1. Home -
  2. Zakupy -
  3. Afery smartfonów z Allegro z odwołanej promocji w Czarny Piątek część trzecia, daj Boże ostatnia

Afery smartfonów z Allegro z odwołanej promocji w Czarny Piątek część trzecia, daj Boże ostatnia

Po tym jak napisało do nas Allegro w sprawie afery związanej ze sprzedażą OnePlus w promocji na Black Friday, która jednak promocją nie była, napisała do nas wreszcie i trzecia strona całej tej historii - sprzedawca, oficjalny dystrybutor smartfonów OnePlus na Polskę, firma NTT System. 

Jakub Kralka03.12.2019 17:58
Zakupy

Wczoraj na łamach naszego serwisu opisywałem historię użytkownika, który kupił na Allegro smartfon OnePlus. Kilka godzin temu opublikowałem z kolei stanowisko Allegro w sprawie tego sporu, które zainterweniowało w sprawie wspierając kupujących. Zaś za chwilę będziecie mogli zapoznać się ze stanowiskiem NTT Systems, z którym się zresztą nie zgadzam. Komunikat ten głosi:

List, o którym mowa w powyższym piśmie, wygląda z kolei w następujący sposób:

NTT nie miało innego wyjścia

Jak już kilkukrotnie wcześniej wspominałem, błąd cenowy jest przesłanką uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli. Kodeks cywilny precyzyjnie warunkuje jednak takie działanie: można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

No i tutaj prawo zostawia nas z oceną realności rabatów, marż, cen dystrybucji itd. NTT System do samego końca upiera się, że 15% dodatkowego rabatu dla segmentu elektroniki użytkowej jest kwotą nieosiągalną w oficjalnych kanałach dystrybucyjnych. Jest to jednak w mojej ocenie teza nad wyraz dyskusyjna, ponieważ rynek konsumencki przyzwyczaił nas do nawet większych rabatów dla stosunkowo nowych urządzeń.

Niewykluczone, że NTT nie wykonało w tej promocji szarży na autopromocję czy wyłudzenie danych osobowych (co czasami zarzuca się sklepom internetowym przy takich okazjach) i rzeczywiście doszło do pomyłki. Tragedia sklepu internetowego polega jednak na tym, że pomyłka ta jest stosunkowo niewielka - w rezultacie byłoby trudno wskazać, że nie było to celowe działanie promocyjne przy okazji Czarnego Piątku (i nie tylko).

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi