Czy wylewanie wiadra pomyj na 13-latkę przez trenerkę komunikacji i behawiorystkę jest dobrym przykładem na walkę z hejtem?

Gorące tematy Codzienne dołącz do dyskusji (60) 21.02.2018
Czy wylewanie wiadra pomyj na 13-latkę przez trenerkę komunikacji i behawiorystkę jest dobrym przykładem na walkę z hejtem?

Tomasz Laba

Aby zacząć pracę w wymarzonej firmie wcale nie trzeba przechodzić długiego i żmudnego procesu rekrutacji. W epoce mediów społecznościowych wystarczy wstawić nazwę dowolnego pracodawcy w swoim profilu. Czy to jednak wystarczający powód do tego, aby właściciel firmy wylewał na takiego farbowanego lisa wiadro pomyj? Nawet jeśli jest nim 13-letnia dziewczynka?

Aneta Awtoniuk jest coachem rozwoju osobistego i trenerką biznesu. Prowadzi szkolenia z komunikacji, autoprezentacji i prezentowania treści, a poprzez swoją działalność pomaga przezwyciężać swoim klientom stres związany z wystąpieniami publicznymi. W jej biznesowym portfolio znajduje się również Szkoła dla psów Azorres, która pomaga właścicielom czworonogów zapanować nad trudnymi przypadkami. Wkrótce ma zostać prowadzącą nowego programu SuperPies, który ma być emitowany na antenie Polsatu.

Z drugiej strony mamy facebookowy profil nastolatki, jakich w sieci jest mnóstwo. „Szlachta nie pracuje„, studia w „Wyższej szkole robienia hałasu„. Wszystko okraszone pretensjonalnym zdjęciem profilowym, często z jakimś średnio śmiesznym hasłem typu „jestem jaka jestem i nic wam do tego„. Ta konkretna dziewczyna z niewiadomych powodów ustawiła swoje miejsce pracy jako mini behawiorystka właśnie w szkole prowadzonej przez panią Anetę Awtoniuk. Motywy najprawdopodobniej zna tylko ona sama, bo rozwój wypadków pokazał, że nie jest w żaden sposób związana ani z firmą, ani jej właścicielką. Być może jest jej fanką, w końcu pani Aneta jest osobą medialną, a może to część jakiegoś dowcipu. Być może nawet mało wyrafinowany trolling. Fakt faktem, że o tym dowiedziała się Aneta Awtoniuk i w dość osobliwy sposób dała do zrozumienia, że nie podoba jej się ta sytuacja.

Uwagę wykopowiczki o nicku pozeczkowa zwrócił post, jaki trenerka opublikowała na swoim profilu. Szybko został zgłoszony administracji Facebooka. Zrozumiecie czemu, jak zapoznacie się z jego treścią.

post autorstwa trenerki

Sama trenerka w komentarzach wyjaśniła, że zadzwonił do niej klient, który w dość mocnych słowach skomentował jej decyzję o zatrudnieniu dziewczyny. Okazało się, że ktoś chciał polecić swojemu znajomemu szkołę Azores, ale nie miał przy sobie numeru telefonu. Zaczął więc wyszukiwać szkołę w wyszukiwarce serwisu, a jako pierwszy wynik pojawił się profil dziewczynki. Zniesmaczony potencjalny klient szybko miał się rozmyślić. Odpowiednie wyjaśnienie pojawiło się również na profilu szkoły.

Aneta Awtoniuk atakuje 13-latkę, która na Facebooku ustawiła jako swoje miejsce pracy jej firmę

Słowa trenerki spotkały się ze zrozumiałym oburzeniem internautów. Wylewanie wiadra pomyj na nastolatkę z takiego powodu wydaje się zupełnie niezrozumiałe. Na dodatek nic nie wiadomo, aby dziewczyna w jakikolwiek sposób dawała komukolwiek do zrozumienia, że reprezentuje szkołę. Nie posługiwała się jej logo, nie kontaktowała się z żadnymi klientami. Nie wydaje się, żeby naraziła Azorres na jakąkolwiek szkodę. Możliwości wyjścia z tej sytuacji były dziesiątki, począwszy od bezpośredniego kontaktu z młodą Wiktorią, na opublikowaniu oficjalnych wyjaśnień na  profilach społecznościowych kończąc. Post szybko zniknął na skutek licznych zgłoszeń internautów. Zdaje się, że to jeszcze bardziej rozsierdziło kobietę, która swoje niezadowolenie wyraziła, publikując kolejny wpis.

Pyskówki w internecie są rzeczą tak powszechną, że praktycznie nikt nie zwraca na nie uwagi. Wiele się mówi o tym, jak nie umiemy ze sobą rozmawiać, a zamiast tego oblewamy się wzajemnie hejtem na każdy temat. Pół biedy, gdy robią to między sobą dorośli. Taki sposób rozmowy świadczy tylko o nich samych. Mnóstwo uwagi stara się zwracać na postawy młodzieży, która wychowana w cyfrowym świecie pozwala sobie zdecydowanie na więcej. Stąd te wszystkie akcje Hejt Stop, uświadamianie i pogadanki również z udziałem celebrytów, którzy w przeszłości padli ofiarą takich zachowań.

W tym przypadku z jednej strony mamy młodą 13-latkę, która zdaje się, nie zrobiła niczego więcej poza ustawieniem sobie nieprawdziwego miejsca pracy na swoim profilu. Z drugiej strony mamy dorosłą osobę, na dodatek medialną, której zachowanie jest absolutnie karygodne. Wylewanie wiadra pomyj publicznie, na profilu, który jednocześnie jest wizytówką w cyfrowym świecie, jest dokładnie tym, z czym walczą liczne kampanie wymierzone przeciwko hejtowi. Na dodatek mamy do czynienia z osobą, która w swojej pracy korzysta z wiedzy i doświadczenia psychologicznego, jak również zawodowo zajmuje się szkoleniami z komunikacji.

Zastanawiam się, co miałby do powiedzenia specjalista od komunikacji na temat tej sytuacji. Pani Aneta ostatecznie całą sytuację skomentowała następująco:

Kto komu bardziej zaszkodził w tej sytuacji? 13-latka trenerce, czy trenerka samej sobie?

60 odpowiedzi na “Czy wylewanie wiadra pomyj na 13-latkę przez trenerkę komunikacji i behawiorystkę jest dobrym przykładem na walkę z hejtem?”

  1. To nie jest trenerka komunikacji i behawiorystka, tylko kobieta z poważnymi problemami emocjonalno psychicznymi, która sama nazywa się trenerką komunikacji i behawiorystką (co także jest potwierdzeniem tego poprzedniego).

    • O co wam chodzi. Trenowała Willę Karpatke, potem Gościniec Graf a ostatnio dyplom uzyskał właściciel pizzerii pod zegarem czy costam

  2. Co w tym takiego dziwnego, każdy „kołcz” jest zapatrzonym w siebie narcyzem który na błędy innych reaguje agresją a swoich nie widzi.

  3. Zdecydowanie ciężki przypadek wymagający pomocy behawiorysty,natychmiast po podaniu antidotum na wściekliznę. BTW na FB nie jestem zbyt aktywny i kiedyś patrzę, a moim miejscem pracy „centrum nurkowe …….” W Czeskiej Republice . „Pracowałem” z automatu w miejscu o którym nie miałem nawet pojęcia.

  4. Bardziej niż głupi wpis przeraża mnie fakt, że jeden post czy komentarz może zniszczyć karierę i autorytet. Każdy z nas miewa gorsze dni, co oczywiście nie usprawiedliwia głupoty, ale czy nie sądzicie, że zbyt łatwo stać się ofiarą lawiny hejtów?

    • I słusznie. Jakby policjant z słabszy dzień pałował dzieciaki, też byś go usprawiedliwiał? Oby kobieta poniosła bardzo poważne konsekwencje tego prostactwa.

    • Jak się pisze takie teksty to się nie posiada autorytetu. Od biedy może się posiada fałszywy obraz samego siebie lub jakaś markę. No fakt że w przypadku wszelkiej maści szarla..(kołczy) to jest jedyne co posiadają.

      • Mam rozumieć, że po 1 wpisie jesteś w stanie sklasyfikować człowieka i ocenić jego poziom samokrytycyzmu?! Bo niby skąd wiesz, że ta krnąbrna babka nie jest taka na co dzień i nie zdaje sobie sprawy z odbioru swojej osoby?!

        To takie prymitywne zachowanie stadne, lincz na osobie w celu zrekompensowania swoich kompleksów lub/i frustracji.

        • Autorytet ma kontrolę nad sobą. Przeczytałby co napisał zanim coś takiego napisał. Brak kontroli to od razu widać, pani zadziałała pod wpływem impulsu i to w sposób idiotyczny. Ja dziękuje takim „nauczycielom”.
          Ewidentnie nie klasyfikuje człowieka tylko wizerunek vs zachowanie. Nie znam kobiety i nie jestem w stanie jej ocenić. Ale jej zachowanie już tak, a w tym wypadku jest skrajnie nieodpowiedzialne. Mogła wszystko spokojnie wytłumaczyć i przekuć to na polepszenie wizerunku, zachowała się jak dziecko któremu ktoś zabrał lizaka.

  5. Za jakieś 50lat nauczymy się jak korzystać z mediów online. To wszystko stało się za szybko, ludzie nie nauczyli się (albo/i nauczyli się źle) bycia w dwóch światach – wirtualnym i rzeczywistym. W realu by tego nie zrobiła – nie wydrukowała by plakatów ze swoim manifestem i rozwiesiła w miasteczku – w wirtualu to zrobiła,… bo wiadomo tam nie ma zahamowań liczy się teraz i liczę się ja!

    • Z drugiej strony, ustawienie nieprawdziwej informacji na profilu nie oznacza, że można ją publicznie linczować i wylewać wiadro pomyj prosto na ryj.

      • Kłamliwej informacji.
        Niech ma pretensje do rodziców. Może za bardzo sie z nią cackali. Zbędną tkankę należy eliminować ze społeczeństwa jak najwcześniej.

        • Dobra, to idę sobie ustawić, że jestem CEO Microsoftu i czekam na lincz z całego świata, bo śmiałem sobie to ustawić.

          Masz ty jakiś rozsądek?

          Już nie mówiąc o tym, że jakikolwiek poważny człowiek na poważnie wziął taką informację na FB za prawdziwą. Tutaj ludzie względnie dorośli zachowują się jak dzieci z piaskownicy z pianą na pysku.

        • Zgadzam się z Romanem. Tłumaczenie „że młodość ma swoje prawa” przypomina mi tę dziewczynę, która zamordowała z chłopakiem jego rodzicow. Jednak nie jestem fanem z drugiej strony użycia słowa „zbędną tkankę”, bo dziewczę faktycznie ma fiu bździu jeszcze w głowie. Gdyby Pani się grzecznie zgłosiła do młodej kolezanki myślę że tematu by już nie było.

  6. Wiadro POmyj to jest w tym pseudo artykule co to za bełkot … od kiedy zatrudniają nieletnich, że jakaś 13 latka jest w pracy ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *