Jaką myszkę kupić do firmy lub kancelarii? Skłaniałbym się ku Logitech MX Master 3 z klawiaturą MX Keys

Firmowy lifestyle Technologie Zakupy firmowe dołącz do dyskusji (42) 06.03.2020
Jaką myszkę kupić do firmy lub kancelarii? Skłaniałbym się ku Logitech MX Master 3 z klawiaturą MX Keys

partner-logo

Paweł Grabowski

Klawiatura i myszka do biura muszą spełniać szereg wymagań, by mogły idealnie sprawdzać się w codziennej pracy. Muszą być wygodne, wytrzymałe, zapewniać komfort użytkowania oraz podatność na konfigurację. Fajnie by było jakby jeszcze ładnie wyglądały. Dlatego nie jest łatwo znaleźć właściwy model.

Zawsze miałem problem z wyborem, która myszka i klawiatura będzie dobra do biura. Korzystałem z najróżniejszych modeli, od tanich hipermarketowych urządzeń, po wypasione sprzęty przeznaczone stricte do gamingu – dlatego, że właśnie te urządzenia w powszechnej świadomości uchodzą za najdoskonalszych przedstawicieli swojego gatunku. Nie znajdowałem kompromisu pomiędzy precyzją pracy, a komfortem użytkowania.

Logitech MX Master 3 w akcji – fot. Łukasz Kotkowski

Owszem, większość cech spełniały sprzęty gamingowe, ale do codziennego użytku takiego jak redagowanie różnych pism, wypełnianie tabelek w Excelu były po prostu męczące. Stukot myszki, czy klawiatury po pewnym czasie pracy był już nie do wytrzymania. Co innego nabijać fragi i poruszać się głównie za pomocą przycisków WSAD, a co innego pisanie pism na kilka tysięcy znaków. Z radością przyjąłem propozycję by wypróbować zestaw od Logitecha składający się z myszki MX Master 3 i klawiatury MX Keys, który zresztą ma w naszej redakcji kilku zadeklarowanych fanów, a redaktor naczelny średnio raz w tygodniu przypomina nam jak to nie może doczekać się zapowiedzi pomniejszonego kuzyna omawianego dziś zestawu – MX Anywhere 3.

Przez kilka tygodni korzystałem z zestawu od Logitecha napisaniu kilkudziesięciu pism, wypełnieniu dużej ilości tabelek w arkuszach kalkulacyjnych, mogę napisać jedno – to idealna klawiatura i myszka do biura. Producentowi bardzo dobrze udało trafić się w niszę urządzeń premium, ale zarazem wyjątkowo nie dedykowanych gamingowi.

Jaka myszka do biura?

Pudełko zawiera myszkę, odbiornik USB oraz kabel do ładowania. W moje ręce trafiła myszka w kolorze grafitowym. Dostępna jest również w kolorze szarym. Myszka leży idealnie w dłoni. Mam podparcie z każdej strony, palce od razu układają się na przyciskach, kciuk wygodnie spoczywa na podpórce, która jest wyprofilowana specjalnie dla niego. Po raz pierwszy w mojej długiej historii użytkownika myszek miałem wrażenie, że producent myszki przyjechał i potajemnie zrobił odcisk mojej dłoni, tylko po to, by zrobić myszkę idealnie leżącą w dłoni.

Takie odczucia to oczywiście nie jest przypadek, ponieważ linia MX Master od pierwszego dnia swojego istnienia przywiązuje ogromną wagę do ergonomii oraz walki z naszymi biurowymi przypadłościami pokroju zespołu cieśni nadgarstka. MX Master 3 to już trzecia wersja tego modelu i zarazem ewolucja na bazie wcześniejszych doświadczeń. Jestem pod ogromnym wrażeniem jakości wykonania. Boki myszki pokryte są gumą, na której wytłoczono wyraźny wzór w paski. Pomagają stabilnie trzymać myszkę, a – co najważniejsze – nie miałem wrażenia, że myszka lepi się do dłoni po dłuższym użytkowaniu. Wszyscy znamy taką przypadłość z tanich myszek.

Pokrętło przewijania pracuje bezgłośnie. Dodatkowo ma bardzo ciekawą funkcję. Gdy przewijamy wolniej stronę, myszka automatycznie przełącza się w tryb przewijania wiersz po wierszu. Jest to bardzo pomocne przy przeglądaniu aktów prawnych, w poszukiwaniu odpowiedniego wersu lub przewijaniu tabelek w arkuszu kalkulacyjnym. Gdy jednak przewiniemy szybciej, pokrętło przełączy się w tryb swobodnego przewijania, które działa błyskawicznie.

Za pokrętłem umieszczony jest przycisk, którym można ręcznie przełączać się pomiędzy tymi dwoma trybami. W miejscu gdzie spoczywa kciuk, znajduje się przycisk, który odpowiada za gesty. Wystarczy go przycisnąć i można za pomocą myszki błyskawicznie przełączać się pomiędzy pulpitami, otwartymi oknami. Świetnie się to sprawuje w praktyce i jest bardzo intuicyjne. Myszka posiada również drugie pokrętło, którym można przewijać w poziomie.

Klawiatura i myszka do biura od Logitecha mają wspaniałe rozwiązanie – FLOW

Największe wrażenie robi jeszcze inna funkcja. Nazywa się FLOW. Jest to przenoszenie plików, schowka pomiędzy nawet 3 różnymi urządzeniami. Wystarczy, że na każdym z urządzeń będziemy mieli zainstalowane oprogramowanie Logitecha i z każdym sparujemy myszkę. Gdy mamy już to za sobą, wystarczy, że na jednym z urządzeń skopiujemy plik lub tekst, przejedziemy myszką do boku pulpitu jednego urządzenia, mysz przełączy się na drugie i już możemy wkleić skopiowaną treść.  Naprawdę polecam tę funkcję, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie musimy przenosić pliku pomiędzy urządzeniami za pomocą pendrive’a, lub tekstu za pomocą maila, tylko za pomocą… myszki. Niesamowite.

W kwestii danych technicznych wypada wspomnieć, że myszka ma czułość 4000 dpi (można ją regulować w aplikacji), wytrzymuje do 70 dni na jednym ładowaniu i działa na każdej powierzchni. Nawet na szkle kuchni indukcyjnej (było to… jedyne płaskie szkło w biurze, na którym mogłem sprawdzić informację producenta, że mysz działa na szkle). Można sparować ją za pomocą dołączonego odbiornika USB lub za pomocą Bluetooth.

Innym rozwiązaniem, które bardzo mi odpowiada, jest możliwość konfiguracji gestów i przypisania określonych zachowań myszy w programie Logitech Options. Dzięki temu jestem w stanie na przykład bardzo szybko robić „wycinki” ekranu do schowka, by następnie pokazywać je moim współpracownikom.

Jaka klawiatura do biura?

Klawiatura Logitech MX Keys zadziwiła mnie swoimi wymiarami i wyglądem. Do testów otrzymałem klawiaturę w kolorze grafitowym. Wygląda super. Jest smukła, klawisze wystają minimalnie. Każdy z nich posiada okrągłe wgłębienie, które ułatwia pisanie. Na początku byłem do tego rozwiązania trochę sceptycznie nastawiony ale po napisaniu pierwszej opinii prawnej byłem już pełen uznania. Niesamowicie usprawnia to pisanie. Palce bardzo szybko uczą się trafiać we właściwe miejsca.

Redaktor naczelny z ulgą zauważył, że liczba literówek w moich opracowaniach spadła praktycznie do zera (może to zasługa klawiatury, a może waterboardingu – dop. red. nacz.). Zdarzały mi się na klawiaturze, którą używałem do tej pory. Często pracuję nocami, dlatego bardzo ucieszyła mnie cisza, jaka towarzyszy korzystaniu z MX Keys. Nie jest oczywiście całkowicie bezgłośna, ale domownicy nie słyszą mojego pisania. Klawiatura jest pochylona w stosunku do podłoża w optymalny sposób. Dedykowaną podpórkę MX Palm Rest można zamówić ze strony producenta. Ale nie jest niezbędna do komfortowego korzystania z klawiatury.

Podświetlenie klawiszy jest białe. automatycznie dobiera stopień jasności do oświetlenia w miejscu pracy. Dodatkowo użytkownik może ręcznie zmienić poziom jasności, więc każdy znajdzie właściwe dla siebie. Odkąd zacząłem pracować wieczorami doceniam tę funkcję klawiatur, ponieważ nie przeszkadza zarówno kolegom w pracy, jak i domownikom. Logitech MX Keys ma fajną opcję, którą pomimo upływu kilkunastu dni, nadal lubię się bawić. Ma wbudowany czujnik ruchu. Jeżeli nie korzystamy z klawiatury, po kilku sekundach wygasza się w celu oszczędzania energii.

Wystarczy jednak przesunąć rękę nad klawiaturę, aby ta znów się podświetliła. Świetna sprawa. Klawiatura MX Keys dzięki swojej wadze pewnie leży na biurku, nie przesuwa się sama w trakcie pisania. To bardzo duża zaleta. Można jej używać zarówno na PC z Windowsem, jak i na Macu, ponieważ klawisze ALT i CTRL zostały dodatkowo opisane jako OPT i CMD. Pisałem już o tym, że uwielbiam ją za ciszę towarzyszącą korzystaniu z niej? Trudno, warto podkreślić to jeszcze raz.

Klawiatura do biura, tak samo jak myszka może obsługiwać 3 urządzenia

Nad klawiszami INSERT HOME i PAGE UP umieszczono 3 przyciski do szybkiego przełączania się pomiędzy trzema urządzeniami. Nie muszą mieć tego samego systemu operacyjnego. Możemy również korzystać z funkcji kopiowania treści z jednego urządzenia na drugie i przenoszenia ich za pomocą CTRL C, CTRL V. Dodatkowo producent pomyślał o klawiszach, dzięki którym możemy włączyć kalkulator lub wykonać zrzut ekranu. Oczywiście możemy zrzut ekranu wykonać na jednym urządzeniu, a wkleić go do obróbki na drugim urządzeniu.

Klawisze od F1 do F12 oprócz zwykłej funkcji klawiszy funkcyjnych posiadają również możliwość ustawienia ich działania dla poszczególnych programów. Producent dostarcza kilka ustawień domyślnych ale warto poświęcić chwilę, by dopasować klawiaturę pod siebie. Ważny detal dla prawników – klawisz znajdujący się pod ESC, jak to zwykle ma miejsce na klawiaturach makowskich, pozwala od razu wkleić znak paragrafu. Klawiatura świetnie się sprawdza w pracy biurowej. Zapomniałem dodać, że ma wbudowany akumulator, ładowanie do pełna trwa około godziny i wystarcza na około dwa tygodnie intensywnej pracy.

Czy klawiatura i myszka do biura od Logitecha mają jakieś wady?

W porównaniu z gadżetami gamingowymi, cena tych urządzeń może nie przeraża, ale też dobrze kojarzymy biura, w których zwykle korzysta się z najtańszych rozwiązań tego typu. Klawiatura Logitech MX Keys kosztuje 479 zł na stronie producenta. W zestawie z dedykowana podpórką na nadgarstki kosztuje 519 zł.  Myszka MX Master 3 również kosztuje 479 zł na stronie producenta. Zestaw myszka, klawiatura i podpórka to łączny wydatek 998 złotych. Brutto – po odliczeniu podatku liniowego i VAT-u przedsiębiorcy mogą liczyć na zdecydowanie przystępniejszy „koszt” 657 złotych za zarówno myszkę, jak i klawiaturę wraz z podpórką.

Moim zdaniem ten wydatek należy traktować jednak w charakterze inwestycji. Jak podpowiadają koledzy korzystający z myszek z linii Master i Anywhere – jest to wydatek obliczony na kilka lat ze względu na trwałość, a przy tym powiązany z komfortem i odczuciami „premium” przy korzystaniu.

Mocno subiektywną wadą jest brak podświetlenia myszki. Przez lata przyzwyczaiłem się, że myszka w jakiś sposób świeci, czy to poprzez podświetlenie logo producenta, czy cała. W niczym to nie przeszkadza w użytkowaniu, to jedynie moje osobiste preferencje.

W otoczeniu naszych znajomych często padają pytania o to, jaką myszkę kupić do firmy lub kancelarii. W ostatnich latach zwolnił wyścig zbrojeń w komputerach czy smartfonach, natomiast użytkownicy zapragnęli uczucia jakości także w innych komponentach, z których korzystali na co dzień. Idealnie tę kwestię uzupełnia właśnie zestaw MX Logitecha. To linia premium dla osób, które cenią sobie komfort korzystania, zaś ich komputer (na przykład w kancelarii notarialnej) wraz z przyległościami może być też elementem budowania wizerunku.

Artykuł powstał przy okazji kampanii reklamowej marki Logitech na Bezprawniku i firma.blog

PS: Opisywany zestaw świetnie sprawdza się podczas zachowywania prawidłowego work-life balance. Z powodzeniem da radę w wielu gamingowych zastosowaniach.