- Home -
- ecommerce -
- Sklep internetowy na zwrot pieniędzy ma 14 dni. Co jednak, jeśli konsument nie odesłał towaru w terminie?
Sklep internetowy na zwrot pieniędzy ma 14 dni. Co jednak, jeśli konsument nie odesłał towaru w terminie?
Odstąpienie od umowy zawartej przez Internet to czynność tak powszechna, że niewiele tak naprawdę myślimy o jej prawnej konstrukcji. Przynajmniej do momentu, aż pojawi się jakiś problem. Co na przykład, jeśli sklep internetowy przekroczy termin na zwrot pieniędzy a konsument nie odeśle zwracanej rzeczy? Albo jeśli któraś ze stron przekroczy termin na dokonanie zwrotu?

Sklep internetowy może uzależnić zwrot pieniędzy od odesłania mu towaru. Konsument nie posiada takiego uprawnienia
Branża ecommerce w ostatnich latach postarała się, by uczynić zwrot towaru możliwie jak najprostszym i najbardziej komfortowym dla konsumenta. Nawet nie zdajemy sobie sprawę z tego, jak branżowy standard wykracza poza minimum określone przepisami ustawy o prawach konsumenta. O tych przypominamy sobie najczęściej w momencie, gdy coś pójdzie nie tak. A szkoda, bo kwestia zwrotu pieniędzy przez sklep została uregulowana w sposób nie do końca intuicyjny.
Prawo odstąpienia od umowy przysługuje konsumentowi, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Na dokonanie tej czynności ma 14 dni od wskazanego w ustawie momentu. Najczęściej będzie to moment objęcia przez konsumenta w posiadanie zakupionej rzeczy. W niektórych przypadkach w grę wchodzi moment zawarcia umowy.
Kiedy już konsument zdecyduje się na odstąpienie od umowy, powinien zwrócić sklepowi internetowemu zakupioną rzecz. Ten z kolei powinien zadbać o zwrot pieniędzy konsumentowi. Pomijając sytuację, gdy konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy oferowany przez sprzedającego. Wówczas ten nie ma obowiązku ponosić dodatkowych kosztów.
Zgodnie z przepisami artykułów 32 i 34 ustawy o prawach konsumenta terminy 14 dni na zwrot pieniędzy oraz odesłanie rzeczy teoretycznie biegną równocześnie. Na szczęście ustawodawca w art. 32 ust. 3 przytomnie zawarł przepis chroniący interesy sprzedającego przed potencjalnie nieuczciwym konsumentem, który mógłby zechcieć zatrzymać sobie zwracaną rzecz po otrzymaniu zwrotu.
Tym samym sklep internetowy jak najbardziej może poczekać, aż konsument odeśle mu rzecz z powrotem, lub przynajmniej udowodni jej wysyłkę. Wybór należy w tym wypadku do sprzedawcy. Warto przy tym wspomnieć, że kupujący nie posiada analogicznego uprawnienia. Nie może zwlekać z wysyłką zakupionego towaru do momentu, aż otrzyma zwrot pieniędzy.
Jeżeli konsument przekroczy termin na odesłanie towaru, to i tak sklep powinien zwrócić mu pieniądze
Sytuacja może się jednak skomplikować nieco bardziej. Wyobraźmy sobie, że sklep internetowy korzysta z wyżej wskazanego uprawnienia i upływa termin na odesłanie rzeczy przez konsumenta. Po czym okazuje się, że ten jedynie się spóźnił z wysyłką. Czy to oznacza, że odstąpienie od umowy staje się nieskuteczne z powodu przekroczenia terminu?
Portal legalniewsieci.pl przywołuje wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach, który przychylił się do takiej argumentacji. Zdaniem składu orzekającego, niewywiązanie się przez kupującego z obowiązku odesłania rzeczy w terminie sprawia, że traci on podstawę prawną do ubiegania się o zwrotu wszystkich dokonanych płatności na rzecz sprzedawcy.
Tyle tylko, że przepisy ustawy o prawach konsumenta jasno wskazują, że odstąpienie od umowy jest skuteczne z momentem złożenia przez niego oświadczenia woli. Dokonywane później czynności służą jedynie przywróceniu stanu posiadania stron przed zawarciem niebyłej już umowy. Tym samym wydaje się, że w takiej sytuacji sklep powinien po prostu zwrócić klientowi pieniądze niezwłocznie po otrzymaniu zwróconego towaru.
Co jednak w sytuacji, w której to sklep internetowy nie wywiązuje się z ciążącego na nim obowiązku? Konsument ma w takim przypadku prawo dochodzić swoich roszczeń przed sądem. W grę wchodzi nie tylko zwrot pieniędzy wydanych na towar, ale także - zgodnie z art. 481 kodeksu cywilnego - odsetki za opóźnienie. Warto przy tym zauważyć, że uprawnienie to przysługuje nawet wówczas, gdy wierzyciel nie poniósł z tego powodu żadnej szkody. Także wtedy, gdy dłużnik nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie.

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski
14.04.2026 16:01, Marcin Szermański
14.04.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 13:43, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 12:59, Marcin Szermański
14.04.2026 12:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 11:38, Mateusz Krakowski
14.04.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
14.04.2026 7:59, Aleksandra Smusz
14.04.2026 7:35, Filip Dąbrowski
14.04.2026 6:49, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 6:18, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 20:40, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 19:02, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 17:02, Miłosz Magrzyk

Uniknięcie KSeF w działalności nierejestrowanej może być prostsze, niż myślisz. Pod pewnym warunkiem
13.04.2026 16:13, Rafał Chabasiński
13.04.2026 15:26, Aleksandra Smusz
13.04.2026 14:40, Miłosz Magrzyk
13.04.2026 13:51, Marcin Szermański
13.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
13.04.2026 12:26, Rafał Chabasiński
13.04.2026 11:31, Piotr Janus



























