1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Płyn z Orlenu dostępny w supermarkecie z przebitką 100 zł? Producent ostro reaguje na przypadki łamania warunków umowy

Płyn z Orlenu dostępny w supermarkecie z przebitką 100 zł? Producent ostro reaguje na przypadki łamania warunków umowy

Orlen dostarcza swój płyn antybakteryjny niektórym sklepom, które zobowiązują się do wykorzystania go tylko na własny użytek. Mimo to znaleźli się chętni do odsprzedaży w cenie o 100 zł wyższej niż rynkowa. Internauci słusznie się oburzyli, a Orlen zapowiedział zaprzestanie dostaw do podmiotów, które naruszają warunki umowy.

Tomasz Laba02.04.2020 10:06
Codzienne

Epidemia koronawirusa przewartościowała piramidę potrzeb przeciętnego człowieka. Do rangi najpilniejszych rzeczy do kupienia urosły takie rzeczy jak żel antybakteryjny, maseczki, rękawiczki czy papier toaletowy. Pierwszy etap epidemicznej paniki szczęśliwie mamy już za sobą. Puste półki w sklepach widzieliśmy tylko przez kilka pierwszych dni. Niestety nie wszystkie towary wróciły do marketów. Przykładem jest płyn do dezynfekcji. Po zakazaniu sprzedaży tych towarów na platformach internetowych jedynym możliwym miejscem z dostępnym płynem miały być stacje benzynowe Orlen.

Płyn antybakteryjny Orlen według zapowiedzi członków rządu oraz samej spółki miał być odpowiedzią na ogromne zapotrzebowanie rynku. Jego produkcja ruszyła pełną parą w pierwszej połowie miesiąca, aby w połowie marca trafić do dystrybucji. Początkowa cena wynosiła 95 zł za 5 litrową butelkę, co po przeliczeniu na buteleczkę 100 ml dawało kwotę 1,90 zł. W stosunku do cen rynkowych to kwota na śmiesznie niskim wręcz poziomie. Mimo to polityka cenowa Orlenu spotkała się z krytyką. Poskutkowało to ostatecznie obniżką do 49 zł za 5 litrową butelkę. Wprowadzono też wariant litrowy w cenie 15 zł za butelkę.

Płyn z Orlenu do kupienia w jednym supermarkecie?

Niestety płyn z Orlenu jest istnym jednorożcem. Raz na jakiś czas w mediach społecznościowych pojawi się zdjęcie jakiegoś szczęśliwca, któremu udało się ten specyfik kupić. Dla zdecydowanej większości klientów stacji płyn jest po prostu niedostępny. Powstają nawet teorie spiskowe, że ten płyn nigdy nie istniał. O tym, że te teorie można włożyć między bajki, przekonali się klienci jednego z radomskich supermarketów. Można było w nim kupić płyn produkcji Orlen w cenie 149,90 zł za 5 litrową butelkę. To 100 zł więcej niż cena obowiązująca na stacjach. Wywołało to słuszne oburzenie, a próba złamania monopolu Orlenu zakończyła się niepowodzeniem.

Podejście sklepów nie spodobało się również producentowi. Szybko wyszło na jaw, że sklepy nie mogą sprzedawać płynu.  Rzeczniczka Orlen wyjaśniła, że każda próba sprzedaży tego płynu w sklepach wielkopowierzchniowych jest wbrew umowie. Okazuje się, że płyn z Orlenu jest przekazywany do sklepów z zastrzeżeniem, że może służyć wyłącznie do potrzeb własnych sklepu.

Reakcja Orlenu na takie praktyki był bardzo stanowcza. Zgodnie z komunikatem spółki zaprzestano dostaw do tych przedsiębiorców.

Płyn z Orlenu w sklepach tylko do użytku własnego pracowników

Sklep oczywiście wycofał towar ze sprzedaży i za całą sytuację przeprosił. Jak przyznano w oświadczeniu wysłanym redakcji tvn24.pl, wystawienie płynu do sprzedaży nastąpiło w wyniku pomyłki.

Istnieje również szansa, że w kwietniu dostępność płynu do dezynfekcji będzie nieco większa. Producent poinformował, że w tym miesiącu uda się wyprodukować ponad 5 milionów litrów tego specyfiku.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi