Niedaleko pada polski kurier od taksówkarza. Skandaliczne komentarze kurierów pod artykułem o DHL i Zalando

Biznes Gorące tematy Społeczeństwo dołącz do dyskusji (421) 27.04.2019
Niedaleko pada polski kurier od taksówkarza. Skandaliczne komentarze kurierów pod artykułem o DHL i Zalando

Jakub Kralka

Po naszym artykule na temat kuriera DHL z Łodzi, który regularnie przerzuca paczki przez ogrodzenie (czytaj: Kurier przerzucił paczkę przez płot), głęboko poruszyliśmy w sieci dwa środowiska. Pierwszym byli klienci, którzy mają takie przygody z kurierami różnych korporacji, a drugim – kurierzy.

Tak jak wspominałem już przy okazji poprzedniego artykułu, jestem daleki od dyskusji „A bo DHL jest zły, za to DPD dobre”, ponieważ zadowolenie z usługi przewozu jest zwykle uzależnione od jednostki, od konkretnego dostawcy. Ja na przykład mam co do zasady fantastyczne doświadczenia z kurierami w Płocku, zero problemów, a jednocześnie pasmo cierpienia, gdy przypominam sobie o tych z Warszawy. Zapewne stoi za tym szereg argumentów: więcej paczek do rozwiezienia, mniej atrakcyjne w skali możliwości miasta wynagrodzenie, większa rotacja, brak „zgrania” między kurierem, a odbiorcą.

Nie jest to jednak problemem klientów, którzy oczekują określonej jakości usługi. Przypominam, że kurierzy wciąż kojarzą się jako usługa „premium” względem Poczty Polskiej czy InPostu, co zresztą nierzadko znajduje uzasadnienie w kurierach. I choć pod adresem kurierów pada wiele nieusprawiedliwionych zarzutów (wbrew pozorom nie muszą dzwonić, ani z reguły nie mają obowiązku patrzeć jak otwieramy paczkę), to jednak profesjonalni dostawcy bardzo często podchodzą do swojej pracy nieprofesjonalnie.

W moim poprzednim artykule przewidywałem, bo to już powoli standard, że kurierzy będą bronić swojego kolegi po fachu, który przerzuca paczki przez płot wbrew woli klientki (co więcej, robi to też nawet wtedy, gdy jest ona w domu), a następnie podpisuje się dziwnym nazwiskiem. Podałem wtedy przykład analogicznej sytuacji w innej branży:

Wyobrażacie sobie wojujących kelnerów, którzy bronią się, że centrala ciśnie, idą święta, a czasem ruch w interesie jest taki, że trzeba było przynieść tego schabowego w kieszeni?

Wyobrażacie sobie prawnika, który pisze słabą odpowiedź na pozew, bo skończył mu się dostęp do Legalisa? Albo lekarza, który podaje aspirynę choremu na wyrostek robaczkowy, bo jest duża kolejka i nie ma czasu na operację?

Kurierzy sobie najwyraźniej wyobrażają

Komentarze osób pracujących w branży kurierskiej pod naszym ostatnim artykułem (zwłaszcza w mediach społecznościowych, na fanpage’ach Bezprawnika, Spider’s Web czy Kurierów) były skandaliczne, wystawiając nie najlepszą wizytówkę temu zawodowi. Edyta opisywała już historię, w której jeden z czytelników narzekał, że u niego dzieją się podobne rzeczy, na co dwóch panów podających się za kurierów zareagowało twierdząc, że warto zapamiętać to nazwisko, a przesyłki traktować specjalnie.

Co gorsza, to wcale nie były najgorsze komentarze. Oto zebrane komentarze z mediów społecznościowych, dotyczące artykułu o czytelniczce, której opłacony kurier przerzuca przez płot zamawiane towary, a następnie podpisy odbiorcy.

Bartek S.: Do rąk własnych xD jak zamawia to j**** zalando i jej nie ma non stop w domu to niech się nie dziwi że się w końcu w***wił, ale lepszym rozwiązaniem i tak byłby odbiór własny i wycieczka 15 km do punktu

Amadeusz W.: Zasada jest jedną mianowicie JAK ZAMAWIASZ TO SIEDZ Z DUPĄ w DOMU!! NAWET CAŁY DZIEŃ I NIE MIEJ PRETENSJI A JEŚLI JUŻ JE MASZ TO NIE ZAMAWIAJ KURIEREM TYLKO IDŹ SAM/A DO SKLEPU!!!!!!

Mariusz Sz.: A wystarczy odbierać telefon, albo zamawiać paczki do miejsca pracy. Baba sama sobie winna.

Tomek Ł.: (…) Najlepiej wyjść z domu, nie odbierać telefonu a później marudzić. „Wielka dziura” w płocie to akurat jej problem, na droga kurtkę to pieniążki sa, a na kilka desek to już ni ma. Kurier mógł tez zawieźć do zabki skoro paczka nie była pobraniowa.

Marcin. W: U mnie tacy ludzie trafiają do krainy wiecznego awiza

Angelika K.: Chętnie oddam tej Panci kluczyki, skaner, nawet jej trase zaplanuje taka będę i niech jedzie. Obstawiam że sama ją sobie przerzuci przez płot i skończy jojczyć..

Rafał M.: Nie rozumiem artykułu. Paczka dotarła do klientki, a skoro tak nie lubi tego kuriera to nawet lepiej bo nie musiała na niego patrzeć. W środku była bardzo droga kurtka, no i co z tego? Rozbiła się, potukla czy o co chodzi bo nie rozumiem? Ta Pani chyba ma za dużo wolnego czasu, kiedy mąż na nią tyra stąd ten artykul bo skoro stać ja na bardzo droga kurtkę z Zalando to stąc ja też żeby ruszyć dupe i pojechać do sklepu. Dalej róbcie takie problemy, tylko najpierw poczytajcie regulaminy firm kurierskich zanim zamowicie paczke i zlozycie swoje śmieszne reklamację na kuriera. I taka moja rada dla tych co lubią zamawiać, jeszcze trochę nas powkurwiajcie i my kurierzy zaczniemy być skrupulatni tak, że was zaczną dupy boleć. Jestem kurierem i zawsze idę na rękę klientom, ale nigdy nie zależy mi bardziej na doręczeniu przesyłki do klienta niż samemu klientowi. Pozdro dla kumatych ;)

Ponownie Rafał M.: Wiecie co myślę? Dla mnie ta akcja jest nagrana. Klienta robi fotę paczki od strony domu czyli była w nim kiedy kurier przerzucil paczkę. Nie oszukujmy się, żaden kurier nie wali paczki za płot klientowi bez dzwonienia domofonem czy na tel no chyba że to stałka i tak się dogadali, a więc kurier na pewno dzwonił dzwonkiem bądź na tel. Pani ewidentnie chciała aby kurier przerzucil paczkę więc albo powiedziała przez tel że jej nie ma i żeby to zrobił, albo nie odebrała tel i sam z siebie przerzucil jej ta paczkę żeby nie robić zwrotu, albo Pani tak długo podnosiła tylek z przed komputera, że się zwyczajnie wkurwil i rzucił żeby nie czekać wiedząc że w środku nie ma nic co może się uszkodzić bo jak wiadomo Zalando nie handluje porcelana. Na koniec dodam tylko że typ ludzi taki jak ta Pani to najgorszy rodzaj klienta i za taką akcję dożywotnie awizo. I u mnie na rejonie mogłaby nawet tvn, polsat i radio maryję wezwac i tak by wiecej paczki nie dostała. Tak się nie robi

Kamil E.: Siedź w domu końska spierdolino albo dupe rusz do sklepu. Proste

Sylwia M.: To po co zamawia „drogą kurtkę” jak jej w domu nie ma. Niech się cieszy że ma paczkę że ktoś miał jaja i z dobrej woli wogole jej to przez płot przezucil. Bo wogole jakby kurier chciał to tej przesyłki by nie otrzymała. Pozdrowienia dla kuriera bardzo fachowe postępowanie

Maciej W.: Dwa razy awizo i baba bedzie w podskokach sobie na oddział zapierdzielać po paczunie.Awizo za każdym razem,nie ma litości dla klienta podłości.Chamstwo trzeba zwalczać doręczając przesyłkę zgodnie z przepisami i ludzie przestaną zamawiać

Paweł I.: To niech siedzi w domu szmacisko!!

Konrad W.: (…) A jak tak bardzo chce odebrać to niech dostosuję się do kuriera a nie odwrotnie. Niestety 99% społeczeństwa tego nie rozumie bo przecież im się należy. Myślą że kuriera mogą zeszmacic i zmieszać z błotem. Szkoda tylko że wyżej wymienione firmy kurierskie nie dbają o pracowników a wymagają coraz to lepszej doreczalnosci. W zamian nic nie ma. Pozdro dla was panowie i niech wypowiadają się ludzie którzy mieli styczność z tą ciężka pracę a nie pajace co nie mieli z nią nic wspólnego

Monika J.: do zabicia takie pustaki

Większość wybranych komentarzy pochodzi z branżowego fanpage’a Kurierzy, gdzie tego typu złotych myśli jest jeszcze więcej.

Przyznam szczerze, że są to przemyślenia w swojej treści zatrważające, jak gdybyśmy obserwowali narodziny jakiejś nowej subkultury. „Pozdro dla kumatych”, seksizm, obrażanie naszej czytelniczki na kilkanaście różnych sposobów, pomysły na mszczenie się na klientach, którzy składają skargi czy „kraina wiecznego awiza”.

Przeraża mnie internet oraz okoliczności, które stwarza. Jakiś czas temu taksówkarze za sprawą protestów wokół Lex Uber pokazali nam się z bardzo złej perspektywy. Lektura komentarzy po jednej z naszych ostatnich publikacji bruka mi nieco wizerunek kuriera, młodego, zaradnego człowieka (przecież to często są nasi czytelnicy). Najwyraźniej nie każdy ma jednak szczęście do personaliów w swoim rejonie. Być może firmy kurierskie powinny zacząć zastanawiać się kogo zatrudniają i na jakich warunkach to robią.

Nie mam bowiem złudzeń, że kurierzy cytowani powyżej będą fatalni w swojej pracy nawet przy podwójnie dobrych zarobkach i dwukrotnie mniejszej liczbie paczek do doręczenia każdego dnia – to problem mentalny. Ale podobnie jak w przypadku strajku nauczycieli na dłuższą metę oszczędzanie zaszkodzi przede wszystkim samym firmom kurierskim, którym zostaną w zawodzie tylko najgorsi pracownicy z krainy wiecznego awiza. Co przy współczesnym rozwoju technologii wydaje się bardzo ryzykowną taktyką.

Tagi:: , , , , , ,

421 odpowiedzi na “Niedaleko pada polski kurier od taksówkarza. Skandaliczne komentarze kurierów pod artykułem o DHL i Zalando”

  1. Nie powinien wrzucać paczki, bo jak zginie to będą mu truli d…pę w robocie, a szkoda na to czasu.

    Awizo i wizyta w odległych magazynach nauczą odbiorców nie marudzić tyle – i obie strony formalnie załatwione :)

    • no dokładnie. najwyżej ludzie zaczną korzystać z innych rozwiązań, a kurierzy stracą pracę i będą musieli znaleźć inną, w której jedyną potrzebną kwalifikacją jest potrzebne prawo jazdy kategorii B. od zatrzęsienia jest takich ofert na rynku pracy, wszystkie super płatne. powodzenia.

      • Tia – do kurierów chyba nie dociera że firmy kurierskie nie są hmm instytucjami charytatywnymi i w momencie gdy dojdą do wniosku że bardziej im się opyla mieć punkty odbioru na każdej ulicy (w głupim spożywczaku) i paczkomaty, to nawet DHL z UPSem się przekwalifikują.
        A kurierzy pójdą na bruk…

        • Oj naiwni :) Po pierwsze firmy kurierskie mają wywalone na klienta… liczy się kasa i duży przerób – to że jeden klient będzie jojczył dla nich nic nie znaczy.

          Po drugie, ludzie są zbyt leniwi, żeby iść po paczkę do kiosku 100 metrów dalej, bo muszą SUV-a z garażu wystawiać i kuboty zmieniać na prestiżowe buty Gucci po dziesięciu przecenach z zalando :)

          • Tylko bez klienta nie ma kasy.
            Co do 2 punktu no właśnie nie bardzo ludzie często wolą po pracy spokojnie podjechać do paczkomatu niż siedzieć cały dzień i czekając na kuriera mimo ze teoretycznie zamówili dostawę na popołudnie.

        • Zakichane kilkanaście złotych, które płacisz za paczkę nie pokryje kosztów kilkukrotnego podjazdu z tą samą paczką. „Spożywczaki” nie mają czasu na zabawę z paczkami, taka specyfika handlu drobnego. Paczkomaty to koszt produkcji i dzierżawy terenu. Kurier to nie concierge.

    • Awizo i wizyta w odległym magazynie spowodowały, że przestałem korzystać z pewnych firm kurierskich – zostały te, z którymi byłem w stanie wypracować rozsądne warunki współpracy.
      To działanie na dłuższą metę jest przeciwskuteczne.

      • W większości przypadków nie mają ludzie wyboru.

        Po drugie, tak to działa chyba i u kurierów a tym bardziej na poczcie. Nie ma odbiorcy to awizo i tyle.

        • gorzej jak odbiorca jest, a kuriera nie ma, albo przyjedzie i da przesyłkę komukolwiek przed budynkiem (miałem taką sytuację…)

    • Hmm a na czym polega ta robota? Na dostarczaniu ludziom paczek. Ludziom nie płotom…
      jak ktoś tego robić nie umie albo mu się nie chce – niech robi coś innego…

      • Gratuluję błyskotliwej spostrzegawczości. Może raz , choć przez jeden dzień spróbuj być takim kurierem. Zaaduj paczki w odwrotnej kolejności doręczania, zsbierz stosowne dokumenty, dupę w vana i jedź. Ach, prawda. Zapomniał bym. Musisz najpierw zatankować auto. Co , za trudne? No tak najpierw musiała byś znaleźć wlew paliwa. A jak u ciebie z topografią? A potrafisz nakreślić odpowiednią trasę z kokejnością doręczeń, tak by byo ekonomicznie, byś nie musiała wracać się w ten sam rejon ponownie? Ostatecznie to przecież ” nic trudnego”. Dalej uważasz że to bułka z masłem? No tak. Przecież ty mylisz Irak z Iranem a co dopiero numery przyste i nie parzyste czy choćby doręczyć paczkę na adres pod którym nikt nie czeka.
        Wszystkich poniosły emocje to fakt.
        Nikt z was już nie widzi prawdziwego problemu. Są tylko ci ktorzy ” mają prawo” i ci którzy to prawo łamią.

        • Kurierzy planują trasę doręczenia ręcznie? Kurierzy sami zbierają dokumenty, nikt tego za nich nie robi? Firma nie posiada pracowników serwisujących flotę samochodową? Kurierzy nie potrafią w Mapy Google?

          Opisujesz firmę krzak czy profesjonalną firmę kurierską?

          • Tylko szkoda, że niektórych pracowników wnikliwie nie testują przed zatrudnieniem. :)

          • Opisujesz firmę krzak czy profesjonalną firmę kurierską?

            A to jest jakaś różnica ? XD

            Nie no,jak na koszty wszystkiego to jeżdżenie jako kurier nie jest zbyt opłacalne.Ktoś z wypowiadających się próbował nawet autem na gaz?

          • Wtedy powstanie nisza i znajdzie się firma, która wyróżni się jakością usług i będzie zatrudniać samych Polaków. Chyba, że w międzyczasie ktoś regulacjami ich zajedzie, tak jak próbują teraz zajechać InPost.

            Ja kurierów i PP omijam szerokim łukiem, gdy zamawiam rzeczy, które zmieszczą się do paczkomatu i będę w stanie je donieść do domu. Niestety, zamówienie jakiegoś mebla ze sklepu, który nie realizuje dowozu wiąże się z zaangażowaniem kuriera z humorkami.

        • ale czemu ma wykonywać taką pracę, jeżeli ma inną? jakby chciała być kurierem, to by pewnie nim została, bo do tej pracy przyjmują bez średniego wykształcenia. Ty może zostań jasnowidzem, skoro wiesz czy Iwona odróżnia Iran i Irak i jak sobie radzi z liczbami.

        • Hmm czyli chcesz mi powiedzieć że podstawową kwalifikacją do bycia kurierem jest bycie idiotą?
          To wiele wyjaśnia :D Bardzo wiele…
          i niestety, przekreśla moje szanse na te pracę…

          aczkolwiek jako że jestem technikiem policyjnym czasem zdarza mi się wozić rzeczy – w sumie to prawie jak bycie kurierem… jakoś nie zdarzyło mi się nigdy nie dostarczyć przesyłki do adresata… widać do tego trzeba mieć średnie IQ na poziomie 100… umieć obsługiwać telefon? Żeby dogadać się z człowiekiem któremu ma się coś dowieść?

          • O …. Policja to jest firma … gdyby kurierzy działali z taką skutecznością jak policjanci w wykrywaniu np. drobnych kradzieży – to skuteczność na jakim by była poziomie? 0,5%? W ogóle nie trzeba by wyjeżdżać co rano z bazy, tylko zwrot do nadawcy (umorzenie ze względu na niewykrycie sprawcy – no sam nie przyszedł i się nie przyznał).

          • Droga Pani technik. Oczywiście zgadzam się z tezą że kurier ma dowieźć paczkę pod wskazany adres bo mu za to płacą. Problem zaczyna się gdy tych paczek jest za dużo, odbiorcy mają wyjebane i nawet nie powiadomią kuriera że ich nie będzie albo liczą że kurier wbiesie na 4 piętro karton 30 kilo 50x50x40 np. Ludzie. Spuszczacie się nad jednym przypadkiem sfrustrowanego kuriera i pastwicie się nad nim jakby to cokolwiek zmieniło. Czy kiedykolwiek powstał artykuł czy choćby post o odbiorcach ktorzy mają niwobogackie aspiracje i liczą że za te kilka złociszy kurier się domyśli że ten odbiorca jest akurat obok, u sąsiada na kawie. Wierzę głęboko i mam chyba pewność że to odosobnione przypadki, a całe zajście ma charakter incydentalny. A co do IQ, to znam conajmnie dwóch kurierów po studiach. Niestety czasy są takie że aby dobrze kręcić kółkiem i wciskać pedały nie wystarcza już być organistą. Pozdrawiam

          • gdyby to był jeden przypadek nikt by się tak nie spuszczał. To komentarze samych kurierów pokazały, że problem wykracza poza jednego sfrustrowanego kuriera.

          • gdyby ktoś wpadł na pomysł żeby wraz z informacją o przesyłce podać numer tel do kuriera obsługującego trasę, pewnie nie było by połowy problemów.
            Ja akurat na Panów z DHL i DPD obsługujących mój teren nie narzekam i wszystkim takich życzę.

        • Czy Ty bierzesz wszystkich za idiotów??? Każda praca wymaga jakiś umiejętności! Myślisz, że jesteś jedyny z prawem jazdy i jedyny który umie używać google maps? Serio? Najtrudniejszy zawód na świecie! Chłopie! Każdy ma jakąś prace i każdy coś w życiu robi! Ty pracujesz w usługach, a to oznacza że masz dopasować się do klienta: klient płaci, klient żąda – chamska ale prawdziwa filozofia!
          Ja jeśli tylko mam wybór, to wybieram pocztę, jako dostawce, nie mam zamiaru siedzieć cały dzień w domu i czekać na litość kuriera, który z wielkim trudem tankuje paliwo i chce ekonomicznie, bez powrotów przebrnąć przez dzień…
          Bez klientów Twój zawód nie istnieje!

          • Nie, Panie kolego. Nie jesteś moim klientem, jeśli jestem kurierem a Ty zamówiłeś paczkę. Do edukuj się.

          • Jak wiele innych. Twój również. Zawsze popyt powiązany był z podażą. Nie znaczy to jednak że kurier ma być zdany na łaskę jego wysokości klienta. Kurier ma setki odbiorców i to nie on ma się dostosować. Żaden regulamin wewnętrzny ani przepis prawa o tym nie mówi. Wasze spuszczanie sie nad tematy świadczy jedynie o niezrozumieni istoty problemu. Rozwijałem ten problem wcześnien. Wasz konsumpcyjny mózg wybrednego konsumenta nie ogarnia zwykłego logicznego rozumowania. Pani z policji gratuluję awansu na kuriera wewnątrz resortu. Szkoda że fakty pokazują jacy dokładni jesteście, ile przypadków zaginięcia akt w transporcie zostało odnotowanych i upublicznionych.

          • Ok, to z dupy strony: po co i dla kogo powstał zawód kuriera? Żebyś sam sobie woził paczki? Czy może innym kurierom je dostarczał?
            Komu masz je dostarczać? Zwierzakom czekającym w domu na powrót z pracy ich właścicieli?
            Nie obchodzi mnie ani Twój regulamin, ani przepisy. Piszę Ci o logice tego zawodu i do Twojej logiki zwracam się! Skoro ja zapłaciłem za to byś Ty mi dostarczył paczkę, to dlaczego mam brać wolne z pracy i siedzieć cały dzień w domu i czekać na Ciebie?
            Zacznij chodzić na dwie zmiany i dostarczaj popołudniami paczki i problem rozwiąże się!

          • Takie gościu są zasady. Ty pracujesz jedną zmianę i kurierzy pracują jedną. Zamówiłeś , to czekaj. Trzebabyło pomyśleć przed zakupem, kto ci to odbierze albo od razu ustali dostawę do sąsiada który jest w domu.
            Skoro nie obchodzi cie mój regulamin to nie próbuj zmieniać świata kurierki. Pan i władca coś kupił i czeka aż mu kurier na złotej tacy poda pod nos jak tylko palcem skinie. Świat jest z goła inny. Nie ma cie w domu to masz problem. I nie pomogą czary złorzeczenia, zaklinania i inne bzdety. Księciuniu

          • Akurat ja pracuję na zmiany, ktoś musisz produkować, byś miał co dostarczać…
            Taki sam ze mnie księciuniu, jak i z Ciebie – każdy z nas widzi sprawę ze swojej strony.
            Wcześniej napisałem z resztą, że już nauczyłem się nie korzystać z opcji kuriera, tylko poczty, lub paczkomatów. Jak dla mnie, to nic się nie stanie, jeśli kurierzy w obecnej postaci zginą, bo inni też wybiorą inna opcje…

        • Człowieku zapakowanie paczek do samochodu, ustalenie trasy znając rejon czy zatankowanie auta to nie Rocket science. To robota która wykona byle pracownik fizyczny bez przesadnej inteligencji tylko musi mu się chcieć. Akurat sporo pracowałem podobnie (ale nie była to kurierka) więc wiem co mówię. Nie dorabiajcie ideologii że praca na kurierce wymaga większych kwalifikacji niż praca w Biedronce bo się zwyczajnie osmieszacie.

          • Wkurza mnie wywyższanie się tego typu grup zawodowych. Myślą, że najciężej pracują. Rzeczywistość jest zupełnie inna.

          • Gratuluję. Rozwiązałeś rebus i jednocześnie udowodniłeś że się nadajesz ze swoim poziomem. Tak na marginesie podpowiem ci że użyłem IRONII. Skoro już potrafisz czytać to sprawdź sobie w słowniku.

          • Nikt nie pisał że to takie trudne. Czytaj ze zrozumieniem. Wątek dotyczył czasu na posortowanie, załadunek i ustalenie trasy. To wy, hejterzy, pokrzywdzeni przez los, ofiary kurierskiej mafii zrobiliście ze zwykłej sprawy o charakterze huligańskim , własną ideologiczną wendette.

        • Nie rozumiem dlaczego ktoś ma się stawiać na miejscu kuriera. Nie jestem kurierem bo nie chce nim być. Nie nadaję się do tego i nie wykonuję takiej pracy. Jestem pracownikiem biurowym ale nie tłumaczę się nikomu że to wszystkich wina tylko nie moja. Jeżeli ktoś jest niezadowolony ze swojej pracy niech jej nie wykonuje albo niech ją wykonuję dobrze. Ale to przecież nie zależy od firmy kurierskiej tylko od człowieka który w niej pracuje. Z drugiej strony to ludzie budują wizerunek firmy więc koło się zamyka. Mnie nie interesuje jak sobie ktoś planuje trasę doręczenia. Może być i na Księżyc i z powrotem na Ziemię. Chciałby tylko otrzymać przesyłkę i chciałbym aby tak ktoś traktował jakby była dla niego. Tylko tyle i aż tyle. Są różni kurierzy i różni klienci ale to zawsze klient powinien mieć rację i to kurier powinien być dla klienta a nie odwrotnie.

          • Panie Joseph. Zgadzam sie z panem w 100%. Moja obrona miała na celu zapobieżenie generalizacji problemu i próbie rozciągnięcia go na cały kurierski stan. Jak napisał ktoś powyżej , korzysta z usług DHL i DPD i jest zadowolony. Czyli można uczciwie i uprzejmie. Opisałem wcześniej mechanizm powstawania tego problemu. Kiedy ja zaczynałem swoją przygodę z kurierką , usługi te były kosztowne a korzystały z nich firmy i ludzie na poziomie. To były czasy kiedy jeden telefon o spóźnieniu załatwiał sprawę. Nikt do nikogo nie miał pretensji. Dziś mamy roszczeniową postawę odbiorcy , bo mu się należy , bo on płaci i wymaga, bo on czeka. Nie on jeden i nie od dziś. I dopóki ich postawa się nie zmieni to usługi kurierskie odejdą do lamusa a odbiorcy będą osobiście popierdalać na pocztę po odbiór , bo listonosz listy tylko nosi.
            Pozdrawia.

        • Eee nie. Zwykle zamawiam do paczkomatu, raz jeden niedawno skusiłam się na pocztex – pan jaśnie kurier miał widzimniesie żeby mi paczkę awizować i jeszcze paskudnie kłamać że nie on jej wcale nie odebrał z magazynu. No paczka Schrodingera… w rozumieniu potocznym.
          Przykro mi – wracam do paczkomatów. Jak was wszystkich zwolnią – to no cóż, wasza wina…

      • Zgadzam się w pełni – kurier powinien wystawić awizo. Jeśli z klientem nie uzgodnię nie zostawiam paczek za płotem, na posesji, u sąsiada. Awizo i 7 dni na odbiór własny w terminalu. Jak komuś nie pasuje to nie musi zamawiać kurierem, ja mam wystarczająco dużo solidnych odbiorców żebym musiał się przejmować „wymagaczami” … :)

        • Niestety to norma. Był fajny kurier zawsze dzwonił to ustalaliśmy co i jak. Czasami przywoził czasami mówiłem by zostawił na bazie sam odbiore po co ma jechać kilka km tylko do mnie (taka okolica) jak ja będę w dzień blisko poku i sobie odbiore o której mi pasuje… Niestety zwolnił się i trafił się cwaniaczek. Kiedyś zobaczyłem status że niby nikogo nie zastał.to zrobiłem dym pokazując nagranie że nawet go nie było… Musiał nieźle na drugi dzień się zdziwić że już nie ma pracy. Znowu jest fajny kurier i można normalnie współpracować.

        • Niech ci piekarz powie,że spalony chleb to nadal chleb a jak jesteś wymagający i ci się nie podoba to sam sobie piecz. Płacisz za usługę do cholery. Kurier to nie caritas, nie robi łaski. Jego praca to dostarczanie paczek do rąk własnych a nie rąk sąsiada czy rzucaniu na trawnik. Jakby klient miał plecy u prawników i dużo czasu to mógłby za coś takiego zaciągnąć kuriera smarkacza do sądu za niszczenie mienia. Kolejna po tirowcach roszczeniowa grupa,która myśli,że tylko oni mają pracę. Tak to jest jak się zatrudnia nastolatków z dziewiczym wąsem, których jedyną kwalifikacją jest skończenie podstawówki i zaliczenie prawa jazdy za piątym razem.

    • Każdy biznes jest krojony pod klienta, nie pracownika. Sam jesteś odbiorcą wielu usług i niezależnie czy jedziesz z autem do mechanika, idziesz do dentysty, czy wsiadasz w pociąg PKP to chcesz otrzymać usługę na wysokim poziomie. Jeśli macie problemy z pracodawcą, to załatwiajcie to z nim, a nie rewanżujcie się na kliencie, który jedyne czego oczekuje to profesjonalnej usługi.

    • I w momencie w którym klienci zagłosują nogami za paczkomatami/odbiorem gdzieś, to będziecie chłopakami na zasiłku dla bezrobotnych, bo tych z was co to się i tak lenią – to wywalą na pewno. Zostanie garstka do rozwożenia paczek do owych punktów, wożenia między magazynami i jakichś specjalnych przesyłek…

        • Chyba wyczynowych bo w Europie za 30 lat nie spodziewaj się żadnych kierowców poza nimi.

          Mądrzejsi od ciebie przejechali się na słowie „zawsze”.

          • Mądrzejsi od „ciebie” wiedzą, że na ogół praca kuriera to tylko krótki etap w karierze. Jakoś na studia trzeba zarobić. Nie takie rzeczy się robiło. Trzeba brać pod uwagę dwie strony konfliktu

          • Nie bardzo rozumiem co to ma do rzeczy.

            Czy jeśli ktoś pracuje tylko krótkoterminowo to ma prawo lekceważyć taką pracę?

          • Zrozumiał co? Że zawsze będzie praca dla kierowców, czy że bycie kurierem jest zazwyczaj zajęciem krótkoterminowym, a nie życiową ambicją?

            Ani jedno, ani drugie nie uniemożliwia kurierowi wykonywanie swojej pracy poważnie.

  2. ,, Lubię” takich teoretyków. Za klawiatury komputera (rzecz jasna) snują swoje wizje jak, wg nich oczywiście, ma wyglądać świat. Ich świat. Problem w tym, że nie chcą za to zapłacić. Nieważne, czego dotyczy dana usługa. Zawsze jest za droga i niewłaściwie wykonana. Czy zastanawiał się tutaj, ktoś, kiedyś dlaczego lekarz na SOR jest często nieuprzejmy, znerwicowany i pozbawiony empatii? A ten zatrudniony w prywatnej klinice, w tym samym wieku, absolwent tej samej uczelni tryska dobrym humorem i zaraża swoim uśmiechem? Byt kształtuje świadomość, czy nie?

    • Z punktu widzenia pracodawcy jeśli nie potrafisz dowieźć całej paczki, to jesteś ostatni w kolejce, by spróbować poprawić Twój byt podwyżką. W takim razie lepiej uzbroić się w cierpliwość i dla odmiany zainteresować stoicyzmem.

      • Zbyt niskie wynagrodzenie i nadmiar obowiązków wynikających, nader często, z tego pierwszego skutkuje (zawsze) niską jakością pracy – vide mój wcześniejszy komentarz dot. lekarzy SOR vs. tych z prywatnej kliniki. Cudów nie ma, ale kto chce… ten nadal wierzy.
        Nie znam branży przesyłek, ale trudno nie zauważyć, że tu, podobnie jak w przewozie osób, czy towarów najważniejszy jest czas. Domniemam, że dostarczenie pojedynczej przesyłki jest kiepsko opłacane, w związku z tym ów kurier musi ich dostarczyć więcej, w określonej jednostce czasu. A utrudnienia są te same. Korki, problem z dojazdem (zamknięte osiedla itd.) brak adresata etc. Nawiasem mówiąc też miałem wiele niemiłych przygód z kurierami. Dlatego od lat korzystam z paczkomatow, które niestety też nie są idealne.

        • mrugnij dwa razy jeżeli ktoś przystawia Ci pistolet do głowy i zmusza Cię do tej pracy. a jeżeli już ją wykonujesz, to rób to dobrze. nigdy nie oceniam ludzi po zawodzie jaki wykonują, tylko po tym czy są w nim dobrzy.

          • A czy ja napisałem że jest kurierem? W Polsce do żadnej pracy Cię nikt nie zmusza – ani do bycia lekarzem ani kurierem. I praca kuriera to nie jedyna praca w której zdarzają się problemy, z którymi trzeba sobie radzić. Któryś z komentujących tutaj kurierów napisał że np trzeba auto zatankować…
            (Ale faktycznie zapomniałem dodać w poprzednim komentarzu: do tej czy do innej pracy)

          • Gdyby byl ten dopisek to bym się nie odzywał ;-)

            Co do zasady to zgoda, n ikt nikogo nie zmusza.

        • Kurier ma stałe wynagrodzenie 3-4k miesiecznie. To co Ty piszesz to podwykonawcy mający własną działalnoś wykonujący usługi w barwach danego przewoźnika. Właściciel rozliczany jest z rozwiezionych paczek a pracownicy dostają stałe wynagrodzenie i tu jest problem bo często im taki właściciel narzuca ile maja paczek rozwieźć by nie stracić pracy… I to Ci najczęściej tak odwalają bo normalny pracownik pracujący bezpośrednio w firmie kurierskiej za to wylatuje dyscyplinarnie jak będzie reklamacja.

      • Masz 100% rację. Niestety nie dotyczy ona firm kurierskich. W nich to zapanował wyspiarski system wartościowania i jakości.
        Liczą się tylko cyferki. Aby saldo na koniec miesiąca powodowało dużego banana na pysku prezesa.
        No a jakość? A jakoś to będzie….

    • Chwila ale jak mam „za to zapłacić”? Zamawiam towar ze sklepu, wybieram dostawę kurierem, wyskakuje mi cena do zapłaty 12.99. Taką cenę ustaliła firma kurierska i w tej cenie firma ta zobowiązuje się do wykonanie konkretnej usługi, w konkretny sposób. Co mam zrobić, żeby pracownik tej firmy poprawnie wykonał swoje obowiązki? Przelać na siłę dwukrotność tego 12.99? Trzykrotność? Wtedy jaśnie pan kurier powie „no, zapłacił słuszną cenę, dla niego nie będę bucem”?

      Niech usługa kosztuje 52.99 zamiast 12.99, spoko, zobaczymy ilu ją wybierze (i ilu samozwańczych ustanawiaczy „właściwej ceny” skończy z dnia na dzień na bezrobociu, tak swoją drogą). Ale póki co firma kurierska wycenia usługę na 12.99, więc tyle dostaje.

      Swoją drogą ciekawe jaką miałbyś minę, jakbyś poszedł do knajpy, zamówił obiad za kwotę podaną w menu, a kelner by ci przyniósł srakę i wyjaśnił, że co prawda kwota 30 złotych za kotlet schabowy została od ciebie przyjęta ale pomocnik kucharza stwierdził, że jest zbyt niska, więc w zamian nasrał panu w talerz, smacznego.

      • A jak zamawiasz pizzę do domu to też z niego wychodzisz? Jakoś wtedy nie bo chcesz zjeść ciepłą. To Ty zamawiasz i Ty podajesz adres dostawy. To bądź pod tym adresem gotowy do odbioru, który zajmie 1 minutę. Tylko tyle kurier od Ciebie oczekuje. Nie napiwków.

        • To niech podaje godziny dostawy. Np. z niemieckim DHL-em nie mam takich problemów. Na trackingu podaje przedział czasowy w którym dojedzie (z reguły 3 godziny). Jak zamawiam pizze to dostaje informację ile muszę czekać.

        • Ja akurat pracuję w domu, więc jestem zawsze, a mimo to paczki nie są czasami dostarczane lub są zostawiane na portierni.

          Dodaj do tego idiotyczny zakres dostaw „od 8 do 21” (bo nawet jak masz bardziej dokładny to i tak kurier przyjeżdża jak chce, a nie w wyznaczonym czasie) i wychodzi, że człowiek jest przykuty w domu, nie może nawet po bułki wyskoczyć, a i tak na koniec paczki nie ma albo jest u sąsiada.

          O takie sytuacje tu chodzi.

    • Teoszkę się mylisz. Lekarz kształcił się i jest wykwalifikowanym pracownikiem. Jeżeli zarabia mało to odbija to na sposobie bycia jednakże ciężko zmienić mu prace na inna bo będzie gorsza natomiast kurier to pracownik niewykwalifikowany i może zmienić prace na lepiej płatną np na budowie tylko że tam to trzeba pracować a nie 4 litery za kółkiem posadzić i klienta jak najszybciej załatwić by wrócić do wygodnej szoferki.

      • A co stoi na przeszkodzie, żeby lekarz zmienił pracę i zaczął uczciwie i ciężko, a nawet bardzo ciężko pracować na budowie? Zakładam, że wiedza medyczna też mu się tam przyda. A nawet jestem tego pewien. Domniemam, że nie masz zielonego pojęcia o pracy wielu ,, niewykwalifikowanych” ludzi. Jak ciężka, niewdzięczna i słabo opłacana jest ich praca. A jednocześnie bardzo użyteczna społecznie. Choćby praca kurierów, w dobie Internetu… Alibaby, czy innego Allegro.
        Lekarz, jak każdy człowiek, też chce kupić taniej, a ktoś tą przesyłkę musi mu dostarczyć. Nie bronię patologicznych zachować tylko zwracam uwagę, że zawsze jest przyczyna i skutek.

        • To że lekarz zarabiający x nie pójdzie na budowe pracować za mniejsze pieniądze. Może szukać lepszej pracy ale bez kwalifikacji trudno będzie zostać prezesem nie wiem firmy naftowej. Natomiast kurier jak jest przepracowany a dotego zarabia mało to zawsze może pójść na budowe … Tam najwidoczniej odpocznie a już zapewne zarobi lepiej i będzie zadowolony z swoich warunków bytowych które polepszy lepsza pensją… Twoim zdaniem wtedy powinien biegać uśmiechnięty od ucha do ucha …

          • Szkoda mi czasu na dalszą dyskusję. Jak ktoś nie rozumie związku przyczynowo – skutkowego to o czym mamy rozmawiać? Wg opinii, wielu tu obecnych, wystarczy zmienić pracę. Jednostkowo tak, ale globalnie? kto będzie uczył nasze dzieci? Lekarze? Wielu nie ma pojęcia, chocby o fizyce, czy mechanice. Problem leży w czymś innym. Zbyt niskie płace skutkują niską jakością pracy. Dotyczy to wszystkich profesji bez wyjątku. Kurierów, lekarzy w publicznej służbie zdrowia, taksówkarzy, czy nauczycieli. Cudow w ekonomii nie ma. Są tylko w polityce.

        • Co do wynagrodzenia bo chyba mnie zrozumiałeś źle. Kurierzy nie zarabiają źle mówiłem z ironia o budowlance. Jeżeli 6tyś plus karta paliwowa w zamian za opłacenie zusu to tak straszne warunki to niech idą na budowe albo kase za 1,6 netto miesiecznie zamiast 6 tyś netto w kurierce. Nie będę używał nazwy firmy każdy wie która firma reklamowała się tym wynagrodzeniem

  3. „Klienta robi fotę paczki od strony domu czyli była w nim kiedy kurier przerzucił paczkę.” – no właśnie, celna uwaga, ktoś jest w stanie na logikę zaprzeczyć jej sensowności?
    Nie przepadam za kurierami inPostu, mam bardzo dobre doświadczenia z tym z DPD, jest oddany robocie, ale te zdjęcie jest dziwne o tyle, że w takiej nieruchomości, a na oko to dom jednorodzinny na 99% każdy miałby monitoring. Nie trudno mi sobie wyobrazić, ktoś bierze karton flaszek, jedzie pod teoretyczną siedzibę bezprawnika, wysypuje je pod drzwiami robiąc fotkę i opisując ją słowami „Oto Bezprawnik” a potem Redakcja musiałaby udowadniać, że nie jest wielbłądem. Na logikę dziwne i nie halo.

    • Najwieksze nieroby to wlasnie kurierzy inpostu. Jest domofon (domek jednorodzinny) i zawsze ktos w domu jest 24/7 lecz oni nigdy nie dzwonia tylko awizo daja i trzeba potem isc do miesnego czy gdzie oni ten punkt teraz maja zeby odebrac. A to tez tylko pod warunkiem ze awizo w ogole dadza bo mailem przypadek ze czekalem tydzien na paczke i sie nie doczekalem. Potem musialem dzwonic i sie dowiadywac co z paczka a ona juz tydzien czeka do odbioru w punkcie inpostu ale cholerni lenie nawet awizo nie dali. Jesli tylko jest mozliwosc nigdy z inpostu juz nie korzystam bo 3-4 razy takie sytuacje to przesada.

      • Jak dla mnie cały ten artykuł jest jakiś dziwny. Począwszy od obraźliwego tytułu, równie dobrze można by stworzyć artykuł jak teoria pokrywa rzeczywistość czyli jak to prawnicy są w praktyce samymi, jeden w jeden, ucieleśnieniami prawości. Nie mam nic wspólnego z kurierami, mieszkam na samych południowo-zachodnich krańcach Polski, dalej już tylko Czechy, mam kontakt z różnymi kurierami, jak mówiłem Artur z DPD jest spoko, Mikuś z DHL też, sympatyczny koleżka z UPS, ten z inPost przez którego unikam tej firmy jak diabeł święconej wody i na pstryknięcie palca wrzuciłbym film z monitoringu z akcją jak potraktował paczkę gdybym miał pewność, że nie naruszam prawa publikując jego wizerunek, ale żeby od razu takie zdjęcie i uogólniający tytuł? Bardzo słabe…
        Jeśli chodzi o powyższy artykuł czy raczej jego genezę – nie ma wideo z monitoringu z kurierem wrzucającym paczkę przez płot i cała reszta jest nic nie warta, całkowicie gołosłowna. A jeśli ktoś szuka w miarę wyważonych treści z linii styku kurier – klient to około 2 miesiące temu w polskim internecie pojawił się artykuł – „Kurier: Nie mogę zrozumieć, że ludzie nie potrafią usiedzieć w domu przez dwie godziny”, polecam.

        • Ja tez mieszkam w południowo-zachodniiej Polsce i też nie mam problemów z kurierami (oprócz jednego buca z FED-EX, co ciekawe dość młodego człowieka ok. 20 lat). Radek z UPS był tak pozytywny, że w nawet najtrudniejszy dzień, jak wchodził to gęba sama się cieszyła.

          Generalnie mam jakieś takie wrażenie, że im bardziej na wschód tym ludzie są smutniejsi. Ale może to tylko złudzenie.

      • Zgadza sie. Maja super paczkomaty ale ch… kurierow. Leniwi, klamią jak z nut. Jednego w rejonie mialem wybitnego kretacza ale udwodnilem ze klamie i zwolnili go w koncu. Klienci – zbierajcie, kwity, robcie zdjecia skladajcie reklamacje – czasem trzeba sie wysilic ale jezeli macie problem z kurierem, ktorys rez to zglaszajcie. Czasem jest problem bo inpost zatrudnia podwykonawcow a oni jeszcze krurierow na b2b. Ale uciazliwego trutnia, ktory wogle nie dowozi paczek tylko odrazu zrzuca w pobliskim sklepie da sie latwo pozbyc.

    • A może przyjechała do domu autem i wjechała bramą sterowaną pilotem? Wysiada już więc na posesji, nie wchodząc bramką.

  4. Dobrze, w takim razie, co mam zrobić, jeżeli kupiłem coś ciężkiego, o dużych wymiarach i to można jedynie zamówić kurierem (np. większe przedmioty w x-komie) a kurier DPD w moim rejonie (Trójmiasto) jeździ do godziny 13?! Mam specjalnie marnować urlop, bo kurier pracuje 4-5h dziennie? I jeszcze taki przez telefon powie, że drugi raz nie przyjedzie i paczkę zwrócą do nadawcy.

    Zamawiając małe rzeczy jeszcze ujdzie, bo można odebrać w jakimś tam szemranym punkcie DPD. Z innymi dostawcami nie mam problemów a w przypadku InPost, jak zamawiam coś rano to mam paczkę w paczkomacie kolejnego dnia…

    • Nie znam kuriera który by pracował 5 godzin dziennie, kurierzy pracują po 12 godzin i więcej. Jak mają swoje rejony to aby obsłużyć cały gdzieś są do godziny 13 a w innym miejscu do 17 nie da rady każdego zadowolić bo pracy jest dużo i rejony duże… U kogoś kurier jest rano u innego po południu, nikt nie może być jednocześnie w kilku miejscach a od kuriera się tego wymaga to absurd

      • znając życie – kurier po prostu skłamał że pracuje tylko tyle…
        typowe…
        nagrywać każdą rozmowę telefoniczną, potem pisać skargę i dodawać to nagranie – jako dowód kłamstwa.

        • Po prostu zagadałem z osobą, która przyjmuje w czyimś imieniu paczki w administracji. Ten kurier przyjeżdża codziennie do godziny 13.

        • Zapewne w tych godzinach był w tym obrzarze a potem gdzie indziej… Nie można sądzić po sobie, że wszyscy kłamią

      • Jaki jest problem, aby kurier jeździł każdego dnia w innych godzinach? A nie codziennie 9-13 a za dowóz w weekend trzeba dodatkowo zapłacić… Jaki jest problem, żeby puścić w drugiej turze innego kuriera? Porządna firma dba o takie rzeczy. Jakoś do paczkomatu InPost podjeżdżają różni kurierzy kilka razy dziennie, aby coś włożyć do paczkomatu lub odebrać przesyłkę. Kwestia organizacji.

        • Bo dla ciebie jednego to się zwyczajnie nie opłaca … Opłacalność to min. 50 przesyłek na rejon.

          Tak wiem zapłaciłeś i wymagasz. Możesz sobie reklamacje napisać. Uznają ci może i zwrócą kasę, a paczkę dalej sobie możesz pojechać sam na terminal.

          Chyba, że zapłacisz za 200 zł za transport to ok.

          • Dlatego nie korzystam z kuriera, kiedy nie muszę. Płacę za usługę i mam jechać ekstra na terminal. Niedługo będzie trzeba samemu fatygować się do nadawcy, bo kurier znajdzie wymówkę, aby nie odebrać paczki. :)

        • Ja ci powiem jaki jest problem: KASA. Bo żeby drugi podjechał trzeba drugiemu zapłacić. Normalnie powinno to być organizowane, że kurierzy jeżdżą na dwie zmiany i tak jeden nie byłby obciążony robatą i nie musiałby jeździć po 12 godzin i klienci byliby zadowoleni bo mogliby otrzymywać paczki kiedy są w domu ale firmy kurierskie miały by mniej kasy dla siebie i tu jest pies pogrzebany

          • Jako klienta nie interesują mnie problemy firmy kurierskiej. Chcę mieć możliwość wyboru daty i godziny dostawy i żeby ten dokładny termin był dotrzymany. Skoro i tak usługi kurierskie są dużo droższe niż paczkomat czy poczta to niech się czymś pozytywnym wyróżniają. Póki co obserwuję pracę wykonywaną na odwal i pretensje w internecie.

          • Klienta może nie interesują ale firmę interesuje zysk, dlatego masz niskiej jakości usługę i potem możesz tylko wylewa żale w internecie

          • Albo zrezygnować z usługi. Niestety w Polsce ludzie nie przywiązują uwagi do jakości wykonywanej usługi i mimo, że jakości praktycznie nie ma to nadal z niej korzystają i napędzają popyt. W przeciwnym wypadku, firma musiałaby dołożyć starań, aby poprawić się i odbudować bazę klientów.

          • k3rnel-pan1c – Dokładnie! Brawo! Zrezygnuj. O to właśnie chodzi. Bez ciebie będzie wszystkim lepiej.

          • Dla polskiego kielnta liczy się tylko niska cena… A jakość nie idzie w parze z ceną niestety….

      • Te 5 godzin to jego „pensum”. Pozostałe 7 wykonuje w domu np. przygotowując materiały na następny dzień, sprawdzając awiza itp. ;)

    • Skoro masz takie informacje od firmy kurierskiej to chyba staje się jasne co masz zrobić. Mapa albo googlemap i jedziesz po nią do oddzialu firmy.

      • Ale widzisz, jemu nie chodzi o to, że nie miałby czym odebrać z innego miejsca tylko niech ten gabaryt mu zostanie położony pod nosem. A za 8000 tys nie zamawiałabym niczego wysyłkowo. Widać jakim jest człowiekiem skoro w pobliżu nie ma nikogo, kto by go w balona nie zrobił. U mnie mam conajmniej 10 osób w pobliżu, łącznie z apteką i sklepem, w którym by kurier mógł zostawić przesyłkę ale za 8 tysi nie kupuję niczego na odległość. I co, przelew czy pobranie? To jest faktycznie rozsądek, nie ma co…

        • Nie wiem jaki jest problem w zamówieniu np. laptopa przez Internet, a zwalanie winy na kupującego, bo kupił za drogi produkt to już jest szczyt.

    • Ostatnio się przekonałem, że do tych szemranych punktów DPD nie można przekierować przesyłki, jeśli są dołączone dokumenty do podpisu (np. umowa). Czemu? Bo to KURIER musi być przy podpisaniu dokumentów. A pani, co w tym punkcie obsługuje nie może być? Nie, nie może. Musi być właśnie TEN KURIER. Jakiś absurd!
      Wcześniej u kuriera nie mogłem zapłacić za przesyłkę kartą. Czemu? Przecież nawet tego samego dnia dostałem sms, że można płacić kartą. Ale nie u TEGO KURIERA (TEGO, choć innego od wspomnianego wcześniej). U niego nie, bo nie, bo go to nie interesuje, bo jemu się zepsuł terminal i naprawiać nie zamierza. Tydzień na dziada czekałem. Kilka razy niby był, ale albo mnie nie zastał (nie prawda), albo (i tu już przegięcie) zaznaczył, że „klient odmówił odebrania przesyłki”. Skończyło się tak, że musiałem wyciągnąć pieniądze z bankomatu i zapłacić gotówką (wcześniej się z nim umawiając).

      Jakiego dobrego nastroju bym nie miał, to nie mogę polecić usług DPD.

      • Omijam ich szerokim łukiem. Niestety w wielu sklepach jest to jedyna opcja doręczenia prócz poczty polskiej…

  5. Mam prostą hierarchię dostaw ze sklepów – paczkomat , odbiór w punkcie , kurier tylko jak produkt na tyle unikatowy że inaczej nie da się dostarczyć.
    Najczęściej jak nie ma paczkomaty./odbioru w punkcie – inny sklep.

    • Też tak robię, ale jak zamówię coś większego to ZAWSZE jest problem. Małe rzeczy zamawiam do paczkomatu lub kupuję w sklepie stacjonarnym.

  6. Kiedy w końcu zrozumiecie … zamawiajcie za pobraniem … przesyłka nie dostarczona jest problemem kuriera . Zapłacona online jest tylko paczką , którą trzeba przerzucić przez płot i kłopot z głowy.

    • Przy droższych zakupach to problem. Nie każdy kurier przyjmuje kartę (tzn. w teorii firma świadczy taką usługę, co nie znaczy, że każdy kierowca ma odpowiedni terminal na wyposażeniu) a jak kupisz telefon za 2-3 tys. to nie koniecznie trzymasz taką gotówkę w domu – takie czasy, że ludzie wolą cyferki na koncie.

  7. Ale rozumiem że to jest beznadziejna praca . Ale notorycznie jak coś zamawiam to dostaje SMS w stylu awizowano albo nieudana próba doręczenia / brak adresata domu . Sensacja jest SMS z PP wydano do doręczenia . A po 5 sekundach awizowano .
    Albo się wykonuje swoją pracę jak profesjonalista albo szuka się nowej.

    • Czy ty jełopie rozumiesz że to nie w kurierze jest problem?? Przyjdzie nowy kurier i nagle paczek będzie mniej i zaczną być dostarczane według waszych życzeń i na czas? To wy, odbiorcy spowodowaliście ten przerost treści nad formą. To że jest masa paczek za pare zlociszy z czego kurier ma grosze za doręczenie to wasza wina.

      • moja wina że pracujesz za gówniane pieniądze?
        jak mi nie odpowiada wynagrodzenie za moją pracę to ją zmieniam a nie obwiniam wszystkich wkoło

        jako klient zamawiam usługę, płacę za nią zgodnie z cennikiem, więc chyba mam prawo oczekiwać że zostanie profesjonalnie wykonana

        • Oczywiście że masz prawo. Podobnie jak masz prawo czekać do usranej śmierci albo masz prawo zmienić firme lub własną postawę.

        • To może uzasadnij jakoś tę tezę. To co napisałeś świadczy jedynie iż brak ci umiejętności czytania ze zrozumieniem, a piszesz tak bo zasób słów i inwencja twórcza są ci galaktycznie obce pajacu.

          • Facet Ci napisał, ZAPŁACIŁ za doręczenie paczki – czego nie rozumiesz?

            Chcesz, jak w artykule, zapłacić w kawiarni za kawe a po 30 minutach (które spędziłeś na pytaniu o kawe, niecierpliwym spoglądaniu w stronę baru i na kelnerów) dowiedzieć się że kawe wylano bo jej nie wypiłeś?

            To się przekonasz jak to jest jak się tacy jak ty zatrudnią w knajpie. Bo tak się zachowujesz jakbyś tego wkrótce chciał.

          • O, witam naczelnego szamana i jasnowidza. To ciekawa analogia. Tylko ma nie wiele wspólnego z generalnym problemem kurierów i usług kurierskich. Ale mnie to nie dziwi. Co możesz o tym wiedzieć skoro cały dzień spędzasz w kawiarni…..

      • Dokładnie nie problem jest w kurierze, tylko w polityce korporacji jaką jest firma kurierska.

        Ale pretensje do klientów, że zamawiają? Chyba ci się we łbie pomieszało Dąbrowski.

        • Ty kretynie. Naucz się czytać obszczymurze. Napisałem że to odbiorcy są winni bo kręcą nosem na cenę dostawy przez co jednostka nadająca paczkę wyśróbowała ceny za dostawę do absurdalnych stawek. A to z kolei skutkuje znaczną ilością tanich doręczeń. Nie dziwne zatem że kurierzy (choć nie generalnie) nie szanują paczek czy odbiorców. Tylko tyle. Brak ci inteligencji do czytania między wierszami. Spytaj kogokolwiek kto ma pojęcie o transporcie i logistyce to ci to wytłumaczy. Popyt zwiększył podaż przez co kurierzy już nie zarabiają jak dawniej. Teraz firm kurierskich dampingujących ceny jest na pęczki. Przebiją każdą cenę aby złapać klienta. A co z doręczeniem? Pamiętam , kiedy ja jeździłem w kurierce to miałem dopłatę do każdej paczki w 2iej strefie. Kilometry i czas a niejednokrotnie i mandaty były tak rekompensowane. A teraz? Śmiech na sali.

          • Kretyn i obszczymur to cię spłodził. To po pierwsze. Po drugie to ty się naucz pisać baranie bez szkoły. Nie ma takiego słowa jak „wyśróbowała” :)

    • A wiesz z czego to wynika? Firmy kurierskie zatrudnił sobie firmy pod wykonawcze i zlecają im rozwożenie przesyłek i mają to w dupie że zamówiłeś dostawę wieczorną i do tego zapłaciłaś. Ja kiedyś chciałem reklamację złożyć w DHL to po 15 minutach na infolinii dałem sobie spokój bo nikt nie odbierał.

  8. Kurier też człowiek i nie zadowoli każdego. A klienci też potrafią kłamać, umawiać się i potem nie odbierać telefonu. Albo jak napisze się smsa to nie oddzwonić ani nie odpisać, podają błędne lub niepełne dane adresowe. Jak się coś zamawia to trzeba jakoś się porozumieć a nie wychodzić z założenia że zapłaciłem to musisz mnie zadowolić… Jak klient nie odbiera telefonu ani nie oddzwoni to nie ma się co dziwić że jego paczka trafia do krainy wiecznego awiza. Bądź człowiekiem to po traktują cię jak człowieka proste

    • U mnie od dawna żaden kurier nie dzwonił mimo podanego telefonu … no może jedynie GLS, bo DHL, DPD ani PocztaPolska do mnie nie dzwonią. Jakiś rok, dwa lata temu każda z tych firm dzwoniła, a teraz podchodzą pod drzwi z paczką i albo cię tam zastaną albo i nie, bo na chwilę wyjdziesz i ta chwila wystarczy by paczka była niedoręczona. Oczywiście nikt do ciebie nie zadzwoni, że będzie zaraz z paczką byś siedział na tyłku i się nie ruszał. Nagminną praktyką jest też podpisywanie paczki za adresata, bo kurierzy w ogóle nie przynoszą ze sobą urządzeń do podpisu tylko dają paczkę i jedzie do kolejnego.

        • Jedynie chyba InPost z tych co wymieniłem wymaga w dalszym stopniu podpisu, a reszta ma to gdzieś. Przynajmniej u mnie tak jest, nie mówię, że wszędzie :P

          • DHL zbiera podpis InPost zbiera UPS zbiera, ja zawsze zamawiam do biura, raz w życiu mi się zdażyło, że kurier przywiózł paczkę po 17, to było w czwartek, w sobotę albo w niedziele była wigilia, a to był prezent, kurier wywiózł paczkę 2,5 km od miejsca doręczenia, po jednym telefonie przywiózł ją normalnie w piątek. Raz miałem sytuacje, że zawartość uszkodzona, na szczęście zaparkował na terenie firmy i monitoring złapał go, co on wyprawiał z paczkami w samochodzie, po dwóch miesiącach udało się odzyskać równowartość zniszczonego przedmiotu.

          • A u mnie DHL nie zbiera i o to jest to o czym wspominałem. U mnie ci co wymieniłem w ogóle nie biorą podpisów, jedynie InPost.

          • oj, PP też nie zawsze wymaga podpisu. Nawet zdarza mi się zapytać, czy nic nie muszę podpisać… na szczęście dotąd wszystko do mnie dotarło, ale zawsze mam taką refleksję, czy następnym razem tez tak będzie. Bo podpis na tablecie rzadko wychodzi mi taki, jak na kartce, zwłaszcza jak mi każą to zrobić palcem. Więc nawet jak coś nie dotrze, ro mamy słowo przeciwko słowu.

      • Jak pracowałem w kurierce to też były takie dzielnice gdzie nie dzwoniłem a to dlatego, że ludzie się umawiali a potem ich nie było i nie podnosili telefonu (albo kłamali że ktoś jest a nikogo nie bylo i potem już nie odbierali telefonu) po co do takich dzwonić??? Strata czasu…

  9. U mnie tylko paczkomat lub odbiór osobisty, ewentualnie odbiór w Żabce, na stacji. Kurier jest ostatecznością. Nie mam czasu siedzieć i czekać. Niestety wielu nie rozumie jak działa kurier. Jeśli go zamawiają to mają siedzieć na dupie i czekać.

  10. Pracuję jako kurier nie popieram wyrzucania paczek przez płot zostawienia w krzakach na balkonach Czy w rynnach sprawa jest prosta jeśli ktoś nie odbiera raz drugi trzeci nie odpisuje na esemesy ewentualnie odbierze poinformuję że jest w domu o 19:00 i żadna inna opcja załatwienia dostarczenia przesyłki nie wchodzi w rachubę to paczka wraca do nadawcy i tyle

  11. Zależy od człowieka jedni się spinaja wkurwiają przerzucają paczki przez płot a drudzy mają wyjebane jak się nie da z człowiekiem dogadać to odsyłają z powrotem proste

  12. Z moich obserwacji kurier to człowiek który ma płacone od dostarczonej przesyłki. Problem polega na tym że aby dostarczyć komuś przesyłkę należało by się skontaktować z klientem i ustalić czy jest w domu. Wiem czasami kurier ma z tym problem bo nikt nie odbiera ale jest też często i tak że kurier porostu nie dzwoni i pisze że nikogo nie zastał. Miałem takie 3 sytuacje a moja przesyłka czekała do odbioru w punkcie. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że w tamtych dniach akurat cały dzień byłem w domu a ten jegomość nawet się nie pofatygował. Z drugiej strony nie ma się co dziwić bo kurierzy pracują na umowach smieciowych, za niska płacę a do tego mają dostarczyć średnio 50 60 przesyłek dziennie więc jak to technicznie zrobić. Nie bronię ich bo mnie to też denerwuje że zamawiam przesyłkę z dostawą do domu a firma kurierska nie wywiązuje się z dostawy.

    • Średnio? Mam średnio ok 110 punktów do dostarczenia codziennie. Plus paczki kolegi jak sie rozchoruje. Dodaj do tego ok 80 nadań u kuriera i średnio spędzam w pracy ok 13-14 godzin. Za każdym razem kiedy ktoś nie otwiera drzwi to dzwonie, a jak nie odbiera to pisze sms o treści Kurier… Proszę o kontakt. I jeżeli jegomość nie reaguje też na to i dzwoni do mnie o 20 czy mu tą jego śmieszną osrana kurtke z zalando przywioze bo on będzie na 15 min w domu, a później to on czasu nie ma to taki jegomość może mnie serdecznie cmoknac w kant trąbki bo albo sie umiem bawić albo sie nie umiem i ide do sklepu po osrana kurtke. Pozdrawiam, kurier.

      • Średnio 110 punktów do dostarczenia- Mam to rozumieć jako 110 oddzielnych miejsc do których musi pan dostarczyć paczkę ? No to liczmy średnio 5 min na paczkę, co daje nam 9 h rozwożenia paczek bez jakiejkolwiek przerwy. A wydaje mi się, że nawet 10 min często jest mało realne (18h). 80 nadań, min. 3 min, kolejne 4h. Czyli można przyjąć, że spędza pan w pracy bez przerwy 13h.-22h. Cóż za poświęcenie dla firmy i społeczeństwa. A mówią, że tylko azjaci oddają całych siebie dla dobra firmy.

  13. Zamówiłem kiedyś paczkę z zaznaczeniem opcji „Kurier wieczór”, po jakimś czasie otrzymałem smsa, że na podstawie dostaw w moim rejonie mogę spodziewać się kuriera między 18, a 20.
    Jakież było moje zdziwienie gdy kurier paczkę pobraniową dostarczył… O 11:55. Całe szczęście, że byłem akurat w domu…
    Nie powiem, wszystko załatwiliśmy profesjonalnie, poprosiłem o chwilę, żeby sprawdzić zawartość paczki, kurier zaczekał, więc ogólnie nie miałem zastrzeżeń, co do jakości uslug, ale… Nie wiem w jakiej krainie 11:55 to dostawa wieczorna…

    • Być może akurat był w okolicy i miał po drodze dlatego sprawdził. Problemem byłoby gdyby Cię nie zastał i odesłał paczkę do nadawcy. Autor artykułu ma rację, wszystko zależy od jednostek.

  14. Poczta Polska nie lepsza,wczoraj wieczorem wróciłam i co? Paczka przerzucanie przez ogrodzenie.mogę zgłosić, że nie otrzymałam, ciekawe co odpowiedzą

  15. Kiepściutko to wyglada jeśli chodzi o wiarygodność dowodów. Stawiam na prywatną (już teraz publiczną) wojenkę Zalando-paniusi z kurierem. Nie wiem kto (bardziej) zawinił, ale niestety jeśli chodzi o kobiety to wszystkie chwyty dozwolone, nu pagadi, „zniszczę cię” i tym podobne. Chciałbym się mylić.

  16. Jak dla mnie to kurierzy zapierdalaja jak malo kto!!! A jeszcze znajdą się tacy co muszą zepsuć im resztę dnia… Ja osobiście zamawiam różne paczki i różni kurierzy u mnie są.. Ale każdy jeden jest mily !!! Oni po prostu tez maja gorsze dni! Podziwiam ich za tak ciężką pracę… Czasami po 17 godzin jezdza. I jeżdżą naprawdę szybko aby się wyrobić!

  17. Niestety, od mniej-więcej 6 lat rynek kurierów (na przykładzie Krakowa i Sandomierza) bardzo się zepsuł. Wcześniej uwielbiałem zamawiać kurierem. Teraz raczej jest to ostatnia z wybieranych przeze mnie opcji.

    Parę historii z ostatnich miesięcy:
    1) Zmieniałem operatora komórki i czekałem na kuriera (DPD) z umową. Zadzwonił, jak akurat wychodziłem z domu na ważne spotkanie i powiedziałem, że w tym momencie nie dam rady. Zaczął mi mówić, że przecież pięć minut mnie nie zbawi, a jak powiedziałem, że możemy się umówić na później albo jutro odpowiedział, że on ma podjąć próbę doręczenia i nic więcej go nie obchodzi. Na szczęście operator podjął zainterweniował w firmie i następnego dnia pan przyjechał.
    2) Też DPD. Siedziałem chory w domu czekając na paczkę, co jakiś czas sprawdzając jej status na stronie. Nagle wchodzę i widzę status „Adresat nieobecny”. Dzwonię do kuriera i pytam, o co chodzi – powiedział, że właśnie doręcza paczkę i zaraz oddzwoni, więc pomyślałem „OK”. Po 10 minutach bez kontaktu próbuję zadzwonić jeszcze raz – odrzuca połączenie. 13 minut po pierwszym telefonie dostaję SMSa, że paczka czeka na odbiór w punkcie.
    Postanowiłem zadzwonić na infolinię i zgłosić sprawę i usłyszałem, że dla DPD nie ma znaczenia, czy kurier podjął próbę doręczenia, czy nie. Reklamacja odrzucona – bo paczkę zamawiał nadawca, więc odbiorca nie ma prawa marudzić.
    3) Kurier DHL u znajomych przed bramą do domu zostawił zestaw mebli. Bo w domu było akurat tylko dziecko, a jemu się nie chciało nosić.

    Niestety, dużym problemem rynku jest rozmycie odpowiedzialności – kurierzy prowadzą indywidualną działalność i firmy często umywają ręcę od kurierów pracujących pod ich marką.

  18. Każdy pracę wybiera sobie sam. Niezależnie od tego jaka branża . Mamy czasy pracownika nie pracodawcy . Jeśli ktoś nie lubi swojej pracy niech zmieni jeśli jest młody i nie wie co w życiu chciał by robić i była by to dla niego przyjemność . Ja osobiście mam same dobre wspomnienia jeśli chodzi o paczki kurierskie. Każda ze stron musi się zrozumieć . To jest ten punkt który zadowoli obie strony.
    Ja pracuję w gastro i znam wiele osób zwłaszcza młodych które strasznie narzekają . Jeśli nie pasuje , trzeba szukać czegoś dla siebie jeśli chodzi o pracę . Nie rozumiem jak można pracować i cały czas na prace narzekac dalej w niej tkwiąc . Nikt nie zmusza na siłę do pracy . Oczywiście są ciężkie sytuacje życiowe które zmuszają do zaciśnięcia warg i zarabiania pieniędzy na egzystencję ale większość ma wybór .
    Ale powtórzę na koniec : szacunek dla wszystkich niezależnie jaki zawód wykonują . Nie kasa jest wyznacznikiem szacunku tylko kto jakim jest dla drugiego a nie tym jaką pracę pracę wykonuje. Nie kasa zdobi człowieka . Pzdr

  19. Taka prawda zamawianie kurierem to czysta patologia i strata czasu. Odkąd jest opcja odbioru w punkcie pocztowym zamawiam tam i odbieram kiedy mam wolną chwilę. Paczka zazwyczaj jest do dwóch dni maks. Nigdy więcej kurierów

  20. Delikatnie puk puk i pa pa owl. Potem do KTK ryczal specjalny za stracony czas i tak za każdym razem jesteś za cenny i dobry by się użerać. Skuteczność olać i chyba cie stać robić wszystko zgodnie z przepisami i tak masz więcej na tydzień niż dochud ich na mc. A ten portal to może się sądów czepi jak jego nazwa sama wskazuję.

  21. Powiem tak zamawiałem często z dpd w Sosnowcu ale i zawsze spoko aż do momentu gdy zamówienie dostarczył mi inny kurier kilka dni po terminie oczywiście dzwoniłem przez kilka dni na jego nr. Ale nie odebrał ani nie oddzwonił a co dziennie dostawałem sms że będzie od do i nawet z pracy się zwalniałem żeby być w domu ale on wystawiał status że mnie nie zastał. Zadzwoniłem do biura i po wojnie jaką zrobiłem dojechał i miał fart bo nie sprawdziłem przy nim towaru który miał połamane opakowanie i 100% to on je połamał. Niefart był taki że miałem zamówione nowe zakupy i o wartości kolekcjonerskiej a to znów ten typ miał to dostarczyć więc s)ledziłem na GPS gdzie jest przez 3 dni zawsze koło mojego bloku i zawsze wystawiał status że nikogo nie było. Zrobiłem zrzuty ekranu i zadzwoniłem do dpd że dziękuję za przesyłkę już jej nie chcę potem telefon do media expert skąd zamawiałem niedostarczony towar wyjaśniłem całą sytuację i została mi wysłana z magazynu na punkt a kurier Mateusz J. Musiał oddać tą starą i mam nadzieję że uszkodził ją tak jak tą pierwszą. Telefony się odbiera albo oddzwania i stara dogadać z klientem a nie po skardze przywozi specjalnie uszkodzone chamie.

  22. Straszne są te komentarze. Zero człowieczeństwa i sam hejt. Co wam zrobili Ci biedni kurierzy? Tak trudno iść im czasami na rękę? W momencie gdy nie zamawiam akurat chińskiej porcelany z dynastii Ming, to nawet w uwagach dostawy podaję informacje żeby wrzucić paczkę na balkon, bo po co mi awizo i po co utrudniać życie innym? Żeby być traktowanym z szacunkiem, należy tak traktować innych, po komentarzach wnioskuję że znaczna większość osób tego szacunku dla kurierów nie ma. Ja nie lubię robić problemów sobie i innym, więc jeszcze nie trafiłem na tych wszystkich najgorszych na świecie kurierów.

  23. Jest wielu spoko kurierów i rozumiem że to jest poj….A i ciężka praca ale jak dzięki takim pajacą jak ten Mateusz z dpd to każdy kurier potem obrywa przez takie artykuły

  24. Ale o co chodzi nie pasuje praca to idź zamiatać ulice jeden z drugim. Mają pretensje że klient chcę tego za co płaci. Za dużo obowiązków za mało płacą to wyżywaj się chamie na pracodawcy co cię dyma i sam go o to prosisz. Ci w/w kurierzy to dno dna. Żałośni ludzie. Ja zawsze jak mnie niema sam dopytuje czy mogę odebrać tam gdzie aktualnie o godzinie będzie. Ale gdyby kurier rzucał moim zamówieniem i bym to widział dostałby po mordzie i kopa takiego żeby nie usiadł na dupie z tydzien

  25. Następnym razem jak zamówie dla Juniora klocki za 500 złotych i kurier je zostawia przed drzwiami to poprostu powiem, że ich nie było – ot Młody się ucieszy z dwóch zestawów.
    zabawane jest to jończenie, jeżeli nie chce pracować to nie pracuje, jak już chce pracować to robię to na najwyższym poziomie, nie wiadomo na kogo w przyszłości trafię.

    Odkąd bezrobocie w Polsce spadło, a wynagrodzenie pozostało na tak samo niskim poziomie to usługi poleciały na „łeb i szyję” i nie dotyczy to tylko kurierów.

  26. Przepraszam za generalizowanie, ale jest to zawód, w którym nie jest wymagane jakieś wysokie IQ. brak kultury oraz szacunku do swojej pracy, sprawi że powoli zaczną oni tracić pracę na rzecz paczkomatów i innych tego typu rozwiązań.

      • Polecam zapoznać się z tymi dwoma usługami – odrobina wyobraźni wystarczy żeby zobaczyć że są pewne różnice między nimi. W tym takie, które sprawiają że Twój argument jest bezsensu w kontekście tej dyskusji.

  27. Jak warunki są ciężkie, a płace marne to nie dziwne, że pracownikom puszczają nerwy. Kurier to Premium względem poczty? To niech i pracownik poczuje pensję Premium, na pewno nie będzie nic wrzucał przez płot.
    Co mają do tego taksówkarze? Obca firma wchodzi im z butami i olewa przepisy, które ich dotyczą, to chyba trochę inna bajka, też nie ma co się dziwić, że nerwy im puszczają…

  28. Przeczytałam no i? Będą w końcu jakieś „skandaliczne zachowania”?
    Rozumiem że język trochę obscesowy ale tak naprawdę to nie piszą o niczym niezgodnym z prawem. No może „kraina awiza” jest nie bardzo ale kurierzy też ludzie, nie zawsze trafiam na fajnych ale zawsze bardzo im dziękuję za to za chciało mu się podejść do sąsiada albo przełożyć paczkę przez płot, jestem miła i jakoś zawsze mam SMS albo telefon że zostawił paczkę tu i tu. Można?
    Nie znam tej Pani od „drogiej kurtki” ale jest rodzaj ludzi którzy wolą stracić czas na wysmarowanie godzinnej opowieści w internetach zamiast dogadać się z żywym człowiekiem przy płocie.

  29. Ja tam się cieszę jak mi kurier zostawi paczkę za płotem. Nie muszę dymać do oddziału. Jest wiele możliwości , paczkomaty odbiór w punkcie itp, ale czasami nie ma takiej możliwości. Co do do kurierów to jak się trafi jedni są ok inni… no cóż, praca to chyba jakaś kara.

  30. Nie każda firma wysyła przypuszczalne godziny dostawy, a często nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. W przypadku Zalando ciężko byc nieraz w domu bo czas wysyłki wynosi 1-5 dni i cholera wie kiedy wyślą. mam tydzień w domu siedzieć? Dobrze chociaż, że jak wysyłają DHL to da się na te żabki przekierować z czego często korzystam.

    • Ale właśnie o to chodzi, zawsze jakoś można to ogarnąć tak, żeby nie robić z kuriera niewolnika a sobie nie wyrabiać opinii buraka. Smutne to jest że nie staramy się ze sobą normalnie koegzystować tylko ciągle musimy się opluwać jadem nienawiści. Na każdym kroku. Promile życzliwości tylko….

      • Jeśli jest opcja ogarnięcia to ok, spoko. Mi się bardzo podoba, że można odebrać paczkę z DHL w żabce. Ale większosć firm nie daje takiej opcji. I nie oszukujmy się, wielu kurierów to buracy. Ostatnio specjalnie siedziałem w domu bo czekałem aż mi kurier przywiezie nowy TV. A tu dostaję SMS, że nie bylo mnie w domu i TV będzie do odbioru w punkcie 70 km od miejsca zamieszkania. Na szczęście był numer do kuriera we wcześniejszym sms (tym z info o godzinie dostawy), dzwonie, a ten że dzwonił na domofon i nikt się nie odzywał. No tak, cały dzień w domu, domofon 5 metrów od mojego biurka i bym nie usłyszał… Oczywiście zero prob kontaktu telefonicznego i jeszcze wciskanie ściemy. Nie wiem też czemu od razu kazali odbierać w punkcie, zamiast np. sprobować drugi raz dostarczyć jutro.

      • Szkoda, że często jest tak, że zamawiając coś w sklepie XYZ mam jedynie do wyboru jedną firmę kurierską ABC, która nie umożliwia wyboru dnia i godziny dostawy. Przez to się robi taka sytuacja, jak w artykule. Firmy kurierskie jadą po kosztach, nie wdrażają rozwiązań, które ułatwiłyby proces dostarczenia przesyłki do klienta. Dodatkowo, zatrudniają kurierów na kontrakt, przez co odpowiedzialność za przesyłkę przestaje istnieć.

  31. W Bydgoszczy, albo przynajmniej w moim rejonie nie mam problemów. Najbardziej chwale sobie Pocztę Polska i Fedexa. Zawsze telefon wcześniej, możliwość dogadania się i zero problemów. Jeden raz, kurier z umową z banku przyjechał koło południa i informacja, że nie zastał odbiorcy. Drugie podejście podobne, tylko, że tym razem zadzwonił do mnie z pytaniem gdzie jestem. Kiedy poinformowałem go, że w pracy i zaznaczyłem, że doręczenie ma się odbyć po 17, oburzył się, że jego już w tym rejonie nie będzie o tej godzinie i nie ma zamiaru specjalnie wracać. Po telefonie do banku przyjechał inny i załatwiłem wszystko bezproblemowo.

  32. Pewnego deszczowego dnia stoję sobie w biurze i popijając kawę patrzę w okno. Podjeżdża do nas do firmy kurier DHL z bardzo ważną umową od klienta. Nie wychodząc z samochodu wyrzuca papierową kopertę przez okno wprost do kałuży i odjeżdża a w systemie zaznacza, że paczka odebrana. Dobrze, że akurat to widziałem bo inaczej umowę szlag by trafił na tym deszczu. Dlatego tacy ludzie są tylko kurortami. Zawieź przywieź przywieź zawieź ale jak widać to również zbyt skomplikowane zadanie. Aczkolwiek spoko goście też się zdarzają

  33. Banda niewykształconych pajaców. Dostali koszulke DHL i nagle im odwaliło, myślą, że są jakimiś bogami przesyłek. Na szczeście już korporacje takie jak amazon pracują nad wykluczeniem ich z ostatniej mili. Także panowie juz nie długo. Szukajcie sobie nowej pracy w żabce.

  34. Odkąd jest opcja paczkomatu przestałem korzystać z usług kuriera. Zresztą i tak niedługo zawód przejdzie do lamusa, bo dron i tańszy w utrzymaniu i nie ma pretensji do świata.
    Płacę za dostawę i stąd pieniądze na zarobki dla kuriera. Mają wykonywać usługę w postaci dostarczenia zamówionego towaru. Życzę w przyszłości samych sukcesów, może kiedyś będzie jednego z drugim stać na zamówienie paczki, będziecie po drugiej stronie barykady – zrozumiecie, choć z takim nastawieniem nie wróżę sukcesów…

    • Dla mnie kurier to też dzisiaj ostateczność. Nie dość, że droższy to mniej wygodny. Wole podjechać do paczkomatu kiedy mam ochotę. Nie powiem, są fajni kurierzy. Miałem z nimi styczność. Ale to jak granie w lotto.

  35. Nie chce tutaj nikogo bronić aczkolwiek rozumiem poniekąd frustrację kurierów. Zawód ten choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę jest naprawdę ciężki, stresujący i odpowiedzialny. Ciągły pośpiech, lawinowo rosnąca ilość paczek, bardzo różni klienci, brak miejsc do zaparkowania aut, mandaty, nienormowany czas pracy itd. itp. Charakter pracy wymagający bycia ciągle uprzejmym, pomocnym podczas gdy każdy klient może potraktować takiego kuriera jak mu się tylko podoba. Na dodatek mimo co raz większej liczby sklepów internetowych i zamówień internetowych większość zamawiających nie zada sobie trudu z przeczytaniem regulaminu co powoduje później nieporozumienia podczas odbioru przesyłki. Sami kurierzy to też tylko ludzie różne charaktery różny wiek różne doświadczenia. Nie można uogulniać bez zrozumienia problemu. Jak widać po komentarzach wina często jest po obu stronach jednak to klienci są na wygranej pozycji ponieważ swoje żale mogą wylać pod takimi artykułami. Bez woli współpracy lepiej na pewno nie będzie dlatego zachęcam do próby zrozumienia problemu a kurierom życzę cierpliwości i wyrozumialych klientów.

  36. Rozwiązaniem tych problemów byłby domowy paczkomat.
    Czyli przy bramie mam paczkomatu,podaje kurierowi kod,on wkłada tam paczuszka a ja odbieram.
    Dobre rozwiązanie w polskich warunkach albowiem mamy zabudowę rozproszona,czyli dużo domów w godz. 8-17 jest pusta bo ludzie wyprowadzili się na tzw.wies,a do pracy dojeżdżają do pracy w mieście.

  37. Ja jak dostaje smsa że kurier będzie między 11 a 13 to ma być o czasie, o 13:01 składam już reklamację i w ogóle nie odbieram towaru! Niech odwozi z powrotem do sklepu!

  38. Mam wrażenie, że autor artykułu to jeden z tych przesiadywaczy w starbucksie z MacBookiem na stoliku . Czasem trzeba zrozumieć, że nie wszystko jest albo czarne albo białe. Pisząc artykuł wypadałoby ruszyć trochę głową i bardziej wnikliwie podejść do tematu.

  39. Zawsze zamawiam paczki do pracy, dostaje informacje, kiedy można sie kuriera spodziewać. I nie robie afery, jak kurier miał być o 14:00, a jest o 14:05.
    Troche empatii ludzie.

  40. Z adresatem to dość proste.

    Ja sam pomyliłem się i w miejce imienia i nazwiska wpisałem nazwę ulicy (własciwie wkleiłem), a potem wpisałem ją drugi w miejsce na adres. Przesyłka nie dotarła, teraz tłumacze się przed klientem, że jestem idiotą i nie dziwi mnie jego wkurzenie.
    Często też sami adresaci wpisują tak swoje dane, że warto zatrudnić detektywa. Tyle, że ja jako nadawca mam narzędzia, żeby to sprawdzić, kurier ich nie ma.

  41. No właśnie „rozwój technologii”…także dla klientów powinien być oczywisty. Przecież, jeśli nie ma nas w domu, wiemy, że nas nie będzie, możemy przekierować paczkę elektronicznie do punktu odbioru, a jest ich tysiące, Żabka, Fresh, inne sklepy, serwisy, które mają umowę z DHL. Wszystko jest elegancko wyjaśnione i tak proste, aby przekierować paczkę. Wystarczy tylko myśleć, mieć zorganizowane życie, pracę i odpowiedzialne podejście do życia, czasu i szacunku do czyjejś pracy i w końcu samego siebie.
    Sama korzystam z usług firm kurierskich, zamawiamy z synem naprawdę sporo z internetowych sklepów, szczególnie Zalando Longue; praktycznie nie ma nas w domu, praca, szkoła, rozwój, etc., ale wszystko robimy zdalnie, także przekierowywanie paczek, tym bardziej, że szczegolnie DHL ma super zaprojektowaną stronę i system przekierowań, więc wystarczy tylko trochę myśleć i ogarniac organizację życia i czasu. Naprawdę, nie bójmy się myśleć i korzystajmy z danych nam możliwośći, technologii, nie blokujmy rozwoju technologii swoim lenistwem i samoograniczaniem.

    • Zamów sobie meble, zapłać za transport 2x więcej ze względu na gabaryt i przekieruj do Żabki. Przekonasz się jak bardzo masz poukładane życie. ;)

  42. Ludzie to Idioci, wszyscy narzekają a nie mają pojęcia jak to wygląda ;) Przeciętny kurier ma około 200 paczek dziennie, powiedzmy jakieś 160 stopów. Przychodzi do pracy na godzinę 6 rano, z magazynu wyjedzie około 10, po 4 godzinach pracy na magazynie, a później (w zależności od rejonu) wychodzi przeciętnie 10-20 stopów na godzinę, więc jeżeli kogoś nie ma, albo ktoś nie odbiera telefonu to niech się nie dziwi że paczki nie ma. Tacy ludzie zapierdalają ponad etat, niektórzy 6-22, dojazdy na rejon, z rejonu, korki, to wszystko to czas. Komentować każdy potrafi, ja proponuje spróbować osobiście, i to najlepiej w firmę czerwono czarnej. Jest tam największy przemiał pracy, powodzenia !

  43. Wszystko zależy od człowieka, kuriera oraz odbiorcy. Sam wysyłam około
    100 paczek w miesiącu i problemy zawsze są z Pocztą Polską (zawsze nie
    polecam klientom nigdy, ale jak się upiera to potem, dzwoni z
    pretensjami, gdzie jest paczka itp.). Co do kurierów, którzy odbierają i przywożą paczki do mnie to super ludzie i kurier DHL oraz Pani z inPostu.
    .

  44. Niestety ta praca zmienia człowieka , jak zaczynałem pracę na kurierce w siudemce to byłem miły zawsze dzwoniłem itd. po 3 miesiącach pracy od 6 do 19, miałem przypadek że jeden Pan się bardzo wkurzył że nie przyjadę do niego po godzine 21. Gdy ci się trafi więcej takich klientów naprawdę to zmienia człowieka. A zaczęło się ich robocrobić coraz więcej, aż w końcu zacząłem być równie niemiły jak oni, dzięki temu przestałem mieć problemy z powodu niedoreczonych przesyłek. Niestety zauważyłem iż ludzie nie rozumieją że nie są jedynymi odbiorcami. Ponadto w artykule oznaczyliscie sytuację do których nie dojdzie bo nie ma nacisku wyobrażacie sobie ordynatora oddziału który wchodzi na salę operacyja i mówi do lekarza do zostaw bo masz tam do diagnozy klienta premium ? Albo sytuację gdzie lekarz was dokładnie nie bada bo ma na was 5min bo musi obsłużyć z góry narzucone ile ma mieć pacjentów. Fakt, faktem kurierzy są wulgarni i nie szanują paczek, ale to klienci tworzą właśnie tych potworów. Miałem klienta co 24 grudnia zapytał się czy mogę być u niego o godzinę 21, na odpowiedź że mam wigilię, odpowiedział że on zapłacił i mam mu tą paczkę przywieźć.

  45. Ale Kuba co cię tak przeraża czy bulwersuje?
    Kurierzy w trochę niewybrednych słowach wylali swoje żale i tyle. Goovnoburze zawsze wywołują emocje.
    Gdybyś się wczytał to wyłuskał byś z tych emocjonalnych wypowiedzi dość konkretne zarzuty wobec klientów. Przede wszystkim, że oczekują usługi za którą nie zapłacili.
    Stosując porównania, które jak widzę lubisz to klienci zachowują się tak:
    Wchodzisz do sklepu z butami i płacisz za chińskie trampki, a próbujesz wyjść z skórzanymi butami za pięć stów i jesteś oburzony, że ochrona cię zatrzymała

  46. Na całe szczęście za sprawą technologii za 10 lat ten chory, nierozwojowy, niewolniczy zawód przestanie mieć rację bytu. Skończą się wtedy płacze i chamstwo z obu stron.

  47. Jeśli ktoś zamawia paczek 1000 ( np z Ali ) a ich wartość jest niewielka to nie widzę niczego nadzywczajnego w tym że kurier przerzuci przez plot – zwlaszcza jeśli wie że tam nie ma zwierzat ani deszcz nie ma padać. Generalnie to duży problem jak sensownie to rozegrać bo ani klient nie musi na to specjalnie czekać a nawet przy nie najwyższych pensjach kurierów to czekanie więcej niż kilka minut na klienta nie wchodzi w grę.

  48. Kurier NIE jest jej prywatnym pracownikiem, ma dziesiątki innych klientów. Podejrzewam że o wiele sympatyczniejszych od niej i umiejacych współpracować w kwestii odbioru. Także nie dziwie mu sie, a komentarze jak najbardziej trafne. Pani chyba z branży bo taka nagonka, co?

  49. A ja zawsze nagrywam rozmowy, robie zdjecia, pisze reklamacje a na posesji mam monitoring. Z krainy wiecznego awiza ZAWSZE złamas przyniosł mi paczkę w zębach ;-) Dwa razy doprowadzilem, ze gnojow zwolnili. Teraz mnie juz pamietaja i jest dzien dobry, prosze, dziekuje i zawsze jest telefon ;-)

    Klienci nie dajcie sobie wejsc na glowe – dzwoncie, piszcie reklamacje, walczcie o swoje prawa. Kazdy powinien swoja prace wykonywac porzadnie albo wcale jak nie potrafi.

    • No ale w domu na paczkę czekasz … wtedy zero problemu. A jak Ciebie nie ma to awizo, i możesz sobie na Berdyczów pisać z pretensjami.

      Zwolnili kurierów z Twojego powodu? Wątpię. U mnie też odbiorca jakiś chwalił się, że zwolnił mojego kolegę, a my zwyczajnie zamieniliśmy się rejonami. Kurier który robi 95% skuteczności to dzisiaj skarb, i ten drobny odsetek roszczeniowców jest wykalkulowany przez same firmy i nie jest traktowany jak „target”. A skarga jest formą rozładowania emocji u klienta … słuchanie na infolini melodyjki przez pół godziny uspokaja … ;)

  50. u mnie priorytet zamówień jest taki: odbiór osobisty (bo więcej czasu niż w paczkomacie i sklep bezpośrednio odpowiada za stan przesyłki), paczkomat (jeśli coś jest bardzo tanie i/lub trwałe, a do punktu daleko to czasem zdecyduję się na paczkomat zamiast osobistego), inny sklep (nawet trochę drożej), poczta, kurier jak już się inaczej nie da

  51. Chętnie pokaże Panu „redaktorowi” wizję pracy kuriera od tej właściwej strony „dostarczania paczek” a nie bycia klientem i jaki to kurier zły . Jeżeli ma Pan odwagę, zapraszam na 3-4 dni jazdy z kurierem, wtedy możemy wrócić do tego artykułu i zobaczymy jak się zmieni …

  52. Komentarze kurierów rzeczywiście są przykre ale nie można wszystkich wsadzać do jednego wora. W moim regionie najgorzej się sprawuje DHL. Wynika to z faktu że rotacja pracowników jest tak duża że co tydzień widzę kogoś nowego. Nie dziwię się nikt nie chce robić za psie pieniądze. Każdy kurier ma płacone od doręczonej przesyłki a jak ma ich dziennie do rozwiezienia z 200 to oczywiste jest że będzie mu zależeć na jak najszybszym jej doręczeniu żeby nie wracać do domu z pracy dopiero o 19. Szanujmy się.

  53. Bardzo czesto wkurwiają mnie kurierzy inpost, mieszkam na 3 pietrze bez windy. Do moich drzwi prowadzi dokladnie 63 stopnie (liczylem) dzwoni domofonem przemiły pan kurier ze ma do mnie list/przesyłke, po czym czekam az zapuka do drzwi, a tu nic… Caly dzien ni „puk puk”. Okazuje sie ze z skrzynce lezy sobie awizo. Mysle skoro skurwielu dzwonisz do mnie domofonem i wiesz ze jem w domu a nie łaska dupy ruszyc do góry (a ze jestem osoba w półniepełnosprawna) to ja zejde do ciebie. Zamowilem paczke (malutką nie wazyla kilograma wiec ciezko nie mial) poczekałem na ławeczce przed blokiem otworzylem drzwi do kladki zeby nie musial dzwonic i czekalem. Wkoncu przybył mistrz kurierski. Poczekałem az wypisze awizo (a ze ze wszedlem za nim i nawet nie myslal zeby sprawdzic czy jestem w domu odrazu wyją juz wypisaną karteczke awizo i udał sie do wyjscia. Moje wkurwienie dosiegło granic wiec krótko kurier dostał ostry wpierdol. Wezwal policje na ktora z chęcią czekałem. Jakie bylo jego zdziwienie gdy policjantowi pokazalem awizo udowodniajac ze nie moglem go pobic bo mnie przeciez nie było. Gośc nawet skargi na mnie nie zlozyl bo policjant uswiadomil go ze sam dal mi idiota alibi….

  54. To może dodam kilka słów jak to wygląda od strony nadawcy paczek. Wysyłam ok 200-300 paczek przez DPD, DHL, Inpost i Geis. Okolice mniejszego miasta, więc kurier musi dojechać z magazynu ok 50 km po drodze rozwożąc paczki we wszystkich wioskach. Z obserwacji wynika, że DHL ma najgorsze warunki dla kurierów bo rotacja jest co max 3 miesiące. Po tym okresie większość się zwalnia, trwają poszukiwania nowego, a po małe paczki przyjeżdża winda paletowa. Generalnie problemem są ludzie, tak po jednej, jak i po drugiej stronie. Ostatnio regularnie mam problem z Geis. Po stronie odbiorców też różowo nie jest bo czasami dzwoni do mnie klient/klientka i pyta o której będzie u niej kurier, albo czy mam do niego nr telefonu. Część osób w ogóle nie wie na jakich zasadach to wszystko funkcjonuje. Z drugiej strony znam na prawdę ogarniętych kurierów, (np. z UPS), który obdzwaniał ludzi i pytał się czy jadą na zakupy i umawiał się na parkingach marketów :)

  55. Dlatego też, z uwagi na kompletną bezkarność takich kurierów, a także kompletną bezradność samej firmy (sytuacja, gdy „zginęła” moja paczka. Wszyscy rozkładają ręce, nic nie wiadomo) zrezygnowałem z usług kurierskich pod własny adres. Tylko parcelshopy i paczkomaty.

  56. Mi się zdarzyło, że raz mi wrzucił za płot, byłem w szoku ze rozp…. przesyłka leży, normalnie to dzwonią i przekazuja.

  57. Jestem bardzo cierpliwy ale ostatnio kurier jednej z firm przegial. Przesylka na adres firmy, jest tam ktos 24/7. W serwisie firmy dziwny wpis o niezaplaceniu za paczke. Tak sie zlozylo, ze kolejna proba doreczenie nastapila po tygodniu (dokladnie 8 dnia od nadania). Kurier najpierw zapytal, gdzie jest firma do ktorej ma dostarczyc, a pozniej sie upieral ze tu byl ale nikt nie odebral. No to w koncu wie gdzie jest, czy przywozi pierwszy raz? Zaraz po odebraniu przesylki zlozylem na delikwenta oficjalna skarge. Pierwszy raz w zyciu, bo naprawde wiele moge zrozumiec ale takiej bezczelnosci tolerowac nie bede.

  58. Problem z mentalnością kurierów. Ale ja tu też widzę ewidentny problem z kierownictwem firm kurierskich, przede wszystkim to kierownictwo jakoś nie robi wrażenia zbyt bystrego i zaangażowanego.
    Kurier to tylko pracownik, robi co mu z góry każą. To przede wszystkim firma, kierownictwo, powinno opracować szczegółowe procedury dostarczania paczek, aby kurier nie męczył się z klientem, tylko dokładnie wiedział co ma robić w danej sytuacji. I kurierzy powinni zostać w tym zakresie przeszkoleni od razu po przyjęciu do pracy. Za dużo samowoli, podczas gdy poszczególne przypadki wpisują się w pewne ogólne schematy, np.:
    – W firmach ma kto odebrać rano, podczas gdy w mieszkaniach prywatnych zazwyczaj wieczorem, więc klient przy składaniu zamówienia powinien mieć opcję wyboru dostawy w dzień lub wieczorem.
    – Co z paczką ma zrobić kurier, kiedy nikt nie otwiera drzwi.
    – Co w przypadku kiedy klient nie chce podpisać.
    – Co w przypadku kiedy klient chce rozpakować przy osobie kuriera.
    – Co w przypadku kiedy klient nie odbiera telefonu.
    – Sposoby powiadomienia klienta o dacie i orientacyjnym czasie dostarczenia paczki, możliwość zmiany czasu przez klienta przed doręczeniem.
    – Ewentualne ustanowienie punktów odbioru awizowanych paczek na każdym osiedlu.
    Itd. itp.
    Tutaj kierownictwo musi patrzeć zarówno oczami klientów, jak i oczami kurierów, żeby nie wydawać jakiś absurdalnych i nieżyciowych poleceń. Sam kurier powinien mieć jasne procedury co w danym przypadku robić. A teraz wygląda na sytuację, jakby przyjmowali do pracy jak leci, wrzucali im do samochodów paczki i mają być danego dnia rozwiezione, przełożonego nie obchodzi jak byle by cyferki się zgadzały. Totalna amatorszczyzna w wykonaniu firm, które przecież często mają długoletnią tradycję na rynku.

  59. Mogla przeciez wziac paczke i zlozyc reklamacje na niedostarczenie paczki. Wtedy Zalando by jej pieniadze zwrocilo albo nowa kurtke wyslalo. Jesli kurier to samo by zrobil, to jeszcze raz ten sam schemat. Kurteczke na allegro a kurier by sie moze w koncu nauczyl. Chociaz po komentarzach watpie.

  60. Tak na prawdę problem jak zwykle rozbija się o nasze dupne sądownictwo. Jak by jedna firma z drugą zapłaciła po kilka lub kilkanaście tysięcy kary, za niedostarczone lub uszkodzone paczki. To problem kurierów szybko by się rozwiązał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *