Kiedy jazda po alkoholu to przestępstwo, a kiedy wykroczenie? Sąd Najwyższy rozstrzygnął

Gorące tematy Moto Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (141) 23.01.2018
Kiedy jazda po alkoholu to przestępstwo, a kiedy wykroczenie? Sąd Najwyższy rozstrzygnął

Udostępnij

Justyna Bieniek

Kto umie pić na mililitry i ma alkomat w ustach może czuć się bezpiecznie – Sąd Najwyższy wypowiedział się, od jakiego stężenia alkoholu we krwi – dokładnie – zaczyna się przestępstwo. Oczywiście granica jest bardzo cienka.

Dopuszczalna ilość alkoholu w Polsce

Polskie prawo rozróżnia dwa pojęcia „stan po spożyciu alkoholu” oraz „stan nietrzeźwości”. Pierwszy dotyczy osób, u których stężenie alkoholu we krwi wynosi od 0,2 ‰ do 0,5 ‰ (albo od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza); drugi tych, u których stwierdzono zawartość alkoholu powyżej 0,5 ‰ (albo powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza). W zależności od stężenia alkoholu we krwi inna będzie kwalifikacja prawna czynu. A co za tym idzie, kierowcy grozi za prowadzenie samochodu po alkoholu inny wymiar kary.

Wydawało się, że przepisy w tej materii są dość klarowne. Definicja ustawowa zawarta w art. 115 § 16 k.k., czyli rozstrzygająca, od którego momentu jazda po alkoholu staje się przestępstwem stanowi, że stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Wszystko wskazywało na to, że z interpretacją tak jasno sformułowanego paragrafu nie powinna być problemem. Okazuje się jednak, że polski wymiar sprawiedliwości po raz kolejny „bohatersko pokonał problem nieznany w żadnym innym systemie”.

Jazda po alkoholu: w stanie po spożyciu, czy w stanie nietrzeźwości

Wszystko zaczęło się od sprawy pewnego kierowcy zatrzymanego za jazdę pod wpływem alkoholu, którą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak się okazało, określenie granicy, od której zaczyna się stan nietrzeźwości, było na tyle skomplikowane, że sprawa musiała trafić do Sądu Najwyższego.
Kierowca został skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości, przy stężeniu 0,25 mg alkoholu w wydychanym powietrzu.

Oskarżony został skazany w trybie tzw. skazania bez rozprawy, otrzymał wyrok w wymiarze 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, grzywnę oraz zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 3 lat. Sprawa zakończyła się na pierwszej instancji – kierowca nie składał apelacji. Od powyższego wyroku złożył jednak na korzyść oskarżonego kasację Rzecznik Praw Obywatelskich. Wskazując na błędne przyjęcie, że jazda samochodem przy wysokość stężenia alkoholu we krwi, wynoszącej dokładnie 0,25 mg w 1 dm3 wydychanego powietrza, stanowi przestępstwo.

Do argumentów RPO zdecydowanie przychylił się Sąd Najwyższy, który jednoznacznie potwierdził, że jest to stan po spożyciu alkoholu. Jazda przy takiej wartości stanowi więc wykroczenie, nie przestępstwo.