Już 15 czerwca 2017 za roaming w UE nie zapłacisz ani grosza. Wyjaśniamy szczegóły zmian

Gorące tematy Technologie Zagranica 07.04.2017
Już 15 czerwca 2017 za roaming w UE nie zapłacisz ani grosza. Wyjaśniamy szczegóły zmian

Udostępnij

Marek Krześnicki

Koniec roamingu w Unii Europejskiej. Z tej zmiany ucieszą się chyba nawet zagorzali przeciwnicy Unii. Co konkretnie zmieni się 15 czerwca 2017 roku?

Europejczycy już od wielu lat nie mają właściwie żadnych problemów z poruszaniem się po Unii Europejskiej. Swoboda przepływu osób – jeden z filarów europejskiej wspólnoty – jest z pewnością jednym z największych sukcesów UE, choćby dlatego, że ma realny i dobry wpływ na codzienne życie obywateli państw członkowskich.

Problemem, do niedawna całkiem mocno odczuwalnym, były natomiast koszty związane z używaniem telefonu komórkowego zagranicą. Kilka złotych za minutę połączenia? Kilkanaście złotych za megabajt (tak, megabajt) danych pobranych przez telefon? Kosmicznie wysokie koszty – daleko odbiegające od ceny rozmów czy transmisji danych w rodzimym kraju – zniechęcały Europejczyków do używania telefonów podczas wewnątrzeuropejskich wojaży.

Od kilku lat Komisja Europejska dążyła do zmniejszania kosztów roamingu. Działania te, wsparte oczywiście odpowiednimi rozwiązaniami legislacyjnymi, okazały się być ogromnym sukcesem. Dość powiedzieć, że już od kwietnia zeszłego roku koszt minuty rozmowy wychodzącej nie może być wyższy o 5 eurocentów od taryfy krajowej (łącznie – nie więcej niż 19 eurocentów). Taka sama zasada dotyczy danych – 1 megabajt w roamingu nie może obecnie kosztować użytkownika więcej niż 5 eurocentów od ceny w rodzimym kraju. Ale powiedzmy sobie szczerze: 20 groszy za megabajt, czyli 200 zł za gigabajt, to i tak sporo.

15 czerwca 2017 r. – koniec roamingu w UE…

To się zmieni, i to już 15 czerwca tego roku. Od tego dnia ceny usług telekomunikacyjnych w roamingu w Unii Europejskiej będą się kształtować następująco:

  • rozmowy przychodzące: cena taka jak w kraju;
  • rozmowy wychodzące: cena taka jak w kraju;
  • SMS: cena taka jak w kraju;
  • transmisja danych: cena taka jak w kraju.

Proste i łatwe do zapamiętania, prawda? Jeśli Twoja umowa z operatorem przewiduje np. „nieograniczoną” liczbę minut czy duży pakiet danych: będzie mógł je wykorzystać nie tylko w Polsce, ale i podczas np. wakacyjnego urlopu w Grecji czy Hiszpanii. Nie zapłacisz ani złotówki więcej podczas używania Google Maps na niemieckim autobahnie, od razu i bez problemów zamieścisz fotkę na Instagramie prosto z więzy Eiffle’a.

…ale z drobnymi haczykami

Aby powyższe zasady działały, roaming musi być „odstępstwem od reguły” – związanie krajowymi cenami będzie dostępne dla tych, którzy tymczasowo opuścili ojczyznę. Jeśli spędzasz za granicą więcej czasu, operator będzie miał prawo pobierać dodatkowe opłaty. Nie mogą być one jednak większe niż 3,2 eurocenty za minutę rozmowy, 1 eurocent za SMS-a i 7,7 euro za gigabajt danych (opłata ta będzie z roku na rok niższa i w 2022 roku wyniesie 2,5 euro za gigabajt).

O ile nieograniczone pakiety danych czy wiadomości tekstowych dotyczą również rozmów i SMS-ów podczas wyjazdu, o tyle wielkość pakietu danych do wykorzystania będzie uzależniona od… wysokości Twojego abonamentu. Operator będzie musiał Cię wyposażyć w pakiet danych (nie wyższy niż ten do wykorzystania w kraju) wyliczony wg wzoru:

2 * (wysokość abonamentu netto [euro] / 7,7)

Dla przykładu, jeśli abonament wynosi 50 zł netto, pakiet danych do wykorzystania w roamingu będzie wynosił ok. 3 gigabajtów. Na dwutygodniowe wczasy powinno wystarczyć.

To jednak niewielkie ograniczenia. Dużo ważniejsze jest to, że klienci skorzystają z powyższych dobrodziejstw od razu, bez konieczności dokonywania jakichkolwiek zmian u swojego operatora. Ten natomiast powinien poinformować swoich klientów (np. za pomocą wiadomości tekstowych) o nowy zasadach roamingu. Zasady te będą skuteczne od razu we wszystkich krajach UE, a niedługo później w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego: Islandii, Liechtensteinu i Norwegii.

Fajna ta Unia Europejska, prawda? Koniec roamingu powinien ucieszyć każdego.

35 odpowiedzi na “Już 15 czerwca 2017 za roaming w UE nie zapłacisz ani grosza. Wyjaśniamy szczegóły zmian”

  1. „Proste i łatwe do zapamiętania, prawda? Jeśli Twoja umowa z operatorem przewiduje np. „nieograniczoną” liczbę minut czy duży pakiet danych: będzie mógł je wykorzystać nie tylko w Polsce, ale i podczas np. wakacyjnego urlopu w Grecji czy Hiszpanii. Nie zapłacisz ani złotówki więcej podczas używania Google Maps na niemieckim autobahnie, od razu i bez problemów zamieścisz fotkę na Instagramie prosto z więzy Eiffle’a.” – to jest tylko Twoja interpretacja. Moja jest inna i ide o zakład, że będzie tak jak piszę. Innymi słowy za granicą masz taki koszt rozmów, wiadomości i internetu jaki wynika z Twojej umowy. Pamiętaj, że w umowie NIKT nie ma darmowego niczego. To wynika z załącznika do umowy w którym wszystko jest rabatowane na 0zł a za graniczą nie bdzie tego rabatu. Podobnie jak zrywasz umowę i płacisz karę za zerwanie umowy to nie płacisz tylko tego abonamentu co został do końca roku czyli dajmy na to 50zł ale uwzgledniane w karze jest brak rabatu bo bez tego rabatu abonament wynosi 100zł. Tak to wygląda i tak się zabezpieczą i jestem tego pewien. To wciąż będzie niski koszt bo w zaleznośco od operatora za minute rozmowy mamy 9-39gr a za wiadomość 9-29gr. Plusem więc jedynie w roamingu będzie to, że na pewno nie zapłacimy gdy ktoś do nas dzwoni. A do tego w uniknięciu opłat pomoże nam Orange, Play i T-Mobile którzy to posiadają Wi-Fi Calling. Więc w zasięgu Wi-Fi gadamy w obie strony za darmo.

      • Wciąż idę w zaparte, że „roam like home” jak to nazywają kosztuje w roamingu tyle co płacę w domu wg umowy a nie wg załącznik rabatami. Chętnie sobie zachowam link do tego artykułu i powrócę do niego w sierpniu gdy będzie już 100% wiadomo jak jest w rzeczywistości ;-)

        • Tak było już przy poprzednich obniżkach. Operator PLUS ma przykładowo w cenniku, że minuta standardowa rozmowy kosztuje 29gr, SMS 19gr i pomimo abonamentu „NOLIMIT” za granicą tak liczą po zmianach w 2016r + dodatkowe opłaty wg cennika narzuconego przez komisje UE. Tak traktowali limity narzucone przez UE, jako limit opłaty dodatkowej. Jak się nie podoba to mam iść do sądu. Taniej było mieć prepaida np. Virgin, gdzie stawka „typowa” to 19gr, a do każdego doładowania doliczali + 50% gratis (taniej choćby o połowę abonamentu jak ktoś wyjeżdżał na 14dni, bo w tym czasie nic z niego nie było, a każde połączenie płatne) lub NJU gdzie można aktywować za 8zł /14dni pakiet wg cennika krajowego (i też są bonusy kwotowe przy doładowaniu), który jest znacznie tańszy niż taki „standardowy cennik” plusa.

        • Ba, nawet napisałem na ten temat tekst, w którym wskazuję na potencjalną nielegalność nowych przepisów :) Nie wspominając o tym, że Orange się świetnie zachował i w pełni wdrożył to, o czym napisałem.

          • Tak wiem. Wolałem to jednak przytoczyć w naszej dyskusji. Wiedziałem że tak zrobią. Nie znaczy że to jest słuszne czy legalne ale wiedziałem…. wiedziałem. Ciekaw jestem czy faktycznie bedzie to nielegalne bo póki co każdy blog o tym pisze i że UE sie temu przyjrzy ale to tylko nadzieje i interpretacje blogerów. Nikt nigdzie nie napisał że faktyczne urzędy to regulujące jakkolwiek się ku temu pochylą.

          • UKE już się temu przygląda. Operatorzy szykują zmiany regulaminów.

    • operatorzy wciąż będą mieli MTR, ale na dużo niższym poziomie – więc to naturalne że do nadużyć nie będą dopłacać

  2. Koszty jak zwykle zostaną przerzucone na klientów i wrzucone w cenę abonamentu/ dodatkowych usług. Nie ma z czego się cieszyć. Jak zawsze przy państwowych regulacjach – zyskają jedni kosztem drugich (przy czym jedna osoba może występować w obu rolach)

    • Patrząc na ceny abonamentu teraz i 10 lat temu – chyba jednak konsument zyskał i to sporo, nie stracił na zmniejszaniu opłat roamingowych.

      • Ceny obniżają się w wyniku narastającej konkurencji i (prawdopodobnie) spadku kosztów operacyjnych. Ciężko wyobrazić sobie, aby firmy telekomunikacyjne nie starały się w jakiś sposób odbić sobie zmniejszonych wpływów. Można zatem domniemywać, że gdyby nie te regulacje, to ceny abonamentu byłyby obecnie jeszcze niższe.

  3. „Jeśli spędzasz za granicą więcej czasu” – ile tego czasu? Przykładowo kierowca tira jest za granicą pięć dni w tygodniu a na weekend zjeżdża do domu.

  4. We wczorajszej Rzeczpospolitej było to opisane znacząco inaczej i rzetelniej. I nie ma nowy o darmowych połączeniach i smsach. Darmowe to będą przychodzące połączenia i sms. Za połączenia wychodzące i sms będzie się płaciło – gdyż te nielimitowane sms i minuty to jest prezent od Operatora na określonych warunkach…

    Bezprawnik się nie postarał.

      • A sprawdził pan co ma w umowie i jak jest skonstruowana?

        Ja np. mam jasny cennik i np. minuta połączeń na zagraniczne numery komórkowe to u mnie koszt 0,49zł. I zniesienie roamingu nie zmieni mi tej ceny – po prostu nie zostanie doliczona dodatkowa stawka roamingowa.

        Jeśli ktoś wierzy, że jego pakiety nolimit będą obowiązywały również za granicą to albo nie czyta umów które podpisuje albo jest niezbyt rozgarnięty.

        • Wydaję mi się, że zapisy w umowach nie mogą być sprzeczne z prawem danego kraju, lub dalej UE. Jeśli przepisy się zmieniają odgórnie, to taki podpunkt w umowie przestaje obowiązywać.

        • Jeśli dzwoni Pan z Polski do innego kraju (kierunkowy inny niż 48) to roaming nie ma tutaj nic do rzeczy. To jest zwykłe połączenie międzynarodowe. Pozdrawiam

    • zgadzam się, jeżeli operator posługuje się sfomułowaniem „nielimiotwane rozmowy we wszytskich sieciach komórkowych w polsce” to teraz przynamniej u operatora u którego pracuję nic się nie zmieni po 17 czerwca w sprawie połaczeń – do tej pory do połączenia w roamingu były doliczane opłaty za przekierowanie przez nadajniki operatorów zagranicznych 24 gr, standardowa rozmowa w kraju 29 gr, łącznie – proste. Jednak jeżeli masz bezlimitu w kraju to za zagraniczne tylko 24 płaciłeś, jeżeli teraz zagraniczne rozmowy mają kosztować tyle co w kraju mogą po prostu zmienić się nazwy usług w abo „nielimitowanie rozmowy w kraju” a po za 29 gr i nadal więcej niż do tej pory płacili.

  5. Artykuł nierzetelny na maksa. Prawnik a umów czytać nie potrafi. Bez limitu jest określone dokładnie w umowie – wysokość rabatu i ile minut. A że ilość przekracza ilość minut w miesiącu stąd robi się nolimit. Tyle że w roamingu to nie będzie przysługiwało.

  6. Problem jest ze wielu ludzi myli roaming z polaczeniami miedzynarodowymi. Np moi znajomi mysla ze jak zniosa roaming to bedzie mozna z Polski dzwonic do UE po cenach polskich. Dla nich rozmowy miedzynarodowe a roaming to to samo

  7. Pytanie: czy zniesienie/zmiana opłata roamingowych jest podstawą do zerwania umowy z operatorem sieci komórkowej-oczywiście bez płacenia kary umownej

    • Jeżeli miałeś abonament nastawiony na roaming i tylko dlatego się zdecydowałeś to powinieneś renegocjować umowę. Ew na drodze sądowej dochodzić praw bo raczej operator od tak tego nie zostawi. Ale najpierw dokładnie przeczytać umowę. I ew zerwać/negocjować umowę motywując to zmianą warunków.

  8. Do wszystkich, którzy nie rozumieją prawa – dotychczasowe umowy TRACĄ MOC w zakresie opłaty roamingowej oraz innych postanowień dotyczących „połączeń na terytorium Polski” – po prostu do 15.06.17r. macie bezpłatne połączenia/sms/internet na terenie RP, po tej dacie – na terenie UE. Proste. A przedstawicielom nieuczciwych operatorów – dziękujemy.

  9. I co jeżeli podpisując umowę w grudniu 2016r. miałem dodatkową opłatę za korzystanie bez limitu za granicą. Czy po 15.06.2017 mój rachunek nie powinien być mniejszy? Po co mam dodatkowo za coś płacić jak inni po zmienię prawa mają to samo gratys.
    Czy ktoś się zna na prawie by mi doradzić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *