Jest pierwszy mandat za handel w niedzielę. W ujęciu sprawcy pomogli uczciwi obywatele

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (507) 11.03.2018
Jest pierwszy mandat za handel w niedzielę. W ujęciu sprawcy pomogli uczciwi obywatele

Udostępnij

Marek Krześnicki

Pierwszy niedziela bez handlu nie okazała się apokalipsą, a Polacy przetrwali ten dzień. Ale w samym Gorzowie Wielkopolskim co najmniej trzech właścicieli sklepów zapłaci mandat za handel w niedzielę. Co ciekawe, inspektorom pracy pomogli obywatele, dzwoniący na infolinię i zgłaszający nieuczciwych handlarzy.

Zakaz handlu w niedzielę, czy tego chcemy czy nie, jest faktem. Wbrew apokaliptycznym wizjom głoszonych przez niektóre stowarzyszenia przedsiębiorców czy polityków (quasi)liberalnej opozycji, Polska ten dzień przetrwała. Ba, okazuje się, że zakaz ten został zaakceptowany przez klientów. Np. gdańska Galeria Metropolia – ta, która udaje dworzec kolejowy – świeciła pustkami.

Nie oznacza to jednak, że Państwowa Inspekcja Pracy – mająca kontrolować przestrzeganie niedzielnego zakazu – nie miała co robić. Wręcz przeciwnie, okazuje się, że wielu rodaków wiedziało, gdzie zgłosić łamanie zakazu handlu w niedzielę. Efekt?

Mandat za handel w niedzielę – prawo staje się rzeczywistością, przy małej pomocy klientów

Jak informuje portal gorzowianin.com, już w pierwszą niedzielę obowiązywania zakazu trzech właścicieli sklepów otrzymało mandaty. Co ważne: pierwsze zgłoszenie na infolinię PIP o łamaniu nowego prawa wpłynęło już o godzinie 11. Kontrolerzy potwierdzili, że w sklepie monopolowym towar sprzedaje pracownik zatrudniony na podstawię umowy-zlecenie (swoją drogą, ciekawe, czy inspektorzy zajęli się nie tylko kwestią zakazu handlu, ale i nieprawidłową formą zatrudnienia). W pozostałych dwóch sklepach również sprzedawcami byli pracownicy. Tymczasem małe sklepy mogą być w niedziele otwarte, o ile sprzedaż prowadzi właściciel sklepu – i tylko on.

Ciekawe, czy naruszenie zakazu handlu w niedzielę to wynik niewiedzy, czy też właściciele sklepów uznali, że albo unikną kary, albo tysiączłotowy mandat jest niczym w porównaniu do wielkości zysków, na jakie liczyli. Cieszy natomiast fakt, że obywatele (albo zawistna konkurencja – tego nie wie nikt) wzięli się za przestrzeganie prawa przez pozostałych rodaków. Gdyby to samo dotyczyło np. wykroczeń drogowych, albo palenia śmieciami w piecu… Polska stałaby się dużo piękniejszym krajem.

Może więc zakaz handlu w niedzielę otworzy nam oczy na dobro wspólne, jakim jest praworządność?