Praca zdalna po polsku: sprzątanie, gotowanie i chodzenie po zakupy

Praca Zdrowie dołącz do dyskusji (100) 28.01.2021
Praca zdalna po polsku: sprzątanie, gotowanie i chodzenie po zakupy

Paweł Mering

Polacy podczas pracy zdalnej: czy zawsze sumiennie pracujemy w godzinach przeznaczonych na wykonywanie obowiązków służbowych? Temu zagadnieniu przyjrzano się w pewnym badaniu, którego wynik może być zaskakujący. A nie powinien.

Polacy podczas pracy zdalnej

Przedmiotem badania ARC Rynek i Opinia dla OLX Praca było zachowanie Polaków podczas home office. Mówiąc precyzyjniej, chodziło o to, by sprawdzić, czy Polacy… faktycznie pracują, czy też może wykonują inne czynności – na przykład domowe.

Niedługo minie pierwsza rocznica wykrycia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce, a tym samym i wielu zmian, które dotknęły w zasadzie każdą dziedzinę życia. W niektórych firmach praca zdalna została wdrożona niezwłocznie, a samo home office stało się jednym z symboli pandemii – obok maseczek.

Fakt, że minęło już trochę czasu, pozwala na przeprowadzenie badań dotyczących naszego zachowania podczas pracy zdalnej. Pierwsze, co w wynikach badań rzuca się niewątpliwie w oczy, to fakt, że w sumie aż 82% ankietowanych przyznaje się do tego, że w godzinach pracy zdarza się im wykonywać także jakieś czynności zupełnie niezwiązane z pracą zawodową.

Aż 72% respondentów wskazało, że sprząta lub pierze podczas pracy zdalnej. Niespełna siedmiu na dziesięciu ankietowanych (69%) przyznało się do tego, że zdarza im się gotować. Na liście pojawiają się także inne czynności, jak zakupy (34%), opieka nad dziećmi (34%), bądź też nadzorowanie nauki zdalnej swoich pociech (25%).

Czy badanie jest w jakiś sposób zaskakujące? Oczywiście nie.

Nie da się zapomnieć o domu jeżeli się w nim pracuje

W ankiecie znalazły się także pytania o zalety pracy w domu. Wskazano na m.in. elastyczne godziny pracy (55%), oszczędność czasu (54%), a także bezpieczeństwo (53% – zaskakująco mało). Do zalet zalicza się również możliwość pracy zdalnej (53%), a także indywidualne tempo i metody pracy (49%).

Wskazano też szereg wad, bo aż 44% wskazuje na brak kontaktu ze znajomymi z pracy, 43% narzeka na to, że domownicy ich rozpraszają, 39% nie może się skupić. Tylko 13% przyznało się do tego, że tęskni za swoim przełożonym. Zapytano też ankietowanych o to, jak woleliby pracować w przyszłości. Wyniki są zaskakujące: 11% chciałoby pracy jedynie zdalnej, 60% optuje za modelem hybrydowym. Na całkowity powrót do pracy „tradycyjnej” liczy jedynie 29% respondentów.

Powyższe wyniki nie są w żaden sposób zaskakujące. Praca zdalna, która odbywa się z domu, jest zupełnie innym rodzajem wykonywania służbowych zadań. Oczywiste jest, że wiąże się z koniecznością wykonywania niezbędnych domowych czynności, a jeżeli ktoś ma pod opieką domowników (dzieci, osoby chore), to także i nimi musi się zająć.

W ramach pracy zdalnej wyróżnić można także zagrożenia, o których nie mówi się w badaniu. Chodzi m.in. o to, że czasem powstaje nawet bezwzględna konieczność ciągłego pozostawania w kontakcie. Z tego powodu Unia Europejska chce wprowadzić zakaz dzwonienia do pracowników po godzinach pracy.

100 odpowiedzi na “Praca zdalna po polsku: sprzątanie, gotowanie i chodzenie po zakupy”

  1. a druga strona medalu?

    pracodawcy wiedza że pracownicy „na zdalnym” sobie bimbają, zatem na rożne sposoby trzymają ich w pracy dłużej niż umowny czy ustawowy czas.

    ilu pracodawców wymusza większa dyspozycyjność? i de facto nadgodziny?
    wyznacza cele , milestone-y i deadline-y ponad realne normy?
    niekończące się telekonferencje, które są obowiązkowe, poza zwykłymi obowiązkami pracowniczymi do zrealizowania?

    szkoda ze takich pytań nie było dodatkowo w tej ankiecie

  2. Gdy ja miałem zadanie do wykonania w ramach pracy zdalnej, to pozwalałem sobie tylko na szybkie wyjście do kuchni w celu zrobienia herbaty lub pójście do ubikacji. Duże śniadanie jadłem przed, a obiad po. Będąc w domu nie był to dla mnie żaden problem, bo odpadała trasa dom->praca->dom, więc zyskiwałem około dwie godziny rano i po południu.

  3. Zawsze jak jestem w „korpo” to mnie zastanawia jakim cudem ludzie potrafią spędzić ponad pół dnia w kuchni, albo przy maszynie od kawy. Ich wydajność dzienna nie przekracza 2h, bo do tego dochodzą różne obligatoryjne spotkanie/”calle”.

    Z punktu widzenia prawdziwej pracy to chyba byłoby lepiej jakby ich wyrzucić do domu i zabronić calli (najlepiej administracyjnie zablokować na kompach i komórkach) przez więcej niż 30 minut dziennie.

    Oni by z nudów więcej zrobili dla firmy w przerwie między sprzątaniem/praniem/zakupami niż robią będąc fizycznie w pracy. :]

    • 40 minut, tyle co dzieciom ;) czasami trzeba ogarnąć chatę ale generalnie to godzina max (zakupy, sprzątanie, gotowanie). Później (pod warunkiem, ze jesteśmy SAMI) nic tylko pracować.

  4. Brakuje info o zakupie dodatkowego sprzętu na rękę i i pracy „po nocach”. To ważne w moim mniemaniu. Praca hybrydowa tak, ale w systemie 1dzien dom/4 dni teren. Przynajmniej w mojej branży.

  5. „Wyniki są zaskakujące: 11% chciałoby pracy jedynie zdalnej, 60% optuje za modelem hybrydowym. Na całkowity powrót do pracy „tradycyjnej” liczy jedynie 29% respondentów.

    Powyższe wyniki nie są w żaden sposób zaskakujące.” – gdyby tak inaczej dobrać słowa, może przeredagować tekst, układając akapity w sensowniejszej kolejności (możliwości jest wiele), nie powstałby bełkot z wpisu.

    Pojęcie analfabetyzmu funkcjonalnego nie wzięło się w końcu z powietrza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *