanie, na ile daleko można się posunąć przy przeszukaniu?

Zmuszanie do masturbacji – orzeczenie

Właśnie w tej sprawie w ubiegły wtorek wypowiedział się federalny Sąd Apelacyjny dla 4. Okręgu. Sąd zauważył, że niektóre metody przeszukań mogą obejmować oglądanie czyjegoś nagiego ciała. Ba! Mogą być inwazyjne np. przy podejrzeniu przemytu (ała!). Rzecz jednak w tym, że musi istnieć wyraźny związek między tą inwazyjnością a możliwym naruszeniem bezpieczeństwa. Sąd nie wykluczył nawet, że przeszukanie może obejmować oględziny czyichś genitaliów, ale wiele zależy od sposobu przeprowadzenia takich oględzin oraz ich znaczenia dla sprawy.

Sąd zauważył, że Sims ciągle był nieletni co policjant powinien mieć na uwadze. Istniało ryzyko wywołania traumy u młodego człowieka, niezależnie od jego wcześniejszych czynów. Okoliczności i sposób wykonania przeszukania były poniżające. Mając to na uwadze Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że działanie policjanta było bezprawne i „nie było żadnego usprawiedliwienia” dla policjanta żądającego od nieletniego masturbowania się przy innych.

Nawiasem mówiąc prawni przedstawiciele Abbotta próbowali go bronić! Powoływali się na doktrynę określaną w USA jako „Qualified immunity”. Ta doktryna chroni przedstawicieli władz przeciwko odpowiedzialności za podjęte działa tak długo, jak długo nie doszło do naruszenia praw konstytucyjnych. Sąd Apelacyjny uznał, że doszło do naruszenia takich właśnie, bardzo podstawowych praw.

Jeśli ciekawią was szczegóły, zajrzyjcie do dokumentu z opinią sądu.

Dlatego konstytucja jest ważna (nie tylko w USA)

Wiem, że ta historyjka wygląda głównie na „szokujący news”, ale moim zdaniem warto potraktować ją trochę głębiej. Chodzi o sprawę dotyczącą praw człowieka, która toczyła się od lat przed sądami w demokratycznym państwie. Zauważcie, że rewizje osobiste funkcjonują w państwach prawa. Różnego rodzaju przeszukania mogą być aktami poniżającymi, ale gdzie jest granica? Ta sprawa powinna przede wszystkim uświadamiać, że granice trzeba gdzieś postawić. Przy okazji możecie się przekonać, jak duże znaczenie w państwach prawa ma konstytucja. W pewnych bardzo szokujących sytuacjach obywatelowi pozostaje powoływanie się właśnie na nią.