Emerytura miała rosnąć, a tymczasem maleje. Nowe listy od ZUS coraz częściej przerażają Polaków

Gorące tematy Podatki Praca dołącz do dyskusji (1294) 30.07.2018
Emerytura miała rosnąć, a tymczasem maleje. Nowe listy od ZUS coraz częściej przerażają Polaków

Udostępnij

Justyna Bieniek

Okazuje się, że prognozy naszych przyszłych emerytur to taka równia pochyła. Z każdym rokiem są one coraz niższe. ZUS, jak co roku, rozpoczął przesyłanie listów z informacją o stanie konta. Te, jak dobre listy miłosne, wywołują dużo emocji. Prognozowana wysokość emerytury maleje. Takie wnioski płyną z listów, które wysyła ZUS.

Listy z ZUS-u i malejąca prognoza emerytury

Informacja z ZUS-u o wysokości przyszłej emerytury, rozsyłana jest zawsze w połowie roku do każdego, kto ukończył 35 lat. Nie inaczej jest w tym roku. Niestety te wywołują falę niezdrowych emocji. Hipotetyczna emerytura jest, ku niezrozumiałemu zaskoczeniu niektórych, niższa niż przed rokiem. List i widniejąca na nim kwota nie powinny jednak dziwić – to efekt obniżenia wieku emerytalnego. Chcieliśmy pracować krócej, to pracujemy.

Żeby nie było, że nie ostrzegaliśmy:

List z ZUS-u to naoczny dowód i potwierdzenie populistycznych decyzji rządzących. Prosta matematyka pokazuje, że nie mogły się one skończyć inaczej. Niższy wiek emerytalny równa się krótszemu okresowi wpłacania składek i dłuższemu okresowi ich wypłacania. To może skutkować tylko niższą emeryturą. Obniżenie wieku emerytalnego spowodowało, że mniej pieniędzy trafi na nasze konto w ZUS-ie.

Prognozy emerytur to co roku temat żartów. Oczywiście żarty zawsze mają zabarwienie czarnego humoru i jest to trochę śmiech przez łzy. Jedno jest pewne, żadna inna instytucja w kraju nie wywołuje tak silnych emocji u tak wielu.

Efekt obniżenia wieku emerytalnego

Przed rokiem, prognozowana hipotetyczna kwota była obliczana na podstawie starych przepisów, z uwzględnieniem wyższego wieku emerytalnego. Spowodowało to, że przy jej ustalaniu brane pod uwagę były dłuższe okresy wpłacania składek i krótsze ich pobierania. W takim układzie kwota widniejąca na liście musiała być wyższa od tegorocznej.

List za 2017 roku to oczywiście tylko prognoza. Warto przy jego przeglądaniu zwrócić uwagę, czy w poprzednim roku na nasze konto trafiły wszystkie składki za każdy miesiąc pracy. I oczywiście pamiętać, że do czasu otrzymania emerytury wszystko może się zmienić, zarówno na plus, jak i minus.