Każdemu prawdopodobnie zdarzyło się kiedyś lecieć samolotem. Jeżeli tak, to najpewniej był to Airbus albo Boeing. Ktoś tutaj jeździ może Fordem? Volkswagenem, Renaultem, Volvo? Nosi buty marki Adidas albo Nike? Pierze w pralce Boscha, posiada zmywarkę marki Siemens, a gotuje na kuchence Zelmera? Do tego posiada chociaż jedną grę planszową od Hasbro? Monopoly na przykład?

Z urządzeń wszystkich wymienionych firm korzystamy na co dzień. Wszystkie te firmy za to, tworząc swoje produkty, korzystają z druku 3D, czy to przez tworzenie prototypów, czy gotowych już elementów. Wbrew pozorom ta technologia nie jest zarezerwowana jedynie do użytku największych światowych firm. Ani nawet firm średniej wielkości. Obecnie każdy może zmaterializować swoje pomysły, przenieść je ze strefy idei do rzeczywistości, a jedyne co będzie go ograniczało to własna kreatywność i umiejętności.

Wszystko zaczyna się od projektu, fizycznego modelu lub trójwymiarowego skanu obiektu, o których informacje zostają wysłane do drukarki 3D. Kończy się zaś na precyzyjnie skonstruowanym, wysokiej jakości i gotowym do użytku przedmiocie. Pomiędzy tymi dwoma etapami zaś dzieje się magia. Głowica drukarki, poruszająca się w różnych kierunkach, warstwa po warstwie nakłada odpowiedni materiał, budując nasz produkt.

Druk 3D jest już obecny w praktycznie każdej dziedzinie życia – a to jeszcze nie koniec

Trójwymiarowy model rzeczy, którą chcemy wydrukować, musimy jednak najpierw zaprojektować w odpowiednim programie, co wymaga pewnych umiejętności w zakresie modelowania 3D. Nie jest to jednak jedyna możliwość. Internet jest skarbnicą gotowych projektów, z których wystarczy wybrać ten, który podoba nam się najbardziej. Ostrzegam jednak, że jest z czego wybierać. Thingiverse i Zortrax Library to platformy, które obfitują w rozmaite projekty rzeczy codziennego użytku. Można również spotkać się z miniaturowymi dziełami sztuki, figurkami czy gadżetami związanymi ze światem komiksów, filmów czy książek.

Podstawki, uchwyty, wieszaki, organizery kabli, różnego rodzaju objemki czy trzymadła do telefonów, to przykładowe przedmioty, które ułatwią codzienne życie, a które z łatwością można wydrukować w 3D. Można też drukować części wymienne urządzeń, w których posiadaniu już jesteśmy: korek do wanny, klamkę, albo części do gamepada czy na przykład uchwyty na kapsułki do ekspresów do kawy. Można równie dobrze wydrukować sobie cały kubek.

Fidget spinner, gadżet, na którego punkcie oszalał cały świat – można wydrukować w 3D, drona – można wydrukować w 3D, Karambit, zamiast miesiącami próbować wydropić w CS’ie – można wydrukować w 3D. W 3D można wydrukować też oprawki do okularów, biżuterię, etui na telefon, ubrania czy nawet tipsy, czyli takie sztuczne paznokcie.

Druk 3D dla użytkowników domowych to przede wszystkim realizacja każdego pomysłu i znaczna wygoda. Projektów, które zostały stworzone po to, aby ułatwić człowiekowi życie, jest mnóstwo i są dużo ciekawszą alternatywą dla gotowych, jednolitych produktów, które możemy nabyć w sklepie. Poza tym sam proces tworzenia, dostarcza wiele przyjemności i jest doskonałym odzwierciedleniem idei „zrób to sam”.

Druk 3D a prawo

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

„Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)”.

Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji reguluje zaś, co może zostać uznane za czyn nieuczciwej konkurencji:

„Art. 13. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest naśladowanie gotowego produktu, polegające na tym, że za pomocą technicznych środków reprodukcji jest kopiowana zewnętrzna postać produktu, jeżeli może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu.

  1. Nie stanowi czynu nieuczciwej konkurencji naśladowanie cech funkcjonalnych produktu, w szczególności budowy, konstrukcji i formy zapewniającej jego użyteczność. Jeżeli naśladowanie cech funkcjonalnych gotowego produktu wymaga uwzględnienia jego charakterystycznej formy, co może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu, naśladowca jest zobowiązany odpowiednio oznaczyć produkt”.

Obawa, że naruszymy prawa autorskie, nie powinna spędzać nam snu z powiek. W przypadku kiedy od zera tworzymy projekt obiektu, który planujemy wydrukować, nie mamy się czym martwić, jeżeli zaś inspirujemy się lub kopiujemy pomysły innych osób, wszystko zależy od stopnia inspiracji i cech, które naśladujemy.

Drukarka 3D nie zrobi z naszego domu małej fabryki, ale i tak dobrze ją mieć

Druk 3D prawdopodobnie nie zastąpi dotychczas rozpowszechnionych technologii masowego wytwarzania różnego rodzaju produktów, jednak dla użytkownika, który chce wyprodukować jeden unikalny przedmiot, może być najlepszym rozwiązaniem. Wydaje się znacznie przystępniejszą i łatwiejszą w obsłudze metodą stworzenia zaprojektowanego obiektu niż na przykład wtrysk tworzyw sztucznych. Poza stroną użytkową, posiadanie w domu drukarki 3D ma też pewien walor gadżeciarski i edukacyjny – bo pobudza kreatywność, a poza tym możemy wydrukować sobie, chociażby modele anatomiczne. Dlatego warto dołączyć do nurtu rozwoju technologicznego i rozważyć zakup własnego egzemplarza już dziś.

Wpis powstał w ramach współpracy komercyjnej z marką Zortrax