Biedronka rozdała Świeżaki za darmo – nie każdemu się to jednak spodobało

Gorące tematy Praca Zakupy 07.09.2017
Biedronka rozdała Świeżaki za darmo – nie każdemu się to jednak spodobało

Udostępnij

Maja Werner

Świeżaki, niekwestionowany hit internetu w ostatnich dniach. Ludzie trafiają przez nie w ręce policji, chcą się prostytuować, a teraz do gry włączyły się jeszcze związki zawodowe. 

Jeśli kiedykolwiek inwestowałeś w Bitcoin, to była to prawdopodobnie dobra decyzja (przynajmniej do czasu). Ale niewiele gorszą decyzją mogła być inwestycja w Świeżaka. Maskotki – jak złoto – wywołują prawdziwą gorączkę. Trudno przesądzić czy gorączkę wywołują większą u dzieci, czy u samych matek, które w walce o małego kalafiorka są w stanie zrobić wiele. Ale – co interesujące – do tej świeżakowej rywalizacji – włączyły się też same związki zawodowe.

Darmowe Świeżaki nie każdemu w smak

Jak donoszą Wiadomości Handlowe, praktyka podarowania darmowych Świeżaków dla pracowników Biedronki (najwyraźniej w firmie też udziela się atmosfera i pracodawca postanowił zyskać w oczach pracowników) została skrytykowana w piśmie Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność ’80. Związkowcom tradycyjnie coś się nie spodobało, w tym konkretnym wypadku fakt, iż dzieci (do 15. roku życia) pracowników Biedronki zostały podzielone na te, którym się maskotka należy i takie, którym nie przysługuje takie świadczenie ze względu na wyłączenie osób nie będących obecnie aktywnymi pracownikami, a przebywającymi np. na zwolnieniu.

Związki zawodowe chciały też ustalenia tego czy rozdane Świeżaki zostały sfinansowane z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, choć szefostwo Biedronki stanowczo sprzeciwia się tym sugestiom wyjaśniając, że koszt darmowych Świeżaków pokryto z własnych środków Jeronimo Martins Polska, a związki zawodowe starają się zdyskredytować całą akcję.

Świeżaki za darmo nie spodobały się związkom zawodowym

Darmowe Świeżaki otrzymało do tej pory 37 tysięcy dzieci 24 tysięcy pracowników sieci, co oznacza, że już mniej więcej co trzeci pracownik sieci Biedronka otrzymał przynajmniej jednego Świeżaka za darmo, zaś jedyną intencją dyskontu było umilenie podopiecznym swoich podopiecznych startu nowego roku szkolnego oraz budować edukację na temat zdrowego trybu życia z dietą, w której obecne są warzywa i owoce.

„Jednocześnie docierają do nas sygnały ze strony związków zawodowych, które starają się zdyskredytować akcję. Ubolewamy nad tym, ale słuchając tysięcy naszych pracowników wiemy, że wspólnie „Codziennie możemy zrobić coś dobrego”. I tą drogą będziemy konsekwentnie podążać, czego kolejnym dowodem jest decyzja o przekazaniu 100% przychodów ze sprzedanych w dniach 1-3 września w sieci Biedronka Świeżaków na rzecz Caritas Polska”

– czytamy w stanowisku Jeronimo Martins Polska nadesłanym do redakcji Wiadomości Handlowych. Jak widać – nawet Świeżaki za darmo potrafią wzbudzać wielkie kontrowersje w narodzie, bawi natomiast zaangażowanie związków zawodowych w sprawę Świeżaków – niezależnie od tego czy mają, czy nie mają słuszności. To kolejny rozdział tej absurdalnej momentami historii.

Przypominamy, że na pytanie gdzie kupić Świeżaki w internecie istnieje bardzo prosta odpowiedź – na serwisach aukcyjnych, gdzie są znacznie tańsze, niż w Biedronce i absolutnie nikt się o nie nie zabija.