Mandatowa pułapka w MPK. Kontrolerów nie interesuje rozkład jazdy, ale kilkusekundowe opóźnienie w kupnie następnego biletu – owszem

Codzienne Gorące tematy Prawo dołącz do dyskusji (187) 04.02.2020
Mandatowa pułapka w MPK. Kontrolerów nie interesuje rozkład jazdy, ale kilkusekundowe opóźnienie w kupnie następnego biletu – owszem

Justyna Bieniek

We wrocławskim MPK bilety czasowe to mandatowa pułapka. Nieświadomi pasażerowie kupują bilet 15- lub 30-minutowy, bo tyle zgodnie z rozkładem ma trwać ich podróż z jednego przystanku na drugi. Rzeczywistość rozmija się z rozkładem. Nieświadomi podróżni muszą zapłacić mandat nawet za kilkusekundowe przekroczenie czasu podróży.

Problematyczny bilet czasowy we wrocławskim MPK

Pasażerowie wrocławskiego MPK skarżą się na nieuczciwe zasady obowiązywania biletów. W ich opinii przedsiębiorstwo wprowadza klientów w błąd i nie poczuwa się w żaden sposób do odpowiedzialności. Wszystko przez oferowane bilety czasowe. Podróżujący komunikacją miejską mogą zakupić bilet 15- i 30-minutowy. Rozkład jazdy informuje potencjalnych pasażerów, jak długo będzie trwać przejazd do wybranego przez nich miejsca. W oparciu o te informacje można więc zakupić odpowiedni czasowy bilet. Niestety rzeczywistość i realia mijają się z założeniami. Często, a właściwie bardzo często, jak alarmują pasażerowie, okazuje się, że rozkład jazdy sobie, a autobusy sobie. Efekt? Podróż, która miała trwać 15 minut, trwa dłużej. Bilet czasowy kończy się natomiast zgodnie z planem. Kontroler jest w tej kwestii nieugięty i na niewiele zdają się wyjaśnienia, że zgodnie z założeniami autobus miał jechać 12 minut.

Do takiego traktowania stanu rzeczy trudno się przyczepić. Tego typu postępowanie jest zgodne z prawem. Mija 15 minut, mija również ważność biletu. Cóż z tego, że w praktyce bilety oferowane przez MPK Wrocław są bezużyteczne. Mało tego, wychodzi trochę na to, że bilety czasowe to łatwy sposób na podreperowanie budżetu MPK. Jak inaczej można określić wystawianie mandatu wysiadającemu pasażerowi kilka sekund po upływie 15-minutowego czasu przejazdu?

Komunikacja miejska we Wrocławiu

Problemu jak na razie nie widzi ani zarząd wrocławskiego MPK, ani urząd miasta. Jak informuje Gazeta Wrocławska, osoby decyzyjne w tej kwestii nie dostrzegają problemu. W najbliższym czasie raczej nie są zapowiadane żadne zmiany w tym zakresie. Oczywiście cała sprawa jest najbardziej dotkliwa do podróżujących. To oni płacą za wszelkie opóźnienia spowodowane remontami, opieszałością kierowców, czy najzwyklejszymi błędami w obliczeniach czasu przejazdu. Rozwiązanie jest oczywiście dość proste, wystarczyłoby zmienić ofertę i wycofać bilety czasowe, a w ich miejsce wprowadzić bilety za pojedyncze przystanki. Niestety, podobnie jak w innych przypadkach w całej sprawie brakuje najzwyczajniej w świecie jednej rzeczy— zdrowego rozsądku.

187 odpowiedzi na “Mandatowa pułapka w MPK. Kontrolerów nie interesuje rozkład jazdy, ale kilkusekundowe opóźnienie w kupnie następnego biletu – owszem”

  1. Czy przypadkiem w regulaminie nie ma zapisu który mówi o tym że jeśli ważność biletu skończy się między przystankami, to pasażer ma możliwość dojechania i opuszczenia pojazdu na najbliższym przystanku?

    • Raczej tak powinno być, ale bardzo możliwe że zostało to „przypadkowo” usunięte…
      Kasa ma się zgadzać, nieważne jak.

    • No ale nie wiadomo, czy skończyła się na tym, czy na wcześniejszym… kanar nie będzie odmierzał sekundnikiem.

  2. Najbardziej znane MPK w Polsce ze swoich idiotyzmów – kiedyś przy przejściu z wagonu do wagonu w tym samym składzie kazali kasować raz jeszcze bilet

    • to akurat było ograniczenie techniczne, bo ówczesne kasowniki miały jeden wzór tylko w obrębie wagonu.
      A regulamin jasno stanowił wówczas, że bilet zachowuje ważność tylko wagonie w którym go skasowano.

  3. od wielu lat, postulowany jest punkt do regulaminu MPK, że
    „bilet czasowy jest ważny XX minut, lub w pojeździe w którym został skasowany do końca trasy”.

    po prostu – taki jak jednorazowy, ale z opcją przesiadki w określonym czasie jeszcze.

    ale jakoś władze przez ostatnie kilka zmian regulaminów zapominały, albo nie chciały tego wprowadzić…

    • W Krakowie tak działa bilet na 40min który jest jednocześnie biletem ‚jednoprzejazdowym’. Ale 20-minutowy chyba jest dokładnie tym na co wskazuje nazwa i po 20 minutach traci ważność.

      • Dodatkowo w autobusach „Mobilisu” są automaty tylko na kartę – jak ktoś chce dokupić bilet w czasie jazdy, to nie ma pewności, czy mu się to uda.
        Swoją drogą była kiedyś sprawa w sądzie i pasażer wygrał, zatem nie jestem pewien, czy to faktycznie jest zgodne z prawem. Dla mnie jest to oczywiste oszustwo, tylko ludzie płacą, bo nie chce im się ciągać po sądach za 150zł.
        Pozdrawiam.

        • najpierw masz drogę odwoławczą w ZDiUM-ie,
          a i jeszcze akurat we Wrocławiu powołano
          Rzecznika Praw Pasażera…

  4. Jest tak wszędzie, gdzie obowiązują bilety czasowe. Jadąc dłużej z powodu korków podróżujesz na własne ryzyko. No i faktycznie jest to zgodne z literą regulaminu.

    • Nieprawda. W Warszawie jest tak, że jak skasujesz bilet o 10:00 I u celu powinieneś być rozkładowo za 15 minut. To jak po 25 minutach złapie cię kanar bo są opóźnienia to sprawdza w rozkładzie i już. Wydaje się najprostszym rozwiązaniem.
      W każdym innym razem należy założyć że MPK miało świadomość, że jeżeli teraz zatrzyma tramwaj na 2 minuty to statystycznie doprowadzi do przeterminowania kilku biletów więc im to jest na rękę. Jeżeli to ma tak działać to pasażer powinien mieć możliwość w każdej chwili puścić pojazd.

      • Jakoś nie chce mi się wierzyć, że kanar jest tak łagodny wobec pasażera. Chyba że może tam są kanary etatowe, więc wszystko im jedno czy wystawią mandat.

  5. Znowu….portal „prawniczy” i zrównuje jazdę bez ważnego biletu środkiem komunikacji miejskiej do MANDATU :(

    Dramat.
    I nie przekonuje mnie teza o „powszechym używaniu tego określenia”. Prawo to prawo.

      • Mandat jest formą uproszczonego postępowania w sprawie o wykroczenia i karą grzywny. Kontroler biletów nie ma uprawnień do wystawiania mandatów.

      • „Nie znam się, ale się wypowiem”.
        Braki wykształcenia i wiedzy oraz w uzębieniu nie wyjdą na jaw dopóki nie otworzysz otworu gębowego.

    • Kto normalny oferuje takie bilety w mieście, w którym rozkłady jazdy komunikacji miejskiej wiszą dla picu? Dlaczego nie zrobią opłaty np od przejechanej ilości przystanków, tak jak to już obowiązuje w niektórych miastach?

        • No właśnie ryzykować, a tak nie powinno być. Ja rozumiem, że jak ktoś kupi sobie bilet np 15-minutowy i z premedytacją jeździe nim sobie całą trasę, to należy mu się mandat, ale jak ktoś przekroczył czas o te kilkadziesiąt sekund czy nawet 1-2 minuty, bo tramwaj za późno dojechał do przystanku i za to się dopieprzać i wlepiać mandaty, to już jest kompletna nadgorliwość tych kanarów, która tylko zniechęca do korzystania z MPK.

    • Też prawda, ja zawsze kupuję normalny – taki do końca trasy – chyba, że się gdzieś przesiadam – ale wtedy godzinny to minimum

  6. Ostatnio sąd stwierdził, że przewoźnik na psi obowiązek uwzględnić opóźnienia spowodowane korkami w rozkładzie jazdy. Czy w takim razie informacja, że podróż będzie trwać krócej niż w rzeczywistości nie jest wprowadzaniem klienta w błąd ze strony usługodawcy, celem wyłudzenia pieniędzy?

    „Kontroler jest w tej kwestii nieugięty […] Do takiego traktowania stanu rzeczy trudno się przyczepić. ”

    A ja uważam, że to szczyt skurwysyństwa i bardzo łatwo się do tego przyczepić. Kanary to zwyczajne gnidy. Dla ludzi pracujących w tym zawodzie nie mam żadnego szacunku.

  7. Jak zwykle w cholernym wrocku wszystko do bani!
    Skoro MPK podaje na rozkładzie jazdy że, podróż z przystanku A do przystanku B, bedzie trwać, przykładowo 25minut, a ja kupię bilet 30-sto minutowy, to oznacza jedno…Że moja osoba zakupiła dobry bilet!!!
    A już fakt, ze autobus/tramwaj daną trasę przejechał w 32minuty, mało mnie interesuje!!!
    W takim przypadku to MPK niewywiązało się z zadania i to zdecydowanie moja osoba może mieć pretensje i składać zażalenia.
    Tak więc kontrolerzy biletów w takim przypadku mogą nas cmoknąć w cztery litery!!!
    I w takim przypadku, od dzisiaj, celowo i notorycznie bede zaopatrywal sie w bilety czasowe.
    Kontrolerzy….Dymać to możecie swoich partnerów ale nie mnie!!!

    • Takie coś to nawet podstawa do pozwu przeciwko przewoźnikowi za niedotrzymanie warunków umowy przewozu. Skoro napisał, że przejazd trwa 25 minut to tyle ma trwać. I przewoźnik nie może się zasłaniać korkami bo powinien je uwzględnić w rozkładzie.

  8. Można to łatwo obejść kupując bilet kartą nie mając nic na koncie albo telefonem z Google Pay lub Apple Pay.

    MPK Wrocław do tej pory nie ogarnęło autoryzacji online ani tokenizacji.

    • Lub kartami Revolut Premium (zminaijaa numer po każdym użyciu) albo każda inna dowolną która ma ważność, ale jest np zastrzeżona/odpieta od banku/zablokowana.

      Co nie zmienia faktu, że jest to kradzież / wyłudzenie usługi, a przy dobrej argumentacji nawet oszustwo.

      Niedawno przekonała się o tym grupą turystów, która dłuższy czas korzystała z potocznym językiem mówiąc „kart samolotowych” – samolot ma ograniczone możliwości łączności a transakcje przechodziły i w KLM można było spokojnie kupić sobie nawet iPhone zablokowana karta.

        • To jak argumentowanie że zapłacenie fałszywym banknotem to nie kradzież, bo nie zauważyli przy kasie.

          Albo że wyniesienie bułki ze sklepu to nie kradzież, bo ochroniarz przy drzwiach nie zauważył i wypuścił cię ze sklepu.

          • To są zupełnie inne sytuacje bo tutaj kupujacy chciał zapłacić, a że MPK nie pobrało należności to już nie wina kupującego.

            Tak samo jak gdy w restauracji nie przyjmą płatności kartą, nie masz obowiązku regulować należności w inny sposób.

          • Pisałem o sytuacji z celowym „płaceniem” nieaktywną kartą z komentarza Jakuba.

          • A ja mówię o sytuacji kiedy z pełną świadomością używasz karty odłączonej od banku lub bez środków wykorzystując lukę czy tam możliwość jaką daje oprogramowanie terminala.

            To już podlega pod oszustwo, a dokładniej: zakup przedmiotu lub usługi bez zapłaty i bez zamiaru jej dokonania lub zakup przy wiedzy że zapłata będzie niemożliwa.

            I przypomnę że oszustwo nie ma dolnego progu wykroczeniowego. Jeżeli ktoś by tak robił nagminnie to tak jak ta grupa turystów w końcu ktoś Cię złapie i poda do sądu.

            Co do samej kradzieży to nawet używanie AdBlocków nią jest, ale to tylko moje subiektywne zdanie.

          • Nie to nie jest oszustwo, bo jestem zwykłym konsumentem.

            To MPK jako profesjonalista samo jest sobie winne, że ma lipny system biletowy.

          • Tak samo jak gdy w restauracji nie przyjmą płatności kartą, nie masz obowiązku regulować należności w inny sposób.

            ???
            Oczywiście że masz, tylko gotówki nie mogą odmówić. Płacenie kartą, bitcoinem czy wielbłądem to dobra wola sprzedającego.
            Tak samo nie ma obowiązku wydać ci reszty.

          • Nie mam, bo jak sprzedawca deklaruje że przyjmuje płatność kartą to jego problemem jest gdy nie może tej płatności pobrać.

  9. Kontrolerzy to państwo w państwie. Miałem sytuację że mojej dziewczynie wlepili karę mimo że posiadała dokumenty które przewiduje regulamin. Ponieważ, jest to rzadka zniżka, kontroler pomylił się i stwierdził że powinna posiadać legitymację. Wezwana została policja, która kazała okazać dokumenty i tyle. A potem reklamacje, kontroler w pojeździe KM na podstawie biletu ZTM , a kontrola dokonywana przez firmę zewnętrzną. Istny cyrk. Nik nie poczuwa się do odpowiedzialności. Łaskawie anulowali opłatę za brak biletu , ale opłatę manipulacyjną zatrzymali, mimo że to był ewidentny błąd kontrolera.
    Dodam tylko że kontrolerzy dosyć często „się mylą”. Często atakują młodzież szkolną, często nie słusznie. A potem dowiedzieć się gdzie wnieść skargę graniczy z cudem. Odsyłają od jednych do drugich.

      • Oni w większości są sami łysi. Zwłaszcza ci co wykonują kontrolę w pociągach na podstawie jakiś tam umów. Ci co grasowali po pociągach, to nie widziałem czy zaraz wyjmną nóż i każą oddawać rzeczy, czy legitymację i zaczną kontrolować. Raz myślałem że kontrola a to były dresy z nożami.

    • Tylko to nie jest żaden mandat w świetle prawa wykroczeń, a opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego biletu. Pozostaje ci reklamacja w MPK lub ewentualny sprzeciw od sądowego nakazu zapłaty.

  10. We Wrocławiu odnoszę wrażenie,że tramwaje MPK nie jeżdżą dla pasażerów tylko dla mitycznego „rozkładu” i zawsze się spieszą. Wystarczy o ułamek sekundy spóźnić się i motorniczy już blokuje drzwi a odjeżdża dopiero za kilka dobrych sekund. Pasażer nie liczy się tylko rozkład, pośpiech. A awarie i „zniknięcia” tramwajów mamy na porządku dziennym. Zapowiadany przez elektroniczną tablicę tramwaj „za 1 minutę” nie pojawia się. I nie wiadomo o co chodzi. Do tego co trochę awarie prądu, zatrzymania a ostatnio doszły wykolejenia. A Miasto zachęca do komunikacji miejskiej, przekonuje jakie to „fajne”.

    Przy okazji absurdy MPK we Wrocku
    – aplikacja Urban Card na telefon nie jest powiązana z plastikową Urban Card. Dlaczego ??
    – kiedy kupi się bilet 30 dniowy lub inny dłuższy aplikacją, trzeba oprócz telefonu, okazać dowód osobisty. Jak masz bilet na karcie to nie.
    – kupując bilet czasowy czyli 15,30 minut, w aplikacji musisz wpisać numer wozu (nie linii). Nie wiem po co skoro apka pokazuje czas w jakim kupiono bilet, czas biegnący do końca biletu.
    W niektórych wozach numery są namazane tylko na początku i na końcu składu (w środku).
    – Apka UrbanCard nie ma możliwości skorzystania ze skanera linii papilarnych. Czyli oprócz numeru tramwaju musisz wbić jej PIN. Czasem trudno obsłużyć to wszystko w zatłoczonym tramwaju.

    • To tego biletomaty wysypują się przy płatności telefonem lub zegarkiem, a kontrolerzy nie mogą weryfikować poprawnie kupionych biletów.

      • Biletomaty olewam odkąd trzeba kontrolerom pokazywać kartę płatniczą. Bilet mam 30 dniowy UrbanCard a pojedyńcze kupuję aplikacją UC (mimo jej dużej niedoskonałości i tego absurdu z numerami wozów). Ewentualnie można wyrobić kartę UC z „portmonetką” ale nie chce mi się iść na Plac Legionów do ich placówki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *