- Home -
- prawo-karne -
- "Komornik dobrał się do skarbonki dziecka" - tak twierdzi NaTemat, a jak było naprawdę?
"Komornik dobrał się do skarbonki dziecka" - tak twierdzi NaTemat, a jak było naprawdę?
NaTemat opublikowało tekst, który reklamował hasłem „Odwaga komornika. Dobrał się do skarbonki dziecka”. Problem w tym, że ta zajawka to ordynarne kłamstwo, a komornika w opisanej w artykule sytuacji... w ogóle nie było. Wyjaśniamy kolejną, medialną plotkę, że komornik zabrał dziecku skarbonkę.

Jak przyciągnąć czytelników? Dobrym leadem. Tak wygląda zapowiedź szokującego artykułu:

Efekt? Ponad 1000 polubień i 500 udostępnień - dużo więcej, niż inne artykuły serwisu opublikowane w podobnym przedziale czasowym. Dość powiedzieć, że wpisy atakujące Prawo i Sprawiedliwość czy wychwalające Ucho Prezesa cieszą się nawet kilkudziesięciokrotnie mniejszą popularnością. Jednym słowem - hit, a administratorzy zacierają ręce, że internauci... dali się nabrać na kłamliwy nagłówek.
Komornik zabrał dziecku skarbonkę - to wierutne kłamstwo
Żaden komornik bowiem nie sprawił przykrości bohaterce artykułu - 5-letniej Julii. Co prawda jej sytuacja nie jest godna pozazdroszczenia, bowiem - na skutek niedbalstwa ze strony jej krewnych - odziedziczyła po dziadku spadek obciążony licznymi długami. Jakby tego było mało - bank wzywa ją do zapłaty długu, czyli kwoty 120 tysięcy złotych. To suma, której wielkość robi wrażenie nawet na dorosłych - a co dopiero na dziewczynce, która dopiero niedługo pójdzie do szkoły.
Jednak dla serwisu Tomasza Lisa ta smutna historia - doskonale pokazująca niską świadomość prawną Polaków - to było za mało, i trzeba było ją podkoloryzować. W tekście napisano zatem, że „Komornik może zająć jej majątek, a także przyszłe prezenty komunijne”. Brzmi przerażająco? Tylko na pierwszy rzut oka, bo, po pierwsze, redaktorzy NaTemat najwyraźniej znają przyszłość (może mają szklaną kulę w redakcji?) i wiedzą, co zrobi bliżej nieokreślony komornik za co najmniej 3 lata - bo wtedy dziewczynka będzie mogła przystąpić do sakramentu pierwszej komunii. Po drugie, wymaga naprawdę dużo złej woli, aby wierzyć, że komornicy - którzy nie mają ostatnio najlepszej prasy, właściwie to nigdy jej nie mieli - byliby na tyle niewrażliwi (o nieznajomości przepisów prawa nie wspominając), aby małej dziewczynce zabrać kucyka na biegunach czy lalkę albo różowego quada (czy to tam dziewczynki dostają na komunię). Skończyłoby się to niechybnie dyscyplinarką i wydaleniem z zawodu, o innych nieprzyjemnościach nie wspominając.
Komornik niedobry nawet, jak go nie ma
Jakby tego było mało, zwrot reklamujący tekst „Odwaga komornika. Dobrał się do skarbonki dziecka” to podręcznikowy wręcz przykład budowania niechęci do określonej kategorii osób. Nabija się z wyimaginowanej cechy, czyli rzekomej „odwagi” (co, jak rozumiem, ma sugerować przekaz „taki duży chłop, a wyżywa się na małej dziewczynce”), a do tego w formie dokonanej określa niecne działania komornika.
Droga Redakcjo NaTemat, może od razu trzeba było dodać, że komornik był Żydem, Muzułmaninem, homoseksualistą, wyznawcą Partii Razem i apologetą Jarosława Kaczyńskiego? To mogłoby się klikać jeszcze lepiej. Tylko nie narzekajcie potem, jak to inne serwisy, zwłaszcza prawicowe, lubują się w fake-newsach.
PS. NaTemat, po interwencji Krajowej Rady Komorniczej, zmieniło nagłówek tekstu. Fragment o prezentach komunijnych wciąż pozostał w tekście, podobnie jak facebookowa zajawka. Przekaz o nieczułym komorniku-idiocie wciąż krąży po polskim internecie.
zobacz więcej:
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski


























